Zaktualizowano 03 mar 26 przez

EPT Barcelona – dzień 1A

Stało się! Turniejem w Barcelonie rozpoczął się V sezon European Poker Tour, który bijąc wszelkie dotychczasowe rekordy będzie naj… naj… naj…

EPT




European Poker Tour to po World Poker Tour największa
turniejowa seria pokerowa na świecie. Europejska jazda rozpoczyna się
tradycyjnie późnym latem w Barcelonie, a kończy maju Grand Finale w Monte
Carlo. Pomiędzy startem a metą jest jeszcze dziewięć przystanków, w których
najlepsi pokerzyści świata walczą o jeden z trzech najważniejszych tytułów oraz
wielomilionowe nagrody. Jednym z etapów European Poker Tour jest event w
Warszawie, co włącza Polskę do zacnego grona organizatorów turniejowych i
pokazuje, że nasz kraj na Wisłą liczy się w pokerowym życiu Starego Kontynentu.
Wszystko oczywiście jest organizowane przez największego na świecie dostawcę usług
pokerowych w Internecie PokerStars. W tym roku EPT będzie jeszcze większe,
wspanialsze i pobije dotychczasowe rekordy. Tour wzbogacił się o jeszcze jeden
etap, który wystartuje 28 października w Budapeszcie. Węgrzy, których pokerowa
kultura rozwinęła się w ostatnich latach niesamowicie, po raz pierwszy będą
gościć graczy EPT. W każdym z turniejów została podniesiona również gwarantowana
przez PokerStars pula nagród, co jeszcze bardziej uatrakcyjnia eventy z serii. 

Na inaugurację V sezony European Poker Tour do Barcelony
zjechało wiele znamienitości. Oprócz członków Team PokerStars Pro Vanessy
Rousso, mistrza świata Grega Raymera, oraz Chada Browna mieliśmy graczy, którzy
uczestnicy turnieju 2008 Partouche Poker Tour w Cannes. Większość z notabli
przyjechała właśnie z Cannes do Barcelony, aby za jednym zamachem rozegrać dwa
wielkie turnieje. Wśród nich są David „Chino" Rheem oraz bracia Robert oraz
Michael Mizrachi. W akcji będziemy również mogli oglądać Annette
"Annette_15" Obrestad oraz Alexa Kravchenkę. Pomimo, że pomiędzy
Cannes a Barceloną jest zaledwie kilka godzin jazdy, to oba turnieje dzielą
lata świetlne jeżeli chodzi o poziom i profesjonalizm ogólny wszystkich graczy.
Z wielką zatem przyjemnością przenosimy się z Lazurowego Wybrzeża do stolicy
Katalonii, aby przez kolejne 5 dni towarzyszyć graczom na inauguracyjnym
turnieju z serii European Poker Tour Barcelona Open!

Wpisowe do turnieju w Barcelonie wynosi 8000€ + 250€,
maksymalna ilość graczy, którzy mogą wziąć udział w podzielonym na dwie części
pierwszym dniu eventu to 600 osób. Jednakże znając życie nigdy jeszcze
organizatorzy nie odmówili nikomu udziału w evencie ze względu na przepełnienie
i możliwe, że właśnie w Barcelonie będziemy mieli do czynienia z przekroczeniem
CAPa. W pierwszej części 1. dnia turnieju wzięło udział aż 292 graczy, co czyni
niemal pewnym przekroczenie progu 600 całkowitej liczby graczy. Rejestracje do
turnieju można bowiem dokonywać jeszcze przed rozpoczęciem dnia 1B i tradycją
się stało, że to właśnie druga część 1. dnia każdego turnieju jest liczniej
obsadzona. Poza tym równolegle z dniem 1A odbywa się ostatnia setelitka do EPT
Barcelona Open Main Event, która wyłoni kilku kwalifikujących się do turnieju
graczy. Dokładną wielkość puli nagród oraz jej podział, poznajemy przeważnie w
połowie ostatniej tury pierwszego dnia turnieju. Po ośmiu godzinach walki dniu
1A na placu boju pozostało 102 graczy, którzy wrzucili do bezpiecznych kopert
swoje stacki. Najwięcej uzbierał Michael Bernhard Murra, który po ostatnim
rozdaniu wylegitymował się stanem posiadania równym 87 000. Tuż za nim mieliśmy
Jasona Merciera z 79 300. Wysoko skończyli również Jesper Hougaard z 72 700
oraz Glen Chorny, który ostatecznie naliczył się 65 500.

 EUROPEAN POKER TOUR - BARCELONA OPEN - DZIEŃ 1A
Graczy: 292 Wpisowe: 8250€ Pozostało: 102

Obrestad
Anette "Anette_15" Obrestad

Rozpoczęli tradycyjnie z 10 000  stacku każdy oraz przy 1. poziomie blindów w
wysokości 25 / 50 bez ante. Świetny start mieli Greg Raymer oraz Anette
Obrestad. Greg na boardzie Ts 7s punktował przeciwnika na każdym
streecie, aby ostatecznie na riverze przekonać go, że nie ma sensu sprawdzać i
zgarnął ze środku stołu dodatkowe 3000 do tego, z czym startował. Anette
natomiast nie udało się przekonać przeciwnika, że na boardzie 2d,
ze ma silniejszą od niego rękę i dopiero po pokazaniu mu niedowiarek
przesunął karty do mucka oddając młodej gniewnej 4000 ze swojego stacka. Bez
wątpienia najlepszy początek miał Albert 'Honey Man' Sapiano, który tuż przed
upływem pierwszej godziny i podniesieniu wielkości blindów do 2. poziomu 50 /
100 bez ante podwoił stan posiadania. To było bardzo szczęśliwe rozdanie dla
Sapiano, który flopnął flusha z na boardzie 4h i zdołał zmusić do
all-ina swojego przeciwnika, który pokazał i nuts flush drawa. Na dwóch
ostatnich streetach było bardzo nerwowo, ponieważ od tego zależało życie
Sapiano w tym turnieju. Jednak na turnie zobaczyliśmy , na riverze 2di
nieszczęsny posiadacz rakiet został z zaledwie 75 w stacku. Chip and chair -
powiedział Sapiano do swojego rywala - miałeś pecha w tym rozdaniu.

Bardzo ryzykownie, ale dochodowo rozegrał swoje króle Michael „The Grinder"
Mizrachi, który w starciu z Victorem Escudero na każdym streecie z boarda Js Ts 6c betował for value. Na riverze w puli znajdowało się już 6500 a Michael
wykonał wówczas bet za 2000. Dostał call od Victora i po wyłożeniu Escudero pokazał mu tylko . Możemy się domyślać, że Hiszpan
najprawdopodobniej drawował pasywnie z K-Q lub Q-9 do open ended straight
drawa, który leżał na flopie, lub do flush drawa. Po tym rozdaniu Michael miał
już 15 000 w stacku, co stanowiło bardzo dobry początek w turnieju. Dzikim
poczuciem humoru popisał się Greg Reymer, który z buttona wraz z jeszcze dwoma
graczami zobaczył flop w postaci Qx Tx 4x, na którym żaden z graczy nie podjął
akcji. Dopiero po zobaczeniu Tx na riverze, gdy dwaj przeciwnicy mistrza świata
stuknęli w stół ten zagrał bet z ostatniej pozycji. Dostał dwa sprawdzenia,
więc po pokazaniu się Kx na riverze Greg nie powtarzał już beta. Gdy akcja
doszła do niego, powiedział: Wygrałem! i pokazał , niestety nie miał
racji, ponieważ pota zgarnął agresor sprzed flopa, który miał Ax Kx

Pazurki nadal pokazywała Anette Obrestad, która w starciu z Isaac'iem
Haxtonem na boardzie 8c w odpowiedzi na atak Isaaca w wielkości 600
zagrała raise do 1750. Raise Anette był naprawdę świetny, ponieważ Hextonowi zostało
po jego becie zaledwie 7000 w stacku, co przy niepowodzeniu w tym rozdaniu położyłoby
go w bardzo ciężkiej sytuacji. Jednak Isaac postanowił zaryzykować i sprawdził.
Na riverze spadła . Hexton zagrał check do Anette, która po chwili
zastanowienia zdecydowała się nie uderzać ponownie i zagrała check behind. Po
pokazaniu przez Isaaca Ts przesunęła karty do mucka twarzami w dół. Najprawdopodobniej
Hexton zrzuciłby rękę po agresji Anette na riverze, ale jak widać nie chciała
ona ryzykowac bluffa więcej niż jeden raz w rozdaniu na samym początku turnieju.
Po tym handzie oboje wrócili mniej więcej do początkowych 10 000 w
stackach. Młodziutka pani Obrestad była jednym z najaktywniejszych graczy na
początku pierwszego dnia turnieju. W kolejnym rozdaniu, kiedy to na flopie Td w limpowanym pięcioosobowym multuway pocie rozpoczął atakiem za 300 gracz na
small blindzie. Na sprawdzenie zdecydował się gracz z middle position, a
znajdująca się na cut-offie Anette zdecydowała się na raise za 1550. Obaj
przeciwnicy sprawdzili i krupier wyłożył turn , na tym streecie wszyscy gracze
zgodnie stuknęli w stół i pojawiła się na riverze. Small blind zaatakował za
2200, gracz z middle position odpuścił, natomiast Anette wykonała bardzo szybki
call. Niestety po zobaczeniu pocketa 4s 4h zmuszona została do poddania swojej
ręki i spadła tym samym do 7000 w żetonach. Anette odpadła z turnieju tuż przed
upływem 4 godziny turnieju i podniesieniem blindów do 5. poziomu 150 / 300,
kiedy to weszła all-in na flopie z gutshot straight flush drawem i niestety nie
złapała żadnego ze swoich 12 outów do rivera, co pozbawiło ją całego stacka i
wyeliminowało już na początku pokerowego święta w Barcelonie. To the next time
Anette!

