APPT Sydney – dzień 1 B
Po opadnięciu bitewnego kurzu i dymu, na placu boju w Sky City Casino pozostało 72 graczy, którzy mogli podliczać pozostałe im żetony. Zdecydowanym chipleaderem został Jason Gray.

Na starcie sesji B drugiego dnia zmagań stanęło 172
graczy. Tym samym ogólna liczba wszystkich uczestników turnieju wzrosła do 280.
Pamiętajmy, że dzień 1 został podzielony na 3 sesje. Co za tym idzie, ogólna liczba
chętnych na wywalczenie tytułu w Sydney będzie dopiero znana, po podliczeniu
uczestników sesji C. Po ponad 10 godzinach czystej gry na placu pozostało 100
graczy mniej. Zdecydowanym chipleaderem okazał się Jason Grey, który po
wyrzuceniu z turnieju Nathanaela Seeta zgarnął ogromnego pota ważącego ponad
150 000. Tym samym powiększył swój stan posiadania do 184 000, z którymi
zakończył dzień. Jego przewaga nad resztą rywali była przeogromna. Miał prawie
50 000 zapasu nad stanem posiadania świetnie radzącego sobie Gavina
Griffina, którego gra mogła zachwycić. Widać, że forma członka Team PokerStars
Pro jest naprawdę na wysokim poziomie. Miejmy nadzieję, że Gavin nie skończy
tak, jak w Warszawie i będziemy mogli cieszyć się jego obecnością przy stolikach
turniejowych dłużej niż dwa dni. Griffin zakończył dzień z drugim w kolejności
stanem posiadania, akumulując 134 700. Jednak jego droga tego dnia wcale
nie była taka prosta. Dla odmiany, zupełnie nie poszło zdobywcy tytułu z Sydney
sprzed roku Grantowi Levy'emu. Jak nie idzie, to nie idzie. Grant męczył się od
samego początku, aż w końcu walcząc shortem przez większą część turnieju
przegrał coin flipa i pożegnał się z turniejem. Postawa graczy przy stolikach
ogólnie mogła się podobać. Mieliśmy dość sporą dawkę emocji, na które
zapraszamy w dalszej części relacji.
| ASIA PACIFIC POKER TOUR Sydney Grand Finale - DZIEŃ 1 B Graczy: 172 Wpisowe: 6300 $ AUD Pozostało: 72 |
Rozpoczęło się od trzęsienia ziemi. Już po pierwszym
rozdaniu mieliśmy jednego gracza mniej w turnieju. W pocie znaleźli się Martin
Comer, który podbijał przed flopem oraz Moe Toaube, który zapragnął zobaczyć
pierwsze trzy streety. Cały dramat rozegrał się na turnie. Przy boardzie
Toaube zagrał check do Comera, który poczęstował go potężnym, jak na tą
fazę gry, betem w wielkości 8000. Toaube wszedł all-in i został sprawdzony
przez Comera, który pokazał pocketa
. To jednak było zbyt mało, ponieważ
Moe złapał tripla na turnie z
. Ostatni street w postaci
nie był w
stanie już niczego zmienić i tym sposobem Martin znalazł się poza turniejem,
natomiast Moe Toaube został wczesnym chipleaderem.
To trzęsienie ziemi skończyło początkowe emocje. Większe rozdania widzieliśmy dopiero
po podniesieniu blindów do 2. poziomu 100 / 200 bez ante. Po raise z middle
position do 650 w pocie znalazło się czterech graczy. Wśród nich był Marlon
Goonawardana, który okupował pozycję na buttonie. Flop przyniósł
.
Akcja stukaniem w stół przeszła do Marlona, który odpali zakład w wysokości
2000. Goonawardana znalazł tylko jednego callera. Dwóch graczy odpuściło
rozdanie. Na turnie pokazała się
. Oponent ponownie zagrał check, natomiast
Marlon kontynuował natarcie, tym razem za 6000. Gracz z under the gun ponownie
sprawdził i na boardzie pojawiła się . Na tym scary boardzie obaj gracze nie
zamierzali ryzykować więcej żetonów i po checkach doszliśmy do showdownu. Under
the gun pokazał
z dwoma parami, co było niewystarczające na seta Marlona
za
. Po tym rozdaniu Goonawardana nabudował stacka do 31 700.
![]() |
| Gavin Griffin |
Po około godzinie czystej gry, dwa szybkie rozdania
wystarczyły, aby Tim Horan mógł spokojnie pójść na plażę i poopalać się nieco.
W pierwszym rozdaniu, rozpoczął od sam open raisem do 575 i dostał sprawdzenia
od trzech przeciwników. Na flopie
kontynuował natarcie za 1300 i tym
sposobem odsiał dwóch przeciwników. Sprawdził go gracz, który miał nad nim
pozycję. Gdy na turnie pojawiła się Horan ponownie uderzył, tym razem za
2400. Przeciwnik jednak nie miał zamiaru bawić się w ciuciubabkę i podbił do
6625. Tim był nieco skonfudowany, pomyślał przez dłuższą chwilę i w końcu
postanowił sprawdzić. Na ostatnim streecie pokazała się i Horan z miejsca
przesunął karty do mucka nie czekając na reakcję swojego przeciwnika. Kilka
minut później, Horan po wojnie na podbicia, wszedł all-in przed flopem
trzymając pocketa
. Niestety rywal miał dla niego bardzo niemiłą
niespodziankę w postaci waletów
. Board
nie zmienił niczego
w układzie sił i Tim opuścił swoje miejsce przy stoliku.
Świetnie natomiast rozpoczął turniej członek Team PokerStars Pro Gavin Griffin.
Gavin jest jednym z najwyżej notowanych graczy, którzy przyjechali do Sydney,
aby walczyć o mistrzostwo APPT. Gavin wysunął się na prowadzenie w stawce po
wygraniu wielkiego pota kosztem Andrew Pantlinga. Na boardzie
Griffin uderzył za 4500. To spowodowało reakcję Pantlinga, który podbił do
11 000. Członek Team PokerStars Pro sprawdził i obaj gracze zobaczyli na riverze. Tutaj po sprawdzeniu Gavin pokazał dwie pary z
, które
wystarczyły, aby nabudować się do 54 000.
Początek nie był natomiast dobry dla
obrońcy tytułu mistrzowskiego z zeszłego roku Granta Levy'ego. W pierwszych
nieudanych rozdaniach pozbył się znacznej części swojego stacka i został na
lekkim shorcie. W końcu nadszedł czas, aby zgarnąć sporą pulę i odbudować
reputację przy stoliku. Na flopie
Grant znalazł się w niepodbijanym
pocie z dwoma przeciwnikami. Postanowił uderzyć za 600 i dostał sprawdzenie
tylko od jednego z nich. Na turnie pojawił się . Tym razem przeciwnik Granta
postanowił uderzyć kładąc za linią żetony o wadze 1500. Dostał sprawdzenie i na
ostatnim streecie krupier wyłożył . Oponent Levy'ego chyba poczuł moc,
ponieważ jeszcze raz postanowił zaatakować, teraz już potężnie, za 3400. Levy
był na linach, wiedział, że to sprawdzenie i ewentualna przegrana zmniejszy
jego szanse na ponowny sukces do minimum. Gdyby stracił tego pota pozostało by
mu tak niewiele żetonów, że all-in przed flopem nie przestraszyłby nikogo. Nie
zdecydował się jednak na all-in. Chciał zostawić sobie furtkę i tylko sprawdził
z
. To był dobry call, rywal miał nietrafionego flush drawa z flopa.
Odkrył
ze złapaną na riverze parą ósemek. Tym sposobem Levy powrócił do w
miarę przyzwoitego stanu posiadania z 17 400.
![]() |
| Greame Putt |
Bardzo pechowe rozdanie mieliśmy przy stoliku, gdzie zasiadał Graeme Putt.
