"Jesteśmy pasjonatami pokera i naszych klientów" David Carrion
Rozmawiamy z Dyrektorem Marketingu PokerStars Davidem Carrionem o promowaniu PSPC, możliwościach kwalifikacji i konkurowaniu z partypoker.

Jak trudno jest skupiać ciągłą uwagę na promocji, która trwa cały rok, takiej jak PSPC?
David Carrion: Są ludzie, którzy przez cały rok żyją wygraniem Platinum Pass i taki był główny cel ten promocji. W pierwszej części roku skupiliśmy się na przesłaniu do pokerowej społeczności informacji, że PSPC w ogóle istnieje i to moim zdaniem okazało się dużym sukcesem. Drugą część poświęcimy na przybliżanie historii ludzi, którym udało się ją zdobyć. To jest nasze przesłanie: dać ludziom szansę na zmianę swojego życia. Będziemy przedstawiać te historie, żeby wszyscy mogli zobaczyć ludzki aspekt w pokerze.
Wydaje mi się, że najbardziej marketingowe historie towarzyszące PSPC wypłyną już w trakcie trwania eventu. Planujecie kontynuować promocję w następnych latach czy to tylko jednorazowy strzał?
David Carrion: Trudno jest na ten moment odpowiedzieć. W jeden rok nie da się zbudować prestiżu turnieju. Mamy jednak swoją wizję. Chcemy sprawdzić, czy naprawdę jesteśmy w stanie zapewnić graczom niezapomniane pokerowe doświadczenia, które zostaną z nimi na całe życie.
Czy oprawa medialna tego wydarzenia będzie różniła się czymś od tego, co dobrze znamy już z EPT?
David Carrion: PSPC da nam wiele fantastycznych historii. Z punktu widzenia konsumenta będzie dużo bogatsza, ponieważ będziemy poświęcać więcej czasu pojedynczym graczom, z którymi można się identyfikować. Nie jest to jednak takie proste, ponieważ istotą turniejów pokerowych jest to, że w każdym momencie ktoś może odpaść.
Na PSPC zawczasu przygotujemy bardzo dużo materiałów, tak by zbudować angażującą narrację. Ludzie będą wiedzieli bardzo dużo o graczach, zanim ci w ogóle zasiądą do stołów. Programy takie jak "The Great British Bake-off" (w Polsce "Bake Off - Ale ciacho!") odnoszą sukces, ze względu na eksponowanie indywidualności. Ryzykujemy tu sporo, ale widzimy potencjał na produkcję najwyższej jakości.
"Będą bezpośrednie satelity"

Promocje Platinum Pass Adventure są pierwszymi, w których gracz z niskich stawek może za darmo zdobyć wejściówkę. Nie musi nawet wygrywać loterii, jaką są turnieje shootout. Czy zobaczymy więcej dróg kwalifikacji tego typu?
David Carrion: Poprzez PSPC chcemy osiągnąć kilka konkretnych rzeczy. Jedną z nich jest danie dobrym graczom szansy na wygranie wejściówki poprzez zrobienie czegoś trudnego. Czegoś, do czego inni również mogą aspirować. To jest value, które oferujemy danej grupie graczy, których wcześniej nie nagradzaliśmy być może wystarczająco.
Chcialiśmy dać szansę wskoczenia na wyższy poziom ludziom, którzy mają czas i chcą się zaangażować. Wchodzimy w etap, na którym do zdobycia wejściówki wystarczy tylko być fanem pokera. Nie zabraknie jednak promocji także stricte pokerowych, jak wyścigi rake'u, w których ludzie, grając więcej, będą zwiększać swoje szanse.
Czy przewidujecie organizowanie do tego eventu bezpośrednich satelit za gotówkę?
David Carrion: Kilka będzie na pewno, jednak nie za wiele, ze względu na cenę. Trudno powiedzieć, ponieważ nigdy wcześniej tego nie robiliśmy, nie organizowaliśmy satelity online do eventu z wpisowym 25 000 $. Z naszego doświadczenia wynika, że zainteresowanie satelitami jest tym większe, im bliżej jest to startu eventu. Myślę, że gracze sami powiedzą nam, jak wiele takich satelit chcą, poprzez liczbę rejestracji. Planujemy to na listopad, ale nie spodziewałbym się turniejów, w których gwarantowane byłoby 100 pakietów.
"PSPC to odpowiedź na krytykę tych, którzy kwestionowali naszą pasję"

Czy spodziewacie się już, ile osób może wziąć udział w tym turnieju?
David Carrion: Nie mamy szczególnych oczekiwań. Nie bez powodu nazywamy to mistrzostwami graczy, bez względu na to, czy będzie ich 500, 700 czy 1000. To na czym mi naprawdę zależy to przeświadczenie, że gracze biorący w nim udział, chcieli tu zagrać bardziej, niż w jakimkolwiek innym turnieju wcześniej. Chciałbym, żeby ludzie, którzy grają turnieje z wpisowym 5000 $ czy 10 000 $, zrobili wszystko co w ich mocy, aby zagrać w PSPC. Jeśli nam się to uda, będziemy szczęśliwi.
W ostatnim roku partypoker odniosło duży sukces ze swoim eventem live, czy to jest wasza odpowiedź?
David Carrion: Nie. Oczywiście, kiedy masz konkurencję starasz się bardziej, jednak nie dlatego zrodził się pomysł na ten turniej. Jak wielu ludzi odwiedza te duże turnieje na żywo sponsorowane przez internetowe roomy? To bardzo niewielka część pokerowej społeczności. Ci gracze nie oddają cech przeciętnego pokerzysty. Oni są elitą.
Zadaliśmy sobie pytanie, jaką wartościową propozycję możemy przedstawić wszystkim? Byliśmy krytykowani za brak pasji względem gry i naszych klientów, a PSPC jest odpowiedzią na te zarzuty.
Co będzie dla Pana sukcesem, jeśli chodzi o ten event?
David Carrion: Stworzenie czegoś ekscytującego, także dla graczy z USA. Stworzyliśmy całą kampanię, której twarzą będzie Chris Moneymaker, dzięki czemu więcej ludzi w tamtym regionie usłyszy o turnieju, będzie miało szansę wygrania wejściówki i podążenia drogą Chrisa. Kiedy już uda nam się scalić całą pokerową społeczność – czy to przez grę, czy przez jej oglądanie – to będzie cechować turniej, który gracze docenią. Jeśli dajemy finansowe value tym, którzy grają, niesamowite przeżycia dla tych, którzy się zakwalifikują, to zainspirujemy w ten sposób pokerowy świat.
Próbujesz się zakwalifikować na PSPC? Daj nam znać w komentarzu: