Zaktualizowano 07 sie 26 przez

"Dwan, Galfond i bracia Dang nie wygrindowali swojej drogi na szczyt"

Daniel Negreanu po raz kolejny przemawia i jak zwykle nie boi się jasno wyrazić swoich myśli. Dostało się graczom online na high stakes, swoje oberwali młodzi i beztroscy pokerzyści, ale na pochwały również starczyło miejsca.

PokerPlayer.co.uk spotkał się z Danielem Negreanu i wyciągnął od niego kilka opinii na temat pokerowej społeczności. Jak wiemy, tego pokerzysty nie trzeba dwa razy prosić o występ przed mikrofonem.

Negreanu podkreślał, że czuje się odpowiedzialny za wszystkich ludzi, którzy mają styczność z kartami - czy to na podłożu profesjonalnym, czy rekreacyjnym. To właśnie dlatego w mocnych słowach wyrażał się o UltimateBet oraz Epic Poker League, które koniec końców w iście tragicznym stylu opuściły pokerową scenę.

Rozmowa szybko przeniosła się na tematy cichej walki między graczami online i live. Negreanu zaznaczał, że swoje korzenie ma rozgrywkach na żywo, ale nie brak mu doświadczenia w internecie - "jestem pomostem pomiędzy tymi dwoma [live i online]".

Najbardziej zaskakująca jest jego opinia na temat największych nazwisk w sieci. "Dwan, Galfond i bracia Dang nie wygrindowali swojej drogi na szczyt." Byli po prostu we właściwym miejscu, o właściwym czasie i z wystarczająco dużymi bankrollami, by zasiąść do gry z Guy'em Laliberté. Biznesmen oddał im około 17 milionów dolarów i ustawił ich na całe życie.

Tom Dwan nigdy nie był
najlepszym graczem na świecie?

Ale na tym Negreanu nie kończy, wydając swoją opinię na temat durrrr'a. "Nie sądzę, że Dwan jest jednym z najlepszych graczy [na świecie] - nie wiem, czy kiedykolwiek był. Został wywyższony po swoim występie w High Stakes Poker, ponieważ dobrze runnował i dobrze grał, ale realistycznie patrząc, nie poświęca już tyle czasu treningom [by być najlepszym na świecie]."

Wspomina, że prawdopodobnie każdy lepszy reg chciałby dzisiaj zagrać z Tomem Dwanem w heads-upie, czując duży edge.

To nie koniec. durrrr, według słów Negreanu, spóźnił się cztery godziny na rozgrywkę drużynową PokerStars vs Full Tilt Poker, co miało świadczyć o jego lekceważącym zachowaniu.

"Jeśli jesteś sponsorowanym graczem i otrzymujesz zapłatę, lepiej wywiązuj się ze swojej części, w przeciwnym razie pokazujesz brak szacunku dla swojej organizacji i samej gry. Jeśli nie jesteś przygotowany, żeby to robić, nie noś ich reklamy."

Mocne słowa, ale nie można nie przyznać Danielowi racji. Mimo takiej fali krytyki skierowanej ku graczom online, znalazło się też miejsce na pochwałę, którą uzyskali Viktor "Isildur1" Blom i Ben "Sauce123" Sulsky. Negreanu przypomina sobie grę przeciwko temu drugiemu.

Ben "Sauce123" Sulsky

"Nie miałem pojęcia, co on robił. Zawsze stawiał mnie w złych spotach, gdzie nie byłem pewny, co powinienem zrobić. Ciągle się zastanawiam, czy byłem outplayowany, czy on po prostu cały czas trzymał zwycięskie układy."

Oczywiście rozmowa z Danielem rozciągnęła się na wiele innych tematów. Całą możecie przeczytać pod tym linkiem (w języku angielskim).

Czy Daniel Negreanu miał rację odnośnie Dwana, Galfonda i braci Dang? Czy jedna, idealna sytuacja pozwoliła im stać się legendami gier high stakes?

by dlrzz

//