Czy pokerowa AI może zmienić oblicze funduszy hedgingowych?
Trzech deweloperów sztucznej inteligencji, która "pokonała" No Limit Hold'em, zwróciło swoją uwagę na zarządzanie funduszami hedgingowymi, osiągając pozytywne rezultaty.

Jeśli istnieje coś takiego jak uznana ścieżka kariery w pokerze, to ostatnie lata pokazują, że obejmuje ona również zarządzanie funduszami hedgingowymi. Podobieństwa między zarządzaniem funduszami inwestycyjnymi a grą w pokera nie są przypadkowe. Kapitał jest inwestowany w coś, co może przynieść zysk lub nie, przy jednoczesnym balansowaniu ryzyka i potencjalnej nagrody. Wystarczy zabrać karty i zastąpić je liczbami.
W ostatnich latach Vanessa Selbst porzuciła pokera, aby pracować w funduszach hedgingowych, ale ruch odbywa się także w drugą stronę – brytyjski zarządzający funduszem hedgingowym Talal Shakerchi stał się jednym z najbardziej utytułowanych high rollerów ostatnich dwóch dekad. Gdy więc trzech twórców pokerowego programu opartego na AI skierowało swoją uwagę na fundusze typu quant hedge, można było przypuszczać, że będzie to bardziej poker królewski niż desperacki draw do strita.
Czym jest quanting w kontekście funduszy hedgingowych?
To zarządzanie kapitałem, w którym program wykorzystuje algorytmy matematyczne oraz ogromne zbiory danych do podejmowania decyzji inwestycyjnych, zamiast polegać na ludzkiej intuicji czy doświadczeniu, które są znacznie wolniejsze. Mowa o Martinie Schmidzie, dyrektorze generalnym EquiLibre, oraz jego współpracownikach – CTO Rudolfie Kadlecu i CSO Mateju Moravciku. Uważają oni, że dzięki wykorzystaniu sztucznej inteligencji mogą zrewolucjonizować branżę funduszy hedgingowych, wykorzystując nieefektywności pojawiające się każdego dnia na światowych rynkach.
Wygląda na to, że mają rację. Po początkowej rundzie finansowania firma EquiLibre została wyceniona na 140 mln $. Obecnie jej wartość wzrosła już do 500 mln $, ponieważ od czasu uruchomienia programu zarządzającego funduszami quant nie zanotowano ani jednego miesiąca ze stratą. Wcześniej zespół stworzył DeepStack – pierwszy program AI, który pokonał profesjonalnych pokerzystów w No-Limit Hold'em. Teraz wygląda na to, że mają na koncie kolejnego zwycięzcę.
Czy najnowsza innowacja AI jest zapowiedzią przyszłości pokera?

Przez wiele lat gracze z rosnącym niepokojem obserwowali rozwój sztucznej inteligencji i możliwość jej przeniknięcia do świata pokera. Wizja tego, że dekady historii tej gry zostaną przysypane lawiną technologicznych innowacji, była dla graczy live równie atrakcyjna, jak bluza z kapturem i okulary przeciwsłoneczne Christopha Vogelsanga dla fanów telewizyjnych transmisji pokerowych.
Trend oparty na GTO z pewnością zmienił sposób postrzegania tej kwestii. Czołowi gracze, tacy jak Stephen Chidwick, regularnie korzystają z solverów, aby doskonalić swoje strategie wraz z rozwojem gry. Żyjemy w czasach, gdy AI potrafi nawet przewidzieć, czego można spodziewać się po przeciwnikach przy stołach na żywo.
To już bardzo daleko od czasów książki Mike'a Caro Book of Poker Tells, Dorothy.
Wraz z pojawieniem się Octopi Poker i wielu innych platform szkoleniowych oferujących strategie oparte na sztucznej inteligencji, Schmid i jego współpracownicy uważają, że rynek, który chcą zdominować, nie przypomina turnieju, w którym zwycięzca bierze wszystko – jak Poker Million wygrany kiedyś przez Johna Duthie. W EquiLibre wierzą, że technologia, którą rozwijają, może pomóc każdemu poprawić swoją sytuację finansową... pod warunkiem, że zdecyduje się inwestować pieniądze w fundusze hedgingowe.