EPT Warsaw - dzień 2
Stawka skrócona do zaledwie 55 graczy, w czołówce znalazł się Polak Piotr 'Fiszunio' Kiliński!
Do
Casino Poland w Hyatt Regency w Warszawie powróciło 148 graczy,
którzy przetrwali trudy pierwszego dnia turnieju. W stawce znalazła
się spora ilość naszych graczy, co dawało nadzieję, na dobre
wyniki pod koniec dnia. Faktycznie nadzieje nie okazały się płonne.
Do trzeciego dnia walki awansowało aż sześciu naszych naszych,
czyli 10 % wszystkich, którzy liczyli się w walce o kasę w tym
evencie.
Stawka
skróciła się o 93 looserów, co znacznie przybliżyło nas do
kasy. Po rozdaniu ostatniego handa na placu boju pozostało już
tylko 55 graczy. Na samym szczycie znalazł się Kanadyjczyk Clayton
Mozdzen, który zakończył walkę ze stackiem wysokim na 332 300.
Tuż za nim uplasował się leader po pierwszym dniu Carter Phillips,
który miał na swoim koncie 299 800. Najniższy stopień podium był
natomiast zarezerwowany dla Polaka Piotra Fiszunio Kilińskiego,
który po wygraniu ogromnego pota na koniec dnia zgromadził 275 200.
Z Polaków do trzeciego dnia awansowali jeszcze: Wojtek Polak
ze stackiem 108 400, Jeremi Stępiński, który podwoił się na
koniec dnia kosztem Dario Minieriego i uzbierał 88 200, Łukasz
Wasek mający na koncie 53 400, Tomek Toms0n Krzesiński,
który miał 45 900 oraz najkrótszy w całej stawce Artur Wilczyński
z zaledwie 13 900 w stacku. Występ Artura zwraca na uwagę, ponieważ
ten gracz zakwalifikował się do EPT Warsaw z freerolla na
PokerStars.
| PokerStars.com European Poker Tour Warszawa MAIN EVENT - DZIEŃ 2 Wystartowało: 148 Pozostało: 55 Wpisowe: 23 500 zł + 1500 zł |
Rozpoczęli
przy 8. poziomie stawek w ciemno 400 / 800 i ante 75. Już na starcie
okrótnie przyfarcił Shaun Deeb, który podwoił swój stan
posiadania ze zdominowaną ręką. Shaun wszedł all-in przed flopem
z
i dostał sprawdzenie od Miahiego Manole, który pokazał
lepsze
. Na pierwszych trzech streetach pokazały się
,
które dały masę outów Deebowi do nut flusha. Faktycznie nutowy
kolor uzupełnił się już na turnie, gdzie spadł , natomiast
wyłożenie na ostatnim streecie nie miało totalnie żadnego
znaczenia, ponieważ Manole był już drawing dead. Po tym rozdaniu
Deeb zdublował się do 45 000, natomiast Manole spadł do 61 000.
Niezbyt
dobrze dzień rozpoczął się dla Claytona Mozdzena, który podwoił
Oscara Linda. Wszystko rozegrało się na flopie
. W pocie
znajdowało się już około 16 000, kiedy Lind zagrał check do
Mozdzena, a ten uraczył go betem w wysokości 10 150. Oscar długo
się nie zastanawiał i wszedł all-in za około 25 000. Mozdzen
tylko na to czekał, ponieważ w jego ręce kryły się
z
second parą i potężnym combo drawem do flusha oraz open ended do
straighta. Lind miał natomiast
z top parą, która musiała
się bronić przed milionami outów rywala. Gdy na turnie pokazała
się , Mozdzen złapał drugą parę i wydawało się było, że to
już koniec dla Linda w tym turnieju. Jednakże na riverze krupier
pokazał bardzo niemiłego , który dał dwie pary również
Oscarowi i ten podwoił stan posiadania do około 60 000. Mozdzen
natomiast spadł do około 70 000.
