Zaktualizowano 03 mar 26 przez

EPT Praga – dzień 1B

W drugiej części pierwszego dnia turnieju EPT w Pradze najlepszym graczem był Szwed Christer Johansson. Ze stackiem w wysokości 108 100 żetonów objął on prowadzenie w turnieju.


Normal
0
21
false
false
false
MicrosoftInternetExplorer4

st1:*{behavior:url(#ieooui) }

/* Style Definitions */
table.MsoNormalTable
{mso-style-name:Standardowy;
mso-tstyle-rowband-size:0;
mso-tstyle-colband-size:0;
mso-style-noshow:yes;
mso-style-parent:"";
mso-padding-alt:0cm 5.4pt 0cm 5.4pt;
mso-para-margin:0cm;
mso-para-margin-bottom:.0001pt;
mso-pagination:widow-orphan;
font-size:10.0pt;
font-family:"Times New Roman";
mso-ansi-language:#0400;
mso-fareast-language:#0400;
mso-bidi-language:#0400;}


W drugiej części pierwszego dnia zmagań w turnieju serii European Poker Tour w Pradze wzięło udział 298 graczy. Łącznie W EPT Praga wystartowało 570 pokerzystów, zaś po pierwszym dniu na placu boju pozostało łącznie 177 najlepszych.

W sesji B najlepszy był Szwed Christer Johansson. Zdołał on nabudować stacka do wartości 108 100 żetonów, co zagwarantowało mu również prowadzenie w klasyfikacji generalnej po pierwszym dniu. Do drugiego dnia awans wywalczyło dwóch członków PokerStrategy, Benjamin Adamkosh Mirsaidi awansował ze stackiem 43 700 żetonów, zaś Daniel Allanon85
Drescher przetrwał jako shortstack, posiadając na koniec dnia jedynie 15 000 w stacku.

Oczywiście i tym razem nie brakowało niewiarygodnych rozdań, gamblingu i innych cudów. Wiadomo, EPT organizuje PokerStars, emocje gwarantowane, jakość pokera ma mniejsze znaczenie.

 EUROPEAN POKER TOUR - PRAGA- DZIEŃ 1B
Graczy: 298 Wpisowe: 5000
+ 250 Pozostało: 87


Od mocnego uderzenia rozpoczął grę Davidi Kitai. W opisywanym rozdaniu Kitai wszedł all-in na turnie trzymając w ręku parkę . Nie ma co się dziwić jego decyzji, bowiem w tym momencie na stole widział 2c Td . Jednak został sprawdzony przez przeciwnika, który to pokazał... Ts . No ale cóż, można powiedzieć, że straszny pech, trafić setem na wyższego seta. Ale tak trafić i wygrać - to już po prostu można traktować w kategoriach cudu. I właśnie na riverze taki cud nastąpił, ostatnia 8c pojawiła się na stole, dając Kitai'owi karetę i rzecz jasna zwycięstwo w tym rozdaniu. Krupier dostarczył nie lada emocji, trzeba to przyznać.


Normal
0
21
false
false
false
MicrosoftInternetExplorer4

/* Style Definitions */
table.MsoNormalTable
{mso-style-name:Standardowy;
mso-tstyle-rowband-size:0;
mso-tstyle-colband-size:0;
mso-style-noshow:yes;
mso-style-parent:"";
mso-padding-alt:0in 5.4pt 0in 5.4pt;
mso-para-margin:0in;
mso-para-margin-bottom:.0001pt;
mso-pagination:widow-orphan;
font-size:10.0pt;
font-family:"Times New Roman";
mso-ansi-language:#0400;
mso-fareast-language:#0400;
mso-bidi-language:#0400;}

Fry
William Fry

Następną ciekawą akcję mieliśmy już na drugim
poziomie blindów. Przy stawkach w ciemno 50 / 100 zwycięzca EPT Budapeszt, Willie
Fry podbił przed flopem do 150, ale w ten minibet natychmiast weszło trzech
graczy, wliczając w to blindy. Po tym, gdy wszyscy gracze przeczekali na flopie
Td, na kolejnym streecie pojawiła się 7s. David Abrahams zaatakował z
buttona podbiciem za 200. Big blind płasko sprawdził, ale Fry postanowił
dołożyć jeszcze 675 żetonów. Abrahams zwątpił, ale gracz z dużej w ciemno nie
poddał się i dopłacił. Dwóch graczy ujrzało na riverze i Fry kontynuował
obstawianie, tym razem jednak uderzył za 1850 żetonów, mówiąc przy tym cheap, cheap. Przeciwnik, po dłuższym
namyśle, zdecydował się odpuścić to rozdanie, zaś Fry z uśmiechem na ustach
pokazał... 2s. Ciekawe zagranie...


Normal
0
21
false
false
false
MicrosoftInternetExplorer4

/* Style Definitions */
table.MsoNormalTable
{mso-style-name:Standardowy;
mso-tstyle-rowband-size:0;
mso-tstyle-colband-size:0;
mso-style-noshow:yes;
mso-style-parent:"";
mso-padding-alt:0in 5.4pt 0in 5.4pt;
mso-para-margin:0in;
mso-para-margin-bottom:.0001pt;
mso-pagination:widow-orphan;
font-size:10.0pt;
font-family:"Times New Roman";
mso-ansi-language:#0400;
mso-fareast-language:#0400;
mso-bidi-language:#0400;}

Niewiele później finalista ubiegłorocznej edycji EPT Praga,
Słowak Dag Palovic pożegnał się z turniejem. Kluczowe było rozdanie, w którym
to Pavlovic sprawdził check / raise przeciwnika na turnie i dopłacił 3500
żetonów za showdown przy boardzie w postaci 9s 2s . Jego przeciwnik
jednak miał bardzo mocny układ, bowiem przy 7s w ręce na turnie uzyskał mocnego
flusha i Pavlovic po tym rozdaniu został ze stackiem w wysokości zaledwie 1025
żetonów. Ręki Słowaka nie poznaliśmy, ale zapewne nie włożył prawie całego
stacka bez mocnego układu. Miał jednak pecha i chwilę później odpadł  z turnieju na dalekim miejscu.

Kolejnym bohaterem tego dnia był Anglik James Akenhead. Ma
już on na swoim koncie kilka sukcesów, między innymi wygrał on Carribean Poker
Classic w 2006 roku. Cała akcja toczyła się nadal na drugim poziomie blindów.
Najpierw Akenhead podwoił stacka do 17 000 po tym, gdy zasadził potężnego coolera
przeciwnikowi, który sprawdził go na boardzie . Akenhead miał w tym
momencie nutowego strita, pokazując . Przeciwnik był niewiele gorszy, dawało mu jednak w tym momencie niższego strita, zaś na riverze nie mogła
już nic zmienić.

Akenhead2
James Akenhead

Niestety dla Anglika, strity bywają zdradliwą ręką. Przekonał się on o tym
niewiele później, tym razem jednak sam wyłapał potężnego bad-beata. Trzymając w ręku
Jx Tx dostał na flopie 7s możliwość zobaczenia darmowego turna. Na tym
streecie Akanhead złapał swojego outa w postaci i postanowił tylko płasko
sprawdzić potężnego overbeta, którego wykonał przeciwnik siedzący dwa miejsca
dalej. Na riverze przyszedł i agresor z turna przeczekał do Anglika, ten zaś
postanowił wykonać valuebeta za 1350. Jednak w odpowiedzi oponent wszedł all-in
za 4700, Akenhead sprawdził, jednak tym razem był gorszy. Przeciwnik miał w
ręku i na riverze złapał nutsy w postaci fulla asów na dziewiątki. Tym
samym Akenhead powrócił do początkowego stacka.

Pech Akenheada trwał nadal i chwilę później musiał pożegnać
się z turniejem, wszystko miało miejsce w trzeciej rundzie, gdy blindy wzrosły do
75 / 150. W swoim ostatnim rozdaniu Anglik podbił przed flopem do 550,
sprawdził go tylko jeden przeciwnik, który to wcześniej limpował z under the
gun. Limper od razu podbił za 1600 flopa  , w odpowiedzi Akenhead pushował za pozostałe mu 4000 żetonów,
trzymając w ręku , dające mu na flopie top pair i gutshota na strita.
Został jednak natychmiast sprawdzony i przeciwnik miał lepszą rękę, 7s
dawało gotowego strita już na flopie. Anglik potrzebował damy lub runner na full house do river, jednak na ostatnich dwóch streetach ujrzał i 6s - te
karty nie mogły mu w żaden sposób pomóc. Chyba teraz Anglikowi będą się śnić po
nocach te strity.

Podczas pierwszej przerwy głośno dyskutowano na temat gry Fry'a. Stuart Rotter
stwierdził, że Fry to maniak i blefiarz. Niby jeszcze nikt go na blefie nie
przyłapał, ale Fry tak często wchodził do gry, że musiał często blefować. Fry
tracił na tym sporo, stack topniał...

Niewiele później Fry musiał pożegnać się z turniejem, tym razem nie uda mu się
zdobyć tytułu. W swoim ostatnim rozdaniu Fry podbił z do 800 ze small
blinda, ale dostał reraise od big blinda. Fry dołożył pozostające mu 2200
żetonów i u przeciwnika ujrzał . Już na flopie sytuacja
diametralnie się zmieniła, Fry wyszedł na prowadzenie, pozostawiając rywalowi
jednego outa. Była nim i oczywiście pojawiła się na ostatnim streecie.
Emocje najważniejsze... Ponieważ na turnie Fry nie skompletował flusha, to ten
river zakończył jego przygodę z EPT w Pradze już w pierwszym dniu rozgrywek.

Całkiem nieźle poczynał sobie Antony Lellouche. Na boardzie trzymał
w ręce . Podbił na turnie do 1200, ale przeciwnik przebił go do 3700. Francuz
sprawdził, na ostatnim streecie nie mogła mu odebrać zwycięstwa i...
postanowił zagrać check / raise. Jednak przeciwnik nie dał się złapać i nie
zapłacił już nic więcej za showdown, nie decydując się na podbicie. Błąd błędem
ale po tym rozdaniu Francuz miał już ponad 45 000 żetonów w stacku.

Kitai
Davidi Kitai

Jak powiadają, co się odwlecze to nie uciecze. Davidi Kitai, cudem uratowany na
początku turnieju, tym razem mógł powiedzieć o pechu. Pushował przed flopem z Js
i dostał sprawdzenie od Petra Masojideka, który miał zaledwie 6d . Na flopie Czech złapał drawa na kolor, na turnie przyszła nic nie wnosząca ,
ale na riverze pojawiła się i Belg musiał pożegnać się z turniejem. Znów sprawdziła się zasada "bo były suited" i słabiutka ręka, z którą przed flopem sprawdził Czech, wygrała dzięki riverowi. No cóż, bywa i tak...

Podczas szóstej rundy blindy wzrosły już do poziomu 150 / 300 przy 25 ante.
Gracze sukcesywnie odpadali, składy stolików cały czas się zmieniały. Los
sprawił, że przy jednym stole zasiadło dwóch kumpli, Stephen allinstevie Devlin oraz Chris Moorman.
To, że są oni kumplami nie przeszkadzało im w toczeniu między sobą regularnej
wojny. Było emocjonująca, ale żaden z nich nie chciał eliminować kumpla z gry.

Najpierw spotkali się razem w rozdaniu, w którym do turna na
stole pojawiły się 6d. Nadal żaden z nich nie podbijał i na riverze
krupier wyłożył 7s. Dopiero w tym momencie jeden z nich zdecydował się na
agresję. Devlin podbił do 2600 i Moorman zdecydował się na sprawdzenie,
pokazując , dające mu słabe dwie parki. Jednak tym razem musiał on uznać wyższość kart kumpla, który
to odwrócił i zgarnął tego pota. Chwilę później kumple poszli już na całego, jak widać dla niektórych dobra zabawa więcej znaczy od dobrej gry.

Najpierw Moorman otworzył z under the gun podbiciem do 1200 i został
przebity przez Delvina do 3500 z late. Moorman tylko zapytał kumpla, czy mu coś
zostanie jeśli sprawdzi jego all-ina i wpakował wszystkie żetony do puli z . Delvin przeliczył, stwierdził, że ma mniej żetonów i nie wykopie tym samym
kolegi z turnieju, zatem sprawdził, pokazując Kx Kx. Na flopie zrobiło się
bardzo nerwowo, za sprawą 5x Moorman złapał małą parkę i draw na kolor.
Miał zatem masę outów przeciwko koledze, jednak do końca już nie poprawił
układu i Devlin wygrał rozdanie, budując stacka do ponad 35 000. Moormana taka
gra kosztowała spadek stacka do 10 000. Ale mało brakowało i kumpel mógłby się
obrazić...Z drugiej strony można wątpić w to, czy Delvin zrzuciłby swoje króle,
gdyby miał przed rozdaniem przewagę stacka. W pokerze nie ma miejsca na
sentymenty, pożartować można, ale są chyba jakieś granice.


Normal
0
21
false
false
false
MicrosoftInternetExplorer4

/* Style Definitions */
table.MsoNormalTable
{mso-style-name:Standardowy;
mso-tstyle-rowband-size:0;
mso-tstyle-colband-size:0;
mso-style-noshow:yes;
mso-style-parent:"";
mso-padding-alt:0cm 5.4pt 0cm 5.4pt;
mso-para-margin:0cm;
mso-para-margin-bottom:.0001pt;
mso-pagination:widow-orphan;
font-size:10.0pt;
font-family:"Times New Roman";
mso-ansi-language:#0400;
mso-fareast-language:#0400;
mso-bidi-language:#0400;}

Chipcount po pierwszym dniu
EPT Praga
Seat
Gracz Stack
1 Christer Johansson 108 100
2 Manuel Bevand 97 200
3 Alessio Isaia 95 300
4 Ludovic Lacay 94 200
5 Fredrik Nygard 86 400
6 Mikhail Tulchinsky 81 400
7 Niko Hanninen 73 100
8 Dan Pedersen 71 200
9 Constantin Cirstea 69 500
10 Lukas Gideon Schwartz Orbach 69 200
 


Normal
0
21
false
false
false
MicrosoftInternetExplorer4

/* Style Definitions */
table.MsoNormalTable
{mso-style-name:Standardowy;
mso-tstyle-rowband-size:0;
mso-tstyle-colband-size:0;
mso-style-noshow:yes;
mso-style-parent:"";
mso-padding-alt:0cm 5.4pt 0cm 5.4pt;
mso-para-margin:0cm;
mso-para-margin-bottom:.0001pt;
mso-pagination:widow-orphan;
font-size:10.0pt;
font-family:"Times New Roman";
mso-ansi-language:#0400;
mso-fareast-language:#0400;
mso-bidi-language:#0400;}

Pod koniec dnia znacznie nabudował stacka ostateczny lider, Christer Johansson.
Na stole leżały 6c 7s 4h i wszyscy gracze przed Szwedem przeczekali.
Johansson zrobił overbet za 25 000 przy 12 000 w puli. Petr Masojidek
powiedział: I have to call you, I have
two pair
. Nie wiadomo, na co Czech liczył, jednak Szwed nie blefował. Mało
tego, slowplayował na turnie nutsy w postaci dużego strita, który to dawały mu trzymane w ręce 9s . Fakt, że Szwed być może trochę przesadził z
wysokością podbicia, ale jednak jeden kupiec się znalazł. Po tym rozdaniu
Johansson miał już ponad 100 000 w stacku i był na prowadzeniu, którego już nie
oddał do końca dnia.

Reasumując cały pierwszy dzień turnieju EPT w Pradze, do drugiego dnia turnieju przystąpi 177 z 570 startujących graczy. W pierwszej dziesiątce mamy dwóch Francuzów, zaś do drugiego dnia awansowało również dwóch wychowanków PokerStrategy.

Zapraszamy na kolejne relacje z turnieju European Poker Tour w Pradze.