EPT Barcelona dzień 4 - review
Zapraszamy na review z walki o stolik finałowy PokerStars.net EPT Barcelona. To był popis trzech graczy - Cartera Phillipsa, Marca Goodwina oraz Matta Lapossie.
|
|
||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
|
To był dzień Cartera Phillipsa, który budując przed ostateczną walką stack w wysokości 4 421 000 zostawił swoich konkutentów daleko z tyłu. Carter grał świetnie przez cały i prowadzenie w turnieju z całą pewnością mu się należało. Z drugim stackiem skończył Marc Goodwin, który uzbierał 3 100 000, natomiast na 3. pozycji uplasował się rewelacyjny i bardzo agresywny Fin Matt Lapossie, który uzbierał 2 938 000.
Z turniejem pożegnali się wszyscy sławni. Do finałowego stolika nie dotarli ani Bertrand ElkY Grospellier, ani Roland de Wolfe. Najbliżej natomiast byli Mike Timex McDonald oraz mistrz WPT Cornel Andrew Cimpan. Niestety, Kanadyjczyk skończył na 11. miejscu, natomiast Cimpan odpadł tuż po nim, na 10. pozycji. |
||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
| PokerStars.net European Poker Tour Barcelona Open MAIN EVENT - DZIEŃ 4 Wystartowało: 23 Pozostało: 8 Wpisowe: 8000 € + 300 € Miejsc płatnych: 72 Dla zwycięzcy: 850 000 € |
Rozpoczęli
kontynuacją 20. poziomu stawek w ciemno 6000 / 12 000 i ante 1000.
Bardzo aktywny już na starcie był Matt Lapossie, co nie powinno
dziwić, ponieważ zasiadał on z jednym z największych stacków na
początku dnia. Fin wziął udział w trzech pierwszych rozdaniach
dnia. W ręce otwarcia, Lapossie rozpoczął open raisem do 26 000 i
dostał sprawdzenie od siedzącego na buttonie Santiago Terrazasa
Ambite. Po spasowaniu gracza na small blindzie, David Robinson
postanowił bronić swojej dużej w ciemno i cała trójka zobaczyła
flop w postaci
. Po checku Robinsona, Lapossie kontynuował
natarcie za 42 000. Został flat sprawdzony przez Ambite, natomiast
David odpuścił. Na turnie pokazała się i Lapossie uraczył
swojego rywala betem za 73 000. Ambite jednak nie miał zamiaru
odpuszczać i zagrał raise do 183 000. Matt wówczas popatrzył na
niego i zapytał - Faktycznie
złapałeś seta na flopie już w pierwszym rozdaniu? -
i po chwili spasował oddając pulę Santiago.
W
dosłownie kolejnym rozdaniu, ponownie zagrał open raise do 26 000 z
under the gun i dostał sprawdzenie od Marca Goodwina z middle
position. Flopa zechcieli zobaczyć jeszcze Joram Voelklein siedzący
na buttonie oraz David Robinson ze small blinda. Na pierwszych trzech
streetach pokazały się
i tutaj cała czwórka zagrała
check. Gdy na turnie spadł , akcja checkiem przeszła do
Voelkleina, który zdecydował się wypalić za 51 000. Robinson
spasował, natomiast Lapossie oraz Goodwin zdecydowali się na call.
River przyniósł i akcja ponownie przeszła checkiem do
Voelkleina, który wypalił solidny bet za 130 000. Ponownie dostał
dwa sprawdzenia. Fin pokazał
, które jednak nie dawały rady w
konfrontacji z
Goodwina. Voelklein natomiast szybko przesunął
karty twarzami w dół do mucka. Tym sposobem Marc zgarnął ważącego
dobrze ponad 500 000 pota i przesunął się wysoko w klasyfikacji.
W
trzecim rozdaniu, open raisem do 32 000 rozpoczął Jose Alberto
Carreres, na co Matt Lapossie zagrał wystarczająco duży 3-bet, aby
postawić go na all-inie. Carreres spasował i oddał pota Finowi. To
niezbyt odbry bilans Matta na starcie 4. dnia i walki o miejsce przy
stoliku finałowym.
Pierwszym
graczem, który pożegnał się z marzeniami o final table był Adam
Markovits. Najpierw oddał pokaźnego pota Mike'owi Timex
McDonaldowi,
a resztkę stacka przejął prowadzący w turnieju Georgios Kapalas.
Po open raise McDonalda do 29 000, Adam zdecydował się na
sprawdzenie i obaj gracze zobaczyli
na pierwszych trzech
streetach. W drugiej rundzie licytacji Mike kontynuował natarcie za
45 000, na co Adam zareagował mini raisem do 90 000. Timex
wówczas
bez większego zastanowienia przesunął wszystkie swoje żetony na
środek stołu. Markovits po kilku minutach bardzo bolesnych dla
niego rozmyślań zdecydował się na fold i oddanie pota
McDonaldowi.
Kilka
chwil później Adam znalazł się na flopie
z chip leaderem
Georgiosem Kapalasem. Markovits stuknął w stół do Greka, który
grał continuation bet. Adam wówczas check / raisem wpakował
wszystkie swoje żetony na środek stołu trzymając
z top parą
w ręku. Kapalas sprawdził, ale był gorszy ze swoimi
-
second parą i flush drawem, które musiały poprawić się na turnie
lub riverze. Na czwartym streecie pokazała się blank i wtedy
zanosiło się na double up Adama. Jednakże spadająca na riverze
uzupełniła kolor Greka i zakończyła karierę Markovitsa w
turnieju na 23. miejscu z 26 tys. €
nagrody.
Dość
pechowo działo się u Matta Lapossie, który nie był w stanie
wygrać rozdania. Jak nie wtapiał, to musiał dzielić się potem.
Najpierw wszedł all-in przed flopem z
w starciu z Michaelem
Greco, który pokazał
. Po wyłożeniu serii wysokich kart,
obaj gracze podzielili pulę. Znacznie bardziej emocjonująco było w
starciu na szczycie z Marciem Goodwinem. Na flopie
Matt
zaatakował i dostał raise od Goodwina do 200 000. Lapossie wykonał
3-bet, na co Goodwin wypchnął cały swój stack na środek stołu.
Fin nie zastanawiając się długo sprawdził z
i trafionym na
flopie tripsem. Goodwin był w znacznie gorszej sytuacji, ponieważ
też miał tripsa, ale z gorszym kickerem. Pokazał
i teraz
musiał liczyć na cud aby wygrać pulę tudzież na kolejne
podwojenie boardu, aby ją podzielić. W puli znajdowało się około
3 000 000, co było największą pulą zbudowaną do tej pory w
turnieju. Gdy na turnie pokazał się , Goodwin złapał kilka
dodatkowych outów na splita. Teraz na ostatnim streecie potrzebował
jednej z trzech dziesiątek, aby wygrać albo asa, króla lub
czwórkę, aby pulę podzielić. Faktycznie na riverze krupier
wyłożył , który dał obu graczom identycznego full house'a i
tym sposobem największy pot w turnieju został podzielony. Marc
odetchnął z ulgą i jowialnie zapytał - Raisowałeś
mnie z damą i trójką? Na
to Lapossie odpowiedział bardzo szybko - Sprawdzałeś
mnie z dziesiątką i trójką? To
wywołało oczywiście salwy śmiechu przy stoliku.
![]() |
| Mike 'Timex'McDonald |
Może
nie w zawrotnej prędkości, ale bardzo konsekwentnie powiększał
się stack Mike'a Timex
McDonalda,
który ciułał swoje żetony zabierając poty bez pokazywania kart.
Jednym z takich rozdań było starcie z Georgiosem Kapalasem, który
rozpoczął je open raisem do 29 000 przed flopem. Mike wówczas
zagrał 3-bet do 82 000 i został sprawdzony. Na flopie
zagrał continuation bet za 100 000, na którego Kapalas już
odpowiedział szybkim foldem. Po tym rozdaniu w stacku Kanadyjczyka
znajdowało się 620 000.
Kolejnym graczem, który
pożegnał się z marzeniami o występnie przy stoliku finałowym
PokerStars.net EPT Barcelona był David Robinson. Za zajęcie 22.
miejsca otrzymał on 26 tys. € nagrody. Ostatnie rozdanie Robinsona
rozpoczął open raisem do 31 000 Brytyjczyk Roland de Wolfe. Wtedy
akcja foldem przeszła do siedzącego na big blindzie Davida, który
zagrał all-in za 304 000. De Wolfe sprawdził z pocketem
i
mieliśmy tradycyjnego coin flipa przeciwko
Robinsona. Na
flopie spadły
, które dawały mu prowadzenie i znacznie
większe szanse na podwojenie stacka. Wszystko się odwróciło po
turnie, gdzie pokazała się dająca Rolandowi seta. David nie był
jeszcze w do końca straconej sytuacji. Teraz wypatrywał waleta na
ostatnim streecie, który uzupełniłby gutshot straight drawa dla
niego. Niestety dla Robinsona, na riverze spadła tylko blank i
było po wszystkim. Roland de Wolfe miał stack bardzo zbliżony do
Davida i po wygraniu tego pota zaliczył niemal double up do około
700 000.
Ogromnego
pecha miał Bertrand ElkY
Grospellier,
który w takim momencie przegrał z trzema outami. Przed flopem open
raisem rozpoczął Jens Kyllonen. Francuz poczęstował go 3-betem,
na który Kyllonen zareagował momentalnie pushem. ElkY
popatrzył tylko na swojego rywala i będąc pewnym swego sprawdził
z pocketem
. Miał rację, Jens bluffował z zaledwie
i
teraz miał tylko 3 bezpośrednie outy na podwojenie i pozostanie w
turnieju. Jak na złość, już na flopie
Jens złapał
swojego outa i wyszedł na prowadzenie. Dalej nic wielkiego już się
nie stało. Na turnie spadała blank , natomiast
na riverze
przypieczętował podwojenie Kyllonena. Grospellier po tym rozdaniu
został z zaledwie 100 000 w stacku i był najkrótszym graczem w
całej stawce.
W końcu udało się
coś wygrać Mattowi Lapossie, który czuł się, jakby wszystkie
siły w przyrodzie działały przeciwko niemu. Krótki już bardzo
Jose Alberto Carreres zagrał open shove po raz czwarty, czy piąty z
bardzo krótkim czasie. Poprzednio nikt nie chciał się z nim
spierać, ale teraz sprawdził go Matt, który znalazł u siebie
pocketa
. Carreres pokazał
i mieliśmy klasycznego coin
flipa. Na pierwszych trzech streetach spadły świetne dla Fina
, które nie tylko utrzymały jego prowadzenie, ale również dały
open ended straight drawa. Ten uzupełnił się już na turnie za
sprawą spadającej tam . Jose Alberto był drawing dead i patrzył
tylko na pokazującą się formalnie na ostatnim streecie. Za
zajęcie 21. miejsca otrzymał 26 tys. € nagrody.
Niedługo przed
podniesieniem blindów do 21. poziomu 8000 / 16 000 i ante 2000, swój
stack podwoił Carter Phillips, którego sytuacja wcale do kolorowych
nie należała. Phillips bardzo dobrze radził sobie podczas 2. dnia,
ale trzecia sesja była dla niego dosłownie koszmarna. Nie mógł
trafić nic na boardzie, a jak już trafiał, to zaraz musiał
poddawać rękę lepszym układom. Jego stack na starcie
bezpośredniej walki o miejsce na final table był raczej mały. W
końcu udało się podwoić. Zagrał all-in z pocketem
i
znalazł akcję u Aliego Kolpanitzkiego, który pokazał
zdominowanego pocketa
. Już na flopie
Carter mógł
odetchnąć, ponieważ dająca mu seta dama na pierwszym streecie
pozostawiała tylko teoretyczne szanse Aliemu na wygranie tego
rozdania. Na turnie pokazał się i Kolpanitzki był drawing dead.
Na ostatnim streecie gwoli formalności wyłożono i Phillips mógł
oficjalnie cieszyć się z podwojenia stacka do 770 000. Ali
natomiast został z zaledwie 250 000.
Już po przerwie i
zmianie wielkości stawek w ciemno, mieliśmy walkę na stacki między
Rolandem de Wolfe oraz mistrzem WPT Cornelem Andrew Cimpanem.
Rozdanie open raisem do 31 000 rozpoczął Brytyjczyk i akcja foldem
przeszła do Cimpana siedzącego na big blindzie. Ten nie
zastanawiając się wiele zagrał 3-bet do all-ina za 239 000 z
cowboyami
. Roland był przeszczęśliwy, ponieważ miał
rakiety
i wykonał flat call. Wszystko zmieniło się w koszmar
dla Brytyjczyka już na flopie
, gdzie Cornel znalazł
swojego króla. Dalej nic już nie uległo zmianie. Na turnie spadła
blank , natomiast po zobaczeniu
na ostatnim streecie mieliśmy
kolejne podwojenie shorta w tym turnieju. Stacki obu graczy wyrównały
się wówczas, Cimpan miał około 500 000, natomiast de Wolfe 50 000
więcej.
![]() |
| Bertrand 'ElkY' Grospellier |
Po
kilku rozdaniach, kiedy to najkrótszy w stawce Bertrand ElkY
Grospellier
grał all-in i udało mu się zgarnąć blindy oraz ante, nadeszło w
końcu to ostatnie. Rozpoczął je open shovem również bardzo
krótki Oleksandr Vaserfirer, który miał na swoim koncie tylko 175
000. Grospellier siedział na big blindzie i gdy akcja foldem
przeszła do niego popatrzył w swoje karty. Zobaczył tak
, z
którymi zdecydował się na call. Oleksandr był lepszy. Miał
i prowadzenie 60 % do 40 % przed flopem. Na pierwszych trzech
streetach spadły dodatkowo
, które dając Vaserfirerowi
flush drawa odebrały 2 outy Francuzowi. Na turnie pokazała się
blank , która podwoiła board. Natomiast na ostatnim streecie
równie blank . Żaden z graczy nie znalazł pomocy na boardzie, co
oznaczało, że na ace high wygrał Oleksandr. ElkY
za zajęcie 19. miejsca w turnieju otrzymał 26 tys. € nagrody.
Rewelacją 4. dnia
turnieju z całą pewnością był Fin Toni Ojala, który rozpoczynał
walkę na shorcie, ale był nie do pokonania. Po pierwszym
podwojeniu, Ojala podbudował stack do około 300 000, aby po chwili
zaliczyć kolejnego double upa. Rozdanie rozpoczął Mihai Manole
open raisem do 40 000. Sprawdził go Patrik Bueno z pozycji i akcja
dotarła do siedzącego na blindzie Ojali, który zagrał squeez do
all-ina za 294 000. Manole spasował, czego nie miał zamiaru czynić
Bueno z
. Toni pokazał wówczas pocketa
i mieliśmy
klasycznego coin flipa. Na pierwszych trzech streetach spadły
i Patrick wysunął się na prowadzenie z second parą. Ojala był
praktycznie jedną noga poza turniejem, gdy na turnie pokazała się
. Ale od czego jest river. Tam spadła lcuky
i Toni złapał
swojego wymarzonego seta, aby zaliczyć kolejne podwojenie i
nabudować się do 600 000. Przypomnijmy, że w pewnym momencie spadł
on znacznie poniżej 150 000. Bueno natomiast, który zaczynał dzień
z bardzo solidnym stackiem, został teraz z zaledwie 187 000.
Dzień bardzo szybko
skończył się dla Patricka, którego chwilkę później nie było
wśród żywych tego turnieju. Za zajęcie 17. miejsca otrzymał 26
tys. € nagrody. Patrick zagrał open shove za 151 000 chcąc ukraść
blindy z
. Niestety dla niego dostał sprawdzenie od Juliena
Nuijenta, który pokazał mu
. Żeby nie było żadnych
wątpliwości, na flopie pokazały się
i teraz Patrick miał
tylko szanse na runner runner cud. Nadzieje na double upa powróciły,
gdy na turnie pokazała się dająca Bueno open ended straight
drawa. Jednakże na ostatnim streecie spadła tylko blank i było
po wszystkim.
Ponownie starli się
dwaj bardzo nabudowani gracze, jakimi byli prowadzący w turnieju
Marc Goodwin oraz Fin Matt Lapossie. Na flopie
Marc zagrał
check do agresywnego wcześniej Matta, a ten zagrał continuation bet
za 42 000. Dostał sprawdzenie i na turnie pokazała się . Goodwin
ponownie stuknął w stół do agresywnego Fina, który za niego
budował pota second barrelem za 74 000. Marc po raz kolejny
spokojnie sprawdził, aby zobaczyć na ostatnim steecie. Linia
Goodwina nie zmieniła się ani trochę, ponownie check i... Lapossie
wykonuje potężne uderzenie za 233 000. Marc bez większych oporów
sprawdza, aby zobaczyć zaledwie
u Matta z totalnym bluffem. Ma
dla niego bardzo przykrą niespodziankę i wykłada cowboye
.
Piękna ręka w wykonaniu Goodwina, który po zgarnięciu pota
ważącego dobrze ponad 700 000 nabudował się do 2 600 000.
Lapossie spadł tym samym do 1 375 000.
|
||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
Gracze
udali się na przerwę spowodowaną zakończeniem gry przy 21.
poziomie blindów i podniesieniem ich do 22. levelu 10 000 / 20 000 i
ante 2000. W stawce pozostawało ciągle 16 graczy i aby wyłonić
skład stolika finałowego potrzeba było skrócić ją o połowę.
Na wyraźnym prowadzeniu znajdował się Marc Goodwin, który po
ostatnim starciu z Mattem Lapossiem nabudował się do 2 600 000. Na
drugim miejscu plasował się Georgios Kapalas ze stanem posiadania w
wysokości 1 711 000, natomiast trzecią siłą w turnieju był stack
Matta Lapossie w sile 1 687 000.
Niedługo
po wznowieniu gry, stawka zmniejszyła się o najkrótszego wówczas
Olaksandra Vaserfirera. Ostatnie jego rozdanie open raisem z under
the gun rozpoczął Toni Ojala. Akcja foldem przeszła do Oleksandra,
który zagrał 3-bet do all-ina z
. Niestety dla niego nadział
się na cowboye
szczęśliwego tego dnia Ojali. Na flopie spadł
blank
, na turnie pokazała się
, natomiast żeby nie było
żadnych wątpliwości, na ostatnim streecie krupier wyłożył ,
który dał seta Toniemu i zakończył karierę Vaserfirera w tym
turnieju. Za zajęcie 16. miejsca otrzymał on 30 tys. €
nagrody. Ojala po tym rozdaniu jeszcze bardziej przesunął się w
górę klasyfikacji i teraz miał na swoim koncie aż 880 000.
Nie do wyrzucenia był
również Cornel Andrew Cimpan, który rozpoczynał dzień z
najmniejszym stackiem. Grał on spokojnie, od podwojenia, do
podwojenia. Kolejnego double upa zaliczył kosztem Juliena Nuijtena.
Cornel zagrał open rasie do 50 000, na co Julien poczęstował go
3-betem do 125 000. Cimpan sprawdził, aby zobaczyć
na
flopie i wtedy bez większych ogródek zagrał all-in. Nuijten musiał
sprawdzić za około 100 000, co też uczynił z
. Cimpan był z
przodu, miał bowiem pocketa
. Gdy na turnie pokazała się
,
Cornel miał już seta, a ten czynił Juliena drawing dead. Aby nie
było żadnych wątpliwości, dla kogo przeznaczony jest ten board,
na ostatnim streecie krupier wyłożył , a ta podwajając board
dała full house Cimpanowi. Po zaliczeniu double upa, Cornel miał
już na swoim koncie około 500 000. Nuijten nadal był silny, a jego
stan posiadania oscylował w okolicach 1 000 000.