Brown
Chad Brown

Świetny początek miał członek Team PokerStars Pro Chad Brown, który przez
pierwsze dwie godziny dorobił się prawie 30 000 w stacku. Jednak i jemu
powinęła się noga, gdy w rozdaniu z ogromną dawką agresji był na najlepszej
drodze, aby wyeliminować kolejnego oponenta. Na flopie widzieliśmy Ts 7s i w
pocie leżało już około 1500. Pierwszy zaczynał Brown, który zagrał bet za 1200
i został sprawdzony przez dwóch rywali. Na turnie zobaczyliśmy 4h, Brown
ponownie wypalił tym razem za 3000. Jeden z oponentów spasował, natomiast drugi
wrzucił ostatnie 2850 na środek stołu pokazując Chadowi , co było 100 lat
za pocketem pana Browna. Jednak na riverze spadła , która dała shortowi
szczęśliwe dwie pary warte podwojenia. Chad Brown po tym rozdaniu dalej miał
dość duży stack ale 22 000 to już nie 30 000. Brown następnie szybko
nabudował się do 35 000, aby znów za sprawą bad beata, czy może inaczej, nieco
pechowego rozdania spaść do 20 000. Na boardzie Chad zagrał
potężny bet za 8000, który był zarazem all-inem dla jego rywala. Ten wykonał
szybki call, aby po zoaczeniu u Browna pokazać swoje 6d i full house. Brown
tylko powiedział Nice hand i zachowując się, jak najwyższej klasy
profesjonalista przeszedł do kolejnego rozdania bez przysłowiowego mrugnięcia
okiem.

W środkowej części eventu świetnie radził sobie David Chino
Rheem. W pocie znajdowało się już 1500 w żetonach, na stole , a David
toczył walkę heads-up z middle position przeciwko graczowi ze small blinda. Blind
zagrał check do Rheema, który wypalił za 1100 i został sprawdzony. Na turnie
pojawiła się , obaj gracze stuknęli w stół i krupier szybko wyłożył na
riverze. Wtedy gracz na small blindzie zagrał bet za 1750 i dostał instant call
od Chino, który zapytał Masz 8-9?, przeciwnik pokazał tylko jedną kartę - ace
high, który był niewystarczający na Rheema. Po tym rozdaniu David miał
już 28 000 w swoim stacku.

Raymer
Greg Raymer

Następnie mieliśmy festiwal coin-flipów, które to okazały
nie się niezbyt łaskawe dla gwiazd. Pierwszego dnia zakończył swój udział w
turnieju Greg Raymer, który odpadał na raty. Najpierw na po otwarciu za 750
dostał call od jednego z graczy za sobą i nadział się na squeeze cut-offa do
4500. Greg zamyślił się przez chwilkę, ściągnął swoje słynne okulary i postanowił
sprawdzić squeezera, który pokazał pocketa 8c . Z Raymera był to czysty
coin-flip. Niestety Greg na boardzie nie trafił swojej pary i
utrzymujące prowadzenie ósemki zmniejszyły wartość jego stacka o połowę. Greg
odpadł przy kolejnym coin-flipie, kiedy to z Q-Ts wszedł all-in przed flopem na
pocketa z szóstek i również nie udało mu się złapać żadnego z outów. W kolejnym
coin-flipie odpadła Victoria Coren wchodząc all-in przed flopem z pocketem i dostała call od . Już na pierwszym streecie wszystko stało się niemal
jasne, ponieważ wpadł tam , a dalej 6d i 3d. To był koniec turnieju dla
Pani Coren. 

