Zaktualizowano 03 mar 26 przez

Jak Jaime Staples schudł prawie 45 kilogramów

Z czołowym streamerem Teamu PokerStars rozmawiamy o tym, jak udało mu się osiągnąć tak imponujący wynik.





W ubiegłym roku Jaime Staples i jego brat Matt założyli się z Billem Perkinsem o 150 000 $, że waga Jaime'ego (wtedy 137,5 kg) w ciągu roku będzie różnić się nie więcej niż 1 funt(0,45 kg) od wagi Matta (wtedy 59 kg). W ubiegłym tygodniu Jaime ważył już zaledwie 96 kg, podczas gdy Matt przytył i gdy staje na wadze, ta wskazuje 81,5 kg. Do rozstrzygnięcia zakładu pozostały dwa miesiące, a my postanowiliśmy zapytać Jaime'ego o jego fantastyczny progres.

Ok, to będzie niezręczny początek. Moja żona po obejrzeniu twoich najnowszych zdjęć stwierdziła, że jesteś całkiem seksowny.

Jaime Staples: (śmiech) To bardzo miły komplement, dobrze słyszeć takie rzeczy.

Od momentu dołączenia do PokerStars bardzo przybrałeś na wadze. Możesz powiedzieć, co było tego przyczyną?

Jaime Staples: To nie jest dla mnie coś nowego, przez całe życie się z tym zmagam. Zawsze traktowałem jedzenie jako ucieczkę od stresu, albo nieodłączny element celebracji wszelkich sukcesów. Kiedy odkryłem możliwość streamowania, kompletnie w tym odpłynąłem, robiłem to codziennie, godzinami i działało to na podobnej zasadzie uzależnienia.

Myślisz, że streamowanie pokerowych turniejów, czyli zwykłe, wielogodzinne siedzenie też odegrało tu swoją rolę?

Jaime Staples: To jak każda praca biurowa, tylko może nieco trudniejsza, bo wykonujesz ją z domu. Nie spala się w ten sposób kalorii, ale tak naprawdę to tylko wymówka. Mógłbym zachować zdrową sylwetkę, gdybym ćwiczył raptem dwa razy w tygodniu, to jest do zrobienia, po prostu nie miałem wtedy do tego głowy. Poker nie pomaga, ale na pewno nie można go traktować jako główną przyczynę.

Jaime Staples weight loss
Przed i po

"Zrozumienie makroskładników zmieniło wszystko"

Jaime Staples 2018
"Nie wykorzystuję pokera jako wymówki"

Na pewno trzeba było włożyć sporo pracy, by osiągnąć takie efekty. Czy są jakieś z pozoru niestotne nawyki, które też odegrały znaczącą rolę?

Jaime Staples: Zrozumienie makroskładników (białka, węglowodany i tłuszcze), a potem odpowiednie zarządzanie nimi w diecie, zmieniło wszystko. To coś, z czym każda grubsza osoba miała kiedś do czynienia, świadomość tego, ile kalorii dziennie jest nam porzebne do funkcjonowania. Dowiedziałem się co robić, by mieć uczucie sytości, jednocześnie nie zaburzając diety. Wcześniej, gdy zrobiłem jakiś błąd, na przykład zjadłem pizzę, nie wiedziałem jak bardzo złe było to dla mnie, zdawałem sobie tylko sprawę, że to niezdrowe. Jeśli ma się już pojęcie o bilansowaniu diety, to wie się, że taki błąd kosztuje od 1000 do 4000 dodatkowych kalorii. Wciąż mam ochotę podejmować złe wybory, ale teraz wiem już, jak złe one są.

Jak oprzeć się pokusie, kiedy podczas pokerowych podróży nie zawsze masz możliwość przygotowania własnych posiłków?

Jaime Staples: Mam świadomość, jaki jest mój cel. Za 150 000 $ muszę znaleźć się w "odległości" niecałego 0,5 kg od mojego brata. Kiedy zna się tylko drogę, ale nie ma się chęci bycia zdrowszym, łatwo zaprzepaścić wysiłek. Większość restauracji oferuje naprawdę wartościowe jedzenie, jak na przykład kurczak z grillowanymi warzywami. To niesamowite, jak wiele kurczaka i warzyw można zjeść, nie przekraczając dziennego limitu kalorycznego.

Jest wiele oczywistych zalet utraty wagi, ale czy mógłbyś wymienić jakieś mniej doceniane, które także są bardzo istotne?

Jaime Staples: Zmienia się wiele małych rzeczy, z których chudzi ludzie nie zdają sobie sprawy. Kiedy chodzę ulicą wciąż trzymam ręce nienaturalnie szeroko, bo jestem do tego przyzwyczajony, ale jednocześnie zostawiam też zdecydowanie zbyt dużo miejsca ludziom w przejściach, bo przecież zawsze byłem szerszy i zajmowałem go więcej. Wyglądam teraz zupełnie normalnie, a to zmieniło też sposób, w jaki reaguje na mnie świat. Łatwiej mi nawiązywać kontakt wzrokowy na ulicy. Wcześniej ludzie z grzeczności odwracali wzrok, żeby niczego nie insynuować. Teraz dużo bardziej czuję się pełnoprawną częścią społeczeństwa.

"Po tym challenge'u postawię sobie nowy cel"

Jaime Staples and Matt Staples
Jaime i jego brat Matt przed challenge'em

Co powiedziałbyś ludziom, którzy walczą ze swoją otyłością, a nie mają motywatora w postaci 150 000 $?

Jaime Staples: Zdecydowanie muszę podziękować Billowi Perkinsowi. Miałem wiele okazji, by podjąć się takiego wyzwania, ale dopiero ten zakład zmotywował mnie, by dowiedzieć się, jak do tego podejść. Od jakiegoś czasu w ogóle nie myślę o pieniądzach, tylko o wyzwaniu. To nie te 75 000 $, które możemy wygrać z bratem, mnie motywuje. Po prostu chcę coś udowodnić wielu ludziom, którzy sądzą, że to niemożliwe. Zdaję sobie sprawę z tego, że jestem w uprzywilejowanej pozycji, bo ten zakład mnie napędza, ale tak naprawdę każdy może osiągnąć to samo.

Możliwe, że najważniejszym pytaniem będzie poruszenie kwestii twojej wagi po zakończeniu zakładu. Co się stanie, kiedy nie będzie miał już tego motywatora?

Jaime Staples: Myślałem trochę o tym i sam do końca jeszcze nie wiem. Spodziewam się, że przez pierwsze tygodnie po rozstrzygnięciu sięgnę po dania, za którymi bardzo się stęskniłem, jak pizza czy makarony. Nie będę się obżerał, ale pozwolę sobie na lekką nadwyżkę kaloryczną i przybranie tych 2-3 kilogramów. Potem jednak będę chciał postawić sobie nowy cel, wciąż związany z fizycznością. Zbudowanie siły lub wytrzymałości, może bieganie. Fajnie byłoby mieć cel, który pociągnąłby tę ciężką pracę dalej. Jeśli chodzi o zakład, to myślę, że nam się uda. Trwa to już 10 miesięcy, przywykłem do pewnych rzeczy. Nie jest tak, że potem zerwę postanowienia i powrócą wszystkie stare nawyki. Myślę że dostałem lekcję, której nie mogę już zapomnieć, przekroczyłem pewien most świadomości tego, które wybory żywieniowe są dla mnie dobre, a które złe.

Czy Jaime i Matt wygrają ten zakład? Daj znać co o tym myślisz w komentarzu: