Chiny i Indie z przytupem wbiegają na pokerową scenę
Czyżbyśmy obserwowali pierwsze, już wymierne, oznaki pokerowego boomu w Azji?
O tym, że kolejny pokerowy boom pojawi się właśnie w Azji, mówi się już od dawna. W tym roku, w końcu, prognozy te powoli zaczynają się spełniać. Chiny i Indie, czyli potencjalnie dwa największe rynki zaczynają coraz śmielej rozpychać się w branży.
Chiny

Zacznijmy od Chin, które w tym roku pojawiły się właściwie na wszystkich polach branży pokerowej. W Chinach w 2016 roku mogliśmy zaobserwować zarówno rozwój pokera online, jak i chęć wejścia tamtejszych biznesmenów w pokera live oraz spore zainteresowanie pokerem "usportowionym".
Alibaba Sports Group (Alisports), jedna z gałęzi gigantycznej Alibaba Group zapowiedziała w listopadzie swoją nową serię turniejową, która może być interesującym uzupełnieniem dla oferty PokerStars Festivals, World Poker Tour czy WSOP Circuit.
Nowa seria nazywać się ma International Poker Tour, a jej przystanki odbywać mają się w Azji, Ameryce Północnej i Europie. Najbliższy przystanek odbyć ma się w Szanghaju.
Z rozmachem - w puli nagród turnieju głównego ma być co najmniej 800 000 $, a dla zwycięzcy 200 000 $. Oprócz pokera, w trakcie festiwali mają odbywać się również rozgrywki w brydża i w szachy. Organizatorzy widzą pokera jako pełnoprawny sport umysłowy i chcą wykorzystać lokalne kluby szachowe i brydżowe jako punkty generujące ruch.
Chiny to nie tylko wielkie festiwale na żywo - mieszkańcy Państwa Środka są również zafascynowani nie tylko samą grą, ale i kibicowaniem.
Okazuje się, że GPL, które w Europie i Amerykach okazało się niewypałem (póki co), w Chinach, dzięki transmisjom w telewizji, spotkało się z zainteresowaniem. Zainteresowanie jest na tyle duże, że w 2017 roku powstanie tam lokalna odnoga - GPL China z 8 zespołami:
- Beijing Great Dragons (21,7 miliona ludzi)
- Shanghai Golden Tigers (24,1 miliona ludzi)
- Guanghzou Pioneers (13,1 miliona ludzi)
- Shenzhen Eagles (10,8 miliona ludzi)
- Hangzhou Legends (9,0 miliona ludzi)
- Xi'an Warriors (8,7 miliona ludzi)
- Chengdu Pandas (14,4 miliona ludzi)
- Tianjin Guardians (15,5 miliona ludzi)

By uzmysłowić wam, jak duży jest potencjał tego rynku, w nawiasach umieściliśmy liczbę mieszkańców w każdym z tych ośrodków miejskich, posiadających swój zespół w GPL.
Również w 2017 roku ma odbyć się pierwsze rozdanie nagród Global Poker Index Chinese Poker Awards.
Chińczycy wkraczają również "na salony" online. Jeśli jesteście zainteresowani tym, jak grają Azjaci, zapoznajcie się z naszą ofertą azjatyckiego poker roomu - Natural8, który sponsoruje między innymi Kitty Kuo i Xuan Liu.
Indie

Drugim potencjalnie gigantycznym rynkiem są Indie. One również powoli przełamują stagnację w pokerze. Tamtejszy rynek otwiera się (podobnie jak chiński) na wszystko co związane z pokerem.
Jeden z tamtejszych lokalnych poker roomów (tylko dla lokalnych graczy) - Adda52 podpisał w 2016 roku umowę z jedną z największych marek festiwali na żywo - World Poker Tour.
Poza tym w Indiach powstać ma w 2017 roku, podobnie jak w Chinach... liga pokera. Tym razem nie związana z GPL. Nazwa ligi to Sports Poker League.
Część stanów Indii (według podziału administracyjnego istnieje 29 stanów) uznaje pokera za grę umiejętności. Jeden z tych stanów - Nagaland - wydał właśnie dwie licencje dla poker roomów online. Interesujące jest to, że licencje te będą obowiązywać również w innych indyjskich stanach, które uznają pokera za grę umiejętności.
Również największy operator pokerowy na świecie - PokerStars - nie zapomina o Indiach. CEO PokerStars - Rafi Ashkenazi - zapowiedział, że firma wejdzie na rynek indyjski w pierwszym lub drugim kwartale 2017 roku! Można więc spodziewać się na PokerStars napływu graczy z flagą Indii przy nicku.