Zaktualizowano 03 mar 26 przez

EPT Praga dzień 1 A - review

Mark Gork oraz Rui Cao byli najlepsi podczas sesji otwarcia PokerStars.com European Poker Tour w Pradze. Zapraszamy na obszerne review.



Pierwszy dzień turnieju PokerStars.com
European Poker Tour Prague zgromadził na starcie 219 pokerzystów. Nieco
ponad połowa z nich zdołała przetrwać trudy pierwszego dnia rywalizacji. Na wyraźnym prowadzeniu znalazło się trzech graczy Mark Gork, który uzbierał 169 200, Rui Cao z ze stackiem o zaledwie 100 krótszym oraz Martin Hruby, który zakończył walkę z wynikiem 161 500.

 PokerStars.com European Poker Tour Praga
MAIN EVENT - DZIEŃ 1 A


Wystartowało: 219
Pozostało: 117
Wpisowe: 5000 € + 250 €  Dla zwycięzcy: 682 000 € 

Bonus 100% aż do 600 $

PokerStars
Kod marketingowy: strategy-pl
Bonus: 100% aż do 600 $
Kod bonusowy: STARS600

Zgłoś się po bonus
 

Sesja
A pierwszego dnia turnieju z serii EPT w Pradze rozpoczęła się
przy blindach na wysokości 50 / 100 bez ante. Z grubej rury zaczął
Arnaud Mattern, który już w pierwszym handzie pokazał pazurki. Po
open raise gracza siedzącego na cut offie, akcja foldem przeszła do
Matterna, który ze small blinda postanowił zagrać 3-bet do 2250.
Rywal jednak nie chciał poddawać się tak łatwo i uderzył 4-betem
do 6100. Mattern wówczas postanowił iść w zaparte i po raz
kolejny podniósł koszt zobaczenia do flopa, ustalając go na
poziomie 11 500. Rywal tym razem odpuścił, na co Arnaud uraczył go
widokiem 4d - naturalnie.

Ładnie
radził sobie również Bułgar Atanas Gueorguiev, który jeszcze
przed zakończeniem pierwszej godziny gry miał na swoim koncie 35
000. Rozpoczął open raisem do 300 z early position i dostał
sprawdzenie od jednego rywala. Na pierwszych trzech streetach
pokazały się bardzo groźnie wyglądające . Atanas zagrał
continuation bet w wysokości 625 i dostał raise od swojego
przeciwnika na buttonie do 2100. Zdecydował się na sprawdzenie, aby
zobaczyć spadającą na turnie. Tutaj stuknął w stół do
rywala, który zdecydował się na zwolnienie akcji i zagranie check
behind. Gdy na riverze spadła 6s, Gueorguiev uderzył betem za 2150,
na co rywal momentalnie odpuścił i przesunął swoje karty twarzami
w dół do mucka.

Po
podniesieniu blindów do 2. poziomu 75 / 150 bez ante, nadal aktywny
pozostawał Francuz Arnaud Mattern. Na boardzie 4s
Mattern zagrał dość dużego beta, który powiększył pota do
ponad 30 000. Francuz z tym momencie zostawił się z zaledwie 11 500
w stacku. Rywal chwilkę się zastanowił i zdecydował na
sprawdzenie. Arnaud wówczas pokazał mu pocketa z full housem.
Na to przeciwnik nie mógł poradzić totalnie nic i przesunął
swoje karty twarzami w dół do mucka oddając pota Matternowi. Ten
po tym rozdaniu nabudował się do 55 000.

Do
niesamowitego zdarzenia doszło w rozdaniu z Andrew Tengiem. Na
boardzie , Andy zagrał bet i dostał raise do rywala na
hijacku. Na tym jednak się sprawa nie skończyła, ponieważ pan z
cut offa uderzył 3-betem do all-ina za 21 500. Teng poszedł w
głęboki tank, aż w końcu jeden z graczy poprosił o zegar. Andy
zdecydował się na sprawdzenie, gdy zegar wybił już zero. Jego
decyzja jednak nie została uznana, a supervisor stwierdził, ze ręka
Tanga była już dead. Andy był bardzo niepocieszony takim obrotem
sprawy, ale po chili mógł się tylko cieszyć, ponieważ gracz na
hijacku momentalnie sprawdził i pokazał pocketa z trafionym
na flopie top setem. Pan na cut offie również wyłożył pocketa 6c 6d i również z trafionym na flopie setem. Andy popatrzył wtedy na
obu swoich przeciwników i powiedział, że w jego ręce krył się
pocket 9x
9x
,
który również był wzbogacony o seta na flopie! Na ostatnim
streecie nic się już nie zmieniło, tam pokazała się tylko blank
8c i pan na hijacku zgarnął wartego 70 000 pota. Teng został
natomiast z 22 500 w stacku.

