„Gaming jest dobry, hazard jest zły” – mówi premier Indii
Promyk nadziei dla pokerzystów w Indiach, gdyż Narendra Modi zasugerował, że zakaz hazardu w tym kraju może obejmować wyjątki dla gier wymagających umiejętności.

Premier Indii Narendra Modi wyznaczył wyraźną granicę między grami online a hazardem, mówiąc: „Gaming nie jest zły; hazard jest”.
Ma to związek z zakazem gier na prawdziwe pieniądze w Indiach, który wszedł w życie w zeszłym miesiącu. Moment ten został przez pokerzystów w kraju określony mianem „Czarnego Piątku Indii”.
Słowa Modiego, cytowane przez wiele indyjskich serwisów biznesowych, podkreślały, że nie każda aktywność online powinna być traktowana jednakowo. W tym kontekście gaming oznacza formaty oparte na umiejętnościach, takie jak (oby) poker, podczas gdy hazard obejmuje zakłady pieniężne na wyniki w dużej mierze determinowane przez przypadek. Premier wyraził poparcie dla ram prawnych, które rozróżniają te dwie sfery i koncentrują się na ochronie nieletnich oraz osób podatnych na uzależnienia.
Gaming kontra hazard

To bardzo pozytywna wiadomość dla wielu operatorów w Indiach, którzy już złożyli petycje o rozróżnienie gamingu i hazardu. Dotyczy to operatorów, takich jak A23, którzy oferują gry oparte na umiejętnościach.
Dla innych może być jednak za późno. Informowaliśmy już w tym tygodniu, że w wyniku zakazu Mobile Premier League ogłosiło zwolnienie 60% swojej krajowej siły roboczej w Indiach.
Temat ochrony młodych osób w kontekście treści hazardowych pojawia się coraz częściej również w innych miejscach. W tym tygodniu dwóch fińskich influencerów zostało ukaranych grzywną za promowanie nieregulowanych treści hazardowych, a GambleAware ujawniło, że zaangażowanie celebrytów w promocję hazardu zwiększa zainteresowanie hazardem wśród dzieci.