APPT Macau - dzień 2
To był dzień Kyle'a Cheonga, który skosił potężny stack wysoki na 577 500. W stawce pozostało tylko 42 graczy. Zapraszamy na obszerny review!
To był wariacki dzień podczas APPT Macau. Rozpoczęło go 215 graczy, którzy mieli przez kolejnych 8 poziomów stawek w ciemno walczyć o miejsca w kasie. Bubble został przełamany i tym razem nie skończyło się to na wyeliminowaniu jednego z shortów. Była to wielka akcja, wielki pot, który miał miejsce w 4. rundzie gry hand for hand.
Ostatecznie w stawce pozostało 42 graczy, którym przewodził Kyle Cheong. Uzbierał on 577 500, z czego pokaźną część zgarnął w samej końcówce. Na drugim miejscu dzień zakończył Preetinder Bhayana, który wrzucił do zabezpieczanej koperty 507 000. Plasujący się na 3. miejscu Tom Hall miał już dość poważną stratę do leadera, a jego stack mierzył 424 000 wysokości.
Dnia nie przetrwali natomiast tacy gracze, jak Bertrand ElkY Grospellier, Joe Hachem, oraz jego brat Tony. Z firmowanych przez PokerStars pokerzystów i pokerzystek pozostał już tylko Team Asia pro Daniel Schreiber.
| ASIA PACIFIC POKER TOUR Macau - DZIEŃ 2 Graczy: 215 Wpisowe: 5000 $ USD Pozostało: 42 |
Rozpoczęli
przy 8. poziomie blindów 500 / 1000 i ante 100. Już w pierwszym
rozdaniu z grą pożegnał się Dennis Huntly, który pod koniec 1.
dnia został strącony w odmęty shortstacka i miał do dyspozycji
zaledwie 4300. Zagrał all-in przed flopem z
i dostał
sprawdzenie od rywala na big blindzie, który pokazał
.
Niestety dla Dennisa, już na flopie spadły
, które dały
prowadzenie przeciwnikowi. Gdy na turnie spadła , liczba outów
Huntly'ego powiększyła się o trzy szóstki. Niestety, na riverze
spadła tylko blank i było po wszystkim.
Nieźle
podbudował się Van Binh Pham, który przekroczył z początku dość
dobrze granicę 100 000. Rozpoczął dość dużym open raisem do
3600 z hijacka i został poczęstowany przez siedzącego na small
blindzie Phila Lau równie dziwnym mini 3-betem do 7500. Pham
jednakże nie miał zamiaru tutaj odpuszczać i zagrał kolejny
re-raise do 12 000. Wyglądało to, jak gra fixed limit. Lau wtedy
wszedł all-in za około 30 000. Pham nie miał za bardzo wielkiego
wyboru i stwierdził, że sprawdzi z
mając nadzieję na typowe
40 % do 60 %. Nie pomylił się wiele. Różnica była taka, że to
on miał przewagę 60 % do 40 %, ponieważ Lau pokazał tylko
.
Gdy pozostali gracze zobaczyli karty nie kryli zdziwienia. Hui Chen
Kuo wykrzyknął - Co
tu się u diabła dzieje? Pytanie
retoryczne pozostało oczywiście bez odpowiedzi. Na pierwszych
trzech streetach spadły
, które wysunęły Phila na
prowadzenie z second parą. Pham jednak miał kilka outów więcej na
gutshot straighta. Gdy na turnie pokazała się w układzie sił
nic się nie zmieniło, ale Van Binh złapał kolejnego drawa, tym
razem do flusha. Przed wyłożeniem ostatniej karty na stole, Lau
począł krzyczeć - Bez
damy, dziesiątki lub trefla! - Nie
wiadomo dlaczego nie wspomniał jeszcze o walecie... Faktycznie, na
ostatnim streecie nie spadła ani dama, ani dziesiątka, nie spadł
również trefl. Zamiast tego pojawił się , który dał straighta
Phamowi i zakończył karierę Lau w tym turnieju. Po zgarnięciu
całego stacka Phila, Van Binh nabudował się do 115 000.
![]() |
| Joe Hachem |
Bardzo
trudną do podjęcia decyzję miał mistrz świata Joe Hachem.
Rozpoczął open raisem do 3200 z middle position i akcja foldem
przeszła do Jamesa Pottera, który zagrał 3-bet do 7000 z big
blinda. Na pierwszych trzech streetach zobaczyliśmy
i wtedy
Potter wziął stos żetonów wartych 5000 każdy oraz kilka sztuk
1000. Zagrał continuation bet za 45 000 stawiając tym samym Joego
na all-inie - ten miał zaledwie 26 100 do dalszej gry. Hachem był
zszokowany - Pokażesz
mi, jak spasuję? - zapytał,
ale odpowiedzi nie dostał. Po kilku minutach jeden z graczy zawołał
o zegar. Wtedy Potter powiedział - Wiesz,
że jesteś z tyłu. Joe
tylko skonkludował - Wiem,
bo wiem, jak grasz - i
w końcu Joe spasował. Wtedy James pokazał mu
i zgarnął
pota.
