EPT Deauville – Dzień 3
Po trzecim dniu turnieju wyłoniono finałową ósemkę graczy. Niestety, w finale zabrakło miejsca dla naszego rodaka, Pawła Chmiela.
Na starcie trzeciego dnia rozgrywek do stołów zasiadło 47
szczęśliwców ocalałych po drugim dniu. Wśród nich był nasz rodak, Paweł Żelik Chmiel, który to rozpoczynał dzień
na 19. pozycji. Chipleaderem turnieju był Niemiec Moritz Kranich, którego stack
o ponad 200 tys. przewyższał stan posiadania gracza zajmującego drugie miejsce
w tabeli, Francuza Michela Abecassisa. Kranich doskonale sobie poradził i grę
przy Final Table rozpocznie z drugim stackiem.
| EPT DEAUVILLE - MAIN EVENT - DZIEŃ 3 Wystartowało: 47 Pozostało: 8 Wpisowe: 5000€ + 300€ Dla zwycięzcy: 851 400 € |
![]() |
| Dave "Devifish" Ulliott |
Trzeciego dnia turniej wznowiono od 17. poziomu blindów. Stawki w
ciemno wynosiły w tym czasie 2500 / 5000 , zaś za ante trzeba było dorzucić
żeton o nominale 500. Już w pierwszym rozdaniu dnia Ulliott stracił sporą część
ze swojego stacka. Otwierał on rozdanie podbiciem do 15 tys. i dostał call od
Arnauda Esquevina. Na flopie dwaj gracze ujrzeli
i Esquevin
przeczekał. Ulliott kontynuował obstawienie, ale w odpowiedzi na swój bet za 20
tys. otrzymał reraise od rywala, który to zaproponował 50 tys. więcej za
obejrzenie turna. Dave Ulliott spasował, mówiąc: Ace king, you know. Ace king. Esquevin nic nie odpowiedział,
zgarniając do siebie pokaźny stosik żetonów. Chwilę później pojawiła się
najsmutniejsza informacja dnia. Paweł Chmiel poza turniejem. Żelik pushował przed flopem z Ax Tx i
dostał call od Bruno Launaisa, który to odwrócił parkę
. Niestety,
Polakowi nie udało się wygrać coinflipa. Flop w postaci
dawał jeszcze
nadzieję na polepszenie układu na ostatnich streetach. Po
na turnie Żelik mógł już liczyć co najwyżej na
podział puli, ale potrzebował do tego dowolnej czwórki na riverze. Niestety,
ostatnią kartą tego rozdania była , dająca karetę dla Francuza. Paweł musiał
zadowolić się wygraną w kwocie 9300€, tyle bowiem płacono za zajęcie 41.
miejsca. Pod koniec 17. poziomu dał o sobie znać lider turnieju, Moritz
Kranich. Nie znamy szczegółów rozdania, ale ofiarą lidera padł Eric Newton.
Widać było tylko, jak Newton wstaje od stołu, ściskając dłoń rywala. Ogółem do
kolejnego poziomu dotrwało już tylko 32. najlepszych i niestety nie było już
wśród nich naszego rodaka.
Ruszył kolejny, 18. poziom, a wraz z nim ponownie do akcji wkroczył Ulliott.
Tym razem jednak Brytyjczykowi udało się odesłać swojego rywala do domu. Ofiarą
był Francuz Xavier Detournel, który to płasko sprawdził podbicie do 50 tys. w
wykonaniu Ulliotta. Po takim zagraniu Francuz pozostawił przed sobą zaledwie
kilka tysięcy i jasne było, że wszystkie jego żetony powędrują na środek stołu
najpóźniej po zobaczeniu flopa. Tak też się stało, Francuz zagrał za wszystko
na flopie
, odwracając parę Qx Qx. Tym razem Ulliott nie zastanawiał
się nawet przez ułamek sekundy i sprawdził, pokazując rywalowi rakiety. Dama na
riverze nie mogła w żaden sposób pomóc Francuzowi i dla niego ten turniej już
się skończył. W tym momencie Ulliott miał przed sobą ponad 200 tys. w żetonach.