Bardzo
pechowo skończył jeden z naszych graczy Rafał Arendt. Najpierw
przegrał z runner runner flushem wielką pulę i w końcu trzeba
było się all-inować. W jednej z kolejnych rąk odkrył u siebie
cowboye
i po open raise Mamouniego Smaina za 2000 z middle
position, Rafał wszedł all-in za 9975 siedząc na buttonie. Smain
po chwili sprawdził i pokazał zdominowane
. Wszystko zaczęło
się już kiełbasić, gdy na pierwszych trzech streetach krupier
wyłożył
. Teraz Francuz złapał flush drawa na swoją
dziewiątkę i czekał na jeszcze jednego trefla. Nie musiał czekać
zbyt długo, ponieważ już na turnie pokazała się , która
uczyniła naszego gracza drawing dead. Wyłożenie na ostatnim
streecie miało charakter wyłącznie formalny i tym sposobem kolejny
Polak pożegnał się z grą.
![]() |
| Antony Lellouche |
Ogromnego,
ważącego ponad 100 000 pota zbudowali dwaj Francuzi Antony
Lellouche oraz Cretu. Rozdanie rozpoczął open raisem do 2100 z
early position Aleksey Yuzikov. Antony sprawdził bezpośrednio za
nim, natomiast Cretu zagrał re-raise do 7300 z buttona. Akcja foldem
przeszła do Yuzikova, który postanowił uciekać z pota, natomiast
Lellouche sprawdził. Na pierwszych trzech streetach pokazały się
i po checku Antony'ego, Cretu uderzył continuation betem za
16 500. Został ponownie sprawdzony i na turnie pokazała się .
Tym razem Lellouche postanowił zainwestować aż 30 600 w pulę po
zagraniu check / call. Na riverze pokazał się i tutaj obaj
panowie tylko stuknęli w stół. Cretu wylegitymował się
rakietami
, których Antony nie był w stanie pokonać i ogromny
pot został jego własnością.
Niestety
rakiety nie były szczęśliwe dla członka Team PokerStars Pro Luki
Pagano, który stracił ogromną ilość żetonów właśnie z tym
układem. Pagano był w dość komfortowej sytuacji na starcie dnia
ze stackiem oscylującym w okolicach 100 000. Niestety własnie po
tym rozdaniu zostało mu tylko 45 000. Na preflopie Luca oraz
Alexander Debus, który zakwalifikował się do turnieju z satelitki
na PokerStar, zbudowali pota przekraczającego dobrze 20 000. Po
wyrównaniu stawek, na pierwszych trzech streetach pokazały się
. Pagano zagrał check do Francuza, a ten mu continuation bet za
10 000. Luca chwilkę się zastanowił i w zdecydował sprawdzić.
Jeszcze przed tym, jak na turnie spadła , Luca zagrał check w
ciemno, natomiast Alexander poczęstował go betem w wysokości 22
000. Wówczas Pagano poszedł w głęboki tank i w końcu
zaanuncjował all-in. Debus nie zastanawiał się zupełnie i
sprawdził, aby zobaczyć rakiety
u Pagano. Niestety dla
sympatycznego Włocha, Alexander pokazuje pocketa
z trafionym
już na flopie setem. Aby nie było żadnych wątpliwości, na
ostatnim streecie wylądowała ostatnia w talii , która dała
Debusowi karetę i potężne podwojenie do 150 000.
Swój
stan posiadania podwoił również zdobywca tytułu WPT Championship
oraz zwycięzca prestiżowego 40 000 $ Anniversary No-Limit Hold'em
podczas tegorocznego WSOP Vitaly Lunkin. Rozdanie open raisem do 2300
z cut offa rozpoczął Jan Bendik. Akcja foldem przeszła do Lunkina,
który z big blinda poczęstował Czecha 3-betem do 7200. Bendik nie
zastanawiał się wiele i postawił Rosjanina na all-inie. Ten
ochoczo sprawdził z
, które okazały się dominować
rywala. Już na flopie
było praktycznie po wszystkim,
ponieważ Lunkin złapał dwie pary, natomiast Jan miał szansę
wyłącznie na runner runner cud. Ten się nie zdarzył, co więcej,
na turnie spadł , który dał Lunkinowi full house i pewne
zwycięstwo w tej partii. Gwoli formalności na ostatnim streecie
wyłożono podwajającą board po raz kolejny . Po tym rozdaniu
Lunkin miał na swoim koncie 78 000, natomiast Bendik spadł do około
70 000.
