APPT Auckland - dzień 2 review
Walka na bubble'u podczas 2 dnia Main Eventu Asian Pacific Poker Tour. Zapraszamy na review z imprezy oraz podziwianie gry Jasona Browna, który zakończył ten dzień na szczycie klasyfikacji!
Normal
0
21
false
false
false
MicrosoftInternetExplorer4
/* Style Definitions */
table.MsoNormalTable
{mso-style-name:Standardowy;
mso-tstyle-rowband-size:0;
mso-tstyle-colband-size:0;
mso-style-noshow:yes;
mso-style-parent:"";
mso-padding-alt:0cm 5.4pt 0cm 5.4pt;
mso-para-margin:0cm;
mso-para-margin-bottom:.0001pt;
mso-pagination:widow-orphan;
font-size:10.0pt;
font-family:"Times New Roman";
mso-ansi-language:#0400;
mso-fareast-language:#0400;
mso-bidi-language:#0400;}
Drugi dzień walki w SkyCity Casino w nowozelandzkim Auckland miał skrócić stawkę ze 130 graczy do zaledwie 32, jacy dzielili między siebie pule nagród. Udało się to bez większych problemów. Najlepszym graczem w kasie okazał się Jason Brown. Uzbierał on stack w wysokości 632 000 i prowadził wyraźnie przed Simonem Wattem, który miał na swoim koncie 430 500 po zakończeniu dnia. Na trzecim miejscu znalazł się Jens Walther, który wrzucił do zabezpieczanej koperty 349 500.
| ASIA PACIFIC POKER TOUR Auckland- DZIEŃ 2 Graczy: 130 Wpisowe: 3250 NZD Pozostało: 32 |
Walka poczas 2. dnia
zmagań w SkyCity Casino rozpoczęła się przy 8. poziomie blindów 500 / 1000 i
ante 100. Od wielkiego farta zaczął James Honeybone, który podwoił swój stan
posiadania, będąc praktycznie jedną nogą poza turniejem. Rozdanie otworzył open
raisem do 3000 Grant Harris, na co James poczęstował go all-inem do 30 200.
Siedzący za nim Yasuchika Kayano wykonał flat call, natomiast Harris zdecydował
się uciekać z rozdania. Grant pokazał big slicka
, który jednak był w
poważnych tarapatach przeciwko rakietom
Kayano. Gdy na pierwszych trzech
streetach pokazały się
, Honeybone nadal nie miał bezpośrednich outów
na wygranie tego rozdania. Te pojawiły się dopiero na turnie, gdzie krupier
wyłożył . Teraz James złapał gutshot Broadway straight drawa i czekał na waleta.
Faktycznie się doczekał. Krupier na ostatnim streecie dał mu i tym sposobem
stack Honeybone'a urósł do prawie 70 000.
![]() |
| Emad Tahtouh |
Swoją dominację
potwierdzał natomiast Emad Tahtouh, który wyrzucił z turnieju krótkiego już
Kane'a Sherwella. Short wrzucił wszystkie swoje żetony do puli już przed flopem
trzymając
. Emad spokojnie sprawdził z dominującymi
i bo obejrzeniu
na boardzie powiększył prowadzenie w turnieju.
Bardzo poważnie skrócił
się Aaron Benton, który grał dość solidnie podczas pierwszego dnia turnieju. Na
boardzie
w pocie znajdowało się około 14 000. Siedzący na small
blindzie Benton zagrał wówczas check do Sherifa Badrana, który z buttona
poczęstował go betem w wysokości 4500. Benton wówczas wykonał check / raise do
11 500 i dostał snap call od swojego rywala. Gdy na ostatnim streecie pokazała
się , Benton bardzo szybko uderzył za 13 000. Sherif na to odpowiedział
momentalnie all-inem. Benton wiedział, że został złapany i dość szybko wyrzucił
swoje karty twarzami w dół do mucka. Po tym rozdaniu w jego stacku pozostało
już tylko 16 000, natomiast Badran nabudował się do około 60 000.
Wielkim suckoutem
wylegitymował się natomiast Francuz Gerome Guitteau, który pograł na stacki
jeszcze przed flopem z Terrym Gardinerem. Gerome pokazał pocketa
, który
miał niewielkie szanse w starciu z
Gardinera. Na pierwszych trzech
streetach spadły
i akcja przebiegała teoretycznie zgodnie z planem.