Chwilę później z turniejem pożegnał się Olaf de Zeeuw. Jak to mówią, do trzech
razy sztuka. Dwukrotnie nikt nie sprawdził all-ina w wykonaniu Holendra, ale za
trzecim razem na call skusił się Jonathan Azoulay. Nic w tym dziwnego, bowiem
Francuz miał w tym momencie rakiety. Olaf de Zeeuw odwrócił marne
, cud
nie nastąpił i Holender z uśmiechem na ustach wstał od stolika. Inny z
Holendrów, Jorn Walthaus, radził sobie w tym czasie znacznie lepiej i był w
czołówce turnieju, siedząc przy tym samym stole, co niedawny chipleader, Moritz
Kranich. Panowie nawet pogawędzili sobie chwilkę, byli wyluzowani i
uśmiechnięci. Nic dziwnego, w tym czasie ich stacki były w granicach 400 tys..
![]() |
| Moritz Kranich - wicelider Stack: 1 434 000 |
Podczas 19. poziomu blindów z turniejem pożegnał się wicelider po drugim dniu,
Michel Abecassis. Wyeliminował go jego rodak, Arnaud Vicente. Wszystkie żetony
powędrowały do puli już na flopie w postaci
, Abecassis odwrócił Ax Jx,
dające mu parę waletów, zaś Vicente pokazał
, dające mu combo-drawa do
strita i koloru. Na turnie pojawiła się i Vicente trafił strita. Ostatnią
kartą tego rozdania był i to był już koniec turnieju dla Abecassisa. Weteran
turniejów EPT tym razem musiał zadowolić się 26. pozycją. Eric Haber pożegnał
się z turniejem chwilę później, zaś jego klęska została rozłożona na dwie raty.
Najpierw jego kosztem podwoił się Bruno Launaisa, trafiając seta ósemek na
flopie
. Haber w tym rozdaniu również trafił seta na flopie, ale
niestety tego niższego - w ręku trzymał parę piątek. Po tym niefartownym
rozdaniu stack Habera stopniał do 40 tys. i za tyle właśnie zagrał on all-in na
flopie
, który to ujrzał już w kolejnym rozdaniu. I znów Launais
sprawdził to zagranie, odwracając
, dające mu dwie pary na flopie. Tym
razem jednak Haber był z przodu, jego
trafiło kolor na flopie i
wystarczyło tylko utrzymać przewagę. Jednak los był okrutny dla Habera,
na
riverze skompletowała fulla u Launaisa i Haber odpadł z turnieju w dość
przykrych okolicznościach. Dwukrotnie trafił monstera na flopie, dwukrotnie
przegrał rozdanie. Widocznie tak musiało być.
Chwilę później Kranich wyeliminował z turnieju Herberta Kocka. All-iny
poleciały na flopie
. Kock miał co prawda Ax Kx, ale Kranich trafił o
wiele lepiej, odwracając
. Tylko jakiś runner mógł ocalić Austriaka, ale
tak się nie stało i Kock musiał zadowolić się nagrodą w kwocie 15 500 €
wypłacaną za 24. miejsce. Kilka minut później z turniejem pożegnał się nie kto
inny, jak sam Dave Ulliott. Devilfish pushował za swoje ostatnie 100 tys. z Ax
9x, ale wybrał fatalny moment na takie zagranie. Pierwotnym agresorem w tym
rozdaniu był Bruno Haddad i natychmiast sprawdził tego pusha, odwracając Ax Ax.
Ulliott był niemal bez szans, board w żaden sposób mu nie pomógł i 23. miejsce
to było wszystko, na co było stać Ulliotta w tym turnieju.
![]() |
| Tristan Clemencon - chipleader Stack: 1 731 000 |
Poziom 20. to blindy w wysokości 5 tys. / 10 tys. i 1 tys. ante. Na starcie
tego poziomu w grze pozostawało 21 osób. Kilkadziesiąt minut później potrzebne
było ponowne losowanie miejsc - w grze pozostawało już tylko 16 osób. Teraz
potrzeba było jeszcze 8 eliminacji, aby zakończyć rozgrywki podczas trzeciego
dnia. Po losowaniu miejsc gracze usiedli do ostatnich dwóch stolików i turniej
został wznowiony. Do końca poziomu już żadne rozstrzygnięcia nie miały miejsca
i w identycznym składzie rozpoczęto grę na kolejnym poziomie blindów.
