EPT San Remo - live stream!
Rywalizacja przy "najważniejszym stoliku tego roku" rozpoczyna się już o godzinie 16:00. Przypominamy, że na final table EPT San Remo zagra nasz reprezentant, Adrian Piasecki. Oglądaj i komentuj jego poczynania na PokerStrategy.com!
Aktualizacja, 12.10.2012, 01:50
Koniec! EPT San Remo przechodzi do historii! Podczas heads-upu zawarto deala, w wyniku którego walczono o 100 000 € dla zwycięzcy. Ostatecznie to Ludovic Lacay, który wszedł na finałowy stół mając największy stack, właściwie przez cały czas utrzymywał pozycję leadera, w końcu wygrał inkasując przy tym 744 910 €. 2. miejsce i 538 089 € przypadło Jasonowi Lavalleemu. Decydująca ręka zakończyła się w ten sposób (po serii przebić na flopie, panowie zestackowali się na turnie):
![]() |
To tyle z San Remo. Do zobaczenia w kolejnej relacji. Następny przystanek European Poker Tour - Praga.
Aktualizacja, 12.10.2012, 00:35
Dochodzimy więc do heads-upu. Szczęśliwa moneta nie pomogła Litvinovi, który zestackował się na boardzie ![]()
![]()
:
Litvinov: ![]()
![]()
Lacay:
Drawy na finałowym stole EPT San Remo najwyraźniej nie wchodzą. Litvinov otrzymuje 283 000 €, a Lacay powiększa jedynie swoją przewagę w żetonach.
Aktualizacja, 12.10.2012, 00:25
Tym razem opuszcza nas Angelo Recchia - ostatni Włoch na finałowym stole w San Remo. Kolejna sytuacja zakończyła się stackowaniem preflop:
Recchia:
Lacay:
Board to nie znaczące ![]()
![]()
i Recchia opuszcza finałowy stolik, pozostawiając trzech ostatnich graczy walczących o 800 000 €. On sam zabierze do domu 225 000 € za 4. miejsce.
Najciekawsze jest, że w tej sytuacji Lavallee spasował AK.
Ludovic Lacay posiada w tym momencie miażdżącą przewagę z 13 420 000 żetonów.
Aktualizacja, 11.10.2012, 23:50
Kolejnym niepocieszonym zostaje Jason Tompkins. Wcześniej mocno się skrócił, trzymając underparę, a po kilku rękach wykonał snap call na all-in "człowieka z monetą", "tego w podartej koszulce", lub po prostu - Litvinova.
Tompkins:
Litvinov:
Board przynosi mu jedynie parę czwórek i Tompkins zajmuje 5. miejsce, za co otrzymuje 171 000 €.
Aktualizacja, 11.10.2012, 22:55
Na 6. pozycji żegnamy Micaha Raskina. W odpowiedzi na jego otwarcie z UTG, Włoch, Angelo Recchia zdecydował się na 3-bet. Raskin oznajmił call.
Po flopie, będący w posiadaniu
Amerykanin musiał być wniebowzięty. Stół wyglądał bowiem wtedy tak: . Akcja wyglądała następująco: check Raskina, bet wynoszący 250 000 od Włocha, raise Amerykanina do 500 000, Recchia 3-betuje do 875 000, call. Turn przyniósł
. Recchia przesunął wtedy za linię 626 000 w żetonach. Raskin podjął decyzję o check-callu zostawiając sobie 330 000 chipsów, które znalazły się na środku stołu po riverze w postaci
. Okazało się, że ostatni street wydatnie pomógł Włochowi, który odwrócił
i wygrał rozdanie starszym fullem eliminując tym samym Amerykanina.
Micah Raskin wyjedzie z San Remo bogatszy o 132 000 €.
Aktualizacja, 11.10.2012, 20:50
No i stało się. Adrian Piasecki zakończył EPT San Remo na 7. miejscu otrzymując na pocieszenie "skromne" 96 000 €. Feralne rozdanie rozpoczęło się, gdy Ludovic Lacay otworzył podbiciem z UTG za 200 000 w żetonach. Siedzący na CO Adrian zareagował all-inem wartym 1 455 000. Spotkało się to z callem ze strony Jasona Lavallee, który był w posiadaniu . Jednak para trafiła do mucka, po tym jak Lacay zdecydował się na izolację.
Na showdownie zobaczyliśmy:
Lacay:
Piasecki:
Board w postaci nie sprawił niespodzianek i mocniejsza ręka się utrzymała.
Oczywiście gratulujemy świetnego wyniku Adrianowi. Jednak na pierwszego polskiego zwycięzcę EPT nadal musimy poczekać.
Aktualizacja, 11.10.2012, 19:35
Mamy pierwszą ofiarę finałowego stołu. Ismael Bojang odpadł przy all-inie preflop ze swoim , trafiając na
, które trzymał Lavallee. Board nie pomógł Bojangowi w żaden sposób i dzięki temu niemiecki gracz odpada na 8. pozycji, za którą dostaje 65 450 €.
Adrian Piasecki także może cieszyć się z tej eliminacji. Jego stack cały czas krąży od miliona dwustu do miliona pięciuset żetonów. Pozostało ich już tylko siedmiu przy blindach 40 000 / 80 000 z ante 10 000, a Polak wskakuje o jedną pozycję wyżej w drabince wypłat!
11.10.2012, 16:00
Stawce przewodzą dwa big stacki przy finałowym stole - Ludovic "Cuts" Lecay oraz Jason Lavallee. Francuz i Kanadyjczyk posiadają ogromne doświadczenie w dużych imprezach pokerowych i to w nich wszyscy upatrują głównych faworytów do zdobycia bransoletki.
Adrian jest w środku finałowej stawki. Posiada piąty stack wynoszący 2 405 000 żetonów. Nie jest więc wcale bez szans i na pewno spróbuje wygrać 800 000 €. Jak to wszystko odbiera? Nadzwyczaj spokojnie. Nie widać, żeby szargały nim emocje, a w rozmowie z nami powiedział, że to dla niego "turniej jak turniej".
Finałowy stół prezentuje się następująco:
| Miejsce przy stole | Gracz | Żetony |
| 1 | Ludovic Lacay | 5 366 000 |
| 2 | Jason Tompkins | 3 605 000 |
| 3 | Adrian Piasecki | 2 405 000 |
| 4 | Micah Raskin | 1 550 000 |
| 5 | Jason Lavallee | 5 545 000 |
| 6 | Ismael Bojang | 2 845 000 |
| 7 | Angelo Recchia | 1 775 000 |
| 8 | Artem Litvinov | 800 000 |
Czy dzisiejszego dnia nasz rodak zdobędzie tytuł EPT? Odpowiedź na to pytanie poznamy niedługo. Relacja rozpoczyna się o godzinie 16:00, więc zostańcie z nami!
//