Gdy na turnie pokazał się , Terry był już o krok od podwojenia stacka.
Niestety, suckoutem okazała się spadająca na ostatnim streecie , która dała
seta Francuzowi i zakończyła karierę Gardinera w turnieju. Guitteau po tym
rozdaniu miał w swoim stacku 110 000.
Rusha ciąg dalszy Gerome
zaliczył tuż po podniesieniu blindów do 9. poziomu 600 / 1200 i ante 100.
Rozdanie open raisem do 2800 rozpoczął gracz na cut offie. Siedzący na buttonie
Guitteau uraczył go 3-betem do 8500 i akcja przeszła do gracza z big blinda,
który za zobaczenie flopa zażyczył sobie opłatę w wysokości 21 200. To
wystarczyło, aby zniechęcić pana na cut offie, ale totalnie nie podziałało na
Francuza, który wykonał call. Na pierwszych trzech streetach spadły
i
wtedy rywal z blinda od razu zagrał bet za resztę swojego stacka w wysokości 51
600. Gerome nie czuł żadnego żalu i sprawdził z ...
- bottom parą oraz
flush drawem. Okazało się, że to wystarczy, aby prowadzić, ponieważ przeciwnik
pokazał
z nut flush drawem oraz jedną żywą kartą. Dalej nic się już nie
zmieniło. Na turnie spadła blank , natomiast
na ostatnim streecie
przypieczętowała wygraną Francuza w tym handzie. Ciekawy call za ¼ stacka przed
flopem z 9-8 suited... bardzo ciekawy. Po wygraniu ważącego prawie 150 000
pota, Gerome nabudował się do 170 000 i teraz to on prowadził w turnieju.
Podwojenie w bardzo
krytycznym momencie zaliczył Aaron Benton, który spadł już bardzo nisko i
praktycznie nie było możliwości grać nic innego niż all-in lub fold. Wówczas
znalazł u siebie rakiety
, a te zostały opłacone przez pocketa
. Board
nie przyniósł żadnych rewelacji i Benton mógł cieszyć z
double-upa do 30 000.
Bardzo pechowo tego dnia
wiodło się jednemu z lepiej nabudowanych graczy z początku dnia Rajowi
Ramakrishnanowi. Najpierw podwoił jednego z graczy na shorcie, kiedy sprawdził
all-in z top parą i niestety rywal dobrał do flusha, a następnie sam nie trafił
swojego drawa, co skróciło go do zaledwie 18 500 z ponad 100 000, jakie miał na
starcie dnia. Na flopie
akcja foldem przeszła do broniącego tytułu Daniela
Crakera, który z cut offa posłał bet w wysokości 12 000. Raj sprawdził ze small
blinda, aby zobaczyć na czwartym streecie. Wtedy Ramakrishnan zdecydował się
na zgarnięcie pota i zagrał all-ina. Miał więcej żetonów od Crakera, który
jednak zachował stoicki spokój i zagrał call stawiając swój turniejowy byt na
szali. Ramakrishnan pokazał
z top parą oraz open ended straight drawem. Z
całą pewnością Raj liczył na więcej outów z takim układem, ale nadział się na
i seta u Crakera. Na ostatnim streecie spadła tylko blank
i tym
sposobem Daniel podwoił swój stack do 110 000, natomiast Ramakrishnan został na
dość poważnym shorcie.
![]() |
| Gerome Guitteau |
Totalnie wariacko grał
chipleader Gerome Guitteau, który po starciu z Simonem Wattem przestał być już
chipleaderem. Wszystko rozegrało się na wojnie blindów. Trzeba zaznaczyć, że
Francuz grał typowego maniaka przy stole. Grał wszystko, co popadło, a 3-bety
sadził, niczym stado Chińczyków ryż na polu - masowo. Nie dziwne, że gracze
bali się kraść mu blindy i bardzo często dochodziło do starć w obrębie dwóch
ostatnich graczy na preflopie. To samo działo się w decydującym rozdaniu. Akcja
foldem przeszła do Simona Watta, który otworzył ze small blinda. Guitteau
oczywiście zagrał 3-bet do 10 000, na który Watt odpowiedział kolejnym raisem
do 20 000. Francuz tylko sprawdził i na pierwszych trzech streetach spadły
. Watt wówczas bez żadnych oporów zagrał bet za 25 000. Guitteau nie
zastanawiając się wiele uderzył raisem do 55 000, na co Simon zareagował
3-betem do all-ina za 26 000 więcej. Francuz wiedział, że jest tu raczej z
tyłu, ale w końcu zdecydował się dołożyć do mierzącego już 175 000 pota z ...
