Jednolite prawo w UE, Niemcy na celowniku
European Gaming and Betting Association podejmuje działania mające wywrzeć presję na Komisji Europejskiej. Ma to związek ze zbliżającym się ogłoszeniem planu regulacji hazardu online w Unii Europejskiej. Na tapecie znalazły się niemieckie przepisy dotyczące gry w sieci.
Niedawno pisaliśmy o nadchodzącym wystąpieniu Michela Barniera, unijnego komisarza ds. rynku wewnętrznego i usług. Europejskie stowarzysznie zrzeszające firmy oferujące gry i zakłady bukmacherskie wykorzystuje pozostały czas do lobbowania. EGBA liczy, że uda się przekonać Komisję Europejską do prawnego ujednolicenia rynku.
"Zatrzymać rozdrabnianie rynku i chronić konsumentów"
To główne hasło stowarzyszenia, którego członkami są między innymi BetClic, bwin.party i Unibet. EGBA, ustami Sigrid Ligné (Sekretarz Generalny organizacji) mówi: "Ubolewamy nad dzisiejszą sytuacją, w której mamy do czynienia z 27 mini-rynkami hazardowymi w Europie".
![]() |
|
Zdaniem European Gaming and Betting Association, plan Unii Europejskiej, który ma zostać ogłoszony w przyszłym tygodniu, powinien zawierać przede wszystkim propozycje ujednolicenia przepisów w całej Wspólnocie. UE miałaby wypracować wspólne standardy w dziedzinach:
- Ochrony konsumentów ze szczególnym uwzględnieniem dzieci. EGBA podkreśla, że przepisy niektórych państw członkowskich, które zamykają swoje drzwi przed ogólne akceptowanymi operatorami, wpychają obywateli w ramiona stron hazardowych działających nielegalnie.
- Rozwiazań technicznych, narzędzi sprawozdawczych.
- Wymagań licencyjnych. Potrzebny jest przejrzysty system dopuszczania operatorów do unijnego rynku i wydawania im odpowiednich zezwoleń na prowadzenie działalności.
Ponownie Sekretarz Generalny EGBA: "Aktywność Komisji Europejskiej na rynku hazardowym jest teraz pilna i uzasadniona bardziej niż kiedykolwiek". Sigrid Ligné zwraca uwagę, że wiele państw członkowskich wprowadziło własne przepisy hazardowe nie oglądając się na Wspólnotę. W wielu przypadkach zgodność tych regulacji z prawem UE jest wysoce wątpliwa. W dziewięciu wykazano wręcz naruszenie prawa europejskiego. Skargi na przepisy (także polskie) tkwiły jednak przez długi czas w zawieszeniu. Dlatego zachodzi potrzeba podjęcia działań ze strony organu wykonawczego Unii Europejskiej.
Niemieckie prawo także do poprawki
European Gaming and Betting Association złożyło w tym tygodniu oficjalne zażalenie do Komisji Europejskiej. Jego przedmiotem są niemieckie przepisy hazardowe: "Apelujemy, by Komisja zajęła się naszą skargą w trybie pilnym, ponieważ Niemcy są właśnie w trakcie procesu przydzielania licencji. Dzieje się to na podstawie bardzo kontrowersyjnych procedur, które stoją w sprzeczności z przyświecającą UE ideą wolnego, sprawiedliwego i transparentnego rynku, na którym każdy może przedstawić swoją ofertę".
EGBA zarzuca niemieckiemu prawu sprzeczność z Traktatami Europejskimi. Zadaniem unijnego komisarza ds. rynku wewnętrznego i usług jest dbanie o to, by europejski rynek był wolny i pozbawiony barier handlowych. Zgodnie z traktatami każdy unijny przedsiębiorca powinien mieć możliwość swobodnego prowadzenia swojej działalności na terenie całej Unii. Niemieckie prawo, przyjęte już w 15. z 16. landów, narusza tę zasadę. Ogranicza ono bowiem liczbę licencji wydawanych na prowadzenie zakładów sportowych i faworyzuje lokalne firmy. Delegalizuje natomiast całkowicie pokera online.
Czas złożenia skargi nie jest przypadkowy. Bo chociaż jeszcze wiele wody w Renie upłynie zanim zapadną jakiekolwiek werdykty w sprawie zażalenia (o zmianie przepisów nie wspominając), to takie wywieranie presji przez EGBA jest potrzebne, by ruszyć tryby biurokratycznej unijnej maszyny. Stowarzyszenie chce jak najdobitniej uzmysłowić Komisji Europejskiej potrzebę podjęcia działań.
Cel - wspólny europejski rynek
Według propozycji European Gaming and Betting Association, Unia Europejska powinna zmierzać do stworzenia ujednoliconego rynku hazardowego, a co za tym idzie wspólnej puli europejskich graczy. Sigrid Ligné pyta retorycznie: "Czy Komisja Europejska może ignorować problemy przemysłu online, którego wartość, według prognoz, wzrośnie z 8,5 mld € w 2010 do 13 mld € w 2015 roku"? Co ciekawe, wydaje się, że EGBA ma w tej kwestii wpływowego sprzymierzeńca w osobie unijnego komisarza, Michela Barniera.
Barnier swoimi wypowiedziami daje do zrozumienia, że podziela pogląd EGBA. Odwiesił on nawet postępowania wyjaśniające w kwestii wspominanych dziewięciu skarg na przepisy hazardowe w poszczególnych krajach. Komisarz ma wkrótce opublikować "Plan Komunikacji i Działania".
Unia Europejska to wiele różnych interesów i odmiennych punktów widzenia. Zanosi się na długą debatę, ale powstanie jednego, uregulowanego rynku wydaje się być nieuniknione. Chociaż wzdrygamy się, gdy słyszymy, że poker wpisuję się w branżę hazardową, to prawda jest taka, że tylko wspólne działanie pozwoli osiągnąć jakiekolwiek rezultaty.
by kennajj
