Dokąd zmierza światowy rynek pokera online? (cz.2)
W drugiej części zaprezentowanego tydzień temu felietonu przeczytacie o potencjalnych drogach rozwoju pokera online poza Europą. Oprócz tego, znajdziecie informacje o perspektywach, jakie stoją przed rynkiem dla nas najważniejszym, bo rodzimym. Dokąd zmierza światowy oraz polski poker online?
USA, czyli krajobraz po Czarnym Piątku
Liczby nie kłamią – gracze z USA do pokerowej zabawy dokładali najwięcej. Wg serwisu poketableratings.com, przy samych stolikach cashowych Amerykanie zostawili, lub raczej rozdali, niemal 370 mln $, do której to kwoty doliczyć należy zapewne setki milionów straty z tytułu turniejów.
Warto dodać, że przez same stoliki gotówkowe przewinęło się dotychczas prawie milion Amerykanów, również i ta liczba jest zatem imponująca. Co najważniejsze, wszystkie powyższe dane pochodzą jedynie z dwóch platform – Full Tilt Poker oraz PartyPoker, nie obejmują zatem największego roomu na świecie - PokerStars.
| Kraje, które przy stolikach cashowych Full Tilt Poker oraz PartyPoker przegrały najwięcej (wg pokertableratings.com). Kliknij, aby powiększyć. |
Trudno się więc dziwić, że nagłe odcięcie Amerykanów zabolało pokerową społeczność tak bardzo. Wydarzenia, jakie miały miejsce po Czarnym Piątku, znamy wszyscy (zainteresowanych odsyłam do kroniki), warto skupić się zatem nad próbą odpowiedzenia na pytanie:
Co dalej z amerykańskim pokerem online?
![]() |
Odpowiedź na to pytanie, albo raczej sformułowanie najbardziej prawdopodobnych domysłów, wymaga szerszego spojrzenia na sprawę. Informacji szukać należy przede wszystkich w dwóch źródłach. Po pierwsze, uwagi wymagają podawane publicznie przez amerykańską administrację komunikaty, po drugie - i w moim odczuciu znacznie ważniejsze - niezwykle cenne może okazać się śledzenie zachowań podmiotów z branży pokera online. Nie jest bowiem tajemnicą, że wiedza posiadana przez decydentów wielkich spółek e-gamingowych, sięga znacznie głębiej, niż wzrok zwykłego obywatela, a nawet dziennikarski dyktafon.
Jak podkreślają najwyższe szczeble amerykańskiej administracji, kwestia legalizacji pokera online pozostaje autonomicznym wyborem poszczególnych stanów. W perspektywie kilku lat mamy wprawdzie szanse doczekać się jakichś regulacji na szczeblu federalnym, póki co sprawa rozgrywa się jednak na płaszczyźnie lokalnej.
O rozwoju sytuacji w poszczególnych krajach pisaliśmy już wielokrotnie (m.in. tutaj, tu, lub w tym newsie), zamiast więc przytaczać te same fakty, spójrzmy na sprawę kontekstowo.
Działalność spółek branżowych na terenie USA, polegająca na lobbowaniu konkretnych rozwiązań prawnych oraz robieniu gruntu pod przyszły marketing, pozwala przypuszczać, że stopniowa legalizacja pokera online w poszczególnych stanach, pozostaje kwestią czasu.
![]() |
Dobrze widać to na przykładzie rywalizacji dwóch gigantów, tj. spółek bwin.party oraz PokerStars. Kulisy tej walki o wpływy były przedmiotem osobnego newsa, w tym miejscu przypomnijmy więc tylko w skrócie zarys sytuacji.
Bwin.party usiłuje przeforsować (jak na razie z powodzeniem) taki kształt prawa, który uniemożliwiałby (lub co najmniej znacząco utrudniał) powrót firmom PokerStars oraz Full Tilt Poker na amerykański rynek. Równolegle do tych działań, włodarze PokerStars kontynuują negocjacje z amerykańskim Departamentem Sprawiedliwości w zakresie przejęcia Full Tilt Poker.
Wspomniane spółki wydają na powyższe działania miliony dolarów oraz angażują w nie rzesze ludzi, co jednoznacznie ukazuje, że z ekonomicznego punktu widzenia firmy te uznają takie postępowanie za opłacalne. Sprawa jest zatem co najmniej rozwojowa.