Znacznie
lepiej radził sobie brat mistrza świata Tony, który podwoił stan
posiadania tuż po podniesieniu blindów do 9. poziomu 600 / 1200 i
ante 100. To był klasyczny coin flip. Tony wszedł all-in przed
flopem z pocketem
i dostał sprawdzenie od rywala, który
pokazał
. Krupier spalił jedną kartę, odliczył trzy z flopa
i odwrócił - a tam, na window pokazał się . Tony był
zniesmaczony. Ale zmiesmaczenie przeszło, gdy dealer rozsunął
całego flopa - tam pokazały się jeszcze oraz
, która dała
mu seta. Rywal jednak nie był do końca przegrany, ponieważ miał
top parę oraz flush drawa. Dalej jednak nic się już nie zmieniło.
Na turnie pokazała się blank , natomiast
na ostatnim streecie
utrzymała status quo z flopa i dała podwojenie Tony'emu do 53 000.
![]() |
| David Steicke |
Nie
powiodło się zupełnie świetnie grającemu w pierwszej sesji
pierwszego dnia turnieju Davidowi Steicke, który po nieco ponad 80
minutach stracił wszystkie swoje zetony. Steickemu nie szło
zupełnie. W pierwszej godzinie stracił lwią część swojego
stacka i w końcu wszedł all-in za 30 600 przed flopem z under the
gun. Dostał sprawdzenie od Tu Le siedzącego na cut offie. Steicke
pokazał tylko
, natomiast Le dominujące
. Tutaj również
mieliśmy akcję, jak w rozdaniu z Hachemem. Na window card pokazał
się dający parę Davidowi. Drugi street był blank -
, ale
na trzecim pokazała się dająca seta Le. Ciekawie zrobiło się
na turnie, kiedy spadła . Steicke miał teraz open ended straight
drawa i 8 bezpośrednich outów na podwojenie stacka. Niestety dla
niego, na riverze spadła blank i to był koniec dla Davida.
Znacznie
lepiej radził sobie jeden z leaderów po pierwszym dniu Brandon
Demes, który nabudował stack do 175 000. Na boardzie
w pocie znajdowało się już około 50 000. Demes zagrał wówczas
check do swojego rywala, Australijczyka Andy'ego Scotta. Ten przez
chwilkę myślał, co zrobić z tym fantem i w końcu zagrał tylko
check behind. Demes pokazał wtedy
z niczym! Okazało się
jednak, że ace high jest tutaj wystarczający, aby zgarnąć pota.
Scott po tym rozdaniu spadł do 70 000.
Na
szczyt klasyfikacji katapultował Tom Hall. Po jego otwarciu raisem
za 3600, flopa zechciało zobaczyć aż trzech jego rywali. Tam
pokazały się
i po dwóch checkach z blindów, Hall zagrał
continuation bet w wysokości 15 000. Sprawdził go tylko siedzący
na big blindzie Wing
Cheong Chong. Na turnie zobaczyliśmy i wówczas Chong zdecydował
się uderzenie za 20 000. Hall momentalnie wszedł all-in. Chongowi
zostało w stacku tylko 33 000. Zastanawiał się chwilkę, czy jest
to dobry pomysł, aby sprawdzać Halla i w końcu uznał, że poczeka
na lepszą sytuację. Odpuścił. Tom wówczas pokazał rakiety
i zgarnął pota, który nabudował go do ładnych już 180 000.
Po
podniesieniu blindów do 10. levelu 800 / 1600 i ante 200, Tom był
już samotnym chipleaderem. Rozpoczął open raisem do 4500 i dostał
all-in od jednego ze swoich rywali. Postanowił sprawdzić z
,
które jednak okazały się zdominowane do 3 outów przez
przeciwnika. Już na window card wszystko się odwróciło za sprawą
pokazanego tam . Dalej nic nie przyniosło żadnych zmian i po
zobaczeniu reszty boardu
Hall zgarnął pota i
nabudował się do 216 000. Najbliżej niego w tabeli był Krostoffer
Myhre, który miał na swoim koncie 210 000.
Niedługo
przed kolejną przerwą i podniesieniem stawek w ciemno do 11.
poziomu 1000 / 2000 i ante 200, ładny zastrzyk żetonów dostał
Ivan Tan, który wyrzucił jednego z rywali. To było również
przedziwne rozdanie. Tan sprawdził all-in swojego przeciwnika przed
flopem trzymając pocketa
. Rywal pokazał
i mieliśmy
klasycznego coin flipa. Już na window card pokazał się , który
dawał parę przeciwnikowi. Jednakże na drugim streecie pokazała
się , a za nią
i Tan miał seta. Na turnie krupier wyłożył
blank , natomiast
na ostatnim streecie dała mu full house'a i
zakończyła karierę rywala w turnieju. Po tym rozdaniu Ivan miał
na swoim koncie 105 000.
Nieczęsto
zdarza się, że gracz formatu Joego Hachema zostanie maksymalnie
wytrącony z równowagi. Tak właśnie stało się w rozdaniu z
Dbinderem Singhiem. Joe był agresorem od preflopa. Betował na
każdym streecie i gry doszło do showdownu na boardzie
, Joe pokazał
z top dwoma parami z flopa i second top z
rivera. Singh wówczas pokazał mu
ze złapanymi na ostatnim
streecie ratunkiem. Hachem zdegustowany rzucił swoimi kartami i
powiedział znamienne - Piss
off!!! - Po
tym musiał odejść od stolika i przejść się, aby emocje nieco
opadły. To jednak nie uchroniło go od kilku rozdań na sit oucie.
Joe, który dość ładnie zaczął odbudowywać stacka, po straceniu
tego pota spadł do 55 000.
![]() |
| Dan Schreiber |
Masywnego pota zbudowali Jonathan
xMONSTERxDONGx
Karamalikis oraz Daniel rekrul
Schreiber.
Rozdanie rozpoczął Jonathan open raisem z buttona do 4800. Daniel
postanowił bronić swojego big blinda i obaj gracze zobaczyli
na pierwszych trzech streetach. Schreiber stuknął w stół do
Karamalikisa, który kontynuował natarcie za 4800. Wtedy Daniel
poczęstował go potężnym raisem do 23 000. Karamalikis nie miał
za bardzo innej alternatywy poza all-in lub fold. Wybrał oczywiście
to pierwsze, ponieważ w jego ręce krył się pocket
, który w
połączeniu z pierwszym streetem dawał seta. Schreiber również
nie miał wyjścia i sprawdził z
- flush drawem i gutshotem
do straighta. Na turnie pokazała się blank , która niczego nie
była w stanie zmienić. Również niczego w układzie sił nie
zmienił pojawiający się na riverze , który dał tylko mało
znaczącą parę Schreiberowi. Po tym rozdaniu Karamalikis podwoił
się do 115 000, natomiast Daniel spadł do 79 000.
To
był bardzo dobry okres w turnieju dla Andy'ego Scotta, który z
mniej niż średniego stacka wywindował się dobrze ponad 150 000.
Najpierw podwoił stacka do 94 000, kiedy to wszedł all-in na flopie
z
mając 15 outów przeciwko pocketowi 4x
4x rywala
i trafił asa na riverze. Następnie wdał się w ogromnego pota z
Brandonem Demesem oraz jeszcze jednym nieznanym graczem. Na flopie
Brandon, który był agresorem w pierwszej rundzie licytacji
zagrał continuation bet za 8000. Został sprawdzony przez rywala tuż
za nim, ale wtedy Scott uderzył raisem do 35 000. Demes po chwili
namysłu odpuścił, czego nie miał zamiaru robić trzeci człowiek
w rozdaniu. Ten zagrał all-in za kilka tysięcy więcej i dostał
sprawdzenie od Andy'ego. Mam
pocketa ósemek - powiedział
Scott i pokazał
. Przeciwnik był wściekły, pokazał bowiem
rakiety
. Andy momentalnie wstał i złożył ręce, jak do
pacierza - Utrzymaj
się, utrzymaj się - powtarzał
jak w mantrze. I tak też się stało. Na turnie spadła blank ,
natomiast na riverze była zarazem ostatnią kartą posiadacza
asów w tym turnieju. Scott po tym rozdaniu i zgarnięciu pota
wartego ponad 80 000 nabudował się do 160 000.
![]() |
| Eric Assadourian |
Takiego
szczęścia nie miał Eric Assadourian, który musiał niestety
opuścić swoje miejsce przy stoliku. Po grubym starciu z Davidem
Chiu, które zakończyło się podwojeniem tego drugiego, Eric został
na totalnych shorcie. Wszedł all-in z
i dostał akcję od
dwóch rywali, którzy również postanowili pograć na stacki.
Pierwszy z nich pokazał pocketa
i to był coin flip z ręką
Erica, ale drugi gracz pokazał dominujące obu rywali cowboye
.
Na pierwszych trzech streetach spadły
i Ericowi udało się
podnieść liczbę outów do pięciu. Jednakże, gdy na turnie
pojawiła się był już drawing dead. Ósemki ponownie złapały
seta i gracz z królami miał teraz tylko 6 outów nadziei na
sprawiedliwość - 2 na wyższego seta i 4 na gutshot straighta.
Sprawiedliwość w pokerze jednak nie istnieje i na ostatnim streecie
pokazała się , która niczego nie była w stanie już zmienić w
tym handzie. Dla Assadouriana był to już koniec.
Po
podniesieniu blindów do 12. poziomu 1200 / 2400 i ante 300, pokazał
się nam się człowiek, dla który startował z ogromnym handicapem
nad resztą. Mowa oczywiście o Kristofferze Myhre startującym z
największym stackiem na początku dnia. Niedługo po przerwie
Kristoffer wyrzucił z gry jednego ze swoich rywali i nabudował
stack do potężnych 240 000. Myhre zagrał raise przed flopem i
dostał 3-bet od swojego rywala, na który zareagował kolejnym,
potężnym podniesieniem kosztu zobaczenia flopa do 71 000. To
wystarczyło, aby postawić rywala na all-inie. Przeciwnik zdecydował
się na call z marnymi
licząc na niską parę u Kristoffera.
Read był bardzo zły, ponieważ Myhre pokazał mu dominujące
.
Już na flopie
Kristoffer złapał flush drawa, który
ograniczył liczbę outów rywala do zaledwie dwóch. Na turnie
pokazał się , natomiast po zobaczeniu
na ostatnim streecie
cała pula przesunęła się w stronę prowadzącego. Przy stoliku
wówczas rozwinęła się dyskusja. Jak można było wykonać call za
wszystkie żetony z tak marną ręką. Theo Tran powiedział wprost -
On
sam siebie wywalił z turnieju, był w plecy nawet za K-4. Dama z
waletem... 'ElkY' ty to zrzuciłeś? Grospellier
potwierdził wówczas, że spasował właśnie Qx
Jx.
Z
drugiej strony tabeli, na shorcie walkę o swój by w turnieju toczył
Van Marcus, któremu udało się podwoić stack. Nie szło mu z
początku i spadł w pewnym momencie do zaledwie 13 200. Siedząc na
hijacku postanowił zagrać open raise do 13 100 zostawiając sobie
tylko jeden żeton o wartości 100 do dyspozycji. Został sprawdzony
przez siedzącego na big blindzie Toma
Rafferty'ego i na flopie pokazały się
. Rafferty wówczas
zagrał bet za 100, który stawiał Vana na all-inie. Ten oczywiście
sprawdził z
, które okazały się lepsze od
Toma. Na
turnie pokazała się , która dała obu graczom flush drawa, ale
nie zmieniała tak naprawdę niczego, ponieważ Marcus był całkiem
bezpieczny ze swoim asem pikowym. Żeby nie było żadnych
wątpliwości, kto jest lepszy w tym rozdaniu, na riverze spadł
dający top parę Vanowi i podwojenie stacka do około 30 000.
![]() |
| David Saab |
Tyle
szczęścia nie mieli natomiast Amnon Filippi oraz David Saab, który
przegrali swoje decydujące rozdania i musieli pożegnać się z
marzeniami o kasie w tym turnieju. Amnon zagrał all-in za 13 7000
przed flopem, po open raise jednego ze swoich rywali. Miał pocketa
, dostał sprawdzenie i oponent pokazał
. Już na flopie
Filippi był jedną nogą poza turniejem. Rywal miał top
parę, a on tylko dwa bezpośrednie outy na wygraną. Dalej nic się
już nie zmieniło. Na turnie pokazała się blank , natomiast
na ostatnim streecie była zarazem ostatnią kartą Filippiego w tym
evencie. David Saab odpadł w bardzo podobnych okolicznościach. Jego
pocket 8x
8x
nie dał rady Ax
Qx rywala.
David mógł jednak mówić o pechu, ponieważ wyrzucająca go z
turnieju dama spadła na riverze.
Następnie
mieliśmy zmianę na stanowisku prowadzącego w turnieju. Wszystko
dzięki potężnemu rozdaniu, w którym zmierzyli się Wally Sombero
oraz Josh Field. Po serii wymian ciosów przed flopem obaj panowie
postanowili pograć na masywne, przekraczające 150 000 stacki. Field
był bardziej nabudowany od Wally'ego, dla którego miała być ot
walka o życie. Sombero pokazał pocketa
, który miał się
bronić przed Ax
Kx Josha.
Na pierwszych trzech streetach spadły bardzo bezpieczne
i
Wally najgorsze miał już za sobą. Teraz musiał przetrwać dwa
ostatnie streety. Na turnie pokazała się , która niczego nie
zmieniała, oprócz tego że dała teraz obu graczom dwie pary. Na
riverze zobaczyliśmy natomiast kompletującą full house'a na
boardzie. Field nie złapał tym samym swojej pomocy i musiał
patrzeć, jak warty 315 000 pot wędruje do szczęśliwego Sombero.
On sam natomiast, spadł do zaledwie 38 000. Myhre został
zdetronizowany!
Po
raz kolejny podwoił się Van Marcus. Tym razem mieliśmy coin flipa.
PO open raise Aditya'ego Agarwali, Marcus zagrał all-in z pocketem
. Sprawdzający go Agarwal pokazał tylko
, z którymi
pewnie liczył na 40 % do 60 %. Teraz miał coin flipa. Board
nie pomógł w żaden sposób Aditya'emu, który spadł po
100 000. Van Marcus natomiast miał na swoim koncie ponad 50 000.
Wielkie
akcje mieliśmy przy stoliku Jackala Lee. Aż trzech graczy
zdecydowało się zagrać all-in przed flopem. Mieliśmy tam Emanuela
Seala z
, który był zarazem najbardziej nabudowany z całej
trójki. Dalej w rozdaniu znalazł się najkrótszy, nieznany gracz,
który miał
oraz Jackal z najlepszym w tym rozdaniu pocketem
. Na pierwszych trzech streetach pokazały się
, które
dały shortowi bezpośrednie outy na pozostanie w turnieju. Na turnie
spadła nieistotna , a damy Lee utrzymały się, gdy na riverze
krupier pokazał . Short był poza turniejem. Lee zaliczył niemal
triple upa do 85 000, a Seal musiał goić rany po spadku do
kilkunastu tysięcy. W dosłownie kolejnym rozdaniu Emanuel zagrał
all-in z pocketem Jx
Jx i
nadział się na lepsze Qx
Qx Richarda
Ena. 9 high board w żaden sposób nie pomógł Sealowi, który
również pozostawił swoje miejsce przy stoliku pustym.
![]() |
| Tony Hachem |
Po
podniesieniu blindów do poziomu 13. 1500 / 3000 i ante 300, z
turniejem pożegnali się bracia Hachemowie. Na pierwszy ogień
poszedł mistrz świata Joe Hachem. Jego ostatnie rozdanie open
raisem do 6000 rozpoczął Dbinder Singh. Wtedy bardzo krótki już
Joe zagrał all-in za około 25 000 z pocketem Qx
Qx.
Gdy akcja foldem przeszła do Terry'ego Fana, ten zagrał również
all-in za 35 000 więcej. To skutecznie wyrzuciło z rozdania
Dbindera Singha i pozostawiło na polu walki Hachema z damami oraz
Fana z big slickiem Ax
Kx.
Terry już na flopie złapał swojego króla i prowadzenia nie oddał
do rivera kończąc tym samym karierę Joego w tym turnieju.
W
dosłownie tym samym momencie, jak Joe odchodził od stolika, jego
brat Tony mówił swoje ostatnie w tym turnieju - I'm
all-in.
Zrobił to na flopie
za swoje ostatnie 20 000. Akcja
znalazła się wtedy u Raymonda Wu, który spasował, ale tego nie
miał zamiaru uczynić Kyle Cheong. Ten sprawdził z
, które
okazały się znacznie lepsze od
Tony'ego. Dalej nic się już
nie zmieniło w układzie sił. Na turnie pokazała się blank ,
natomiast żeby nie było żadnych wątpliwości na riverze krupier
pokazał , który dał dwie pary Cheongowi, wysyłając tym samym
Tony'ego do domu razem z bratem.
Do
czołówki klasyfikacji wbił się Dermot Balin, który wygrał
przeogromnego pota kosztem Sidy Yuen. Była w top 5 i nagle znalazła
się poza turniejem w 15 minut. W swoim ostatnim rozdaniu spięła
się właśnie z Dermotem. Już przed flopem po wymianie ciosów
oboje zbudowali pota ważącego 40 000. Na pierwszych trzech
streetach spadły
i pierwszym decyzyjnym był Blain, który
uderzył overbetem za 45 000. Yuen nie zastanawiała się zbyt długo
- wiedziała, że ze stackiem 98 800 ma tylko jedną alternatywę -
all-in albo fold. Wybrała to pierwsze z
. Blain sprawdził i
pokazał prowadzącego pocketa
. Sida miała dość dużo outów
- 8n na flusha oraz 3 na parę z asów. Na turnie pokazała się
, która niczego nie wniosła konstruktywnego do tego rozdania. Aby
nie było żadnych wątpliwości, na riverze krupier pokazał ,
która dała Blainowi full house'a. Tym sposobem Sida znalazła się
poza turniejem, a Dermot nabudował stack do 260 000.
Z
turniejem pożegnał się również Jonathan
xMONSTERxDONGx
Karamalikis. Otworzył za 7500 z early position i dostał sprawdzenie
od Mike'a Collinsa oraz gracza na small blindzie. Big blind zagrał
check do Jonathana, który kontynuował natarcie za 12 500. Będący
w pozycji Collins zaanuncjował wówczas szybki raise do 30 000. Pan
z dużej w ciemno momentalnie się wycofał i akcja ponownie znalazła
się u Karamalikisa, który wszedł all-in za około 80 000. Collins
wykonał tylko flat call i pokazał
z trafionym na drugim
streecie setem. Jonathan nie był z złej sytuacji, miał bowiem 8
outów w open ended straight drawem, ponieważ w jego ręku kryły
się
. Na turnie pokazała się
, która dała mu tylko parę,
natomiast ostatnią kartą w turnieju był dla Jonathana wyłożony
na riverze. Dwie pary vs set i Collins cieszył się do nabudowania
stacka do ponad 200 000.
![]() |
| Bertrand "Elky" Grospellier |
Mniej więcej w tym samym czasie, swoje ostatnie rozdanie rozegrał
również Bertrand ElkY
Grospellier,
który znalazł się na shortstacku. Zmuszony do grania all-in lub
fold zdecydował się na wypchnięcie wszystkich swoich żetonów do
puli z
. Dostał sprwadzenie od Winga Cheonga Chonga, który na
nieszczęście Grospelliera pokazał
. Na flopie
7x
zrobiło
się bardzo ciekawie. Obaj gracze mieli teraz flush drawa, ale
Grospellier miał również double gutshot straight drawa. Francuz
potrzebował teraz króla, waleta, damy, bądź ósemki, aby pozostać
w turnieju. Gdy na turnie pokazała się jeszcze jedna 7x,
Bertrand miał już tylko double gutshota. Niestety dla niego, na
ostatnim streecie spadła podwajająca board po raz kolejny 9x
i
było po wszystkim. Chong złapał tym samym full boat, który
nabudował go do 93 000.
Do
czołówki wdarł się również Daniel Hansson, który zakończył
karierę Raymonda Wu. Po open raise gracza siedzącego na late
position do 7300, Raymond zagrał all-in za 56 600 ze small blinda.
Jednak na tym sprawa się nie skończyła, ponieważ okupujący
pozycję na dużej w ciemno Daniel zagrał isolation all-in za około
200 000. To skutecznie wyrzuciło z rozdania pierwszego agresora i Wu
stanął przed widmem wylotki. Jego
bowiem okazały się
zdominowane przez
Hanssona. Na pierwszych trzech streetach
spadły
i obaj gracze zamienili się outami. Teraz
dziesiątka pomagała Danielowi, a król Raymondowi - obaj panowie
mieli bowiem gutshot straight drawa. Faktycznie, na turnie spadła
, która dała Hanssonowi Broadwaya. Wu był drawing dead, miał
tylko szansę na splita, gdyby na riverze spadł król. Tam jednak
pokazał się tylko nieistotny i było po wszystkim. Po tym
rozdaniu stack Hanssona zwiększył się do 265 000.
![]() |
| Van Marcus |
Do
bardzo niecodziennej sytuacji doszło przy stoliku Vana Marcusa. ,
który wdał się w dość ciekawego pota. Akcja foldem przeszła do
siedzącego na middle position Marcusa. Tuż przed tym, jak podjął
on decyzję, gracz zajmujący miejsce tuż za nim, powiedział, że
wchodzi za wszystko, czyli 16 200. Było to zbyt szybkie zagranie i
nie zostało ono oczywiście uznane. Wówczas Van stwierdził, że
może zrobić, co mu się rzewnie podoba i zagrał przedziwny raise
do 8100, czyli za równą połowę stacka przeciwnika. Ten
teoretycznie miał tylko dwie możliwości - albo obiecany all-in
albo fold. Zdecydował się jednak na sprawdzenie, co było totalnie
bezsensowne. Reszta graczy spasowała i an flopie pokazały się
. Wówczas Marcus momentalnie postawił rywala na all-inie. Ten
pokazał wtedy pocketa 4x
4x
i... spasował! Gracze nie mogli wyjść z podziwu...
Po
podniesieniu blindów do 14. poziomu 2000 / 4000 i ante 400, byliśmy
coraz bliżej strefy kasowej tego turnieju i gry na bubble'u. Widać
było powoli ostrożność w poczynaniu graczy i akcja wyraźnie
zwolniła. Na prowadzeniu znajdował się wówczas Preetinder
Bhayana, który uzbierał aż 406 000. Tuż za nim czaił się Kyle
Cheong ze stackiem w wysokości 390 000, natomiast trzecią siłą w
turnieju był stan posiadania Dermota Blaina w kwocie 324 000.
Grubych
akcji było jak na lekarstwo, ale w końcu doczłapaliśmy się w
okolice bubble'a. Wówczas na stacki postanowili pograć sobie
Brandon Demes oraz Stanley Hou. Przed flopem rozpoczął Demes open
raisem do 9000 z middle position. Hou zdecydował się na sprawdzenie
z big blinda i na pierwszych trzech streetach pokazały się
. Wówczas nieoczekiwanie zaatakował Hou, który położył za
linią żetony o wartości 15 000. Demes momentalnie na to zareagował
all-inem, który stawiał Stanleya pod ścianą. Musiał on teraz
podjąć decyzję i postawić na szali swoje turniejowe życie. W
końcu zdecydował się na call za swoje ostatnie niecałe 50 000.
Call z
był bardzo dobry, ponieważ Demes pokazał mu
z
zaledwie second parą. Dalej nic się już nie zmieniło. Na turnie
spadła blank , a na riverze równie blank
. Po tym rozdaniu Hou
podwoił się do około 115 000, natomiast Demes został z kiwającą
głową.
![]() |
| Tom Rafferty |
Tuż
po podniesieniu blindów do 15. poziomu 2500 / 5000 i ante 500,
mieliśmy niesamowitą wręcz sytuację już w grze na bubble'u. W
czwartej rundzie hand for hand doczekaliśmy się w końcu all-ina i
sprawdzenia. Na flopie
Van binh Pham zagrał bet za 10 000
do swojego jedynego przeciwnika, którym był Tom Rafferty. Ten
postanowił uderzyć raisem do 30 000, na co Pham odpowiedział
kolejnym podniesieniem stawki do 50 000. Rafferty nie miał zamiaru
dłużej bawić się w podbicia rodem z fixed limita i zagrał all-in
mając
i trafionego na flopie straighta. Pham również nie
zastanawiał się nad sprawdzeniem i pokazał...
z identycznym
straightem! Jednakże Van Binh miał jeszcze outy do flusha z dwoma
treflami. Rafferty z całą pewnością nie chciał zobaczyć już
żadnego cluba na dalszych streetach. Faktycznie nie zobaczył, na
turnie pokazała się , natomiast po wyłożeniu
na ostatnim
streecie gracze podzielili pota między siebie.
W
końcu doczekaliśmy się rozdania, które wyłoniło nam bubble
boya. Akcja foldem przeszła do siedzącego na small blindzie
Preetindera Bhayana'ego, który zaatakował raisem do 17 500 big
blinda należącego do Davida Paananena. Ten postanowił sprawdzić w
obronie i na pierwszych trzech streetach spadły
. Bhayana
bardzo szybko położył continuation bet w wysokości 25 500, jakby
flop nie miał dla niego żadnego znaczenia. Wtedy Paananen zagrał
raise do 77 000 total. To zagranie nieco zdezorientowało Bhayanę.
Przewracał on stosem żetonów wartych 5000 każdy i myślał. Do
stolika przyszedł dyrektor turnieju Danny McDonagh, który przez
mikrofon zaanuncjował grubą akcję. Po około dwóch minutach
namysłu, Bhayana zdecydował się na zagranie all-in. Paananen był
szczęśliwy, potwierdził jeszcze - Grasz
all-in? To ja sprawdzam -
i wykonał call z pocketem
, który w połączeniu z flopem
dawał seta. Bhayana był w kropce, ponieważ miał zaledwie
i
szanse wyłącznie na runner runner cud. Skomentował wówczas -
Dwa
trefle byłyby genialne. Jednakże
zamiast trefla, krupier wyłożył mu na turnie, która również
pasowała do runner runner cudu. Teraz miał on 4 outy na gutshot
straighta. Faktycznie na ostatnim streecie spadła ... !
Pozostałych w stawce 48 graczy poczęło niemal krzyczeć na całe
kasyno. Paananen zamarł, nie wierzył w to, co się właśnie stało.
Bił go tylko runner runner cud, który właśnie się objawił.
Facetowi pewnie się zdawało, że jest na Jasnej Górze... Pechowo,
bardzo pechowo. Obaj gracze oczywiście nie śnili nawet o tym, aby
odpaść na bubble'u, ponieważ każdy z nich miał na swoim koncie
ponad 200 000! W stawce była cała masa znacznie krótszych graczy,
ale jednak. Po tym rozdaniu Bhayana nabudował się do 498 000, a
Paananen został z niczym, jako ostatni gracz w tym turnieju.
Po
wyłonieniu poszło jak z płatka. Gracze odpadali jeden po drugim do
momentu aż zakończyło się ostatnie rozdanie 2. dnia turnieju.
Korzystali na tym gracze bardziej nabudowani, którzy powiększali
tylko swoje stacki. Jednym z takich facetów był Joshua Ang, który
wyrzucił na 47. miejscu Johna Stegera. Ang sprawdził all-in Stegera
na preflopie trzymając zaledwie
. Steger był lepszy, miał
bowiem
i przewagę 60% do 40 %. Na flopie pokazały się
, które dodatkowo ukróciły liczbę outów Joshua do 3 na waleta.
Na turnie spadła podwajająca board i teraz obaj gracze czekali
już tylko na river. A tam BUM i spadł , który dał top parę
Angowi i wysłał Stegera do biurka wypłat. Ang po tym rozdaniu
nabudował się do ponad 300 000.
Niedługo
przed końcem dnia w bardzo poważne kłopoty wpadł Van Binh Pham,
który został zniszczony dosłownie przez Tony'ego Masakovskiego.
Zobaczyliśmy akcję na riverze, kiedy to board pokazywał
. W pocie znajdowało się trzech graczy. Masakovski oraz Roger
Spets zagrali check do agresywnego wcześniej Phana, który siedział
na cut offie. Ten uderzył po raz kolejny za 30 000 w pota ważącego
48 000. Na to Masakovski postanowił zagrać check / raise do 75 000,
co momentalnie wyrzuciło z rozdania Rogera i nieco zdziwiło Van
Binha. Pham po kilkudziesięciu sekundach namysłu zdecydował się
zagrać all-in z rakietami
. Masakovski był przeszczęśliwy,
ponieważ miał totalnego nuta. W jego ręku kryły się bowiem
ze złapaną runner runner karetą, która nabudowała go do 280 000.
Pham był w szoku. Po podliczeniu stacków okazało się, że w jego
stacku pozostało zaledwie 3500.
|
||||||||||||||||||||||||||||||||||||
Jednakże
Phan nie zakończył swojej kariery tego dnia! W dosłownie kolejnym
rozdaniu wszedł all-in z
i został wyizolowany przez Toma
Rafferty'ego, który pokazał
. Pham trafił swoją parę już
na flopie i udało mu się tym sposobem więcej niż potroić stacka.
W kolejnym handzie wszedł all-in z
i został sprawdzony przez
siedzącego na big blindzie Vana Marcusa, który liczył na 40 % z
. Marcus się nie pomylił, ale nie znalazł pomocy na boardzie i
Van Binh ponownie podwoił stacka, który urósł nagle do poziomu 35
000. Nieźle!
W
dosłownie ostatnim rozdaniu dnia z całym swoim stackiem pożegnał
się Aaron Lerner, który wszedł all-in z pocketem
przeciwko
prowadzącemu w turnieju Kyle'owi Cheongowi. Ten pokazał
i
mieliśmy coin flipa. Na flopie pokazały się całkiem bezpieczne
dla Lernera
. Gdy na turnie pokazała się
, był on już
całkiem blisko podwojenia stacka. Niestety, na riverze krupier
wyłożył , który dał top two pair Cheongowi i zakończył
zmagania podczas 2. dnia turnieju. Po tym rozdaniu Kyle powiększył
jeszcze prowadzenie i w kolejny dzień wszedł ze stackiem wysokim na
575 000.
Nie masz jeszcze konta na PokerStars?
Inne newsy o PokerStars i turniejach:
- APPT Macau - dzień 1C
- APPT Macau - dzień 1 B
- APPT Macau - dzień 1 A
- Sunday Million – 23.08.2009
- EPT Kijów final table i zwycięzca
- EPT Kijów - Maxim Lykov na czele, mamy Polaka w finale!
- EPT Kijów: 32 graczy w turnieju po trzecim dniu
- Jesienią startuje PokerStars Million Dollar Challenge
- EPT Kijów - Rosjanie zdominowali drugi dzień
- EPT Kijów: Gus Hansen poza turniejem
- Sunday Million - 16.08.2009
- EPT Kijów: Mihaylo Demidenko na prowadzeniu po Day 1a
- EPT Kijów już dzisiaj!
- Sunday Million – Polacy blisko finału
- Aktualizacja oprogramowania PokerStars
- Nadchodzi Gulf Coast Poker Championship