Świetnie natomiast dalej szedł David Chino Rheem, który
wyrzucił ze stolika kolejnego gracza. Otwierał przed flopem Rheem za 850 z
middle position i dostał call od cut-offa oraz od dwóch graczy na blindach. Na
flopie pojawiły się . Blindy stuknęły w stół a Rheem wypalił w multiway
pota za 1800, wtedy gracz z cut-offa powiedział Ja za wszystko i wrzucił na
środek stołu 5300. David wykonał instant call i pokazał przeciwnikowi seta z 8c, który bił na głowę oponenta. Żadnych cudów już nie było, chociaż po
pojawieniu się na turnie 6c zrobiło się nieco nerwowo dla Rheema, a przeciwnik nabrał
nadziei, na kolejnego trefla na riverze, który dawałby mu flusha. Całą sprawę jednak
wyjaśniła 9s na ostatnim streecie i David Chino Rheem miał już 40 000 w
swoim stacku, a Casino Barcelona jednego uczestnika EPT Barcelona Open mniej. 

Przy stoliku śmierci zasiadało dwóch graczy, którzy w
zeszłym sezonie robili furorę przy stolikach European Poker Tour. Mowa o
Johannesie Strassmanie oraz Mike'u Timex Mc Donaldzie. Ten drugi przypominamy
zgarnął dwie z siedmiu EPT Awards rozdanych przed rozpoczęciem inauguracji w
Barcelonie. Na turnie 6d rozpoczął Johannes betem za 4000 do Mike'a, Po
kilkudziesięciu sekundach Timex powiedział Nie mogę tego zrzucić i zagrał
all-in Strassmana. Ten szybciutko sprawdził i pokazał na McDonalda.
Na riverze wpadła 4s i Johannes podwoił stan posiadania kosztem młodego
Kanadyjczyka. Po tej akcji McDonald został z zaledwie 9500 przy zbliżających
się wielkimi krokami blindach na poziomie 7. 200 / 400 i ante 50. Natomiast
Strassman powiększył swój stack do 19 000. Mike odpadł chwilkę później,
kiedy to wszedł all-in przed flopem i dostał call od pocketa dziesiątek
Strassmana, które utrzymały się do rivera. Niestety nie mamy danych odnośnie
holecards Mike'a, ale ważne jest, że nie zobaczymy go podczas kolejnego dnia
imprezy w Barcelonie. 

Chipcount po dniu 1A
Miejsce Gracz Stack
1 Michael Bernhard Murra 87 000
2 Jason Mercier 79 300
3 Nichlas Mattsson Saarisilta 76 100
4 Rasmus Hede Nielsen 73 100
5 Jesper Hougaard 72 700
6 Haward Speer 72 300
7 David Shave Kruger 71 100
8 Chad Brown 67 100
9 Dren Ukella 65 800
10 Glen Chorny 65 500

Następnie nastała czarna godzina dla Davida Chino Rheema. Najpierw
podbijał z middle position trzymając na ręce pocketa do 1100 i dostał mini-raise
od gracza siedzącego bezpośrednio za nim do 2200. Na flopie 8c Rheem
zagrał check, a jego przeciwnik postanowił zrobić zakład za 3000, Rheem wtedy
bez żadnych skrupułów postawił rywala na all-inie podbijając do 24 000. ten
oczywiście sprawdził z pocketem . Rheem był z przodu, ale przeciwnik miał
jeszcze 11 outów na lepszy układ. Niestety dla Davida pojawiła się już na
turnie i teraz on musiał złapać na riverze jednego ze swoich 10 outów, aby
pobić nuts flusha. Tam jednak pojawiła się nieistotna i Rheem spadł do 25 000
w stacku. Również w kolejnym rozdaniu turn okazał się zabójczy dla Davida. Rozpoczął
gracz z early position i dostał 3-beta od Rheema, którego postanowił sprawdzić.
Na flopie pojawiły się 8c 7s i obaj gracze postanowili sprawdzić. Na turnie wpadła
i gracz z early position zagrał bet za 3150, który Rheem szybciutko
sprawdził. Na riverze zobaczyliśmy 3c i znowu gracz z wczesnej pozycji postawił
zakład, tylko tym razem za 7000. Rheem ponownie sprawdził i po zobaczeniu
pocketa 6c 6s odsunął swoje karty twarzami w dół do mucka. 

Cały dzień dosłownie nie szło Alexowi Kravchenko, którego znamy, jako pierwszego
zdobywcę bransoletki World Series of Poker dla Rosji. Jednak Alex spokojnie
czekał na swoją kartę, którą dostał dosłownie w ostatnim rozdaniu. Wszedł
all-in przed flopem za swoje ostatnie 6900 z i dostał call od pocketa . Wtedy powiedział Myślę, że już po mnie. Jednak dealer był dla niego
niezwykle łaskawy pokazując Alexowi na dwóch pierwszych streetach , a dalej
Ts 2c i Kravchenko mógł odebrać ze stołu ponad 14 000 w żetonach.