Bułgaria reguluje rynek hazardu online
Kolejny kraj uregulował branżę internetowego hazardu, w tym rynek pokera online. Po krajach takich jak m.in. Francja, Włochy, Dania, Belgia czy Estonia, czas przyszedł na Bułgarię.
![]() |
W minionym tygodniu bułgarski parlament uchwalił prawo regulujące rynek e-hazardu na terenie całego kraju. Regulacja czeka jeszcze m.in. na zatwierdzenie przez właściwy podmiot władzy sądowniczej, jej wejście w życie pozostaje już jednak kwestią czasu.
Niezbędne uzyskanie licencji
Nowe prawo opiera się na systemie licencyjnym, który nakładał będzie wymóg uzyskania odpowiednich pozwoleń zarówno od operatorów krajowych, jak i zagranicznych. Wprowadzona regulacja obliguje ponadto dostawców usług internetowych do blokowania dostępu do witryn tych podmiotów działających w branży hazardowej, które nie uzyskają stosownej licencji.
Ustawodawca stworzył tym samym silne narzędzie do egzekucji uchwalonego prawa, co jest rozwiązaniem z jednej strony dyskusyjnym (debata na ten temat poróżniła kilku bułgarskich parlamentarzystów), z drugiej natomiast wysoce skutecznym oraz gwarantującym kontrolę nad funkcjonowaniem całego systemu. Ponadto, uchwalone prawo ustanawia zasady reklamowania usług hazardowych, które to działania marketingowe były dotychczas zabronione.
Wymierne korzyści dla państwa
Przyjęta regulacja przewiduje 17-procentową stawkę podatku od przychodu operatorów, którzy dodatkowo w celu ubiegania się o licencję muszą posiadać na terenie Bułgarii swoje placówki oraz co najmniej pięcioletnią historię świadczenia usług w tym kraju. Zdaniem ekspertów, przyjęty wymiar opodatkowania przyniesie budżetowi państwa przychody na poziomie 100 mln lew (ok. 50 mln €) rocznie, co w ich ocenie stanowić będzie wymierne narzędzie do walki ze skutkami recesji.
Co dalej?
![]() |
| Dokąd zmierzasz, polski ustawodawco? |
Przyklad Bułgarii to kolejny argument w dyskusji na temat przyszłości światowego, europejskiego oraz - przede wszystkim - polskiego rynku pokera online. Po pierwsze, nie sposób nie zauważyć, iż czarna plama na europejskiej mapie regulacji e-hazardu, jaką stanowi Polska, staje się coraz bardziej widoczna.
Stoimy jeszcze wprawdzie w cieniu również nieuregulowanego rynku niemieckiego, jednak fakt ten nie powinien stanowić jakiegokolwiek źródła pocieszenia czy - tym bardziej - usprawiedliwienia dla bierności polskiego ustawodawcy.
Wiele wskazuje na to, iż w niedalekiej przyszłości mogą zostać podjęte próby utworzenia całkowicie uregulowanego, unijnego rynku pokera online, w którym uczesniczyć będą wszystkie państwa członkowskie, które doczekały się uchwalenia odpowiedniego, nowoczesnego i spójnego systemu prawnego.
Czy naprawdę polskie władze doprowadzić chcą do sytuacji, w której Polska będzie jedynym krajem wspólnoty wykluczonym z tego grona? Czy czeka nas nie tylko ostracyzm branżowy, lecz także zarzuty niegospodarności poprzez świadomą rezygnację z potencjalnych przychodów, jakie generować może uregulowana i opodatkowana branża e-hazardu? Istnieje duża obawa, że doniosłość odpowiedzi na te pytania w najmniejszym choćby stopniu nie została uświadomiona przez polskie władze.
by gaaish