![]() |
| Roland de Wolfe |
Po
wielkiej wtopie swoje turniejowe życie próbował zachować Roland
de Wolfe. Przez jakiś czas ta sztuka się nawet udawała. Brytyjczyk
podwoił nawet swój stan posiadania, ale po starciu na wojnie
blindów z Julienem Nuijtenem stracił prawie 50 % wartości całego
swojego stacka. Akcja foldem doszła do de Wolfe, który zagrał limp
ze small blinda. Julien nie miał za bardzo ochoty na powiększanie
wielkości puli i stuknął w stół. Na pierwszych trzech streetach
spadły
i wówczas Roland zaatakował za 35 000. Dostał
sprawdzenie, co zaowocowało wyłożeniem na turnie przez
krupiera. Roland zwolnił akcję i stuknięciem w stół przekazał
pałeczkę Julienowi. Ten wówczas powiedział - Chciałbym,
żebyś spasował, powinienem teraz zagrać - i
ostatecznie zagrał... check behind. Gdy na riverze pojawiła się
de Wolfe uderzył za 75 000. Wtedy Julien poczęstował go raisem
wystarczającym, aby postawić Rolanda na all-inie. Bardzo
niechętnie, ale w końcu Brytyjczyk spasował i oddał pota.
Chwilkę później nie
było go już pośród żywych. Dzieła zniszczenia dokonał Carter
Phillips, ale wcześniej Roland stracił porządnego pota w starciu z
Cornelem Andrew Cimpanem. Na boardzie
mistrz WPT zagrał
check / raise do all-ina zrzucając z ręki Brytyjczyka. Cimpan
pokazał tylko
totalnie niczym i zgarnął pota. Wtedy de Wolfe
musiał już wchodzić all-in przed flopem. Siedząc na under the gun
znalazł u siebie
i zagrał open shove. Sprawdził go
wspomniany wcześniej Carter Phillips, który pokazał dominującego
w tych okolicznościach przyrody pocketa
. Już na flopie
było praktycznie po wszystkim. Phillips złapał seta, a Roland,
aby utrzymać się w turnieju, musiał zobaczyć dwa asy lub dwie
szóstki na dwóch ostatnich streetach. Gdy na turnie spadła
Brytyjczyk był drawing dead. Wyłożenie na ostatnim streecie
miało już tylko charakter formalny. Za zajęcie 15. miejsca w
turnieju Roland de Wolfe otrzymał 30 tys. € nagrody.
Ogromnego
pota przegrał Matt Lapossie w starciu z Georgiosem Kapalasem. Grek
rozpoczął open raisem z buttona, natomiast Fin sprawdzał broniąc
swojego big blinda. Na pierwszych trzech streetach spadły
i
Matt zagrał check, a następnie raise do 156 000, po continuation
becie Georgiosa za 67 000. Został sprawdzony i na turnie pokazała
się . Lapossie ponownie zagrał check, Kapalas ponownie uderzył -
teraz za 190 000, a Fin ponownie zagrał raise! Teraz Grek zobaczył
podniesienie kosztu wyłożenia rivera do 403 000. Kapalas przez
dłuższą chwilkę się zastanowił, aż w końcu... zagrał all-in.
Lapossie wówczas poddał bluffa momentalnie i zagrał instant fold.
Niedługo
przed podniesieniem blindów do 23. poziomu 12 000 / 24 000 i ante
2000, z turniejem pożegnał się Ari Kolpanitzki, który zakończył
swoją karierę na 14. miejscu z nagrodą w wysokości 35 tys. €.
Ari zagrał open open shove za 284 000 i dostał sprawdzenie od Matta
Lapossie, który teraz miał co nadrabiać po wpadce z Kapalasem.
Kolpanitzki pokazał
, a Lapossie gorsze w stosunku 40 % do 60 %
. Matt musiał znaleźć pomoc na boardzie. Ta pokazała się
już na flopie
, aczkolwiek Ari złapał swoją parę piątek,
która dawała mu 5 outów nadziei na pozostanie w turnieju.
Kolpanitzki powiększył jeszcze tę liczbę do 9, gdy na turnie
spadła dająca mu gutshot straight drawa . Jednakże na outach się
skończyło. Ostatni street pokazał tylko blank i tym sposobem
ostatni reprezentant Izraela odszedł od stolika.
![]() |
| Matt Lapossie |
Nie
do zatrzymania był natomiast Marc Goodwin, który po starciu z
Mattem Lapossiem nabudował się do ponad 3 000 000. Lapossie, jak
widać kombinował ogromnie, grał bardzo dużo potów i bez
wątpienia był najaktywniejszym graczem w tym momencie w turnieju.
Marc rozpoczął rozdanie open raisem do 60 000 i dostał
sprawdzenie od Georgiosa Kapalasa siedzącego tuż za nim oraz od
Lapossie, który okupował pozycję na small blindzie. Flop przyniósł
bardzo ciekawe
, na widok którym Matt w swoim stylu
zaatakował pota donkiem za 78 000. Goodwin momentalnie sprawdził,
natomiast Georgios odpuścił. Na turnie pokazała się , na co
Lapossie odpalił second barrel w wysokości 127 000. Ponownie został
sprawdzony i na ostatnim streecie krupier pokazał złowieszczą .
Fin wtenczas zdecydował się odpuścić i stuknięciem w stół
posłał pałeczkę Goodwinowi. Ten zagrał szybki check behind, na
co Matt pokazał Jx
Tx
bez trefla, czyli parę dziesiątek złapaną na turnie. Marc był
jednak znacznie lepszy, pomimo tego, że również nie miał koloru,
pokazał bowiem pocketa 4x
4x
ze złapanym na flopie setem. Lapossie pewnikiem do teraz zastanawia
się, czy gdyby uderzył na riverze, Goodwin zdecydowałby się na
call.
Kolejnym
shortem, który podwoił swój stan posiadania był Asa Smith. Wdał
się on wcześniej w z pozoru nierówną walkę z Georgiosem
Kapalasem. W jednym rozdaniu Kapalas poczęstował go potężnym
raisem na riverze i w końcu zawołał o zegar, gdy Asa zbyt długo
się zastanawiał. Smith w końcu poddał, ale już w kolejnym
handzie nie miał takiego zamiaru. Smith zagrał raise do 65 000 w
dosłownie następnym rozdaniu, na co Georgios zareagował raisem do
158 000. Asa wówczas postanowił zagrać all-in za 484 000 total.
Kapalas miał pocketa
i postanowił sprawdzić. Smith wówczas
uraczył go widokiem rakiet
. Board
nie przyniósł
żadnych rewelacji i tym sposobem Asa Smith zaliczył double up do
około 1 000 000.
Następnie
mieliśmy dwie szybkie wylotki, które zbliżyły nas bardzo do
wyłonienia składu stolika finałowego turnieju w Barcelonie.
Najpierw bardzo krótki już Michael Greco zagrał all-in przed
flopem z
i znalazł akcję u Georgiosa Kapalasa, który pokazał
lepsze w stosunku 60 % do 40 %
. Już na flopie
było
praktycznie po wszystkim, ponieważ Michael potrzebował runner
runner cudu do full housa lub straighta przeciwko dwóm parom
Kapalasa. Gdy na turnie pokazała się , Greco był już oficjalnie
drawing dead. Aby nie było żadnych wątpliwości, na ostatnim
streecie spadł dający full boat Georgiosowi i zakończył
karierę Michaela Greco w tym turnieju. Za zajęcie 13. miejsca
otrzymał on 35 tys. €
nagrody.
![]() |
| Carter Phillips |
Chwilkę
później stawka skróciła nam się do 11 graczy, kiedy to zwycięzca
z EPT w Kopenhadze Jens Kyllonen nadział się w ogromnym rozdaniu na
lepszą rękę Cartera Phillipsa. Obaj gracze stworzyli największego
pota dotychczas w turnieju. Fin rozpoczął open raisem do 60 000, na
co Phillips odpowiedział 3-betem za 175 000 ze small blinda.
Kyllonen nie zastanawiał się długo i zagrał all-in za około 1
400 000. Phillips wykonał snap call i okazało się że pocket
Jensa ma nikłe szanse przeciwko cowboyom
Phillipsa. Board
nie pozostawiał tutaj żadnych złudzeń Kyllonenowi. Za
zajęcie 12. miejsca w turnieju otrzymał on 40 tys. € nagrody,
natomiast Carter po zgarnięciu tego monstrualnego pota nabudował
się do 3 100 000 i objął prowadzenie w turnieju.
Jak
to dobrze być masywnym chipleaderem. Teraz Carter Phillips mógł
sobie spokojnie uprawiać swoją agresywną grę bez większego
ryzyka. Nie tracił czasu na przygotowania i uderzył już w kolejnym
rozdaniu. Toni Ojala rozpoczął open raisem do 61 000, na co
Phillips zagrał mini 3-bet do 130 000. Toni po chwili deliberacji
sprawdził, aby zobaczyć
na pierwszych trzech streetach.
Zagrał check do Phillipsa, a ten continuation betem za 160 000
spokojnie wyrzucił go z rozdania. Bogaty stał się ponownie
bogatszy. Kilka chwil później najkrótszy z całej stawki Cornel
Andrew Cimpan zagrał open shove z under the gun za około 140 000.
Akcja foldem przeszła do siedzącego na big blindzie Cartera, który
bez większych oporów sprawdził z
. Nadział się jednak na
Cimpana, które dominowały wyraźnie w tej sytuacji. Faktycznie
board
nie przyniósł żadnych rewelacji i Cimpan
podwoił stan posiadania do około 320 000. Jednakże Phillips
zupełnie nie odczuł tej porażki i dalej mógł uprawiać swoje.
Część ze straty odzyskał w kolejnym rozdaniu, kiedy akcja foldem
przeszła do niego na small blindzie. Na dużej w ciemno siedział
wówczas Cimpan. Carter zagrał raise wystarczająco wielki, aby
postawić rywala na all-inie. Mistrz WPT tylko parsknął śmiechem i
poddał rozdanie oddając swoją dużą w ciemno oraz ante.