Istnieje wprawdzie ryzyko, że biedniejsze i bardziej konserwatywne stany mogą torpedować na swoim terytorium legalizację pokera w sieci, można jednak przypuszczać, że nie będzie to stanowiło wymiernego problemu. Stany takie, jak m.in. Kalifornia, Nevada, Floryda, New York, New Jersey, czy Massachusetts, spośród których większość zmierza do legalizacji, wydają się stanowić trzon jeśli chodzi zarówno o liczbę graczy, jak i o ilość deponowanych pieniędzy.
Czy wewnętrznie uregulowane, stanowe rynki, zostaną docelowo połączone? Zbyt wcześnie jeszcze, żeby móc ocenić jednoznacznie, można jednak sądzić, że leży to w interesie zarówno pokerzystów (większa pula graczy), jak i operatorów (ułatwione działania marketingowe, atrakcyjniejsza oferta).
Nieco dłuższa droga prowadzić może do ewentualnego połączenia rynku amerykańskiego z resztą świata. Sytuację może dodatkowo skomplikować stopniono tworzony, uregulowany rynek europejski (o którym w poprzednim odcinku niniejszego felietonu). W razie jego powstania, będzie on konkurował o przyłączenie do uregulowanego rynku amerykańskiego z "resztą świata", czyli wszystkimi pozostałymi krajami grającymi pod domenami ".com". Na chwilę obecną nie sposób jednak przewidzieć jak wyglądał będzie dalszy rozwój sytuacji na tym polu.
Reszta świata
![]() |
Nie oszukujmy się - jeśli w najbliższych latach na pokerowej scenie w tzw. "zachodnim świecie" nie wydarzy się nic spektakularnego (czy takim impulsem ma szanse zostać ISPT?), nie ma raczej szans na drugą falę pokerowego boomu, zapoczątkowanego przez pamiętny sukces Chrisa Moneymakera.
W świetle powyższego, być może warto przyjrzeć sie rynkom, których potencjał w dalszym ciągu pozostaje uśpiony. Niestety, w tym zakresie na chwilę obecną ciężko o jakiekolwiek prognozy, które zmieściłyby się w jednym artykule, można postawić jednak kilka wartych rozwinięcia w dyskusji pytań.
Jaki potencjał tkwi w Azji - kontynencie, na którym żyje ok. 4/5 wszystkich mieszkańców Ziemi i na którego terytorium znajdują się największe na świecie kasyna? Czy branża pokera w Australii czeka dopiero na swojego Moneymakera? Czy poker ma prawo bytu w świecie muzułmańskim (abstrahując już od kwestii dostępności internetu)? Czy inwestycja w działania marketingowe na terenie Afryki ma jakikolwiek sens?
Te oraz inne kwestie związane z rozwojem branży pokerowej na świecie - jakkolwiek na pewno ciekawe oraz warte rozwinięcia - stanowią jednak na chwilę obecną melodię przyszłości. Dopóki swojego finału nie doczekają takie sprawy, jak chociażby reaktywacja Full Tilt Poker, uregulowanie pokera w Europie, czy też jego legalizacja w USA, mało prawdopodobne wydaje się skierowanie uwagi operatorów na resztę świata. Tym bardziej, że wspomniana uwaga wiąże się z koniecznością uprzedniego zainwestowania milionów dolarów w marketing, które to środki pożytkowane są obecnie na rozmaite zmagania z krajowymi ustawodawcami.
Quo vadis, Poloniae?
![]() |
Przenieśmy się teraz na chwilę do innego wymiaru. Do rzeczywistości, w której poker gorszy jest od narkotyków, a do poker roomów logują się w zasadzie tylko grupy przestępcze. Czy poker w Polsce ma jakieś szanse na wyjście z kryminału?
Od czasu przepchnięcia nowelizacji ustawy hazardowej, polscy pokerzyści drżą na sam dźwięk pukania do drzwi ich mieszkań. Atmosfera strachu podsycana jest przez wypowiedzi i komunikaty Ministerstwa Finansów, które wydają się być pisane przez propagandzistów minonej epoki i speców od wizerunku z Białorusi, na pewno jednak nie przez prawników i ludzi mających jakiekolwiek pojęcie o branży hazardowej i jej realiach.