- ace high i nic poza tym! Watt był szczęśliwy, ponieważ u niego kryły
się
z top parą. Teraz wystarczyło tylko utrzymać to prowadzenie. Gdy na
turnie pokazała się , Gerome złapał bottom parę i powiększył liczbę
interesujących go kart do 5. Jednakże na riverze nic się już nie zmieniło. Tam
pokazała się tylko blank i tym sposobem w stacku Francuza zostało około 70
000, natomiast Watt objął prowadzenie w turnieju ze stanem posiadania w
wysokości 200 000.
Wydawać się mogło, że to
początek końca krewkiego Francuza. Nic bardziej mylnego. Chwilkę później miał
ogromne ilości szczęścia w starciu ze swoim ziomkiem Herve Gaelem. Tym razem
jednak Gerome zamienił się w calling station - chyba nie chciał za bardzo
oskubać swojego ziomka. Na flopie
Guitteau trafił top seta z
,
natomiast Gael betował z rakietami
. To samo miało miejsce na turnie, po
wyłożeniu oraz na riverze, gdzie spadła
. Gerome zgarnął pota i nabudował
się do 100 000.
Po podniesieniu blindów
do 10. poziomu 800 / 1600 i ante 200, czołówkę klasyfikacji począł atakować
Helmut Waicane z Nowej Kaledonii. Nie brał on udziału w wielkich rozdaniach,
ale za to wygrywał masę mniejszych potów, przy okazji skracając stawkę o
kolejnych shortów. W jednym z takich rozdań sprawdził all-ina swojego krótkiego
rywal z pocketem
, które okazały się dominować
oponenta. Board
nie przyniósł żadnych zmian w układzie sił i Helmut cieszył się z
podbudowania stacka do 145 000.
Nie poszło totalnie
Garry'emu Gatesowi, który świecił fartem dzień wcześniej. Teraz po kilku
handach zabrakło go w turnieju. Najpierw podwoił shorta, kiedy to sprawdził
3-bet do all-ina z Ax Tx i nadział się na dominujące Ax Kx. Kilka
chwil później jeden z graczy zagrał raise do 3200 i dostał sprawdzenia od
Gatesa, który siedział na buttonie oraz Aarona Bentona ze small blinda. Na
pierwszych trzech streetach pokazały się Kx 7x 2x i akcja checkiem
przeszła do Gatesa, który zaatakował pota betem w wysokości 6000. Benton był w
tym momencie jedynym sprawdzającym i obaj gracze zobaczyli 7x na turnie.
Aaron ponownie zagrał check, a następnie sprawdził second barrel Gatesa w
wysokości 8000. Gdy na ostatnim streecie pokazał się Ax, Benton
momentalnie wszedł all-in za 26 000. Garry przez dłuższy czas rozważał
sprawdzenie z Kx Qx i second dwoma parami. W końcu jeden z graczy
zawołał o zegar i Gates odpuścił. Benton wówczas pokazał mu Ax 7x z
trafionym runner runner full housem. W ostatnim swoim rozdaniu, Garry sprawdził
open raise przed flopem do 4000 z Ax Qx i zobaczył Qx Jx 2x na
pierwszych trzech streetach. Z top parą i top kickerem zdecydował się
zainwestować cały swój stack w to rozdanie. Niestety dla niego, nadział się na
pocketa Jx Jx u rywala, który trafił seta na drugim streecie. Na dwóch
ostatnich streetach nic się już ciekawego nie zdarzyło i Garry musiał opuścić
swoje miejsce przy stoliku.