Po
podniesieniu blindów do 24. poziomu 15 000 / 30 000 i ante 3000,
Cimpan spadł już nawet poniżej 100 000. Trzeba było wykonać
ruch. Zagrał all-in za swoje ostatnie 90 000 ze small blinda do
Mike'a McDonalda, który postanowił bronić swojej dużej w ciemno z
. Cimpan pokazał gorsze
. Na pierwszych trzech streetach
spadły
, co utrzymywało na prowadzeniu rękę Kanadyjczyka.
Wszystko zmieniło się na turnie, gdzie pokazał się dający
Cimpanowi prowadzenie . McDonald złapał natomiast flush drawa na
damę, co pozostawiało mu całkiem sporo outów. Jednakże na
ostatnim streecie pokazał się tylko blank i Cornel ponownie
uniknął gilotyny. Jego stack wynosił teraz około 200 000, co
zupełnie nie poprawiało jego sytuacji, ale dawało jakieś szanse
na przeczekanie i złapanie lepszej ręki.
![]() |
| Cornel Andrew Cimpan |
Faktycznie
Cimpanowi udało się przeczekać jeszcze jedno miejsce, ponieważ to
nie on zakończył swoją karierę na 11. miejscu. Tam sklasyfikowany
został Mike Timex
McDonald,
który nie dał rady Carterowi Phillipsowi. Mieliśmy tutaj
klasycznego coin flipa. Mike zagrał all-in przed flopem z
i
dostał sprawdzenie od Phillipsa, który miał pocketa
c. Żeby
nie było żadnych wątpliwości, na boardzie
Carter
złapał dodatkowo straighta i zakończył tym samym karierę Mike'a
tuż przed stolikiem finałowym. Za zajęcie 11. miejsca w turnieju
McDonald otrzymał 40 tys. € nagrody.
To
stawało się powoli nieznośnie. Akcja przeszła już do jednego,
dziesięcioosobowego stolika, który oczywiście był zbawieniem dla
krótkiego bardzo Cornela Cimpana. Teraz mógł on znacznie dłużej
czekać na kartę płacąc tylko ante. Faktycznie się doczekał. Po
open raise Cartera Phillipsa z buttona do 60 000, Cornel zagrał
all-in za 250 000 ze small blinda. Big blind spasował, natomiast
Phillips sprawdził z pocketem
. Chip leader ponownie okazał
się słabszy, ponieważ Cimpan pokazał mu oczko lepsze
.
Ponownie board
nie przyniósł żadnych rewelacji i
teraz Cornel miał na swoim koncie całkiem przyzwoite 545 000.
Phillips w sumie niewiele poczuł stratę i dalej prowadził wyraźnie
w turnieju ze stackiem wysokim na 3 750 000.
|
||||||||||||||||||||||||||||||||||
W
końcu się udało wyrzucić mistrza WPT z gry. Ostatnie rozdanie
Cornela Andrew Cimpana rozpoczął open raisem do all-ina z under the
gun Toni Ojala. Akcja foldem przeszła do Cornela, który momentalnie
sprawdził. Ojala pokazał
, a te okazały się zdominowane
przez pocketa
Cimpana. Zanosiło się na kolejnego double upa.
Jednakże tym razem na flopie
Toni złapał swojego outa i
skompletował parę, która zostawiała Cornela z dwoma bezpośrednimi
outami. Na turnie pokazała się , a na riverze
, dające obu
graczom full house'a. Oczywiście układ sił się nie zmienił i
tym sposobem Cimpan zakończył swój udział w turnieju na 10.
miejscu z 50 tys. € nagrody.
Teraz
gra wyraźnie się uspokoiła, nie powinno to dziwić, ponieważ
byliśmy na final table bubble'u. Akcji było jak na lekarstwo i
wszyscy, oprócz oczywiście Cartera Phillipsa nie ryzykowali za
bardzo. W kłopoty wpadł Julien Nuijten, który oddał dość dużego
pota Marcowi Goodwinowi. Po open raise Nuijtena za 75 000, Marc
zdecydował się na obronę swojego big blinda i zagrał call. Na
pierwszych trzech streetach pokazały się
i po checku
Goodwina, Nuijten kontynuował natarcie za 85 000. Dostał
sprawdzenie, aby zobaczyć na turnie. Obaj gracze stuknęli tutaj
w stół zwalniając akcję. Gdy na ostatnim streecie spadła ,
Goodwin postanowił przejąć inicjatywę i zażyczył sobie 250 000
opłaty za pokazanie swoich kart. Julien uznał tą cenę za fair i
dołożył z Qx Jx. Marc był
jednak oczko lepszy, miał Kx Jx
i wygrał kickerem.
Po
podniesieniu blindów do 25. poziomu 20 000 / 40 000 i ante 4000,
całego swojego stacka uruchomi Santiago Terrazas, który zagrał
open shove za 351 000. Został sprawdzony przez Georgiosa Kapalasa i
teraz wszyscy trzymali kciuki za Greka, aby zakończyć ten dzień.