Prawdziwa akcja znowu rozegrała się na turnie. Przy boardzie
Putt
stuknął do rywala, który uderzył za 1800. Greame zareagował natychmiastowo
raisem do 6800. Rywal nie miał zamiaru odpuszczać i wypchnął wszystkie swoje
żetony na środek stołu. Putt był szczęśliwy, ponieważ nie było ręki, która
mogła mu tutaj zagrozić. Dziesięć - walet! - powiedział tylko i pokazał
. Rywal
był wściekły, miał
z setem złapanym na flopie. Oczywiście nic nie było
jeszcze przesądzone. Teraz Greame czekał na ostatni street, gdzie z pewnością
nie chciał zobaczyć jednego z dziesięciu outów przeciwnika. Tam pokazała się , która niczego nie zmieniła w tej sytuacji i po zgarnięciu całego stacka
rywala Greame Putt znalazł się na szczycie tabeli.
Jego prowadzenie nie trwało długo. Kilkanaście minut później na tron powrócił
niesamowity tego dnia Gavin Griffin. Rozdanie rozpoczęło się od limpa
pokerzysty z early position. Po tym fakcie Peter Pratis wykonał raise do 1000 z
cut-offa. Siedzący na buttonie Gavin poczęstował go jednak isolation 3-betem do
3000. Izolacja się udała. Gracze na blindach wraz z limperem chóralnie zrzucili
swoje karty, natomiast Peter nie miał zamiaru odpuszczać. Flop przyniósł
. Pratis zagrał check do Gavina, który oczywiście kontynuował natarcie za
5500. Peter patrząc na board postanowił podbić ofertę Griffina i postawił na
swoje karty 15 000. Zdobywca mistrzostwa z Monte Carlo miał pocketa
,
z którym mógł zrobić tylko jedno - zagrał all-in. Peter sprawdził za swoje
ostatnie 10 000 mając nuts flush drawa z
. Na turnie sprawy się
skomplikowały, ponieważ za sprawą Pratis stracił kila outów. Spadająca na
riverze jednoznacznie zakończyła to rozdanie wygraną Griffina, który w tym
momencie miał już 77 000. Peter oczywiście musiał pożegnać się z
turniejem.
Blindy ponownie poszły w górę. Teraz gracze na blindach
kładli przed sobą 100 / 200, natomiast od wszystkich egzekwowano ante w wysokości
25. Chwilkę później mieliśmy poważne starcie między Billym The Croc Argyrosem oraz Terrencem Chanem. Ten pierwszy rozpoczął
limpem z under the gun, natomiast Chan podbijał przed flopem do 750. Billy
sprawdził i na pierwszych trzech streetach pojawiły się
. Po checku
Argyrosa, Chan zagrał bardzo dziwny bet w wielkości 700. Crocky nie miał zamiaru walczyć o tak niskie stawki i po męsku
uderzył za 2100. Terrence wykonał smooth-call i na turnie pokazała się .
Billy ponownie stuknął w stół, ale po kolejnym becie Chana za 2700 wszedł
all-in. Terrence zagrał instant call i zobaczył u Crocky'ego pocketa
z setem złapanym na flopie. Miał jednak
dla niego bardzo nieprzyjemną niespodziankę, ponieważ pod jego ręką krył się
pocket
, również z setem złapanym na flopie, ale oczywiście wyższym.
Argyros miał już tylko jednego outa na riverze, który tym razem nie zagościł na
boardzie. Tam pojawiła się totalnie nieistotna . Dla Billy'ego był to koniec
turnieju, natomiast Terrence Chan nabudował się do 39 000.
W końcu pota przegrać musiał również Gavin Griffin. Na
flopie
Griffin leadował za 1300 i dostał mini raise od Chrisa Levicka
do 2600. Gdy na turnie pojawiła się Gavin zagrał check / call zakładu w
wysokości 3000 ze strony Chrisa. Na ostatnim streecie spadła i tutaj obaj
gracze stuknęli tylko w stół. Gavin pokazał
z top parą. Levick był
lepszy, na turnie złapał drugą parę i jego
zgarnęły pota ważącego
28 000.
