Hiszpania i Francja połączą pule graczy?
Jednostki regulujące z Hiszpanii i Francji doszły do porozumienia i są gotowe podpisać umowę dotyczącą dwustronnej wymiany informacji. To zbliża graczy z obu krajów do możliwości zasiadania przy jednym wirtualnym stoliku.
Okazuje się, że legalizacja pokera w internecie na niekorzystnych zasadach wpływa na brak zainteresowania grą bardziej niż całkowity zakaz. Zamykanie rynków pokerowych odbija się czkawką tym, którzy zdecydowali się na takie rozwiązanie. Dlatego trwa intensywne poszukiwanie nowych pomysłów i zmian w przepisach.
Klub samowykluczonych
Pierwsi byli Włosi. Wstąpili do klubu uregulowanych, acz odizolowanych rynków w 2009 roku. I chociaż ta decyzja wydatnie wpłynęła na zmniejszenie się liczby graczy, znaleźli naśladowców w postaci Francuzów. Gracze znad Sekwany dołączyli do klubu w połowie 2010 roku. W czerwcu bieżącego roku, nie wyciągając wniosków z doświadczeń poprzedników, we wspólnocie samowykluczonych znaleźli się Hiszpanie.
W ten sposób mieliśmy trzy państwa z uregulowanymi przepisami, przejrzystymi podatkami, wydzielonymi pulami graczy i... świecącymi pustkami poker roomami. O problemach tych pisaliśmy szerzej tutaj. Francja, Hiszpania i Włochy zaczęły poszukiwać rozwiązań niekorzystnej sytuacji.
Trzy miesiące temu, na spotkaniu regulatorów w Barcelonie rozpoczęto rozmowy na temat możliwości połączenia i przepływu graczy między zamkniętymi rynkami. Wyniki rozmów podsumowaliśmy w tym newsie. Kolejne spotkanie zostało zaplanowane na grudzień, ale nie oznacza to, że w sprawie porozumienia nic nie dzieje się w międzyczasie.
Bo do tanga trzeba... trojga?
![]() |
|
| Jest szansa, że Hiszpanie, Francuzi i Włosi połowią we wspólnym stawie. |
Jeszcze w lipcu Enrique Alejo, dyrektor generalny DGOJ (hiszpańska jednostka regulująca), mówił: "Francja jest pozytywnie nastawiona, ale wykazuje mniej chęci". Więcej zaangażowania do połączenia rynków pokerowych, wykazywali natomiast Włosi, o czym już was informowaliśmy.
Być może słowa Alejo wpłynęły jednak mobilizująco na stronę francuską, ponieważ wiadomo już, że DGOJ i jego odpowiednik - ARJEL - są gotowe podpisać umowę, która zacieśni współpracę i umożliwi wymianę informacji na temat uregulowań hazardu w internecie. Krok po kroku, Hiszpanie i Francuzi zbliżają się więc do połączenia puli graczy.
Takie dwustronne umowy umożliwiają wymianę doświadczeń z zakresu funkcjonowania przepisów dotyczących pokera online. Stwarzają także szansę do współdziałania w takich kwestiach, jak ochrona graczy, bezpieczeństwo i ściganie oraz eliminowanie nielicencjonowanych operatorów.
Wydaje się, że ewentualne połączenie rynków pokera online i stworzenie wspólnej puli graczy może okazać się kluczowe dla wskrzeszenia zainteresowania pokerzystów. Praktyka pokazuje, że to właśnie poker cierpi najbardziej od izolacji z międzynarodowego rynku. Przykłady Francji i Włoch dowodzą, że dochody z hazardu w internecie rosną, przy jednoczesnym systematycznym spadku trafficu na stronach pokerowych. Internetowy poker jest wrażliwy na segregacje, ograniczenie dostępności gier i wysokie opodatkowanie.
Porozumienie hiszpańsko-francuskie, wraz z ożywioną współpracą hiszpańsko-włoską, może zwiastować podpisanie trójstronnej umowy. Czy w niedalekiej przyszłości Hiszpanie, Francuzi i Włosi zagrają razem?
by kennajj