Gdy
blindy poszły w górę do 9. poziomu 500 / 1000 i ante 100, w
kłopoty wpadł Shaun Deeb. Otworzył za 2300 z under the gun i akcja
foldem przeszła do Mel Judaha, który postanowił zareagować
3-betem do 7400. Deeb poprosił o chipcount i w końcu postawił
rywala na all-inie. Mel momentalnie sprawdził pokazując rakiety
. Deeb miał tylko zdominowane doszczętnie
. Board
nie pozostawiał żadnych wątpliwości i Mel podwoił stack do
75 000, natomiast Deeb został z zaledwie 26 500 w stacku.
Double
upa zaliczył również Scotty Nguyen. Zagrał open raise przed
flopem do 3100 siedząc na under the gun i dostał 3-bet do
okupującego pozycję na small blindzie Ilana Ydidia Rouaha, który
położył za linią 9000. Scotty bez większego zastanawiania się
wszedł all-in i został sprawdzony. Rouah pokazał
, które
były gorsze od
Nguyena. Już na flopie
Scotty złapał
swoją parę, która nie pozostawiała rywalowi większych nadziei na
wygraną w tej partii. Dalej zobaczyliśmy blank na turnie oraz
na riverze i Scotty podwoił stan posiadania do 35 000.
Ogromnego,
wartego aż 140 000 pota wygrał Clayton Mozdzen, który zakończył
trwającą od początku dnia wojnę z Oskarem Lindem. Obaj panowie
mieli mniej więcej identyczne stacki i na boardzie
postanowili pograć o wszystko. Oskar miał straighta, ale niestety
mógł wyłącznie podziwiać totalnego monstera u Claytona, który
pokazał mu
ze staight flushem. Po rym rozdaniu Lind musiał
opuścić swoje miejsce przy stoliku, natomiast Mozdzen nabudował
stack do 145 000.
![]() |
| Luca Pagano - 2. stack |
Nie
do powstrzymania był Carter Phillips, który będąc nabudowanym
czynił totalne szaleństwo przy swoim stoliku. Jedną z jego ofiar
był sam Luca Pagano. Na boardzie
Luca zagrał check do
Cartera, a ten uderzył za 10 100 w pota ważącego około 18 000.
Pagano sprawdził, aby zobaczyć wielce nieprzyjazną na turnie.
Tutaj obaj gracze zwolnili i po dwóch stuknięciach w stół,
krupier wyłożył na riverze. Luca jeszcze raz zagrał check,
natomiast Phillips poczęstował go betem za 16 500. Tego Pagano nie
chciał już sprawdzić i wyrzucił swoje karty. Carter na to odparł
- No
mam dwie czerwone karty - i
pokazał
. Po tym rozdaniu w jego stacku znajdowało się już
350 000, natomiast Pagano spadł do zaledwie 50 000.
Swój
stack budował Antony Lellouche, który w końcu przekroczył granicę
100 000. Rozdanie rozpoczął raisem do 2500, na co Thor Drexel
zareagował 3-betem do 6900. Lellouche sprawdził, aby zobaczyć
na pierwszych trzech streetach. Antony zagrał check do swojego
rywala, który uraczył go continuation betem w wysokości 6600.
Francuz nie zastanawiał się tutaj zbytnio i zagrał all-in. Thor
sprawdził za swoje ostatnie 25 000 z
i okazało się, że jest
z tyłu za pocketem
Antonego. Dalej nie spadła już żadna
pomoc dla Drexela. Na turnie pokazała się blank , natomiast
równie blank na ostatnim streecie zakończyła karierę Thora w
tym turnieju. Lellouche natomiast podbudował stacka do 106 000.
Po
podniesieniu blindów do 10. poziomu 600 / 1200 i ante 100, z
turniejem pożegnał się Marcin Góral
Horecki.
Zagał all-in za swoje ostatnie 12 000 przed flopem z pocketem 9x
9x.
Dostał sprawdzenie od rywala, który pokazał Ax
Kx
i mieliśmy klasycznego coin flipa. Wszystko szło po myśli Polaka
do turna, gdzie prowadził. Niestety as na riverze zakończył to
rozdanie wygraną rywala i wylotką naszego eksportowego gracza.
Ogromne
ilości szczęścia miał ponownie Shaun Deeb, który wyrzucił z
turnieju Lisę Taphanel. Na flopie
Shaun zagrał check do
ostatniej kobiety w turnieju, a ta wykonała check behind. Gdy na
turnie pokazała się , Shaun wypalił bet za 1600 i dostał
momentalne sprawdzenie. Ostatni street przyniósł i Deeb ponownie
zagrał bet za 5100, ale tym razem jego rywalka zdecydowała się na
raise do 15 000. Shaun nie zastanawiał się wiele i wszedł all-in.