Deeb
Shaun Deeb

Niedługo przed
pierwszą tego dnia przerwą, z turniejem pożegnał się Shaun Deeb.
Akcja foldem przeszła do siedzącego na buttonie Martiala
Blangenwitscha, który zdecydował się na open raise do 525. Dostał
sprawdzenie tylko od Shauna Deeba, który bronił swojego big blinda.
Na pierwszych trzech streetach pokazały się i tutaj obaj
gracze tylko stuknęli w stół. Akcja zaczęła się, gdy na turnie
pojawił się Kd. Wówczas Deeb postanowił zagrać beta w wysokości
625, na co Blangenwitsch zareagował raisem do 1675. Shaun jednak nie
miał zamiaru popuszczać i uderzył 3-betem do 4300. Również
Martial był pewny swego i po raz kolejny podniósł koszt zobaczenia
ostatniej karty aż do 8300. Deeb wówczas zagrał all-in.
Blangenwitsch momentalnie sprawdził z i trafionym na flopie
tripsem. Deeb miał tylko Ts z open ended straight drawem, ale
martwymi asami, które dawały full house Blangenwitschowi.
Praktycznie Shauna ratowała tylko dziewiątka na ostatnim streecie.
Niestety dla niego, tam spadł blank i Deeb mógł spokojnie iść
do baru zakosztować czeskiego piwa.

Po
podniesieniu blindów do 3. poziomu 100 / 200 bez ante, swoje pięć
minut miał Marc Gork. Na turnie, przy boardzie , rywal
Marca zagrał pot size bet w wysokości 6300. Po kilkunastu sekundach
namysłu, Gork wrzucił żetony do pota, aby zobaczyć 3d na ostatnim
streecie. Przeciwnik tym razem nie poważył się na kolejny bet i
stuknął w stół do Marca. Ten zagrał check behind, aby usłyszeć,
co ciekawego rywal ma do powiedzenia. Ten odrzekł - Ace
high -
na
co Gork pokazał mu pocketa 6s i zgarnął pota budując się do
48 000.

Gdy blindy powędrowały
na 4. poziom 150 / 300 bez ante, pokazała się mistrzyni EPT z
Dortmundu Sandra Naujoks, która dosłownie demolowała swój stolik.
W pewnym momencie miała w swoim stacku ponad 80 000, co wystarczało,
aby cieszyć się mianem chipleadera. W końcu jednak musiała uznać
wyższość jednego ze swoich rywali. Członek Team PokerStars Pro
Ben Kang rozpoczął małym raisem przed flopem i dostał dwa
sprawdzenia, w tym jedno od siedzącej na big blindzie Sandry. Flop
przyniósł 8c 6s 9s i na jego widok Naujoks zagrała donk beta w
wysokości 1000. Kang bardzo szybko uciekł z rozdania, natomiast
trzeci gracz zdecydował się na sprawdzenie. Gdy na turnie pokazała
się 2c, Naujoks zwolniła, aby za chwilkę sprawdzić bet w
wysokości 2400 od swojego rywala. Gdy na ostatnim streecie pokazała
się 2s, Sandra ponownie stuknęła w stół, a rywal ponownie
uderzył. Jednakże tym razem, młoda mistrzyni nie poważyła się,
aby sprawdzić bet w wysokości 9000 i oddała pota. Po tym rozdaniu
nadal siedziała z bardzo ładnym stackiem w wysokości 78 000.

Ogromnego
pota mieliśmy przy stoliku #1. Na boardzie Ts w pocie
znajdowało się już około 30 000. Chrapkę na tą sumkę mieli
Maolo Piaggentino oraz nieznany gracz, który sam na siebie mówił
Salamzy.
Maolo zagrał wówczas bet za 12 500, który był jego all-inem.
Salamzy
poszedł
wtedy w głęboki tank. Po około minucie zastanowienia postanowił
sprawdzić. Piaggentino pokazał z trafionym właśnie
straightem. Jednakże rywal miał i całkiem sporo outów, aby
pokonać sekwens, a nawet podzielić pota. Prawdę mówiąc miał
draw do flusha, straight flusha oraz full house'a. Faktycznie, na
ostatnim streecie spadła magiczna , która dała mu pokera i
zakończyła karierę Maolo w tym turnieju.

Po podniesieniu blindów
do 5. poziomu 150 / 300 i ante 25, bardzo ładnego pota zgarnął
Olivier Busquet. Board pokazywał Ts 7s i Olivier miał
bardzo ciężki orzech do zgryzienia, ponieważ dostał od rywala bet
w wysokości 15 000. Mając dwie top pary z faktycznie można
by się bać. Busquet jednak zdecydował się na call, co zaowocowało
momentalnym przesunięciem kart do mucka przez rywala. Po tym
rozdaniu Olivier nabudował stack do 74 000.