Jak wszyscy wiemy, dwawowanie w turnieju jest bardzo ryzykowne.
Czasami się trafi i wtedy można wystrzelić do góry, a innym razem pożądane
karty nie zagoszczą na stole i wówczas wpada się w niemałe tarapaty. Niekiedy
jednak się zdarza, że za pomocą jednej karty trafia się dwa drawy. Nie
pytajcie, czy to dobrze, czy źle... ale od nadmiaru głowa nie boli. To właśnie
stało się udziałem Sama Kormana, który trafił za pomocą jednej karty dwa Drawy.
Na flopie
w niepodbijanym pocie znajdowało się aż 6 graczy. Wszyscy
gracze zagrali check, a gdy akcja znalazła się w rękach Kormana, ten uderzył za
600. Wówczas gracz na small blindzie postanowił poczęstować Sama mini raisem do
1200. Korman sprawdził i na turnie pojawiła się . Przeciwnik na małej w
ciemno kontynuował agresję za 1500. Natomiast Sam spokojnie sprawdzał. Ostatni
street przyniósł . Small blind przestraszył się tego boardu, na co Korman
poczęstował go betem za 3000. Zniesmaczony przeciwnik wahał się długo, ale w
końcu postanowił sprawdzić. Gdy zobaczył
z straightem i flushem złapanymi
przez Sama na riverze, przesunął karty twarzami w dół do mucka. Po tym rozdaniu
Korman podniósł wartość swojego stacka do 37 000.
Do bardzo niecodziennej sytuacji doszło w rozdaniu, w którym
pierwsze skrzypce grał Ben Delaney. W karierze każdego gracza zdarza się takie
zamroczenie, że człowiek po prostu zagra nieopatrznie fold z nutsem na ręce.
Takie rzeczy się zdarzają przeważnie po długich sesjach i z niezauważonymi
straightami. Nie wiemy, ile przeciwnik Bena grał przed main eventem, ale ta
sytuacja jest totalnie niezwykła. Przed flopem nieszczęśnik zagrał raise do 550
i dostał call tylko od Delaney'ego. Na flopie pojawiły się
. Ben
stuknął w stół, natomiast rywal kontynuował za 1100. Po sprawdzeniu przez Bena
na turnie spadła . Tutaj obaj gracze zagrali check i krupier pokazał
na
ostatnim streecie. Wówczas Ben uderzył za 3000. Rywal zastanawiał się bardzo
długo, aż w końcu postanowił spasować. Pokazał jednak swoje karty, a tam gracze
zobaczyli...
z nuts flushem! Prawdopodobnie gracz był tak zapatrzony w
swoje dwie pary, że nie zauważył złapanego runner runner nuts flusha. No cóż...
bywa.
![]() |
| Alexander Soderund |
Po podniesieniu blindów do 4. poziomu 150 / 300 i ante 25,
mieliśmy zmianę na pozycji chipleadera. Cały dramat rozegrał się na ostatnim
streecie. Przy boardzie
Alexander Soderlund stanął naprzeciw
agresji swojego rywala, który poczęstował go betem za 6000. Po chwili
zastanowienia, Soderlund postanowił przebić ofertę rywala kładąc na środku
stołu 17 000. Przeciwnik zapytał się wówczas, ile Alexandrowi zostało
jeszcze w stacku. Gdy ten naliczył się 24 000, rywal zagrał all-in za
48 000. Soderlund natychmiastowo sprawdził. Biła go tylko jedna ręka,
ponieważ właśnie na riverze złapał full house z
. Rywal pokazał czysty
bluff z
i nietrafionym flush drawem. Tym sposobem Alexander Soderlund
nabudował się do 92 000 obejmując tym samym prowadzenie w stawce.
Walkę o życie toczył natomiast krótki mistrz Grant Levy.
Swoje ostatnie 4500 zainwestował w pocketa
, którego pokazał jeszcze przed
flopem. Niestety przeciwnik pokazał rakiety
zostawiając mistrza z dwoma
outami nadziei. Jednak bogowie pokera zlitowali się nad biednym Levym, któremu
nie szło totalnie tego dnia i na flopie
dali mu seta. Na kolejnych
streetach nic już się nie zmieniło. Wyłożenie na turnie oraz
na riverze
okazało się tylko formalnością i Levy podwoił stan posiadania do 10 000. Tego
szczęścia nie miał natomiast gracz, który był pierwszym chipleaderem w
turnieju. Moe Toaube, który przegrał z Jasonem Grayem. Na flopie
obaj
gracze znaleźli się na all-inach. Jason seta z
, natomiast Moe dwie pary z
. Tutaj również dwa ostatnie streety nie przyniosły żadnych zmian w
układzie sił i po zobaczeniu na czwartym streecie oraz
na riverze Moe
Toaube musiał opuścić swoje miejsce przy turniejowym stoliku. Grey natomiast
nabudował się do 65 000.
O ile flop może sprawić masę radości, to kolejne karty mogą
zmienić tą radość w nie lada żal. To właśnie stało się udziałem przeciwnika
Jonathana Karamalikisa. Obaj gracze wrzucili wszystkie swoje żetony na środek
stołu już na preflopie. Jonathan pokazał
, który stawał do race'a przeciw
. Flop był miażdżący dla Karamalikisa, tam spadły
. Jednak już na
turnie wszystko się zmieniło, ponieważ na stole zawitała, jak grom z jasnego
nieba . River nie przyniósł żadnych zmian w układzie sił i po wyłożeniu
Jonathan Karamalikis zwany (dość zresztą kontrowersyjnie) xMONSTERxDONGx nabudował się do 70 000. Niestety, kolejny
coin-flip nie posłużył zwycięzcy sprzed roku Grantowi Levy'emu, który męczył
się tego dnia okrutnie. Tym razem Levy zainwestował swoje ostatnie żetony o
wadze 4700 w pocketa
. Dostał akcję od przeciwnika, który pokazał mu
. Już na pierwszym streecie zrobiło się bardzo nieprzyjemnie dla Levy'ego,
ponieważ spadł tam . Dalej cudu nie było i po wyłożeniu
na
boardzie Grant Levy opuścił swoje miejsce przy turniejowym stoliku.
![]() |
| Eric Assadourian |
Odpuszczać natomiast nie miał zamiaru Gavin Griffin, który
jak w amoku kolekcjonował kolejne żetony w swoim stacku. W niepodbijanym pocie
znalazł się z jeszcze jednym rywalem. Na flopie
postanowił sprawdzić
atak oponenta za 600. Turn przyniósł i tutaj Griffin po raz kolejny dołożył
do zakładu rywala. Tym razem kosztowało go to 1600. Na riverze pojawił się .
Rywal z early position odpali third barrel o wartości 2500. Gwiazdor chwilke
się zastanowił i w końcowości uraczył przeciwnika raisem do 7000. To
wystarczyło, aby zakończyć rozdanie bez showdownu i nabudować stack do 80 000.
Stack podwoił również zwycięzca turnieju dla High Rollersów w Macau w zeszłym
roku Eric Assadourian. Na flopie
Eric postanowił zagrać all-in z
pocketem
i znalazł akcję u niedowierzającemu przeciwnikowi z pocketem
. Ani turn
, ani spadająca na riverze
nie zmieniły już niczego w tym
rozdaniu i Assadourian podwoił stan posiadania.
Dzień powoli dobiegał końca. Blindy podniesiono do
przedostatniego, 6. poziomu 250 / 500 oraz ante 50. Ciekawą sytuacje mieliśmy w
boju pomiędzy Hai Bo Chu oraz Dennisem Hyntlym. Na flopie
ten pierwszy
znalazł się na all-inie. Dennis chwilkę się zastanawiał i w końcu zapytał: Chcesz, żebym Cię sprawdził? Chu wówczas
odparł Jeżeli powiem, że tak, to
sprawdzisz? Huntly odpowiedział twierdząco, na co Chu kiwną głową i rzekł OK, w takim razie chcę, żebyś mnie
sprawdził. Dennis wykonał
call z
oraz open ended straight drawem. Chu był lepszy, ponieważ
oprócz open ended straight drawa z
, miał jeszcze top parę. Sekwens nie
znalazł swojego uzupełnienia na boardzie. Turn przyniósł , natomiast na
riverze pojawił się . Tym sposobem Chu zwiększył swój stan posiadania do
21 000, natomiast Huntly spadł do 23 400.
Dwa rozdania, jedna ręka i jakże odmienne zakończenia. To
właśnie przytrafiło się Sergejowi Darschtowi. Najpierw trzymając parę
znalazł się na all-inie przed flopem. Znalazł akcję u przeciwnika, który
pokazał
. Już na pierwszym streecie spadła
, która dawała Sergejowi
seta. Jednak za nią pojawiły się
. Tym sposobem rywal miał jeszcze 4 outy
na gushot straighta. Turn przyniósł , który niczego nie zmieniał w tej
sytuacji. Gdy na riverze pojawił się kolejny , Sergej legitymował się full boatem,
natomiast przeciwnik mógł żałować tripla z asów. Darscht nabudował się tym
samym do 87 000, natomiast rywal pożegnał się z turniejem. Kilkanaście
minut po zgarnięciu fullem wielkiego pota, Sergej ponownie znalazł u siebie
pocketa dam. Tym razem czarnych
. Akcję rozpoczął rywal na early position,
który podbił do 1825, na co Darscht założył re-raise do 7000. Gdy akcja foldem
przebiegła do siedzącego na cut-offie Vince'a Ha, ten uderzył 4-betem za
21 000. Rywal na under the gun spasował - jak się później okazało walety -
natomiast Sergej uderzył all-in za pozostałe mu 48 000. Ha natychmiastowo
sprawdził i pokazał rakiety
. Na flopie
zapaliło się niewielkie
światełko w tunelu dla Sergeja, który mógł jeszcze liczyć na runner runner straighta.
Gdy na turnie spadł , światełko zamieniło się w ogromną latarnię. Teraz
Darscht miał już 8 outów na wyeliminowanie przeciwnika. Jednak na riverze
latarnia ucierpiała na brak zasilania i najzwyczajniej w świecie zgasła na
widok . Tym samym Vince Ha nabudował się do około 100 000, natomiast
Sergej spadł do 38 000.
![]() |
| Nathanael Seet |
Kilka stolików dalej mieliśmy okazję oglądać pamiętanego
przez nas z eventu w Auckland Nathaneala Seeta, który starł się z Jasonem
Grayem. Rozpoczął Grey raisem i znalazł jednego callera przed tym, jak Seet
poczęstował rywali 3-betem za 9000. Sprawdził tylko Jason i obaj gracze
zobaczyli
na flopie. Seet
kontynuował, natomiast Gray spokojnie sprawdzał. Turn przyniósł .
Nathanael tym razem stuknął w stół, na co Jason poczęstował go zakładem w wysokości
13 000. Seet postanowił postanowić wszystko na jedną kartę i wszedł all-in
za ogromne 54 100. Jason nie zastanawiał się ani chwili i sprawdził. Seet miał over parę oraz open ended
straight drawa z pocketem
. To jednak było zbyt mało na sekwens
Jasona z...
! Obaj gracze oczywiście wstali od stolika i z niecierpliwością
czekali na ostatnią kartę, która miała pojawić się na riverze. Pot był już
przeogromny, wiadome było, że gracz, który wygra to rozdanie, będzie samotnym
chipleaderem daleko przed resztą stawki. O ile jednak, Gray mógł sobie jeszcze
pozwolić na stratę, to Seet walczył teraz o turniejowe życie. Na ostatnim
streecie spadła tylko , która nie zmieniła niczego w układzie sił. Nathanael
Seet musiał opuścić swoje miejsce przy stoliku, natomiast Jason Grey nabudował
się do 173 000 i objął samotne prowadzenie w tym turnieju. Co więcej, Grey
miał już teraz o 50 000 więcej niż chipleader z poprzedniego dnia!
Kolejną wielką pulę przyszło nam oglądać kilkanaście minut
później kiedy to w akcji znaleźli się Sam Korman, Andrew Li oraz Alexander
Soderlund. Rozpoczął Korman raisem do 1500, co spotkało się z agresją Li, który
podniósł koszt zobaczenia flopa do 3300. Wtedy dwóch zawadiaków postanowił
zagłuszyć Alexander, który położył za linią 7800. Korman sprawdził, jednak Li
nie miał zamiaru tylko widzieć flopa. Zagrał all-in za 15 875. Gdy Soderlund dołożył brakującą kwotę,
Korman uderzył all-in za 40 000. To było już zbyt wiele dla
Alexandra, który odpuścił sobie dalszy udział w tym rozdaniu. Li pokazał
pocketa Qx Qx, który miał poważne kłopoty w starciu z cowboyami Kx Kx Kormana. Board
nie pomógł żadnemu z graczy i króle zgarnęły pule ważącą 84 600.
Dla Andrew Li był to koniec turnieju.
Dość pokaźnego pota stracił w tym czasie Gavin Griffin.
Razem z Tomem McLaughlinem postanowili włożyć do puli po 3500 zanim krupier
wyłożył
na flopie. Tam Griffin uderzył ze small blinda za 2200 i
dostał sprawdzenie. Na turnie Gavin ponownie uderzył, tym razem za 3700, a
Tom nie miał nic przeciwko ponownemu powiększeniu pota. Gdy na ostatnim
streecie spadł Gavin postanowił odpuścić. Wówczas inicjatywę przejął
McLaughlin, który za pokazanie swoich kart zażyczył sobie opłaty w wysokości
7800. Gavin zniesmaczony zastanawiał się około 2 minut zanim zdecydował się na
sprawdzenie. Jednak po zobaczeniu
z dwoma parami o Toma, przesunął
pokornie karty twarzami w dół do mucka. Po tym rozdaniu Tom McLaughlin
nabudował się do 95 000.
![]() |
| Sky City Casino |
Bardzo wielu graczy zadaje pytanie, jak rozgrywać flush draw
w multiway pocie? Czy dobierać, czy grać agresywnie... debata trwa. Oto przykład na
rozegranie takiego drawa w pięcioosobowym multiwaj pocie. Na flopie
na
środku stołu znajdowało się około 7500. Wówczas Christopher Lee postanowił, że
nie będzie czekał na przeciwników i wykonał ciekawy over bet do all-ina za 21 000.
Trzech jego przeciwników spasowało, jednak gdy akcja doszła do Roberta Bechava
ten począł się zastanawiać nad sprawdzeniem. Poprosił o policzenie wielkości
tego uderzenia i gdy otrzymał potwierdzenie wykonał call z
. Lee miał
właśnie flush drawa z
i czekał na jednego ze swoich 9 outów, który
pozwoliłby mu na pozostanie w turnieju. Na turnie się nie doczekał, tam pojawiła
się tylko . Ale na ostatnim streecie, Christopher wyskoczył wysoko w geście zwycięstwa,
ponieważ pojawił się tam , który dawał dwie pary Robertowi, ale uzupełniał
właśnie powyższego flush drawa. Lee po tym rozdaniu powiększył stan posiadania
do około 50 000.
Tak jak się zaczęło, tak też się skończyło. W ostatnich 75
minutach trwania sesji B pierwszego dnia turnieju, czyli po podniesieniu
blindów do 7. poziomu 300 / 600 i ante 75, mieliśmy kilka naprawdę bogatych
potów. Rozpoczął Marlon Goonawardana, który zdecydował się na open shove za
swoje ostatnie 22 000 w stacku. Dostał call od Toma Rafferty'ego, który
miał akurat pocketa
. Ręka Toma dominowała
Marlona. Jednak już na
flopie
sprawy przybrały bardzo niedobry dla Rafferty'ego obrót. Na
turnie pojawiła się
i szanse na backdoor straighta odeszły w zapomnienie.
Dzieła zniszczenia dokonał spadający na ostatnim streecie , który ostatecznie
dawał Marlonowi full house. Po tym rozdaniu Goonawardana podwoił się do poziomu
55 000, natomiast Rafferty spadł do 75 000.
Następnie w akcji zobaczyliśmy Andrew Meldruma, który suckoutem
pokonał asy przeciwnika. Akcja nabrała kolorów na turnie. Przy boardzie
Andy stanął w obliczu zakładu przeciwnika w wysokości 7000. Po dłuższej chwili
namysłu zapytał rywala, ile mu tam zostało. Oponent był krótki i z całą
pewnością nie mógł już odpuścić tego rozdania mając przed sobą zaledwie 8000 do
dalszej dyspozycji. Andy zdecydował się na sprawdzenie i na ostatnim streecie
zobaczył
. Nie zastanawiając się długo postawił właśnie 8000, które rywal
chętnie dołożył. Jednak mina rywala szybko pokazała smutek Andy miał dla niego nieprzyjemny widok w postaci
dwóch par z
. Przeciwnik pokazał rakiety
i powiedział Wiedziałem, że ten river nie był dla mnie
dobry. Po tym rozdaniu Andrew Meldrum nabudował się do 70 000, które
wyglądały dość dobrze na koniec pierwszego dnia turnieju.
Jeszcze lepiej wyszedł na koniec Gavin Griffin, który po
wcześniejszym slidom zdołał tuż przed zakończeniem dnia podwoić stan
posiadania. Członek Team PokerStars Pro stracił kilka mniejszych potów i spadł
do około 50 000. To rozdanie jednak pokazuje cały kunszt gracza, który
łapiąc dobrą kartę, potrafi wyciągnąć z tego maksymalną ilość profitów. Przed
flopem Gavin siedząc na big blindzie sprawdził open raise Marka Festera za
1600. Na flopie
Griffin stuknął w stół przekazując pałeczkę Festerowi.
Ten kontynuował natarcie za 2200. Dostał sprawdzenie i krupier wyłożył na
turnie. Tutaj ponownie Griffin zagrał check / call, tym razem stawka wynosiła
5200. gdy na ostatnim streecie pojawiła się , Gavin nie czekał już na Marka i
uderzył za 12 000. Fester nie zamierzał tak tego zostawiać i zagrał all-in
za 27 000. To nie przestraszyło Gavina, który sprawdził z
. Fester
bluffował z pocketem piątek. Tym samym Mark Fester pożegnał się z turniejem tuż
przed zamknięciem dnia, natomiast Gavin Griffin mógł cieszyć się z
przekroczenia sześciocyfrowej wartości swojego stacka. Teraz miał już 103 000.
O niesamowitym pechu w jednym z ostatnich swoich rozdań tego dnia może mówić
Andrew Scott. Przed flopem
otworzył za 1600 trzymając w ręce
. Dostał sprawdzenie od Davida Kima,
który postanowił wejść ze small blinda. Na flopie spadły
. Po
zagraniu check przez Kima, Andy kontynuował natarcie kładąc na środku stołu
3100. David sprawdził i na turnie pojawił się kolejny król w postaci , który
teraz dawał Scottowi full house. Czuł, że teraz może wysłać Kima do domu. Grał
tak, jakby wiedział, że David ma siódemkę na ręce. Po ponownym stuknieciu Kima
w stół, Andy wypalił bet za 5000. Dostał raise do 15 000, który postanowił
sprawdzić po dłuższym zastanowieniu. Na ostatnim streecie spadła . Kim zagrał
all-in za ostatnie 11 000 i dostał natychmiastowe sprawdzenie od Andy'ego.
Scott się nie pomylił, David miał siódemkę na ręce, problem polegał na tym, że
nie jedną, ale dwie. Andy'emu opadły ręce, gdy Kim pokazał pocketa
. Tym samym
spadł do 36 000, budując tym samym rywala do poziomu 63 000.
|
|
||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
| LINKS | |||||||
|
|||||||