I wtedy
właśnie turniejem zaczął rządzić w zasadzie jeden człowiek - młody Francuz
Tristan Clemencon. Najpierw zgarnął on pota o wartości przekraczającej 400
tys., kiedy to jego
złapało strita na riverze przy boardzie w postaci
. Rywalem
Clemencona w tym rozdaniu był jego rodak, Arnaud Esquevin. Później wiele
mniejszych pul przechwytywał młody Francuz, wyganiając rywali z rozdań bez
dochodzenia do showdownu. W tym samym czasie przy drugim stole równie dobrze
poczynał sobie Moritz Kranich, sukcesywnie powiększając stacka. Włoch Andrea
Piva przekonał się na własnej skórze, że nie warto zadzierać z Niemcem. Piva
pushował z Qx Jx w odpowiedzi na otwierające podbicie Kranicha. Ten bez wahania
sprawdził shortstacka, pokazując mu parę 9x 9x. Dziewiątki się utrzymały i Piva
zakończył turniej na 14. miejscu. W turnieju pozostawało już tylko 13 osób,
wśród nich było dwóch Niemców, dwóch Holendrów i dwóch Włochów. Resztę stawki
uzupełniali Francuzi.
| Skład Final Table EPT Deauville Main Event |
||
| Seat |
Gracz |
Stack |
| 1. | Arnaud Esquevin | 483 000 |
| 2. | Jorn Walthaus | 539 000 |
| 3. | Moritz Kranich | 1 434 000 |
| 4. | Andrea Benelli | 1 195 000 |
| 5. | Bruno Launais | 402 000 |
| 6. | Thomas Delatte | 233 000 |
| 7. | Tristan Clemencon | 1 731 000 |
| 8. | Jonathan Azoulay | 426 000 |
Podczas 22. poziomu blindów jako pierwszy z turniejem pożegnał się Włoch
Alessio Isaia. Chwilę później z grą pożegnał się Holender Tomas De Hoog i na
placu boju pozostawało już tylko 11 osób, w tym 7 Francuzów. Jeden z nich
odpadł w bratobójczym boju, zaś opisywane rozdanie wygenerowało największą tego
dnia pulę. W rekordowym rozdaniu dnia starli się ze sobą Bruno Haddad i Tristan
Clemencon. Przed flopem Haddad otwierał rozdanie podbiciem do 45 tys., ale
Clemencon zaproponował sumkę 100 tys. za obejrzenie flopa. Haddad dopłacił i
oczom graczy ukazał się flop w postaci
. Haddad przeczekał, Clemencon
zagrał bet za 150 tys. i Haddad zaczął się zastanawiać nad swoim ruchem.
Wreszcie, po długim namyśle, zadeklarował all-ina i tym razem Clemencon
poprosił o dodatkowy czas na ruch. Sprawdzenie tego zakładu zmuszało 19-latka
do wpakowania większości swojego stacka do puli. W końcu Tristan zdecydował się
na call i była to rewelacyjna decyzja. Haddad odwrócił co prawda parę waletów,
ale miał tylko 2 outy na zwycięstwo, bowiem Clemencon był nieco lepszy - miał
parę dam! Na turnie przyszła , na riverze zaś pojawił się
. Haddad
zakończył turniej na 11. pozycji, zaś Clemencon w tym rozdaniu zgarnął pulę
przekraczającą milion! To było prawdziwe starcie gigantów. Po tym rozdaniu
Clemencon objął prowadzenie w turnieju i fotel chipleadera pozostał jego
własnością już do końca dnia.
Ostatecznie rozstrzygnięcia miały miejsce podczas 23. poziomu blindów. Najpierw
z turniejem pożegnał się David Davaux. Przy 9 graczach pozostających w grze
wszystkich posadzono już przy jednym stole. Chwilę później Niemiec Jan Meinberg
odpadł na 9. miejscu, a tym samym dobiegł końca trzeci dzień turniejowych
zmagań. W ostatnim rozdaniu dnia
Meinberga nie sprostało parce trójek, z
którą sprawdził go Włoch Andrea Benelli. Niemiec nie uzyskał wsparcia ze strony
boardu i skład finału był już w tym momencie znany. Liderem był Clemencon,
Kranich dzielnie dotrzymywał mu kroku, zaś w roli finałowego shortstacka miał
występować Thomas Delatte. Ogółem do finału zakwalifikowało się aż pięciu
Francuzów oraz Niemiec, Holender i Włoch. Istna dominacja Francuzów. Nie wiemy
jeszcze, kto wygra finał tego turnieju, ale jeśli nie będzie to jeden z
Francuzów, to będzie można mówić o niespodziance.


