Doyle Brunson wybrał Erika Seidela do Poker Hall of Fame
W swoim ostatnim blogu Doyle Brunson skomentował wszystkich graczy nominowanych w tym roku do Hall of Fame oraz wybrał Erika Seidela, jako tego, na którego odda wszystkie swoje głosy. Drugi wybór Brunsona padnie na Phila Iveya lub Barry'ego Greensteina.
![]() |
| Źródło zdjęcia: Full Tilt Poker |
"Spełnił wszystkie wymagania a jego przykładne zachowanie wymaga specjalnego potraktowania. Przypomina mi Chip Reese'a." Tak Doyle Brunson wytłumaczył na swoim blogu, dlaczego oddał wszystkie swoje głosy na Erika Seidela (na zdjęciu po prawej stronie).
Seidel został profesjonalnym pokerzystą na początku lat 80 tych zeszłego stulecia. Od tego czasu członek Team Full Tilt zdobył aż 8 bransoletek World Series of Poker, zajął drugie miejsce we WSOP Main Evencie, wywalczył tytuł World Poker Tour i zgromadził na swoim koncie ponad 10 000 000 $ w turniejowych wygranych. Stawia go to na 9. miejscu w zestawieniu najlepiej zarobionych graczy wszech czasów.
Seidela pamiętamy z filmu „Rounders”, w którym zamieszczono ostatnie rozdanie World Series of Poker Main Eventu z 1988 r. Erik walczył wówczas z Johnnym Chanem o mistrzostwo świata. Niestety dla niego, poległ w heads-upie, zajął 2. miejsce i mógł tylko zazdrościć Chanowi, który cieszył się z drugiego mistrzostwa z rzędu.
Ivey oraz Negreanu nadal zbyt młodzi
Poza Seidelem, Brunson skomentował również innych graczy nominowanych w tym roku do Poker Hall of Fame. Według jego odczuć o drugie miejsce po Seidelu w tym zaszczytnym gronie będą walczyli Barry Greenstein oraz Phil Ivey. Jak sam powiedział, nie miałby nic przeciwko temu, aby Ivey się dostał, jednakże myśli, że Phil jest jeszcze na to zbyt młody.
Te same odczucia, które towarzyszyły Philowi, Brunson miał również w przypadku Daniela Negreanu – zasługuje na to, aby znaleźć się w Poker Hall of Fame, ale musi poczekać jeszcze kilka lat. Na temat innych: Chris Ferguson – musi grać więcej na wyższych stawkach cashowych, Jennifer Harman Traniello – musi najprawdopodobniej poczekać jeszcze kilka lat, Scotty Nguyen – jego bardzo niedobre zachowanie podczas turnieju 50 000 $ H.O.R.S.E. na WSOP w 2008 r. znacznie zmniejszyło jego szanse.