Taphanel sprawdziła i dumnie pokazała Ax
Jx
z trafionym na flopie trispem. Jednakże to nie wystarczało,
ponieważ Deeb miał
i dzięki bardzo szczęśliwemu riverowi
dobrał do full house'a. Tym sposobem ostatnia kobieta w turnieju
zakończyła w nim swój udział, a Deeb nabudował stacka do 125
000.
![]() |
|
| Bertrand 'ElkY' Grospellier |
Po
podniesieniu blindów do 11. poziomu 800 / 1600 i ante 200, swoje
kolejne podwojenie zaliczył Bertrand ElkY
Grospellier,
który od początku dnia walczył na shorcie o utrzymanie się w
stawce. Tym razem akcja rozegrała się na wojnie blindów. Akcja
foldem przeszła do siedzącego na small blindzie Grospelliera, który
zaatakował dużą w ciemno Daniego Vargasa raisem do 4000. Hiszpan
długo się nie zastanawiał i poczęstował Bertranda all-inem.
Francuz sprawdził z pocketem
i mieliśmy coin flipa przeciwko
Daniego. Board
okazał się całkiem bezpieczny
dla pocketa Bertranda i ten zasiadał już wtedy ze stackiem
przekraczającym 50 000.
Bardzo
luźno poczynał sobie Sorel Mizzi, który zaliczał ogromne swingi.
Wystarczy spojrzeć na dwa bardzo bliskie siebie rozdania, aby nazwać
Mizziego pośrednikiem żetonów. W pierwszym rozdaniu Sorel
wyeliminował Maxima Semisoshenkę. Na boardzie
w
pocie znajdowało się około 40 000. Wówczas Sorel wziął stos
żółtych żetonów i uderzył za 30 000, czym postawił swojego
rywala na all-inie. Ten sprawdził, ale tylko po to, aby zobaczyć
u Sorela, który na turnie złapał full house. Maxim spokojnie
wstał od stołu i oddalił się w kierunku wyjścia. Natomiast Mizzi
skomentował - Jakby
to były trefle, to bym spasował, ale kiery musiałem sprawdzić, no
musiałem!
W
dosłownie kolejnym rozdaniu Brivot otworzył za 3400 i akcja
zatrzymała się u Sorela, który spauzował na moment. Brivot
powiedział wówczas - Zostaw
mnie w spokoju - na
co Sorel - Nie
mogę, no nie mogę tego spasować. Brivot
odparł - Możesz,
wystarczy, że złożysz karty na środek stołu. Mizzi
jednak nie dał się przekonać i sprawdził, aby zobaczyć
na pierwszych trzech streetach. Sorel był wyraźnie bardzo
rozluźniony - Raz,
dwa, trzy i sprawdzamy, czy nie ma jakiś diamondów. Raz, dwa, trzy.
Obaj
gracze sprawdzili jeszcze raz swoje karty, aby upewnić się, czy
przypadkiem nie mają kar. Brivot kontynuował natarcie za 3700,
natomiast Sorel spokojnie sprawdził. Gdy na turnie pokazała się
, Brivot odpalił second barrel za 13 500. Sorel ponownie wykonał
call i na ostatnim streecie pokazała się podwajająca board po raz
kolejny . Brivot zagrał wówczas third barrel za 13 500. Sorel po
raz kolejny wykonał call, aby zobaczyć
u swojego przeciwnika
i oddać pota. Po tych dwóch rozdaniach na koncie Sorela znajdowało
się około 100 000.
Niestety
niedługo przed kolejną przerwą skończyła się kariera mistrza
świata Scotty'ego Nguyena. Na boardzie
Nguyen znalazł
się na all-inie i dostał sprawdzenie. Mistrz pokazał
z
potężnym drawem do flusha oraz open ended do straighta. Rywal
natomiast miał
. Niestety na ogromie outów się skończyło,
ponieważ na riverze spadła , która podwoiła board i dała
rywalowi full house'a. Scotty powiedział tylko - Powodzenia
chłopaku - i
wstał od stolika.
Niedługo
po podniesieniu blindów do 12. poziomu 1000 / 2000 i ante 200,
skończyła się kariera Bertranda ElkY
Grospelliera.
