Zaktualizowano 03 mar 26 przez

Australia z największą liczbą graczy pokera online

Najnowsze badania niemieckiej grupy Academicon przeprowadzone dla australijskiego rządu pokazują, że Australijczycy zajmują pierwsze miejsce na świecie pod względem ilości graczy w pokera online. Dane są tym bardziej zaskakujące, że gry kasynowe online w tym kraju są nielegalne.

Poker online w Australii od wprowadzenia w 2001 roku ustawy Interactive Gambling Act jest nielegalny. Mimo tego aż 130 000 mieszkańców tego kraju regularnie loguje się na swoje konta na poker roomach.

Dane pochodzą ze statystyk porównujących ilość graczy z danego kraju. Co prawda mogą być one nieco przekłamane, ponieważ wielu pokerzystów korzysta z VPN (Virtual Private Network) i statystyki dotyczą wyłącznie graczy cashowych, niemniej proporcje pozostają zachowane i można wyróżnić, ilu mniej więcej Australijczyków gra w pokera online. Warto dodać, że Australia ma również najwięcej pokerzystów na 100 000 mieszkańców. Najlepszą piątkę krajów przedstawiliśmy w poniższej tabeli:

 

Miejsce Kraj Populacja Przybliżona liczba graczy online Liczba graczy na 100 000 mieszkańców
1 Australia 22 miliony 130 000 590
2 Francja 65 milionów 52 000 80
3 Szwecja 9 milionów 2000 22
4 Włochy 60 milionów 7000 11
5 Hiszpania 46 milionów 3500 7

   

Fakt prowadzenia w tej klasyfikacji Australii jest tym bardziej ciekawy, że wszelkie gry kasynowe online wliczając w to pokera są w tym kraju nielegalne. Warto również dodać, że z badań przeprowadzonych w 2008 roku wynikało, iż gracze z Australii posiadają 363 100 aktywnych kont na poker roomach.

Już niedługo jednak gracze z Australii prawdopodobnie nie będą musieli się obawiać scen rodem ze słynnego spota, w którym policja zmierza po pokerzystę online grającego w zaciszu swojego domu, ponieważ rząd federalny zamierza wprowadzić ustawę, dzięki której poker online ma być dozwolony. Oczywiście w takiej sytuacji są również złe wiadomości. Wprowadzenie ustawy nie wiąże się oczywiście z chęcią ukłonu w stronę pokerzystów. Rząd liczy na spore wpływy do budżetu. Miejmy nadzieję, że nie zakończy się to jak w przypadku Hiszpanii, gdzie przez jakiś czas stoliki świeciły pustkami i niewiele poker roomów mogło sobie pozwolić na zakup drogich licencji.

 

by Thorek

 

//