Spróbujmy na sprawę spojrzeć dwubiegunowo. Z jednej strony, wiele wskazuje na to, że sytuacja w Polsce nieprędko ulegnie zmianie. Nagonka na graczy staje się coraz większa, zaś o braku zamiaru modyfikacji sytuacji zapewnia sam generał K., zdaniem którego "(..) nie przewidujemy całkowitego "wyjęcia" pokera spod regulacji ustawy o grach hazardowych."
Z drugiej strony, pamiętać trzeba, iż polskie prawo w dalszym ciągu pozostaje w co najmniej częściowym konflikcie z prawem wspólnotowym. Ponadto, Polska jest obecnie bodaj jedynym krajem UE, w którym kasynowe gry cashowe pomiędzy graczami są zabronione. Dodatkowo, warto zwrócić uwagę na europejskie tendencje do regulacji coraz to nowych rynków pokera online. Wreszcie, uwzględnić należy, że aktualne polskie władze mogą nie wytrzymać próby kolejnych wyborów, wskutek czego zmiana nastawienia ekipy rządzącej do naszej sprawy może zaskoczyć nas (oby pozytywnie) dosyć gwałtownie.
Oto jak prezentują się fakty - z uwagi na ich mnogość oraz wielowątkowość, wyciągnięcie z nich wniosków przypominałoby na chwilę obecną prognozowanie pogody z fusów, dlatego zabieg ten pozostawiam czytelnikowi. Samemu zaś zajmę się innym, pojawiającym się ostatnio zagadnieniem, a mianowicie próbą odpowiedzi na pytanie "po co nam legalizacja?".
Przeciwnicy regulacji polskiego rynku podnoszą, że ewentualne podatki pomniejszyłyby ich wygrane oraz oznaczałyby dodatkowe kontrole i "zaglądanie w kieszeń" przez organy państwa. Nie chcąc kwestionować tych zastrzeżeń, warto przyjrzeć się jednak plusom legalizacji pokera w Polsce. Rynek z zalegalizowaną branżą pokerową oznaczać może bowiem szereg korzyści dla całego środowiska, wśród nich takie, jak np.:
- możliwość legalizacji wygranych pochodzących z pokera online,
- możliwość założenia związanej z branżą działalności gospodarczej (m.in. działalność coachingowa, klub pokerowy),
- szersza dostępność gier live, powrót normalnych stolików cashowych do kasyn,
- obecność międzynarodowych imprez pokerowych na terenie kraju,
- popularyzacja pokera poprzez możliwość jego reklamowania.
Chciałbym w tym miejscu w szczególny sposób zwrócić uwagę na jeszcze jedną, w mojej ocenie fundamentalną, kwestię. Bez względu na powyższe należy bowiem zauważyć, iż brak regulacji rynku pokera online w Polsce zablokuje w przyszłości naszemu krajowi przyłączenie do ewentualnego, uregulowanego rynku europejskiego. Taki scenariusz oznaczałby całkowitą banicję polskich graczy i wrzucenie ich do jednej puli z zawodnikami z Europy Środkowo-Wschodniej oraz Ameryki Południowej.
Czy zatem warto starać się o regulację i wyklarowanie polskiej rzeczywistości? Również i w tym miejscu odpowiedź pozostawiam Wam.
Wstęp, nie zakończenie
![]() |
Niniejszy dwuczęściowy felieton nie wyczerpuje oczywiście poruszonego tematu. Co więcej, wyczerpanie go w tak niewielu słowach byłoby nie tylko niemożliwe, ale też niewskazane. Moją intencją było natomiast tylko i aż wygenerowanie impulsu do dyskusji - o tyle cennej, że mogącej stanowić zarzewie publicznej debaty na ten bliski nam temat.
A zatem - dokąd właściwie zmierza poker online?
Forum: Dokąd zmierza światowy rynek pokera online?
O perspektywach rozwoju europejskich rynków pokera online przeczytacie w pierwszej części niniejszego felietonu.
Rozważania na temat przyszłości pokera w sieci znajdziecie ponadto w tym felietonie.
by gaaish