Ostatnie rozdanie gwiazdy Team PokerStars Pro rozpoczął jego rodak
Arnaud Mattern open raisem do 3000 z hijacka. Wojciech Polak jednak
podbił do 9000 z cut offa i po spasowaniu przez buttona, akcja
znalazła się u Grospelliera, który wszedł all-in. Mattern dał
sobie spokój, ale Wojtek nie miał zamiaru pasować i sprawdził z
Ax
Kx.
Bertrand był lepszy, miał dominujące cowboye Kx
Kx.
Na pierwszych trzech streetach, gdzie pokazały się 8x
8x 9x
wydawało się było, że Francuz po raz kolejny zaliczy podwojenie.
Ale niestety dla niego, a stety dla Polaka na turnie pokazał się
Ax,
który praktycznie niweczył szansę Bertranda na pozostanie w
turnieju. Teraz w talii pozostawał mu już tylko jeden out i ten out
pozostał nadal ukryty. Na riverze spadła tylko blank 2x
i było po Grospellierze.
W dosłownie
kuriozalnym rozdaniu zobaczyliśmy Shauna Deeba oraz Sabri'ego
Thomasa Alenius. Na flopie
w pocie znajdowało się około
10 000. Alenius zagrał check do Deeba, który zaatakował za 5700.
Jednakże miał na to gotową odpowiedź w postaci raise'a do 16 500.
Shaun poszedł wówczas w głęboki tank. W końcu, zdecydował się
zagrać all-in z zaledwie
i bottom parą. Deeb z całą
pewnością chciał zakończyć to rozdanie już na flopie i z całą
pewnością zdenerwował się nieco, gdy rywal sprawdził. Ale co się
okazało, Deeb był z przodu, ponieważ Alenius pokazał
i
flush drawem! Gdy na turnie pokazał się , Shaun złapał parę,
która neutralizowała dwie holecards Sabri'ego, ale nadal mógł
przegrać z flushem. Na ostatnim streecie pokazała się jednak tylko
blank , która nie była w stanie niczego tutaj zmienić i tym
sposobem Alenius pożegnał się z turniejem, a Deeb skasował pota
ważącego ponad 160 000.
![]() |
|
| Peter Eastgate |
Farta
miał również jeszcze aktualny mistrz świata Peter Eastgate,
któremu udało się podwoić stacka ze zdominowaną ręką.
Rozpoczął open raisem do 3000 i dostał 3-bet od Danilo D'Ettorisa.
Eastgate, który miał u siebie
nie zastanawiał się wiele i
wszedł all-in za około 33 000. Włoch sprawdził i na nieszczęście
Eastgate'a pokazał znacznie lepsze
. Na pierwszych trzech
streetach było spokojnie, tam pokazały się tylko blank
.
Wszystko odmieniła spadająca na turnie , która dała Peterowi
prowadzenie. Utrzymał je jeszcze na riverze, gdzie krupier wyłożył
i tym sposobem podwoił się do ponad 70 000.
Tyle
szczęścia nie miał Kuba Knyziak, który zagrał all-in za swoje
ostatnie 26 000 z
i dostał re-shove do 37 000 od Domantasa
Klimciauskasa. Reszta stoły spasowała i Litwin pokazał dominujące
. Board
nie przyniósł żadnych rewelacji i
kolejny Polak musiał pożegnać się z marzeniami o kasie w tym
turnieju.
Potężny
spadek zaliczył Carter Phillips, którego stack oscylujący w
okolicach 400 000 stopniał w pewnym momencie o ponad połowę. W
końcu jednak udało się coś zgarnąć. Rozdanie open raisem do
4600 z under the gun rozpoczął Peter Hedlund. Carter sprawdził z
pozycji i po foldach reszty graczy przy stoliku krupier pokazał obu
panom
na pierwszych trzech streetach. Hedlund kontynuował
natarcie betem za 11 000 i został jeszcze raz sprawdzony. Gdy na
turnie pokazał się , Peter odpalił second barrel za 25 000.
Phillips tym razem poświęcił nieco czasu, zanim dojrzał do
decyzji, aby sprawdzić. Gdy na ostatnim streecie pokazała się ,
Hedlund zwolnił i posłał check do Cartera. Ten również nie
chciał już dokładać do puli i stuknął w stół. Hedlund pokazał
z niczym, natomiast Phillips wylegitymował się parą
czerwonych siódemek
. To wystarczyło, aby zgarnąć pota i
podbudować stan posiadania do 218 000. Hedlund natomiast spadł do
160 000.
