Kentucky vs Poker: do przerwy 0:0
Gubernator stanu Kentucky Steve Beshear podjął śmiałą decyzję, mającą na celu zablokowanie 141 witryn internetowych związanych z hazardem online.
Do witryn znajdujących się na celowniku śmiałego gubernatora znajdują się takie tuzy pokera jak Full Tilt Poker, czy PokerStars. Oczywiście spotkało się to ze zdecydowanym sprzeciwem ze strony właścicieli tych domen. Sprawa znalazła swój finał w sądzie. Decyzja ma zapaść do 15 października, ze względu na skomplikowany charakter. Sędzia stwierdził, że potrzebuje jeszcze kilku dni, by móc przemyśleć całą sprawę. Nietrudno zgadnąć, że osoby pokrzywdzone tymi regulacjami zdołały zgromadzić najlepszych prawników, byleby tylko uniknąć niekorzystnego dla siebie wyroku.
Wtorkowe przesłuchanie musiało przypominać więc najlepsze filmy prawnicze. Zażartym dyskusjom przysłuchiwali się również przedstawiciele Poker Players Alliance i Interactive Media Entertainment & Gaming Association.
Kto wie, może za jakiś czas doczekamy się ekranizacji pod tytułem: "1 przeciwko 141". Na tymże posiedzieniu padały bardzo ciekawe argumenty, dla tego część z nich postanowiliśmy przytoczyć. Jakie jest Wasze zdanie na temat tego?
Czy elementy związane z umiejętnościami nie wykluczają pokera z niechlubnego grona gier losowych?
Padały również kwestie zasadnicze:
Czy Domena internetowa może być traktowana jako narzędzie służące do hazardu, ponieważ to właśnie było podstawą oskarżenia.
Czy prawo stanu Kentucky w ogóle zabrania internetowego hazardu.
Czy Kentuck, albo którykolwiek stan może nakładać restrykcję na strony internetowe związane z międzynarodowym biznesem, ponieważ leży to zazwyczaj w kwestii kompetencji rządu federalnego.
Okazało się, że w USA również istnieje lobbing:
Czy wysiłki gubernatora Besheara, który przyznał, że jego działania mają na celu wspieranie lobby wyścigów konnych i kasyn offline nie łamią zasad wolnego rynku.
I powód typowo amerykański, na który kochają się powoływać:
Czy ograniczanie dostępu do witryn internetowych, nie łamie pierwszej poprawki do konstytucji i zasad wolności słowa.
Wystarczy, że sędzia uzna chociażby jedno z powyższych zagadnień za słuszne, a działania gubernatora skończą się fiaskiem. W przeciwnym wypadku sytuacja wciąż nie będzie jednak jednoznaczna. Witryny zarejestrowane w USA, napotkają na poważny problem, nie mogąc sobie pozwolić na ignorowanie prawa. To właśnie zapowiedzieli właściciele tych stron, które zostały zarejestrowane poza granicami kraju.
Swój protest zgłosiła również Kahnawake Gaming Commission, to jest komisja, która licencjonuje uczciwość hazardu online. Jest to bardzo ciekawa firma, która została założona przez Indian i opowiem o niej w następnym newsie. Jej właściciele nie raczyli nawet wysłać swojego obserwatora, uznając cały protest za farsę. Wystosowali za to bardzo ostrą notę protestacyjną:
(...) Jest to idealny przykład działania osób, które nie mają pojęcia o możliwych skutkach swojej działalności (...) Bądź pewien, że będziemy bronić jurysdykcji i niezawisłości Kahnawàke Gaming Commission.
Pozostaje mieć tylko nadzieję, że Indianie nie wypowiadają słów na wiatr, i że będą gotowi zedrzeć skalpy w obronie swojego zysku.
Przeczytaj również fragment blogu Xantosa na ten temat: