Zaktualizowano 03 mar 26 przez

Aussie Millions – event #1 – dzień 1B

Czyste wariactwo podczas sesji B pierwszego dnia inauguracyjnego eventu Aussie Millions 2009! Na prowadzeniu Dean Blatt






Aussie Millions

Drugi
dzień zmagań w Melbourne można było porównać do czystego
wariactwa. Rozpoczęło się od trzęsienia ziemi, a później
napięcie wciąż rosło. Ogromna ilość wielkich potów oraz
nieoczekiwane zwroty akcji w rozdaniach pokazywały cały dramat,
jaki rozgrywał się w kasynie. Ostatecznie, najlepiej wyszedł na
tym Dean Blatt, który zakończył dzień z ogromnym stackiem w
wielkości 145 300. To plasowało Blatta, jako samotnego chipleadera
podczas drugiego dnia rywalizacji. Jako jedyny przekroczył on
sześciocyfrową wartość stacka. Na drugim miejscu ze stanem
posiadania 99 600 znalazł się Paul Rochford, natomiast z wynikiem
nr 3. dzień zakończył Jim Ghobrial, który wrzucił do
zabezpieczanej koperty 86 8000.



AUSSIE MILLIONS - EVENT #1 - NO-LIMIT HOLD'EM
Wystartowało: 731
    Wpisowe: 1000$ + 100$ AUD    Pula Nagród: 731 000 $ AUD
Dla zwycięzcy: 150 000 $ AUD


Sesja
B pierwszego dnia turnieju rozpoczęła się od trzęsienia ziemi.
Gracze odpadali jeden po drugim i prawdę mówiąc nie wiadomo było,
przy którym stoliku jest lepsza akcja. Jednym z pierwszych graczy,
którzy zaliczył quick exit był zwycięzca Western Classic Main
Event Marc Des Anges. Na boardzie 3c 2c rywal Marca zagrał
all-in, który pokrywał wielkość jego stacka o zaledwie kilka big
blindów. Po dłuższym zastanowieniu Des Anges postanowił sprawdzić
z . To był bardzo dziwny call, ponieważ prawdę mówiąc było
mało rąk, które bił, poza bluffem. Okazało się, że rywal nie
bluffował i pokazał z dwoma wyższymi parami.

Bardzo
szybko swój stan posiadania podwoił natomiast Andrew Oataway, który
swoje 5000 w żetonach wypchnął na środek stołu w jednym z
pierwszych rozdań. Miał czarne cowboye , które dość
poważnie dominowały rywala. Na flopie 7s nic się nie
zmieniło, natomiast wszystko stało się jasne, gdy na turnie
pojawił się ostatni w talii . Spadająca na ostatnim streecie 6c nie miała już oczywiście żadnego znaczenia.

Znacznie
mniej szczęścia z rakietami miał rywal Jacoba Chena. Na flopie w pocie znajdowało się około 950. Jacob na to, postanowił
uderzyć za 625, co poskutkowało natychmiastowym all-inem ze strony
rywala. Chen sprawdził z Td i flush drawem. Rywal natomiast
pokazał rakiety . Posiadacz asów już na turnie znalazł się
w bardzo poważnych tarapatach, ponieważ 6d uzupełniała kolor
Jacobowi. Rywal miał zaledwie 4 outy nadziei na wygranie tego
rozdania na ostatnim streecie. Niestety, tam pojawiła się zupełnie
nieistotna 9s i Chen złowił cały stack swojego przeciwnika.

Lackovic
Nik Lackovic

Bardzo
ciekawie zapowiadała się gra przy stoliku, gdzie swoje miejsca
znaleźli Nik Lackovic oraz Tony G. Po podniesieniu blindów do 2.
poziomu 75 / 150 bez ante, w jednym z limpowanych potów obaj gracze
stanęli w szranki. Dołączył do nich jeszcze jeden chętny do
zgarnięcia puli. Na flopie spadły 8c i nieznany przeciwnik
uderzył za 300. Sprawdził tylko Lackovic i krupier pokazał 6d na
turnie. Nik po raz kolejny zagrał spokojnie check / call, tym razem
zakład opiewał na 600. Gdy na ostatnim streecie spadła ,
Lackovic nie czekał już i wypalił niespodziewanego beta w
wysokości 1800. Rywal postanowił sprawdzić, ale nie mógł przebić
karty Nika, który pokazał . Po tym rozdaniu nabudował stack
do 9200.

Combo
draw ma to do siebie, że bardzo chętnie wchodzi się z nim all-in
na flopie, ale jednak nie zawsze wpada. Gdy w grach cashowych nie ma
wielkiego żalu, to jednak w turnieju, po nietrafieniu takiego drawa,
można pożegnać się ze swoim miejscem. Taki żal z całą
pewnością poczuł Michael Pedley, który starł się w dość
sporym rozdaniu z Jamesem Broomem. Gdy na turnie board pokazywał 2d Pedley postanowił uderzyć all-in z 6d . Broom chwilkę
się zastanawiał, ale w końcu postanowił sprawdzić z . Na
ostatnim streecie spadła tylko nieistotna i Michael został z
zaledwie 1800 w stacku.

Świetnie
na początku radził sobie Barney Thomas, który po nieco ponad 60
minutach gry, miał już na swoim koncie około 20 000, co stanowiło
ekwiwalent czterech stacków początkowych. W jednym z rozdań Barney
podbił przed flopem do 525 i znalazł jednego callera. Na flopie Thomas uderzył kontynuacyjnie za 1125 i został ponownie
sprawdzony. Turn przyniósł 6c i wówczas Barney stwierdził, że
nie wierzy rywalowi w silną kartę i postawił go na all-inie za
3500. Miał rację, przeciwnik postanowił przygamblować z i
flush drawem na jednym streecie. Thomas pokazał i modlił się,
aby na riverze nie zobaczyć jednego z ośmiu pozostałych w talii
diamondów. Tam wpadła zupełnie nieistotna dla rozwoju sytuacji i tym sposobem kolejny gracz pożegnał się z turniejem, a Barney
nabudował stan posiadania do 19 825.

Guzzardi
Michael
'TheBigSiCkO' Guzzardi

Michael
Guzzardi nie bez kozery ma pseudonim TheBigSiCkO. Przy swoim
stoliku pokazywał non stop bardzo agresywnego pokera. Wiedział, że
ten turniej to prawie turbo i szybkie podwojenie stacka bardzo się
przyda. Co więcej, gracze oddawali mu mniejsze pule, ponieważ jako
continuation beta używał on all-ina. Dzięki temu jego stan
posiadania dość szybko rósł. W końcu jednak Michael nadział się
na lepszą rękę. Na flopie 6s, po tym, jak Guzzardi podbił
przed flopem, Marcel Jaggi odpowiedział sprawdzeniem na all-in
TheBigSiCkO za 5800. Pokazał , które dominowały Guzzardiego. Dwa ostatnie streety nie przyniosły żadnych
zmian w układzie sił. Po zobaczeniu na turnie oraz 6c na riverze
Michael został z zaledwie 2000 w stacku. To go jednak w żaden
sposób nie przerażało. Już w kolejnym rozdaniu, zobaczyliśmy go
w akcji ponownie. Rozpoczął nieznany gracz od podbicia do 350,
siedząca tuż przed Guzzardim Lisa Walsh sprawdziła, natomiast
Michael wypchnął wszystko na środek stołu. Ktoś przy stole
powiedział tylko He's steaming i po spasowaniu pierwszego
agresora, Lisa Walsh postanowiła sprawdzić z 7s. Jakież było
jej zaskoczenie, gdy Guzzardi pokazał dominujące cowboye .
Board nie przyniósł żadnych rewelacji i tym sposobem Michael
powrócił niemal do początkowej wartości stacka z 4700. Lisa
spadła natomiast do 3300.

Niesamowite
rozdanie oraz wielki pot mieliśmy przy stoliku Steve'a
Koutsouvelisa. W ostatnim handzie przed przerwą, Steve znalazł się
w dość pokaźnym pocie na flopie mając jednego rywala.
Obaj nabudowani gracze, których stacki przekraczały 10 000
postanowili zagrać o wszystko. Koutsouvelis pokazał seta z ,
który niestety nie był najsilniejszą ręką na tym boardzie,
ponieważ rywal odsłonił . Steve miał już tylko jednego
outera w talii, który... nieprawdopodobne, ale pojawił się na
turnie! 8c spadająca na czwartym streecie dała mu karetę i
wielkiego na ponad 20 000 pota. Pechowiec mógł wyłącznie marzyć
o pojawieniu się króla na riverze, ale tych cudów byłoby już za
wiele. Tam spadła tylko nieistotna 6c.

Również
w ostatnim rozdaniu przed przerwą, pecha miał Tony G. Guoga.
Rozpoczęło się od all-ina najkrótszego przy stoliku Nobbiego
Tanaki, który rzucił na środek stołu 1700. Następny gracz za nim
sprawdził. Gkcja doszła do Tony'ego G. ten spojrzał w swoje karty
i gdy zobaczył wszedł all-in za 5250 total. Rywal sprawdził
i pokazał . Tanaka był w najgorszej sytuacji z . Już na
flopie Tony G. był zły, jak sto diabłów, ponieważ spadły tam 2d. Teraz miał on szanse wyłącznie na seta oraz runner runner
straighta. Po zobaczeniu na turnie, szanse na backdoor sekwens
uleciały, natomiast po wyłożeniu przez krupiera Js na riverze, ze
stacka Tony'ego G. uleciało prawie 3000 w żetonach. Australijczyk
miał jeszcze 2300, natomiast Tanaka oczywiście musiał opuścić
swoje miejsce.

Blidny
poszły w górę do 4. poziomu 100 / 200 bez ante. Tuż po przerwie z
turniejem pożegnał się Cliff Lee, który z wczesnej pozycji zagrał
open raise do all-ina za 1800. Miał Td i dostał sprawdzenie od
rywala z pocketem 9s . Na flopie sytuacja zrobiła się
nader ciekawa, ponieważ Lee złapał swoją parę, ale oponent miał
open ended straight drawa. Turn w postaci nie przyniósł żadnych
zmian i Cliff już widział siebie podwojonego. Niestety, cała
nadzieja upadła, gdy na ostatnim streecie pojawił się Js, który
uzupełniał drawa i dawał straighta rywalowi. Pech okrutnik.

Tony G.
Tony G. Guoga

Po kolejnej zmianie wielkości stawek w ciemno, do 5. poziomu
100 / 200, ale tym razem z ante w wielkości 25, Tony G. odzyskał
nieco ze swojego potencjału. Wysłał do domu jeszcze krótszego od
siebie rywala, który ostatnie swoje rozdanie rozpoczął open raisem
do 425 z late position. Tony sprawdził z big blinda i obaj gracze
zobaczyli flopa w postaci 3d . Guoga wówczas, zagrał bet,
który spokojnie wystarczał, aby postawić rywala na all-inie.
Został sprawdzony przez , które szukało pomocy w konfrontacji
z Tony'ego. Ta nie nadeszła i po zobaczeniu 7s na turnie oraz
Ts na riverze, Guoga nabudował się do 4500.

W
bardzo brzydki sposób z turniejem pożegnał się weteran serii APPT
Marlon Goonawardana. Jego ostatnie rozdanie w turnieju rozpoczął
Jason White open raisem do 700 z middle position. Gdy akcja foldem
doszła do siedzącego na hijacku Goonawardany, ten uderzył za 2000.
Nikt nie miał zamiaru więcej uczestniczyć w tym rozdaniu, oprócz
oczywiście Jasona, który zagrał all-in za 14 000. Marlon
momentalnie sprawdził pokazując rakiety . White był w
wielkich kłopotach ze swoimi . Jego kłopoty skończyły się,
jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, gdy na flopie krupier
wyłożył 3c. Marlonowi został wówczas już tylko jeden as w
talii, który dawał mu szanse pozostania w turnieju. Niestety,
zapodział się gdzieś między innymi kartami i nie wpadł w ręce
krupiera na dwóch ostatnich streetach. Tam zamiast tego zobaczyliśmy
na turnie oraz 3d na riverze. Okazało się, że White miał
zaledwie kilka groszy więcej od Marlona, który musiał tym samym
opuścić stolik. Jason natomiast zgarnął ze stołu ponad 28 000.

Niewątpliwie,
bohaterem tego dnia był David Steicke, który przez pierwszych 5
poziomów stawek w ciemno niezbyt ruszył się od początkowego stanu
swojego stacka. Jak już coś zabrał ze stołu, to zaraz mu to
odbierali. David męczył się okropnie, ale w końcu coś
zaskoczyło. Wszystko zmieniło się, jak za dotknięciem
czarodziejskiej różdżki, gdy dyrektor turnieju zapowiedział
podniesienie wielkości blindów do 6. poziomu 150 / 300 i ante 25.
jego decyzje nie były bynajmniej najmądrzejsze, ale nie ma to jak
nieco farta. W pierwszym rozdaniu ze wspaniałej serii, Steicke
otworzył z early position za 600 i nadział się na all-in gracza
siedzącego na small blindzie. Pewnie poczuł moc ze swoimi i
sprawdził. Rywal go dominował, odsłonił pocketa 9s . Na flopie Steicke miał już tylko szanse na trafienie waleta lub cud
w postaci runner runner flusha lub straighta. Turn uratował jego
skórę, dając mu właśnie i dwie wyższe pary. Na ostatnim
streecie spadła tylko 3c i było po shorcie. Steicke natomiast
nabudował stack do 10 000.


David
nie odpuszczał. Szedł za ciosem i zgarniał coraz to nowe pule. Na
wojnie blindów, dołożył z małego, a gracz siedzący na dużej w
ciemno uderzył za kolejne 800. Steicke spokojnie sprawdził i na
flopie pokazały się Td. Po stuknięciu w stół Davida, rywal
z miejsca zagrał all-in. Dostał instant call od naszego bohatera,
który pokazał mu dwa śliczne asy . Przeciwnik miał tylko
teoretyczne szanse na wygranie, ponieważ pushował z . Gdy na
turnie spadła Steicke był już pewny swego, natomiast na
ostatnim streecie była tylko formalnością. Po tym rozdaniu David
miał już w swoim stacku 19 000.


Blindy
ponownie poszły w górę. Teraz za małą w ciemno płaciło się
już 200, natomiast big blind był, jak zwykle dwa razy większy. Od
wszystkich krupier pobierał ante w wielkości 50. Steicke oczywiście
szedł za ciosem, potrzebował do tego magicznych sztuczek, ale tego
dnia miał bardzo potężnego sojusznika w postaci krupiera, który
dawał mu wymarzone karty. Nie oszukujmy się, ale nie jest on
mistrzem readu. Co więcej, czasami gra, jakby tylko sam ze sobą i
swoimi kartami. W kolejnym rozdaniu, na flopie 6s David
znajdował się w pocie z dwoma rywalami. Po stuknięciu w stół
przez gracza na big blindzie, Steicke również posłał check do
trzeciego rywala, który uderzył za 1600. To z miejsca spowodowało
push big blinda, którego stack liczył sobie 7000. Steicke
momentalnie sprawdził, czekając na decyzję pozostałego rywala.
Ten spasował i gracz na dużej w ciemno pokazał tylko 6d 6c. Jego ryzyko
rozegrania tej ręki na flopie było jednak spore. Dwa ostatnie
streety nie przyniosły już kierów na stół i po zobaczeniu na
turnie oraz na ostatnim streecie, Steicke skosił kolejnego
rywala. Tym samym nabudował się do 25 000.

Zostawmy
jednak na chwilkę Davida i przyjrzyjmy się kolejnemu graczowi,
który kosił tego dnia niemiłosiernie. Był nim Steve Forman-Todd.
W dwóch rozdaniach ugrał on ogromne ilości żetonów. Najepierw
męczył się nieco z Barneyem Thomasem. Rozegrał z nim kilka
rozdań, w których żetony przechodziły w jedną i drugą stronę.
W końcu uporał się z nim ostatecznie, kiedy to jego 6s
utrzymały się na boardzie 4s 2d, w konfrontacji z
Thomasa. Gracze znaleźli się oczywiście na all-inie przed flopem.
Po tym rozdaniu Forman-Todd miał już na swoim koncie 35 000.
Kolejną jego ofiarą okazał się Eugene Portlen. Steve rozpoczął
to rozdanie od open raise'a do 2400 z middle position. Portlen był
jedynym sprawdzającym. Na flopie zobaczyliśmy Td . Żaden z
graczy nie zdecydował się na powiększanie pota w tym układzie i
krupier szybko pokazał na turnie. Portlen, który podejmował
decyzję, jako pierwszy, zagrał bet za 5000. Steve nie zastanawiał
się długo i posłał mu all-ina. Postawił biednego Eugene'a przed
decyzją, która miała przesądzić o jego tuniejowym życiu.
Portlen nie potrafił jednak zrzucić i dwóch par. Sprawdził,
ale po chwili bardzo tego żałował, ponieważ Forman-Todd pokazał
mu i straighta trafionego właśnie na turnie. Teraz Portlen
potrzebował jednego z dwóch pozostałych w talii króli, które
dawały mu full boat albo damy, która dałaby splita. Na riverze
spadł zamiast tego jeszcze jeden walet w postaci Js i było po
wszystkim. Po wygraniu tego rozdania, Steve Forman-Todd znalazł się
na czele stawki ze stackiem w wielkości 55 000.

Niesamowity
come back zaliczył David Bach. Najpierw wszedł all-in z na
flopie 9s 6d 8c i nadział się na pocketa u przeciwnika. Nie
znalazł pomocy na turnie, gdzie spadła 3c, a dodatkowo na riverze
dobił go pojawiający się Js. Zostało mu wówczas zaledwie 450 w
stacku. Dwa rozdania później miał już u siebie 2100, kiedy to
wszedł all-in z i dostał sprawdzenie od rywala z . Board
był nadzwyczaj łaskawy dla Davida, który złapał full boat dzieki Ts . Kolejny raz zaliczył triple-up, gdy wszedł za
wszystko z i na boardzie Js 9s 2d jego para z dziewiątek
okazała się najlepsza. Wówczas jego stack mierzył już 6000 w
żetonach. Wręcz niesamowite.

Tyle
szczęścia nie miał natomiast Steve Leonard, który całkiem dobrze
spisywał się w tym turnieju. Czasami można grać naprawdę dobrego
pokera, ale wystarczy jedno rozdanie, aby zostać zmiażdżonym w
turnieju i niestety pożegnać się z szansami na zgarnięcie kasy.
To własnie przydarzyło się Leonardowi. Najpierw wszedł on all-in
z po open raise rywala i nadział się na pocketa u
pierwotnego agresora. Board w żaden sposób nie pomógł Steve'owi i
po zobaczeniu 7s 2s znalazł się on na totalnym shorcie. W
dosłownie kolejnym rozdaniu, akcja foldem przebiegła wokół stołu
do gracza siedzącego na small blindzie. Ten zagrał raise na
krótkiego Leonarda, który miał wówczas . Steve oczywiście
wszedł za wszystko i został sprawdzony, ponieważ small blind
musiał dołożyć jakieś grosze. Nie miał zbyt wiele... tylko 9s 4h. Na flopie 2c Leonard dodatkowo złapał gutshot straight
drawa. Gdy na turnie pojawił się rywal był coraz dalej od
wyeliminowania Steve'a. Wszystko się zmieniło, gdy na ostatnim
streecie spadła , która dała parę pierwotnemu agresorowi i
zostawiła Steve z parą i king-high. Tym sposobem własnie pożegnał
się on z otwierającym Aussie Millions turniejem.

Steicke
David Steicke

Powróćmy
jednak do naszego bohatera i gamblera Davida Steicke, który dalej
budował swój stack. Tym razem popisał się super sprawdzeniem.
Rozpoczął od limpa, a gdy krótszy rywal wszedł all-in, Steicke
postanowił po raz kolejny zabawić się w hazardzistę i sprawdził
z . Miał nieco kiepską sytuację, ponieważ przeciwnik pokazał
pocketa 9s . Wszystko nabrało znacznie lepszego obrotu na flopie 6c , gdzie Steicke złapał open-ended straight drawa. Ten
uzupełnił się już na turnie za sprawą 4s i rywal był drawing
dead. Spadający na ostatnim streecie nie miał już żadnego
znaczenia. Gdy tylko Steicke odbierał pota ze stołu, ktoś z sali
krzyknął Steve! Jesteś najlepszy! No
cóż... za ironia. Steve po tym rozdnaiu nabudował się do 33 000.

Chwilkę
później ogromnego pota zgarnął Paul Rochford, który przy okazji
wyeliminował dóch graczy z turnieju. Rozpoczęło się od open
pusha Tony'ego G. Guogi z late position. Jeog stack liczył sobie już
tylko 4300, więc przy tej wielkości blindów nie było sensu grać
inaczej z . Paul sprwadził z buttona, natomiast gracz ze small
blinda postanowił izolować Tony'ego G. Wszedł all-in z pocketem .Pech chciał, że Paul właśnie tego pragnął najbardziej na
świecie ze swoimi rakietami . Szybko sprawdził i spokojnie
spoglądał, jak spadają kolejne karty na flopie 3c. Tutaj
Tony G. miał szanse, na zniszczenie rakiet zmierzających wprost w
jego mały stack. Szukał jeszcze jednego waleta w talii. Jednak na
straży kart stał krupier, który nie chciał dać więcej Guodze i
na dwóch ostatnich streetach wyłożył Td oraz . Rakiety
doleciały do celu i ustrzeliły pięknego pota, po zgarnięciu
którego, Paul miał na swoim koncie już 49 000.

Po
podniesieniu blindów do poziomu 9. 400 / 800 i ante 75 mieliśmy do
czynienia z wielkimi pulami, które miały ustawić szczyt tabeli.
Wszystko zaczęło się od Jima Ghobriala, który wysunął się na
prowadzenie po bardzo trudnym sprawdzeniu na flopie. Najpierw wszedł
w rozdanie z big blinda po open raise przeciwnika siedzącego na late
position. Na flopie zagrał check do agresora, który posłał
continuation bet w wielkości 3000. Jim nie zastanawiał się długo
i uraczył swojego przeciwnika raisem do 10 000. Pewnikiem myślał,
że to rozdanie skończy się w tym momencie. Jednakże rywal, widząc
dwa leżące na boardzie drawy, stwierdził, że Jim chce go semi
bluffować i wszedł all-in. Ghobrial miał bardzo ciężką decyzję
do podjęcia. W końcu zdecydował, że nie odpuści i
sprawdził. Miał dobrego nosa. Rywal pokazał zaledwie 8c z
second parą. Turn przyniósł blank , natomiast dzieła
zniszczenia dopełnił spadający na ostatnim streecie . Po
zestackowaniu rywala, Jim znalazł się na prowadzeniu w turnieju z
75 000.

W
nastepnym ogromnym rozdaniu wystąpili Dean Blatt oraz Arthur
Kalantzis. Open raisem za 2200 rozpoczął ten pierwszy, natomiast
Dean poczęstował go 3-betem za 7700. Kalantzis wówczas sprawdził
i obaj gracze zobaczyli flopa4s wzbogaconego o pota wysokiego
na prawie 16 000. Blatt stuknął w stół do Arthura, który zagrał
all-in za około 30 000. Sprawdzenie było bardzo szybkie. Dean
pokazał . Arthur dumnie odsłonił wtedy rakiety . Widać,
że read nie był dobry, a brak zastanowienia mógł bardzo drogo
kosztować Blatta. Mógł, ponieważ jego skórę uratował krupier
wykładając mu na czwartym streecie. River w postaci 3d już
niczego nie zmienił i tym sposobem Dean Blatt nabudował stacka do
74 000, natomiast Kalantzis musiał spojrzeć na drzwi wyjściowe.

Benson
Gary Benson

Powróćmy
jeszcze raz do Davida Steicke, który również miał swoje gorsze
chwile. Gorsze to znaczy, on cały czas grał tragicznie niemal, ale
czasami również przegrywał. Gdy blindy urosły już do poziomu 11.
800 / 1600 i ante 100 David siedział przy stoliku z Garym Bensonem,
z którym toczył prywatną wojnę. Skończyła się ona podwonieniem
Bensona. Gary rozpoczął open raisem z buttona do 2700 i dostał
instant raise do 12 000 od Davida. To wystarczało, aby postawił
Gary'ego na all-inie. Benson wszedł za wszystko z pocketem .
Steicke miał pecha tym razem, ponieważ trzymał u siebie z
tylko jedną żywą kartą. Już na flopie wszystko stało się
niemal jasne za sprawą spadających Js 4s . Po pojawieniu się 7s na turnie, Benson miał już układ nie do pobicia. na ostatnim
streecie dał mu dodatkowo flusha i zestackował nieco Steickego. Po
tym rozdaniu Gary miał już 24 500. Steicke jednak odzyskał nieco
chwilkę później, kiedy to z 4h sprawdził all-in Yuriego
Mamisrvalova. Rosjaninem musiał znaleźć pomoc na boardzie ze
swoimi Ts. Ta nie nadeszła i tym sposobem David powrócił do
poziomu 37 000.

Niesamowitego
rusza dostał Ben Delaney, który miał zaledwie 20 000 w stacku i
zamienił je na 84 000. Najpierw złapał seta z asów, którego
jednak nie wykorzystał w pełni, wyrzucając swojego rywala zbytnią
agresją z rozdania na turnie. Ale to nabudowało go do 34 000.
Następnie otworzył za 4000 z under the gun. Akcja foldem doszła do
gracza na late position, który uderzył za wszystko. Siedzący na
big blindzie Jim Ghobrial miał bardzo ciężką decyzję do
podjęcia, ponieważ za nim, swój ruch miał wykonać Delaney. W
końcu spasował pokazując Js . Był to naprawdę świetny fold,
ponieważ Ben spokojnie sprawdził z... pocketem . Te miały się
utrzymać na boardzie w konfrontacji z pushera. Na flopie spadł
walet, który dałby Jimowi top seta, gdyby tylko znalazł się on w
rozdaniu. Dalej nic się już nie zmieniło. Żadnych więcej twarzy
na boardzie nie zobaczyliśmy i Ben spokojnie zabrał całą pulę ze
stołu. Miał wówczas około 70 000. W dosłownie kolejnym rozdaniu,
Ben sprawdził all-in Kenny'ego Ng za 12 000, który pushował z Js siedząc na middle position. Delaney dorzucił z big blinda
pokazując . Board nie pomógł w żaden sposób żadnemu z
graczy i Ben zgarnął pota na ace high budując stan posiadania do
84 000.

Bardzo
niecodzienną sytuację mieliśmy w akcji pomiędzy Petarem
Lackovicem, który pushował za 22 600 z pocketem , a
sprawdzającym go rywalem odsłaniającym . Na flopie spadły , które w żaden sposób nie zmieniły układu sił. Smaczku
dodała ujawniona przez krupiera na turnie Td. Teraz Lackovic miał
open ended straight flush drawa. Jednak rywal miał , który w
razie wystąpienia diamonda dawał mu nuts flusha. Siedzący przy
stole Eric Assadourian powiedział wówczas - Teraz spadnie !
I faktycznie! Krupier pokazał
na ostatnim streecie. Rywal dobierał się już do pota, widząc
tylko swojego nuts flusha. Jednak został szybko powstrzymany,
ponieważ Petar właśnie dobrał do straight flusha od 8 do damy.

W
końcu przyszła pora na wyrzucenie z turneju Davida Steickego.
Rozdanie rozpoczął Dean Blatt open raisem z under the gun do 5000.
Gdy akcja doszła do siedzącego na middle position Davida, ten
uderzył za 15 000. W rozdanie wmieszał się jeszcze siedzący na
small blindzie short, który zagrał all-in za 4400. Wówczas Blatt
bez długiego zastanawiania się uderzył all-in. Wiedział
prawdopodobnie, że Steicke lubi gambling i jest bardzo duże
prawdopodobieństwo na call. Dean wstał od stołu i powiedział
Jestem all-in za 82 000! Steicke
jeszcze siedział. Dumał, co tam się urodziło w głównie Blatta.
W końcu postanowił sprawdzić za swoje ostatnie 28 600 pocketem Js. To było znacznie za mało na rakiety Deana . Short pokazał
tylko zdominowane . Steicke został z zaledwie dwoma outami
nadziei po wyłożeniu flopa 9s 2d. Gdy na turnie spadł , na
pozostanie w turnieju spore szanse złapał short, który miał teraz
sznase na full house oraz flusha. Spadająca na ostatnim streecie 6s wyjaśniła całą sytuacje do końca. Ostatecznie pota zgarnął
Dean Blatt, który tym sposobem potwierdził swoje prowadzenie w
turnieju ze stackiem w wielkości 130 000. Steicke oraz short musieli
opuścić swoje miejsca przy stoliku, tuż przed zakończeniem dnia.

Chipcount po zakończeniu dnia 1B
Aussie Millions - event #1
Seat
Gracz
Żetony
1. Dean
Blatt
145 300
2. Paul Rochford 99 600
3. Jim Ghobrial 86 800
4. Ben
Delaney
80 000
5. Steve Goldwater 69 200
6. Thomas Lindbjerg 63 900
7. Marcel Jaggi 58 700
8. Guiseppe Gumina 57 700
9. Clint Jordanou 57 600
10. James Broom 47 300
 

W
dosłownie ostatnim rozdaniu jeszcze jeden gracz nabudował dość
poważnie swój stan posiadania. Rozpoczęło się od open raise'a
Igora Banjaca do 3200 przed flopem. Siedzący na buttonie Steve
Goldwater stwierdził, że sobie sprawdzi i krupier wyłożył flopa
w postaci . Banjac szybko posłał continuation beta za 5000,
myśląc zapewne, że w ostatnim rozdaniu Goldwater nie będzie
ryzykował. Tak się nie stało, dostał on pop-upa do 12 000. Igor
zareagował all-inem, który został sprawdzony przez Steve'a.
Goldwater pokazał wówczas pocketa 9s , który spokojnie
wystarczał na Banjaca. Teraz trzeba się było tylko obronić.
Na turnie spadła Td, która dodała nieco smaczku całemu rozdaniu,
ponieważ zneutralizowała waleta Banjaca. Na ostatnim streecie
pojawiła się natomiast , która ostatecznie niczego nie zmieniła.
Po tym rozdaniu Goldwater nabudował stack do 65 000.



 

Links