W znacznie lepszym nastroju
był natomiast Michael Shinzaki, któremu dało się podwoić stack kosztem Angie
Fitzgerald. Rozdanie rozpoczęła open raisem do 5000 Angie, natomiast Michael
był jedynym callerem ze small blinda. Na pierwszych trzech streetach spadły
d i Shinzaki stuknął w stół do Fitzgerald, która kontynuowała natarcie za
11 000. Shinzaki pomyślał przez dłuższą chwilkę i zdecydował się na all-in za
38 000. Angie poszła w głęboki tank i w końcu zdecydowała się na sprawdzenie z
zaledwie
. Shinzaki pokazał jej wtedy cowboye
. Angie wówczas poczęła
zaklinać krupiera - Dobra, daj mi teraz dwa diamondy albo asa. - Krupier
jednak nie posłuchał i na dwóch ostatnich streetach pokazał oraz
, które w
niczym nie były jej w stanie pomóc. Po tym rozdaniu Fitzgerald znalazła się na
samym dnie z zaledwie 3800 w stacku, natomiast Shinzaki nabudował stack do 85
000. Angie odpadła kilka minut później.
![]() |
| Tony Hachem |
Bardzo pechowo nadział
się również Tony Hachem, dla którego tego dnia skończyła się walka podczas APPT
Auckland 2009. Krótki już bardzo Tony, zagrał all-in za 15 500 po open raise
jednego ze swoich rywali do 3800. Został sprawdzony przez Chrisa Tau oraz
pierwotnego agresora. Na pierwszych trzech streetach spadły
. Członek PokerStars
Team Australia Pro był już na all-inie więc mógł się przyglądać poczynaniom
swoich rywali, ale z całą pewnością czuł triple upa, ponieważ w jego ręku krył
się pocket
z trafionym na window card setem. Pierwotny agresor zagrał
wówczas check do Tau, który momentalnie zagrał all-in. Chris skutecznie
wyrzucił rywala z rozdania i został sam na sam z Hachemem, który bardzo dumnie
pokazał mu swojego seta. Wówczas nastąpił tak zwany szok totalny, ponieważ Tau
pokazał ... pocketa
z trafionym na trzecim streecie top setem! Teraz
Tony'ego ratował tak naprawdę 1 out albo runner runner cud do straighta na
stole. Żaden z cudów miejsca nie miał. Na turnie spadła tylko blank ,
natomiast na riverze zakończyła to rozdanie i oddała całą pulę Chrisowi Tau,
który miał teraz na swoim koncie około 90 000.
Po podniesieniu blindów
do 11. poziomu 1000 / 2000 i ante 200, swoje ostatnie rozdanie rozegrał Grant
Levy. Wszystko jednak zostało w Team PokerStars Pro, ponieważ jego pogromcą
okazał się Eric Assadourian. Rozdanie open shovem z cut offa rozpoczął Eric,
który miał
. Levy momentalnie sprawdził i pokazał dominujące
. Dla
jednego z tych panów musiało się to skończyć tragicznie, ponieważ ich stacki
były bardzo podobne. Jednakże to Assadourian był bliższy katastrofy ze
zdominowaną ręką. Wszystko odwróciło się na flopie
, gdzie Ericowi
dopisało szczęście i złapał jednego ze swoich trzech outów. Dalej wszystko
poszło już po jego myśli. Na turnie spadła blank , natomiast na ostatnim
streecie równie nieistotna . Po tym rozdaniu Assadourian podbudował się do
nieco bezpieczniejszych 53 000, natomiast Levy musiał pożegnać się z turniejem.
![]() |
| Grant Levy |
Nie poszło również
Dennisowi Watermanowi, który przegrał decydującego o swoim losie coin flipa z
Seanem Wilsonem. Obaj gracze weszli all-in przed flopem z bardzo podobnymi
stackami. Wilson pokazał pocketa
, natomiast Waterman big slicka
.
Tym razem board przeznaczony był dla tego pierwszego, który po zobaczeniu
na stole podwoił się potężnie do 128 000. Waterman został wówczas z
zaledwie 1000 do dyspozycji i przegrał to już w kolejnym rozdaniu.
Z turniejem pożegnał się
również jeden z roller coasterów Aaron Benton, który wpadł w poważne kłopoty i
spadł do zaledwie 4000. Następnie udało mu się zaliczyć dwa double upy i
podbudować do 17 900. Jeden z nich był kosztem Simona Watta, kiedy to Benton
wszedł all-in z
i dostał sprawdzenie od Simona trzymającego zdominowane
. Board
okazał się łaskawy dla Aarona, który mógł powoli
myśleć o powrocie do żywych. Niestety nie udało się. Chwilkę później, po open
raise Niemca Olega Eppa za 5000, Benton zagrał all-in za 17 200 total. Gdy Epp
sprawdził, Benton prosił go o asa z królem, ponieważ ten miał pocketa
.
