Dima Urbanowicz - gracz uniwersalny
4 miliony dolarów wygrane live, gry cashowe na najwyższe stawki, zakład o 2 miliony dolarów, wygrane 4 turnieje podczas jednego festiwalu EPT - wszystko to dzieło jednego gracza.
Malta przepustką na świat

Pokerowe środowisko poznało Dimę Urbanowicza w marcu roku 2015, podczas festiwalu European Poker Tour na Malcie.
I to jak poznało! Talent Dimy, który grał w turniejach pokerowych już od połowy roku 2013, eksplodował właśnie podczas festiwalu rozgrywanego na Morzu Śródziemnym.
Jako pierwszy gracz w historii wygrał on podczas jednego festiwalu EPT aż cztery turnieje! High rollera NLHE za 25 500 € (572 300 € nagrody), turniej NLHE za 1100 € (38 077 €), turniej NLHE za 5200 € (110 000 €) oraz turniej NL Crazy Pinepple za 220 € (3573 €).
Niewiele brakowało, by rekord został wyśrubowany jeszcze bardziej! Mało kto zwrócił na to uwagę, ale Dima zajął na EPT Malta również 2. miejsce w turnieju Limit Stud za 1100 € (6680 €).
Miażdżące szczęki Cichego Rekina

Miesiąc później, w trakcie wielkiego finału EPT w Monte Carlo zadebiutował oficjalnie zespół Silent Sharks - pierwszy polski profesjonalny zespół pokerowy założony przez biznesmena i miłośnika pokera - Piotra Franczaka (wywiad z Piotrem). W teamie, Dima znalazł się w towarzystwie Piotra, Jose Carlosa Garcii i Wojtka Łozowskiego.
Jak wypadł debiut Dimy w barwach Cichych Rekinów? Rewelacyjnie! Inaczej tego nie można nazwać. Dimitr zagrał w turnieju Super High Roller 100 000 € i zajął w nim świetne drugie miejsce, przegrywając tylko z genialnym Erikiem Seidelem. Nagroda za 2. miejsce to zacne 1 446 600 €. Jak do tej pory jest to największa jednorazowa wygrana Urbanovicha.
Od tamtej pory Dima dodał do swojej kolekcji jeszcze jedno zwycięstwo w turnieju EPT (gdzieżby indziej, jak nie na Malcie?) oraz jeszcze jedno 2. miejsce w turnieju Super High Roller, tym razem z wpisowym 50 000 € (wygrana to "skromne" - 841 500 €).
W tym momencie Dima jest na pierwszym miejscu listy polskich największych zwycięzców w turniejach pokerowych na żywo (wyprzedza m. in. Dominika Pańkę). Wygrane Dimitra w turniejach live przekroczyły już 4 miliony dolarów!
Nie tylko turniejowy NLHE

Niektórzy gracze specjalizują się w jednej odmianie pokera - turniejach wielostolikowych lub turniejach sit & go lub grach cashowych. Wybierają No-limit Hold'em lub Pot-limit Omaha lub jakieś egzotyczne Badugi. Wyspecjalizowani w jednej grze, w pozostałych są co najwyżej przeciętniakami.
Ten problem nie dotyczy Dimy. Należy on do tak rzadkiego wśród młodych pokerzystów grona "graczy uniwersalnych". Dobre wyniki turniejowe osiąga nie tylko w No-limit Hold'em, ale jak widzieliśmy wcześniej również w grach "niszowych".
Podobnie jest jeśli chodzi o rozróżnienie pomiędzy turniejami a grami gotówkowymi. Dima gra cashówki high stakes bez kompleksów. W Internecie mierzy się (z sukcesami) w grach na najwyższe stawki z graczami takimi jak legendarny Isildur1.
Można go zobaczyć również przy stolikach na żywo. Z tego co wiadomo ostatnio grał co najmniej dwukrotnie przeciw Danielowi Catesowi (w Czechach oraz w Australii). Ostatnia sesja w Australii była dość długa - 30 godzin przy stolikach. Jednak było warto, Dima wygrał 120 tysięcy dolarów australijskich.
Po rekord na WSOP

Na ten rok Dima ma ambitne plany. Jeśli grać, to o najwyższe stawki! Podczas festiwalu PokerStars Caribbean Adventure założył się ze świetną pokerzystką Vanessą Selbst o 2 000 000 $!
O co zakład? Ano o to, że Dima wygra podczas tegorocznego World Series of Poker w Las Vegas aż trzy bransoletki! Wykonalne? Na pewno. Do tej pory taka sztuka udała się kilku graczom. Trzy bransoletki w trakcie WSOP Las Vegas w jednym roku wygrali: Puggy Pearson, Phil Hellmuth, Ted Forest, Phil Ivey i Jeff Lisandro.
Tak więc zadanie jest jak najbardziej realne. Pytanie jednak jakie są na to szanse? Vanessa uznała, że zakład po oddsach 200:1 jest na jej korzyść. Dima zapłacił jej więc 10 000 $. Gdy wygra swoje trzy "brejslety", Vanessa będzie musiała mu zapłacić wspomniane dwa miliony dolarów.
Dima planuje ostry grind podczas WSOP. Na pewno będzie starał się zagrać wszystkie eventy mistrzowskie w niszówki z wpisowym 10 000 $. Czy taka strategia przyniesie mu sukces? Życzymy powodzenia. Może ten rok w pokerze będzie należał do gracza z Polski.
A wy jak sądzicie, czy Dima powtórzy (a może przebije) swoje sukcesy z 2015 roku?