Po
podniesieniu blindów do 12. poziomu 1000 / 2000 i ante 200, Vitaly
Lunkin wyrzucił z turnieju Petera Bosena. Cała akcja rozegrała się
na turnie. Przy boardzie
Peter wszedł all-in z pocketem
3x 3x,
a Rosjanin wykonał flat call z
. Żeby nie było żadnych
wątpliwości, na ostatnim streecie spadł jeszcze dający Lunkinowi
dwie pary i było po wszystkim. Vitaly po tym rozdaniu podbudował
się do 130 000.
W
ostatniej godzinie gry mieliśmy jeszcze kilka eliminacji znanych
graczy. Na pierwszy ogień poszedł mistrz EPT z Barcelony Sebastian
Ruthenberg. Rozpoczął open raisem przed flopem i dostał szybki
3-bet od Jariego Mähönena do 15 500. Nie zastanawiając się wiele
z
, Sebastian wszedł all-in. Niestety dla niego nadział się
na dominujące totalnie rakiety
u Mähönena. Na pierwszych
trzech streetach spadły
, które dawały Ruthenbergowi dwa
bezpośrednie outy na pozostanie w grze. Dalej jednak obyło się bez
cudów. Na turnie spadła podwajająca board , natomiast
na
riverze była zarazem ostatnią kartą dla mistrza w tym turnieju.
![]() |
| Clayton Mozdzen |
W
niesamowitym wręcz rozdaniu zobaczyliśmy chipleadera Claytona
Mozdzena. Teoretycznie walet z dziesiątką to ręka, która ma
ogromny potencjał w biciu monsterowych układów. Faktycznie tego
chciał spróbować chipleader w walce z dwoma shortami. Mozdzen
wszedł all-in przed flopem z
przeciwko cowboyom
oraz
rakietom
swoim krótkich przeciwników, którzy stawiali
turniejowe życia na szali. Flop przyniósł
dzięki czemu
pan z cowboyami wysunął się na prowadzenie dzięki setowi. Mozdzen
jednak miał szansę z gutshot straight drawem. Faktycznie na turnie
pokazała się , która dała mu straighta i prowadzenie. Pan z
cowboyami musiał teraz zobaczyć podwojenie boardu, aby pozostać w
turnieju, natomiast właściciel asów był już drawing dead.
Zanosiło się na podwójną eliminację oraz kolejne doładowanie
stacka Claytona, ale do wyłożenia był jeszcze river. Tam pokazała
się podwajająca board kolejna Qx
i
tym sposobem gracz z królami dobrał do full house'a. Mozdzen krył
obu swoich przeciwników, ale zwycięzca tego rozdania był
najkrótszy - on zaliczył potrojenie stacka, Clayton zgarnął
side pota, a właściciel rakiet musiał odejść od stolika. Po tym
rozdaniu Mozdzen miał wciąż na swoim koncie 332 300.
Niedługo
później prześcignął go Carter Phillips, który tego miał chyba
największe swingi ze wszystkich graczy w stawce. Carter wdał się w
bardzo ciekawą walkę z Jarim Mähönenem. Podbił przed flopem,
został sprawdzony tylko przez Fina i na pierwszych trzech streetach
zobaczyliśmy
. Carter kontynuował natarcie i ponownie
dostał sprawdzenie. Gdy na turnie spadła , Phillips zwolnił, ale
musiał sprawdzić bet od Mähönena. Na ostatnim streecie spadł
i Fin uderzył już potężniej za 30 000. Phillips przez dłuższą
chwilkę się zastanawiał, ale w końcu zdecydował, że coś nie
pasuje w linii Fina i sprawdził z
i dwoma parami. Call okazał
się bardzo dobry, ponieważ Jari pokazał tylko
z totalnie
niczym. Po tym rozdaniu Carter podbudował się do 340 000 i przejął
prowadzenie w turnieju.
![]() |
|
| Dario Minieri |
Niedługo
przed zakończeniem dnia z turniejem pożegnał się Dario Minieri.