Niestety prośby okazały się nieskuteczne, gdyż Niemiec odsłonił dominującego
pocketa
. Board
również okazał się bezlitosny i Aaron
musiał opuścić swoje miejsce przy stoliku.
Po podniesieniu blindów
do 12. poziomu 1200 / 2400 i ante 300, obaj znajdujący się na szczycie tabeli
Simon Watts oraz Jason Brown. Ten pierwszy zakończył karierę lokalnego faworyta
Joe Loniego. Na flopie
Lonie zagrał all-in z Ax Qx i dostał
sprawdzenie od Watta, który pokazał pocketa
. Dalej nic się już nie
zmieniło. Na turnie pokazał się blank , natomiast na riverze równie
nieistotny . Po tym rozdaniu Watt miał na swoim koncie już 320 000. Brown
natomiast miał o wiele łatwiejszą przeprawę. Z pocketem Qx Qx sprawdził
all-in swojego rywala przed flopem. Przeciwnik miał ciężką sytuację, ponieważ
pushował z
. Żaden as nie zagościł na boardzie i tym sposobem Jason
nabudował się do 280 000.
Kolejnym graczem, który
musiał przeboleć utratę wszystkich żetonów był zwycięzca New Zeland Poker
Championships z tego roku Soren Eriksen. Wszystko rozegrało się na flopie
, kiedy jedyny rywal Sorena Louisy-Gabriel Mathieu zagrał all-ina za tylko
5000 mniej, niż Eriksen miał w stacku. Mistrz postanowił sprawdzić z
i
swoją top parą, natomiast Mathieu musiał znaleźć pomoc na boardzie z
i
flush drawem. Pomoc znalazła się już na turnie, gdzie krupier wyłożył . To
praktycznie kończyło sprawę. Na ostatnim streecie pokazał się tylko blank ,
który dał na pocieszenie Sorenowi Broadway straighta, ale to nie było mu w
stanie pomóc. Po tym rozdaniu spadł on do zaledwie 5000 i wyleciał chwilkę
później.
Po podniesieniu blindów
do 13. poziomu 1500 / 3000 i ante 300, gra zamieniła się w czyszczenie pola z
shortów. Gracze z dużymi stackami raczej nie ścierali się ze sobą, ale zgodnie
wyrzucali z turnieju graczy, których stacki nie były żadnym zagrożeniem.
Oczywiście nie obyło się totalnie bez większych rozdań i w jednym z takich
swoje hole cards skrzyżowali David Allan oraz Ronny Wijaya. Open raisem do 8100
rozpoczął ten pierwszy, natomiast Wijaya spokojnie sprawdził ze small blinda.
Na pierwszych trzech streetach spadły
i wówczas Ronny postanowił
zaatakować pota betem za 13 000. Allan sprawdził ze stoickim spokojem i obaj
gracze zobaczyli na turnie. Tutaj role się odwróciły. Ronny zagrał check do
Allana, który uderzył za 17 000. Po sprawdzeniu na ostatnim streecie pokazała
się . Ronny wówczas poszedł w dość głęboki tank, po czym zdecydował się tylko
stuknąć w stół. Allan również przez dłuższą chwilkę się namyślił i doszedł do
wniosku, że betowanie na riverze nie ma sensu. - Jakiego pocketa masz? - zapytał
Wijaya. Allan pokazał mu wówczas
, które okazały się wystarczające na
Ronny'ego. Po tym rozdaniu David podbudował się do 120 000, natomiast Wijaya
spadł do około 90 000.
Największe akcje
mieliśmy, gdy blindy poszły w górę do 14. poziomu 2000 / 4000 i ante 400. Na
pierwszy ogień poszedł właśnie David Allan, który nie chciał odpuścić Jensowi
Waltherowi. Obaj gracze zobaczyli flopa
i tutaj David zdecydował się
na call continuation beta od Jensa. Gdy na turnie spadła , Allan wszedł
all-in z
i flush drawem wzbogaconym o gutshota do straighta. Walther
wykonał snap call i pokazał pocketa
, z którym złapał seta na ostatnim
streecie. River przyniósł tylko , która w promocji dała Waltherowi full house
i zakończyła karierę Allana w turnieju. Po tym rozdaniu Jens Walther dołączył
do grona prowadzących w turnieju ze stackiem w wysokości 310 000.
![]() |
| Jason Brown |
Następnie mieliśmy
ogromne rozdanie między leadującym Jasonem Brownem oraz Seanem Wilsonem
okraszone ogromną ilością dramaturgii. Na flopie
Wilson zagrał check
do Browna, który kontynuował natarcie sprzed flopa betem za 20 000. Wilson
wykonał wówczas flat call, aby zobaczyć na turnie. Tutaj Sean ponownie
zagrał check, a następnie sprawdził potężny bet Browna w wysokości 50 000.
Zapachniało niesamowitym potem. Faktycznie, gdy na ostatnim streecie pokazała
się , Wilson zdecydował się na all-ina. Brown tankował swojego rywala przez
dość długi czas i w końcu zdecydował się na niesamowite wręcz sprawdzenie z
i trafioną second parą na flopie. Wilson był wściekły, faktycznie nie trafił
swojego flusha z
i teraz cały jego, bardzo solidny nawiasem mówiąc stack
znalazł się w rękach chipleadera Jasona Browna, który miał na swoim koncie nieziemskie
wręcz 480 000.
Doładowanie konta, ale
znacznie mniejsze, dostał również Simon Watt, który bardzo długo prowadził w
turnieju. Dla niego jednak sprawa wyglądała znacznie prościej. Dennis Huntly
zagrał all-in przed flopem za 31 500 z
, natomiast Watt wykonał flat call
z cowboyami
. Board
okazał się bezlitosny dla Dennisa,
który musiał pożegnać się z turniejem niedługo przed kasą. Watt natomiast
zbliżał się do poziomu 400 000.
Potknięcie zaliczył
natomiast Assadour Assadourian, który podwoił Mike'a Kinga. Ten drugi znalazł
się all-in przed flopem za około 40 000 z pocketem
i dostał sprawdzenie
od Assadouriana, który pokazał zdominowanego pocketa
. Już na pierwszych
trzech streetach pokazały się
, które dawały wyłącznie teoretyczne
szanse Assadourowi na pokonanie Kinga - ten miał teraz seta z dam. Gdy na
turnie spadła , Michael był już pewny swego i spokojnie mógł patrzeć, jak na
ostatnim streecie pokazuje się blank . Obaj gracze po tym rozdaniu mieli
około 80 000 w swoich stackach.
W bardzo podobnych
okolicznościach z turnieju odpadł Michael Pedley. Ten wszedł all-in za około 40
000 z pocketem
i nadział się na
cowboye
Lance'a Climo. Tutaj również board
sprzyjał lepszemu
pocketowi i Climo za pomocą full house'a złapanego na ostatnim streecie
nabudował się do 260 000.
![]() |
| Eric Assadourian |
Po podniesieniu blindów
do 15. poziomu 2500 / 5000 i ante 500, chwilę grozy doznał Eric Assadourian,
który praktycznie cudem uniknął wylotki z turnieju i podwoił stack do 130 000.
To była szybka akcja przed flopem. Rozpoczął ją open raisem Shilton Smith,
natomiast Eric zareagował all-inem. Smith sprawdził z
, które szukały
pomocy przeciwko pocketowi
Erica. Pomoc spadła już na pierwszych trzech
streetach, gdzie krupier wyłożył
. Teraz Eric musiał zobaczyć jedną z
trzech pozostałych w talii dam, aby pokonać top parę Smitha. Ta faktycznie
pokazała się na turnie pod postacią i teraz Eric miał Broadway straighta, a
Shilton dopierał albo do splita na dwa outy albo do full house'a na 4. Na
ostatnim streecie jednak spadła tylko blank i było po wszystkim.
W tym momencie byliśmy
już bardzo blisko kasy. Walkę na bubble'u otworzył bardzo krótki już Helmut
Waicane, który wszedł all-in przed flopem z
i dostał sprawdzenie od Boba
Toleafoa'ego, a ten wylegitymował się pocketem
. Board
nie
przyniósł żadnej pomocy Helmutowi, który musiał pożegnać się z turniejem na 34.
miejscu i teraz rozpoczęła się bezpośrednia walka o kasę.
Okazało się, że
przełamanie bubble'a i zakończenie tego dnia nie było wcale takie proste.
Gracze napsuli sobie jeszcze sporo krwi, zanim to się stało. Najpierw swojego
stacka podwoił Luke Edwards, który siedząc na cut offie znalazł u siebie
pocketa
i zagrał all-in za 38 200. Dostał sprawdzenie od Bena Butchera,
ale rzeźnik pokazał tylko gorszą parę
. Board
w
niczym nie zagroził damom Luke'a, który podwoił się do 85 000.
Następnie za wszystko
zagrał Sam Hill, który odkrył u siebie
. Dostał sprawdzenie od Jensa
Walthera, który niestety pokazał zdominowane
. Tutaj również board
nie pomógł żadnemu z graczy i kolejny short mógł cieszyć się z
double-upa.
W tym samym czasie Louisy-Gabriel
Mathieu postanowił wejść all-in za swoje ostatnie 19 500 i został sprawdzony
przez Erica Assadouriana. Mathieu pokazał big slicka
, natomiast Eric
pockecika
. Na flopie
prowadził nadal Eric i w tym momencie
byliśmy dwa streety od zakończenia tego dnia. Wszystko zmieniło się na turnie,
gdzie spadł i teraz Assadourian miał tylko 2 outy na wyrzucenie Mathieu z
turnieju. Na riverze jednak pokazała się tylko blank i tym sposobem zaczęto
kolejną rundę hand-for-hand.
W końcu się udało.
Nieszczęśnikiem, który musiał przełknąć gorycz porażki na bubble'u był Hong Kai
Shi. Akcję potężnym open raisem do 25 000 rozpoczął Jason Brown z early
position, który panoszył się ze swoim mega stackiem, niczym paw na błotnistym
wiejskim podwórku. Akcja foldem przeszła do Shi, który ze small blinda
postanowił sprawdzić za wszystkie swoje żetony w kwocie 19 600 z
. Call
okazał się bardzo dobry, ponieważ Jason miał tylko
zdominowane w tej
sytuacji. Na pierwszych trzech streetach spadły
i wydawało się, że
kolejny short zaliczy podwojenie na bubble'u. Gdy na turnie pokazała się
poczęło się robić goręcej, ponieważ Brown złapał dodatkowe cztery outy na
gutshot straighta. Wówczas Shi począł krzyczeć - Bez szóstki, bez szóstki! Tjeog
prośby niestety nie zostały wysłuchane, ponieważ straight uzupełnił się na
riverze za sprawą spadającej tam . Wszyscy, oprócz oczywiście zmiażdżonego
Shi, wykrzyknęli w geście triumfu. Znaleźliśmy się w kasie!
| PokerStars APPT Auckland Dzień 2 |
||
| Miejsce | Nazwisko | Żetony |
| 1 | Jason Brown | 632 000 |
| 2 | Simon Watt | 430 500 |
| 3 | Jens Walther | 349 500 |
| 4 | Michael Shinzaki | 346 500 |
| 5 | Gerome Guitteau | 317 500 |
| 6 | Shilton Smith | 256 000 |
| 7 | Ropati Toleafoa | 241 000 |
| 8 | Lance Climo | 235 000 |
| 9 | Kani Edwards | 157 500 |
| 10 | Oleg Epp | 145 500 |
Nie masz jeszcze konta na PokerStars?
Inne newsy o PokerStars i turniejach:
- APPT Auckland Dzień 3: Francuz Gerome Guitteau liderem przy stole finałowym
- APPT Auckland: 32 pokerzystów w turnieju po drugim dniu
- APPT Auckland: Emad Tahtouh liderem po pierwszym dniu
- PokerStars.com EPT Londyn: Poznaliśmy zwycięzcę
- Rekord pobity na EPT Londyn
- PokerStars.com EPT Londyn: Skład Final Table
- Sunday Million - 04.10.2009
- PokerStars Million Dollar Challenge: Premiera w tym tygodniu
- PokerStars.com EPT Londyn: Czterech graczy PokerStrategy nadal w grze!
- EPT Londyn Main Event – Dzień 1B review
- PokerStars.com EPT Londyn: Podsumowanie dnia 1B
- EPT Londyn Main Event - Dzień 1A review
- EPT High Roller Event: Matt Glantz wygrywa
- PokerStars.com EPT Londyn: Trader w ścisłej czołówce
- PCA 2010 - rozkład jazdy





