Członek Galerii Sław Jack McClelland zmarł w wieku 74 lat
Były dyrektor turniejowy WSOP z początkowych lat istnienia organizacji jest opłakiwany przez pokerzystów na całym świecie.

Jedna z największych legend zawodowego pokera, członek Poker Hall of Fame, Jack McClelland, odszedł w wieku 74 lat. Do Poker Hall of Fame wprowadzony został w 2014 roku, tym samym co Daniel Negreanu. McClelland po swojej śmierci doczekał się licznych hołdów, w tym właśnie od „Kid Pokera” i wielu innych wybitnychpokerzystów, którzy opłakują jego odejście.
Jack McClelland stał się rozpoznawalną postacią świata pokera w latach 80., kiedy gra rozwijała się szybciej, niż mogli to sobie wyobrazić nieliczni pasjonaci, którzy tworzyli wtedy World Series of Poker. Pasja McClellanda do gry i jego oddanie dla ochrony jej integralności doprowadziły do wprowadzenia wielu surowych zasad, z których jedną przywołał Negreanu, wspominając swojego współtowarzysza Poker Hall of Fame 2014.
„Jeśli przypadkowo rzucisz kartę na podłogę, przypadkowo dostajesz 20 minut kary - to było jedno z jego wielu powiedzonek.” - wspomina Negreanu.
W trakcie swojej kariery przy stołach McClelland wygrał ponad pół miliona dolarów, ale to jego praca jako dyrektora turniejowego WSOP w latach 80. i 90. sprawiła, że będzie wspominany najbardziej ciepło.
Gwiazdy pokera oddają hołd

„Jack był gigantem w naszej branży i najlepszym dyrektorem turniejowym wszech czasów” - powiedział Phil Hellmuth w emocjonalnym hołdzie wideo na X. „Był niezwykle inteligentny i po prostu wspaniale było być w jego towarzystwie. Jack, kocham cię, spoczywaj w pokoju. Dziś straciliśmy giganta.”
Wicemistrz Main Eventu WSOP 1988 i 10-krotny zdobywca bransoletki, Erik Seidel, powiedział: „Smutna wiadomość, Jack był wyjątkowym człowiekiem. Tak wpływowy, a na poziomie osobistym zawsze świetnie spędzało się z nim czas. Powszechnie kochany i szanowany, będzie go brakować.”
Zwyciężczyni EPT San Remo 2010 i finalistka Main Eventu WSOP Paradise 2024, Liv Boeree, powiedziała, że McClelland był „Pierwszą osobą, jaką kiedykolwiek poznałam w pokerze! RIP sir, prawdziwy dżentelmen.”
Wydaje się jednak, że to Negreanu będzie tęsknił za McClellandem bardziej niż ktokolwiek inny.
„RIP dla prawdziwego pioniera i członka Poker Hall of Fame, który był nie tylko najwybitniejszym dyrektorem turniejowym, ale także czołowym graczem w Studa” - powiedział Kanadyjczyk. „Pomógł ukształtować WSOP, z humorem, dowcipem, urokiem i inteligencją. Wiedział, jak radzić sobie z graczami, [i był] tak sympatyczny, jak tylko można być. Moja mama, niech spoczywa w pokoju, za każdym razem, gdy widziała Jacka, uśmiechała się i przypominała mi: ‘On jest dobrym człowiekiem, lubię go.’ Mama nigdy się nie myli. Byłeś kochany Jack, przeze mnie i przez całą społeczność pokerową.”
Wszyscy w PokerStrategy również dołączamy się do wyrazów szacunku dla Jacka McClellanda oraz wyrazów współczucia dla jego rodziny i licznych przyjaciół.