Luske
Marcel Luske

Double upa zaliczył
natomiast Marcel Luske, który znalazł u siebie rakiety . Po
wymianie ciosów z Richardem Gracem, zagrał all-in za 23 675.
Richard oczywiście sprawdził, ponieważ miał u siebie pocketa . Niestety dla niego, board nie zmienił niczego w układzie sił i
Luske podwoił stack do około 50 000. Grace natomiast został z
zaledwie 15 000.

Całkiem
ładnie radził sobie Daniel Allanon
Drescher,
który w kolejnym turnieju z serii EPT zaczynał bardzo porządnie.
Teraz pozbył się z gry jednego ze swoich rywali i nabudował stack
do 76 000. Daniel rozpoczął open raisem do 800 i dostał 3-bet do
5000 od oponenta siedzącego na buttonie. Agresorek zostawił sobie
zaledwie 2000 do dalszej gry, więc posiadający Drescher
momentalnie postawił go na all-inie. Button sprawdził i na swoje
nieszczęście pokazał oczko niższego pocketa . Board 8c 9s nie pozostawiał żadnych wątpliwości, kto tutaj jest lepszy
i short mógł iść spokojnie do baru.

Bardzo
ciekawą sytuację mieliśmy po podniesieniu blindów do 6. poziomu
200 / 400 i ante 50. Limpem rozpoczął siedzący na under the gun
Ramez Haddad, a za nim, jak dym poszło jeszcze trzech, czy czterech
graczy. Gdy akcja dotarła do pana siedzącego na big blindzie, ten
zdecydował się na raise do 1200. Ramez sprawdził i akcja foldem
przetoczyła się do pana na cut offie, który zdecydował, że
re-raise będzie tutaj na miejscu. Jednakże big blind zagrał
momentalnie all-in i bardzo się zdziwił, gdy sprawdził go właśnie
Haddad. Pan z cut offa pomyślał chwilkę i zdecydował, że wejście
w to rozdanie z Ax
Qx
,
to nie jest dobry pomysł. Miał rację, ponieważ dwaj jego rywale
mieli cowboye - pan na big blindzie pokazał , a Ramez .
Board przyniósł 5x
i dwaj panowie podzielili pota. Bardzo dziwne rozegranie króli przez
Haddada, który mógł zostać spokojnie zmiażdżony, gdyby pan z
big blinda nie zdecydował się na atak przed flopem. Jeden z
limperów bowiem, z dużą dozą prawdopodobieństwa mógł mieć
ósemkę albo karty do straighta.

Ładnie wyglądał
również stack JP Kelly'ego, który pozbył się jednego ze swoich
krótszych rywali z turnieju. JP zagrał open raise z buttona przed
flopem, na co rywal siedzący na small blindzie postanowił się
odwinąć do all-ina. Kelly wykonał snap call i pokazał dwie
piękne, czarne rakiety . Rywal był totalnie zdominowany ze
swoimi . Board 3c 6c nie przyniósł żadnych rewelacji
i tym sposobem Kelly nabudował stack do 71 000.

Nadal
niepokonany był Marc Gork, który po wygraniu coin flipa nabudował
się w okolice 80 000. Po jego open raise z under the gun, akcja
przeszła foldem do rywala na small blindzie, a ten postanowił
zagrać all-in. Gork wówczas wyglądał na bardzo niezadowolonego i
począł mówić coś po niemiecku. Krupier wówczas upomniał go,
żeby ten używał wyłącznie j. angielskiego przy stoliku. Z pomocą
przyszła Katja Thater, która przetłumaczyła narzekania Gorka -
Sh..t,
sh..t, sh..t.
To
oczywiście wzbudziło wielką radość przy stoliku i nieco
rozładowało napięcie przed decyzją. Marc zdecydował się w końcu
na sprawdzenie z pocketem Ts i okazało się, że call wcale nie
był taki zły, ponieważ rywal miał . Mieliśmy coin flipa. Na
pierwszych trzech streetach spadły 4h 3c, które okazały się
całkiem łaskawe dla Gorka. Gdy na turnie spadł , rywal dodał
jeszcze do swoich outów dwie pozostałe w talii dziesiątki.
Jednakże na ostatnim streecie nic się już nie zmieniło i po
zobaczeniu , Gork cieszył się z ładnego doładowania konta oraz
wyrzucenia rywala z turnieju.

