Zaktualizowano 03 mar 26 przez

Bitwa o domeny

Aukcja domen, jaką zorganizowała Internet Corporation of Assingned Names and Numbers pokazuje, jak chodliwe słowo poker może być na rynku identyfikacji adresów.

Dot poker - szykuje się 4-bet

Nikogo nie trzeba chyba przekonywać do opłacalności inwestycji w działania marketingowe w sieci. Jednym z podstawowych działań na tym obszarze jest korzystanie z atrakcyjnej domeny internetowej, w szczególności zaś takiej, która posiada rozszerzenie bezpośrednio powiązane z tematyką branżową. Nic więc dziwnego, że zapowiedzi udostępnienia potencjalnym nabywcom domen zawierających pokerowe oraz hazardowe słowa-klucze, wywołały takie poruszenie w środowisku e-gamingu.

Cztery firmy zdecydowały się aplikować o domenę ".poker". Okazja ku temu nadarzyła się wskutek przedsięwzięcia ICANN, która opublikowała wczoraj listę tych, którzy za kwotę 185 000 $ zdecydowali się ubiegać o nową "końcówkę". Zapowiada się licytacyjna wojna o pełną kontrolę nad "dot poker", także w kwestii regulowania pochodnych i ewentualnych odsprzedaży.

Również więcej niż jednego zainteresowanego (w tym, jak się można domyślać, także firmy celujące w ".poker") mają domeny ".bingo", ".bet" czy ".lotto", ".win". Znakomita większość z nich to ogromne korporacje, nierozpoznawalne na rynku operatorów pokerowych. Jeden z wyjątków stanowi William Hill, który prawdopodobnie startować będzie także pod nową domeną ".williamhill".

Nowe sufiksy nie pojawią się raczej przed połową 2013 roku, przewidywany jest bowiem długi okres konsultacji, potrzebny także na przekazywanie i debatowanie nad zastrzeżeniami. Po tym nastąpi jeszcze ponowna licytacja zaskarżonych domen.

Na ile nowatorskie rozszerzenia wpłyną na optymalizację dla wyszukiwarek internetowych, zwiększając popularność portali branżowych? Czy końcówki takie, jak ".poker" przyczynią się do wzrostu liczby stron tematycznych? O ile ułatwiona zostanie promocja pokera w sieci? Przekonamy się w ciągu kilkunastu miesięcy.