Ciąg dalszy sprawy Partouche Poker Tour
Usuwanie wzmianek o puli gwarantowanej Main Eventu, oskarżanie zewnętrzne media o przekazywanie błędnych informacji, a na koniec rezygnacja z posady za pośrednictwem Facebooka - w taki sposób żegnamy się z największym francuskim turniejem. Gracze jednak dopięli swego - 5 milionów euro powróciło do puli nagród.
![]() |
|
Dwa dni temu informowaliśmy o problemach z pulą gwarantowaną w Main Evencie Partouche Poker Tour. Wczoraj wieczorem otrzymaliśmy informację o wywieszeniu białej flagi. Grupa Partouche zgodziła się dodać 730 000 € overlayu, ale zapowiedziała, że nie zmieni decyzji o wycofaniu się z organizacji PPT.
Nic się nie ukryje
Skandal powstał, gdy gracze Main Eventu usłyszeli, że powyższe pieniądze zniknęły z puli nagród. Zniknęły też jakiekolwiek wzmianki na stronie PPT o gwarantowanych kwotach. Skąd takie informacje pojawiły się w niezależnych mediach? "Wrogowie podrzucili".
Użytkownicy internetu są w stanie znaleźć w ciągu 30 minut ukrywającego się kryminalistę, nic więc dziwnego, że w ciągu ostatnich dwóch dni dostarczyli pełno dowodów przeciwko Grupie Partouche. Na początku przekazali nam odnośnik do historii strony PPT, na której wyraźnie widać zagwarantowane 5 milionów euro. Organizatorzy francuskiego turnieju nie chcieli jednak komentować tego odkrycia.
Później w nasze ręce wpadł jeszcze pikantniejszy kąsek - nagranie na Youtube, w którym Jean-Jacques Ichai przedstawia pulę gwarantowaną w tym sezonie PPT. Po raz kolejny dała o sobie znać potęga internetu. Niezwykle prosty dostęp do informacji spowodował, że pokrzywdzeni znowu mogli podnieść wysoko głowę i powiedzieć: "Nie macie racji. Te dwa odnośniki oraz ogólnodostępny film potwierdzają, że obiecaliście nam 5 milionów euro." Dzięki mobilnym urządzeniom w ciągu minuty możemy znaleźć argument nie do pobicia.
Nowa era
Pierwszy skapitulował dyrektor marketingu PPT, wspomniany wcześniej JJ Ichai. On także przywitał nową erę internetu, w której wszystkie problemy można rozwiązać własną myszką oraz klawiaturą.
Jego kłopotem okazało się wystąpienie w ITW TV i zapowiedź 5 milionów euro gwarantowanej nagrody. Rozwiązaniem miał być zaś wpis na Facebooku o przyjęciu na siebie całej winy oraz rezygnacji z posady. Pomijając fakt ery internetu, sądzimy, że tak ważne decyzje powinny być przekazane wpierw do właściwych uszu. JJ Ichai chyba zdał sobie z tego sprawę, gdyż wpis po chwili zniknął z jego tablicy.
Patrick Partouche miał podobno nie znać tych zapowiedzi. Ciężko jednak wytłumaczyć fakt zmiany informacji na stronie PPT oraz poprawy regulaminu Main Eventu, w którym niespodziewanie pojawił się zapis o 500 000 € za pierwsze miejsce. Wcześniej zapewniano nas, że zwycięzca odejdzie z milionem.
Czy całe zamieszanie było wielką pomyłką, a może niezbyt szczegółowo przygotowanym planem - nie wiemy. 730 000 € zostało dodane do puli nagród.
Patrick Partouche pokazał na koniec, że w czasach nieograniczonego dostępu do informacji starsze pokolenie też może czegoś nauczyć młodych, pewnych siebie zdobywców świata. Nie przyjął rezygnacji JJ Ichai'a, tłumacząc:
"Kto nie popełnia błędów, nie stara się wystarczająco mocno."
by dlrzz