Mattern
Arnaud Mattern

Do podobnego poziomu
doszedł również Arnaud Mattern, który bez pokazywania kart
zgarnął całkiem ładnego pota. Akcja miała miejsce tuż po
zmianie wielkości blindów na 7. poziom 300 / 600 i ante 50. Na
boardzie 3c 2d zagrał bet w wysokości 6625 i dostał
sprawdzenie od Voitto Rintali. Gdy na ostatnim streecie pokazał się
, Mattern powtórzył akt agresji i za pokazanie swoich kart
zażyczył sobie opłaty w wysokości 12 700. To już było zbyt
wiele dla Fina, który poddał rozdanie i oddał pulę. Po tym
zgarnięciu, Arnaud nabudował się do 85 000.

Bardzo
ciężki orzech do zgryzienia miał Ciprian Cirstea. Epickie rozdanie
trwało aż 10 minut, a wszystko zaczęło się od open raise'a
Rumuna i jednego sprawdzenia. Na pierwszych trzech streetach pokazały
się 2s i Ciprian zagrał continuation bet, na co rywal
zareagował momentalnie all-inem. Cirstea miał teraz w swoim stacku
około 32 000 i bardzo ciężką decyzję do podjęcia. Przeciwnik
natomiast była nabudowany bardzo mocno i praktycznie to rozdanie
kosztowałoby go mniej niż pół stacka. Po kilku ładnych minutach
namysłu, jeden z graczy poprosił o zegar. Cirstea w końcu
zdecydował się na sprawdzenie z pocketem Js. Call okazał się
bardzo dobry, ponieważ rywal miał tylko 6c i top parę. Na dwóch
ostatnich streetach nic się już nie zmieniło. Tam spadły na
turnie oraz na riverze. Po tym rozdaniu Rumun nabudował się do
około 80 000.

W
ostatniej godzinie gry, już przy blindach na 8. poziomie 400 / 800 i
ante 75, ładnego pota zgarnął Daniel Allanon
Drescher
na wojnie blindów. Cała akcja rozegrała się na flopie 4h 6d.
Agresorem był tutaj siedzący na small blindzie Paul Pires Trigo,
który zagrał continuation bet i Dostał raise od Daniela, który
siedział na big blindzie. Trigo nie zastanawiając się wiele,
uczynił 3-beta do 7400, na co Allanon
zagrał push. Trigo w końcu spasował swoje (dwie over karty i
flush draw) face up, co wprawiło wszystkich graczy w niemałe
zdumienie. Dowodem na złe rozumowanie było pokazanie przez
Dreschera - dwie over karty, flush draw oraz gutshot straight
draw. Po tym handzie Daniel nabudował się do bardzo ładnych już
105 000.

W
jednym z ostatnich rozdań dnia podwojenie stacka zaliczył lokalny
faworyt, finalista z Vilamoury Jan Skampa. Rozdanie open raisem do
1700 rozpoczął siedzący na early position Steven Thomsen. Dostał
dwa sprawdzenia, pierwsze od Rameza Haddada, a drugie od Skampy. Obaj
sprawdzający rywale mieli nad nim pozycję. Na pierwszych trzech
streetach pokazały się i tutaj Thomsen zagrał check do
Haddada, który wypalił betem za około 4000. Skampa wykonał flat
call i wówczas akcja znalazła się u Stevena, który bez większych
oporów wszedł all-in za 24 825. Ramez chwilkę się zastanowił, a
następnie spasował swoje karty. Skampa natomiast nie chciał
poddawać rozdania. Poprosił o dokładny chipcount. Okazało się,
że ma zaledwie kilkaset więcej w żetonach. Po krótkiej chwili
postanowił sprawdzić z 4h i dwoma parami. Młody Czech
prowadził, ponieważ Thomsen miał rakiety , ale praktycznie
niczego nie mógł być pewny, ponieważ jedno podwojenie boardu i
dwie pary okazałyby się tutaj totalnie bezużyteczne. Dalej jednak
nic się już nie zmieniło w układzie sił. Na turnie spadła blank
, natomiast na ostatnim streecie równie nieistotna . Po tym
rozdaniu Steven musiał opuścić swoje miejsce przy stoliku,
natomiast Skampa mógł cieszyć się z podbudowania stacka do ponad
60 000 na zakończenie dnia.

PokerStars.com EPT Prague
Day 1A - Top 10
Miejsce Nazwisko Stack
1 Mark " Gork" Gork 169 200
2 Rui Cao 169 100
3 Martin Hruby 161 500
4 Oleh Okhotskyi 155 700
5 Domantas Klimciauskas 130 500
6 Luc Greenwood 117 400
7 Steven Thomsen 116 300
8 Andre Paiva 116 100
9 Ramon Kulovits 115 100
10 Florian " FA_Morgoth" Langmann 108 700