Po open raise Jeremiego Stępińskiego przed flopem, Dario zagrał
all-in za 55 900. Akcja foldem przeszła do Polaka, który poszedł w
głęboki tank. Stacki obu graczy były mniej więcej równe i
przegrana oznaczała dla Stępińskiego praktycznie pożegnanie z
marzeniami na dobry występ w turnieju. W końcu Polak zdecydował
się na call z
. Sprawdzenie okazało się o tyle dobre, że
Minieri nie dominował i pokazał pocketa
. Mieliśmy coin
flipa. Na flopie spadły
, co oznaczało kłopoty dla
Jeremiego. Wszystko zmienił spadający na czwartym streecie ,
który dał naszemu rodakowi parę i prowadzenie. River przyniósł
tylko blank i krupier zabrał się za liczenie żetonów. Okazało
się, że Polak miał nieco mniejszy stack i Dario został z zaledwie
9400 do dalszej gry.
W
dosłownie kolejnym rozdaniu Dario zagrał open shove z
i
został sprawdzony przez rywala, który pokazał pocketa
.
Mieliśmy kolejny race. Na pierwszych trzech streetach spadły
, które nie zmieniły niczego. Gdy na turnie pokazała się
,
Dario nadal był z tyłu, ale liczba jego outów powiększyła się o
kolejne cztery z gutshot straight drawem. Niestety dla Włocha, na
riverze spadł tylko blank i było po wszystkim.
W
jednym z ostatnich rozdań dnia ładnym zrzuceniem popisał się
David Steicke. Open raisem do 4100 z under the gun rozpoczął
Nikolay Tsanev. Akcja przeszła wówczas foldem do Davida, który z
pozycji zdecydował się na 3-bet do 11 100. To skutecznie
odstraszyło resztę graczy i pałeczka znalazła się ponownie u
Rosjanina. Ten pokręcił nieco głową, ale w końcu postanowił
zagrać kolejny re-raise i ustawił koszt zobaczenia flopa na
poziomie 29 700. Steicke tylko sprawdził i na pierwszych trzech
streetach spadły
. Tsanev popatrzył niezbyt zadowolony na
ten stół, począł pstrykać palcami i w końcu zagrał bet za
wszystkie swoje żetony o wartości 45 000. David momentalnie
spasował i pokazał pocketa
. Nikolay pokazał swoją rękę,
ale widoczny był tylko znajdujący się na górze . Wówczas
krupier rozsunął karty i gracze ujrzeli jeszcze jedną rakietę .
David wówczas powiedział - Oh,
masz asy - ale
nie brzmiało to wcale jak zaskoczenie. Nice fold Mr. Steicke.
| EPT Warszawa Main Event Chip Count po dniu 2 |
||
| Miejsce |
Gracz |
Stack |
| 1. | Clayton Mozdzen | 332 300 |
| 2. | Carter Phillips | 299 800 |
| 3. | Piotr Fiszunio Kiliński | 275 200 |
| 4. | Anatoly Gurtovoy | 247 000 |
| 5. | Shaun Deeb | 226 400 |
| 6. | Jeffrey Sarwer | 225 000 |
| 7. | Corneliu Cretu | 206 000 |
| 8. | Anton Genadiew | 197 500 |
| 9. | Kalle Niemi | 194 100 |
| 10. | Oleksandr Vaserfirer | 181 000 |
Nie masz jeszcze konta na PokerStars?
Inne newsy o PokerStars i turniejach EPT:
- EPT Warszawa – dzień 1B
- EPT Warszawa – dzień 1A
- EPT Warszawa - rozkład jazdy
- APPT Auckland - dzień 2 review
- APPT Auckland Dzień 3: Francuz Gerome Guitteau liderem przy stole finałowym
- APPT Auckland: 32 pokerzystów w turnieju po drugim dniu
- APPT Auckland: Emad Tahtouh liderem po pierwszym dniu
- PokerStars.com EPT Londyn: Poznaliśmy zwycięzcę
- Rekord pobity na EPT Londyn
- PokerStars.com EPT Londyn: Skład Final Table
- Sunday Million - 04.10.2009
- PokerStars Million Dollar Challenge: Premiera w tym tygodniu
- PokerStars.com EPT Londyn: Czterech graczy PokerStrategy nadal w grze!
- EPT Londyn Main Event – Dzień 1B review
- PokerStars.com EPT Londyn: Podsumowanie dnia 1B
- EPT Londyn Main Event - Dzień 1A review
- EPT High Roller Event: Matt Glantz wygrywa