Terrazas jednak miał
, które były lepsze w stosunku 60 % do
40 % od
Georgiosa. Na flopie
Santiago złapał top
parę, ale Kapalas nadal miał dwie żywe karty. Na turnie pokazała
się dająca Kapalasowi jeszcze 4 dodatkowe outy na gutshot
straighta. Outy jednak pozostały nadal w talii, ponieważ na
ostatnim streecie pokazała się tylko blank i kolejny short
uratował skórę przed zostaniem bubble boyem. Po tym rozdaniu
Terrazas podwoił się do 798 000.
![]() |
| Marc Goodwin |
Carter
Phillips stracił wówczas prowadzenie na rzecz Marca Goodwina, który
wygrał kilka średnich potów i wyprzedził młodego wilka. Obaj
gracze jednak nie unikali się w walce. Mieliśmy wielkie rozdanie z
leaderami w rolach głównych. Rozpoczął je Carter open raisem do
95 000. Sprawdził go Matt Lapossie siedzący tuż obok i wtedy akcja
dotarła do Goodwina, który poczęstował obu rywali 3-betem do 325
000. Phillips zupełnie się nie przestraszył i zagrał kolejny
re-raise podnosząc koszt zobaczenia flopa do ogromnych 620 000.
Lapossie odpuścił, natomiast Marc postanowił sprawdzić. Na flopie
pokazały się
i Phillips po chwili kontemplacji zagrał
check do Marca. Ten postanowił kontrolować wielkość i tak już
ogromnego, bo liczącego 1 431 000 pota i zagrał check behind. Gdy
na turnie pokazał się Phillips uderzył raczej delikatnie w pół
pota za 700 000. To posłało Marca w głęboki tank. Po kilku
minutach namysłu Santiago Terrazas zawołał o zegar. Goodwin myślał
nadal. Miał u siebie Ax Kx,
ale przy takim boardzie bił wyłącznie asa z waletem, króle oraz
bluffa. Pod koniec wyznaczonego mu na decyzję czasu postanowił
spasować swoją top parę z top kickerem. Phillips wówczas pokazał
...
z totalnym bluffem! To wystarczyło, aby zgarnąć
ogromnego pota i powrócić na szczyt klasyfikacji.
Niedługo
później mieliśmy kolejnego all-ina, który mógł zakończyć ten
dzień. Tym razem po open raise Matta Lapossie, Georgios Kapalas
zagrał all-in za swoje ostatnie 365 000. Fin przez chwilkę myślał
i w końcu zdecydował się na call z ...
. Kapalas dominował,
miał pocketa
. Board
nie zmienił układu sił
sprzed flopa i podwoił Greka do ponad 750 000.
W
końcu się udało. Po open raisem Marca Goodwina do 120 000, akcja
foldem przeszła do Juliena Nuijtena, który zagrał all-in za 750
000 total. Goodwin wziął tylko głęboki oddech i zagrał call z
. Julien był lepszy, miał dominujące
i zanosiło się na
ładne podwojenie oraz kontynuację gry przy bardzo ciasnej stawce.
Wszystko jednak odwróciło się na flopie
. Marc złapał
dwie pary, które dawały mu prowadzenie w tym rozdaniu. Dalej nic
się już nie zmieniło. Na turnie pokazała się blank , natomiast
na riverze była zarazem ostatnią kartą tego dnia. Julien
Nuijten za zajęcie 9. miejsca otrzymał 50 tys.
€ nagrody oraz tytuł final table bubble boya.
| PokerStars.com EPT Barcelona Skład Final Table |
||
| Miejsce | Gracz | Stack |
| 1. | Carter Phillips | 4 421 000 |
| 2. | Marc Goodwin | 3 100 000 |
| 3. | Matt Lapossie | 2 938 000 |
| 4. | Asa Smith | 1 380 000 |
| 5. | Georgios Kapalas |
826 000 |
| 6. | Toni Ojala | 754 000 |
| 7. | Santiago Terrazas Ambite | 546 000 |
| 8. | Mihai Manole | 410 000 |
Nie masz jeszcze konta na PokerStars?
Inne newsy o PokerStars i turniejach:
- EPT Barcelona - dzień 3 review
- EPT Barcelona dzień 2 - review
- EPT Barcelona dzień 1 B - review
- PokerStars.com EPT Barcelona: Final Table
- PokerStars.com EPT Barcelona: dzień 4 Recap
- Pokerstars.com EPT Barcelona: 'ElkY' i de Wolfe wciąż w stawce
- PokerStars.com EPT Barcelona: Dzień 3 Recap
- PokerStars.com EPT: Pokernoob złapał de Wolfe!
- PokerStars.com EPT Barcelona: Sytuacja na starcie trzeciego dnia
- PokerStars.com EPT Barcelona: Pokernoob z drugim stackiem!
- EPT Barcelona: Pokernoob przewodzi Teamowi w dniu 2
- PokerStars.com EPT Barcelona - dzień 1 A Recap
- EPT Barcelona: Nazgul, Pokernoob i Trader w dniu 1 B
- Link do wątku Live ticker (EN)
- PokerStars.com EPT Barcelona - dzień 1 A
- PokerStars.com EPT Barcelona: Pierwsze doniesienia
Team PokerStrategy.com:






