APPT Auckland - dzień 1a review
Emad Tahtouh zdominował walkę podczas sesji A pierwszego dnia walki w Asian Pacific Poker Tour w nnowozelandzkim Auckland. Zapraszamy na obszerne review!
Normal
0
21
false
false
false
MicrosoftInternetExplorer4
st1:*{behavior:url(#ieooui) }
/* Style Definitions */
table.MsoNormalTable
{mso-style-name:Standardowy;
mso-tstyle-rowband-size:0;
mso-tstyle-colband-size:0;
mso-style-noshow:yes;
mso-style-parent:"";
mso-padding-alt:0cm 5.4pt 0cm 5.4pt;
mso-para-margin:0cm;
mso-para-margin-bottom:.0001pt;
mso-pagination:widow-orphan;
font-size:10.0pt;
font-family:"Times New Roman";
mso-ansi-language:#0400;
mso-fareast-language:#0400;
mso-bidi-language:#0400;}
Sesja A pierwszego dnia turnieju Asian Pacific Poker Tour to bez wątpienia popis Emada Tahtouh, który dorobił się ogromnego, wartego 162 900 stacka. Tahtouh nie miał wcale łatwego zadania, ponieważ zasiadał przy niesamowicie agresywnym i luźnym stoliku, gdzie żetony co chwilke zmieniały właściciela i żaden z graczy nie mógł być pewnym swego, aż do zakończenia walki tego dnia.
| ASIA PACIFIC POKER TOUR Auckland- DZIEŃ 1 A Graczy: 263 Wpisowe: 3250 NZD Pozostało: 130 |
Rozpoczęli przy 1.
poziomie blindów 50 / 100 bez ante. Gdy pierwsze karty poszły w ruch, nie
wszyscy gracze zajęli swoje miejsce przy stolikach, a już jeden z nich musiał
pożegnać się z marzeniami na zajęcie dobrego miejsca w turnieju. Był nim Lee
Nelson, który stracił cały swój stack w totalnie chorych okolicznościach. Na
boardzie Qx 4x 5x 7x 4x Lee znajdował się w pocie z jeszcze jednym
rywalem. Po wymianie ciosów poszło na stacki. Nelson pokazał pocketa 7x 7x z
trafionym na turnie setem, który na riverze zamienił się w full house'a.
Okazało się, że właśnie na turnie, Nelson był totalnym faworytem, ponieważ
rywalowi pozostał jeden out w talii, który ratował jego skórę. I ten out
pokazał się na riverze. Wszyscy już zapewne wiedzą, co miał przeciwnik. Gdy
pokazał swojego pocketa 4x 4x cały stolik wybuchnął wielkim krzykiem. To
było wręcz niesamowite. Suckout miesiąca. Rywal tym sposobem stał się wczesnym
chipleaderem, a Nelson musiał opuścić swoje miejsce przy stoliku.
Jedni tracą żetony w
bólach inni rozdają je lekką ręką. Na tym drugim typie graczy skorzystał Eden
Smith, który podwoił swój stack kosztem dość lekkomyślnego gracza. Flopa w
postaci
obejrzało trzech graczy. Pierwszy z nich, siedzący na early
position zagrał check do Smitha, który zaatakował pota za 1200. Na to trzeci z
panów bijących się o pulę wszedł all-in za około 20 000. Dość ciekawy overbet.
Eden dość szybko sprawdził z
i dwoma parami, na co rywal pokazał mu
pocketa
. Dalej nic się już nie zmieniło. Na turnie spadła blank
,
natomiast na ostatnim streecie równie blank . Tym sposobem Smith nabudował
się do 40 000.
W turnieju nie mieliśmy
zbyt wielu Amerykanów, ale dwóch z nich znalazło swoje miejsca przy stoliku
#14. Nie trzeba było długo czekać, zanim Michael Shinzaki oraz Dennis Waterman
starli się w dość ciekawym rozdaniu. Obaj gracze zobaczyli flopa
i
jako pierwszy zaatakował Shinzaki, który położył za linią żetony o wartości
900. Waterman wówczas dość szybko zagrał raise do 2950. Michael dość długo
zastanawiał się nad swoim ruchem i w końcu zdecydował się na sprawdzenie. Gdy
na turnie spadł , Michael postanowił zagrać bet za 3000, który był dość
niekomfortowym zagraniem dla Watermana. Ten jednak zdecydował się na call. Gdy
na ostatnim streecie pokazała się , Michael stwierdził, że kolejnego beta
Dennis nie sprawdzi, więc lepiej wyindukować bluffa za pomocą zagrania check.
Nie udało się. Waterman był ostrożny i zagrał tylko check behind. Shinzaki
pokazał wówczas
z trafionym na turnie flushem, który wystarczył do
zabrania pota. Po tej akcji w stacku Watermana zostało już tylko 14 500,
natomiast Shinzaki nabudował się do 34 000.
![]() |
| Lee Nelson |
Bardzo ciężkie rozdanie
miał również Daniel Neilson, który starł się z Jamesem Ciurlionisem. Akcja
miała miejsce już po podniesieniu blindów do 2. poziomu 100 / 200 bez ante. Na
flopie
James zagrał bet za 625, na który Daniel odpowiedział raisem do
1900. Ciurlionis bardzo szybko sprawdził, aby zobaczyć bardzo scary na
turnie. Tutaj obaj gracze zagrali check, aby kontrolować wielkość pota i na
ostatnim streecie pokazała się kolejna scary karta, którą była . Ciurlionis
wówczas zaatakował ponownie 950 i dostał sprawdzenie od Daniela. James pokazał
ze złapanym już na flopie straightem, natomiast Neilson kiwając głową
odsłonił pocketa
wzbogaconego na drugim streecie o seta. Neilson powiedział
wówczas - Gdybyś zagrał 3-bet do all-ina na flopie, to bym sprawdził. Po
tym rozdaniu w jego stacku pozostało 14 000.
Świetny początek zaliczył
Eden Smith, który bardzo szybko znalazł się na poziomie ponad 40 000. Później
wszystko zaczęło się walić. Najpierw Eden stracił 10 000 w dość nieprzyjemnym
pocie, a następnie przegrał kolejne 25 000 po bardzo dotkliwym bad beacie.
Smith oraz jeden z jego rywali, po grubej akcji przed flopem zobaczyli
na pierwszych trzech streetach. Tutaj już wszystkie żetony obu graczy znalazły
się na stole. Przeciwnik pokazał rakiety
, które jednak miały niewielkie
szanse przeciwko pocketowi
Edena z trafionym setem. Na turnie pokazała
się , która niczego nie była w stanie zmienić w tym momencie, ale już river
był fatalny. Tam pokazał się , który dał seta również rywalowi i podwoił jego
stack do 49 500. Smith został w tym momencie z zaledwie 9000 w stacku.
Swój rajd do miana
największego stacka pod koniec dnia rozpoczął Emad Tahtouh. Na wojnie blindów wygrał
bardzo pokaźnego pota. Cała akcja rozegrała się na ostatnim streecie, kiedy
board pokazywał
. Emad zagrał bet za 3500, na co rywal uderzył
mini raisem do 7000. Tahtouh wówczas powiedział - Nie mogę zagrać raise,
muszę tylko sprawdzić - i wykonał call. Rywal pokazał
z trafionym na
ostatnim streecie flushem, na co Emad odparł - Dzięki Bogu! - i pokazał
... oczko lepsze
! Po tym rozdaniu w jego stacku znajdowało się już 35 000.
Po podniesieniu blindów
do 3. poziomu 100 / 200 i ante 25, pokazał się Grant Levy. Pokazał się, ale z
niezbyt dobrej strony, ponieważ po dość ciężkim rozdaniu spadł do 11 000. Na
boardzie
Grant zagrał check, a następnie sprawdził bet od swojego
rywala za 1000. Gdy na ostatnim streecie spadł bardzo nieprzyjemny , obaj
gracze tylko stuknęli w stół. Levy pokazał
, które jednak nie wystarczały
na
z dwoma parami u rywala.
Nadal gorąco było przy
stoliku Emada Tahtouh, gdzie zasiadał również Stewart Scott. Obaj gracze bardzo
często spotykali się w pocie i prawdę mówiąc był to najciekawszy stolik w tych
czasach turnieju. Scott grał również bardzo luźno i miał przy tym dość poważne
ilości szczęścia, jak w akcji, którą
rozpoczął open raisem do 450 z hijacka. Dostał sprawdzenie od obu graczy
z blindów i na pierwszych trzech streetach pokazały się
. Tutaj cała
trójka zgodnie stuknęła w stół i krupier bardzo szybko pokazał na turnie.
Wówczas gracz ze small blinda zdecydował się na atak za 600. Big blind
momentalnie spasował, natomiast Scott podniósł koszt zobaczenia turna do 1500.
Rywal bardzo szybko sprawdził, aby zobaczyć na ostatnim streecie, która
teoretycznie mało tutaj zmieniała. Small blind posłał check do Stewarta, który
zażyczył sobie opłaty w wysokości 4000 za pokazanie swoich kart. Rywal
stwierdził, że to godna kasa i dołożył, aby zobaczyć
u Scotta, który na
turnie złapał tripsa. Przeciwnik pokazał mu wtedy
z top parą z flopa.
Niestety nie podziałało. Po tym rozdaniu Stewart podbudował się do około 30
000.
Nie poszło zupełnie
Czechowi Janowi Suchankowi, który musiał opuścić swoje miejsce przy stoliku.
Swoje ostatnie rozdanie Jan rozpoczął open raisem do 1000 i dostał flat call od
Michaela Doodsona. Na pierwszych trzech streetach pokazały się
i
Suchanek uderzył za 1500, na co Michael zareagował szybkim raisem do 4000.
Czech przez chwilkę się zastanowił, stwierdził, że nie ma co czekać i zagrał
3-bet do all-ina z pocketem
. Doodson momentalnie sprawdził i pokazał
nieszczęsnemu Suchankowi big slicka
z trafionym na flopie tripsem. Dalej
było jeszcze gorzej dla Jana, ponieważ gdy na turnie spadł , był on drawing
dead. Na ostatnim streecie gwoli formalności krupier pokazał jeszcze i
Doodson zgarnął pota full housem.
Nadal agresywnie było
przy stoliku Stewarta Scotta oraz Emada Tahtouh. Po grubszej akcji przed
flopem, trzech graczy Scott, Tahtouh oraz Michael Song zobaczyło
na
pierwszych trzech streetach. W pocie znajdowało się już 3800, więc było się o
co bić. Cała trójka spokojnie stuknęła w stół i na turnie spadła . Wówczas
zaatakował Scott, który za linią postawił żetony o wartości 2200. Dostał
sprawdzenia od Songa oraz Emada i na ostatnim streecie krupier wyłożył .
Wówczas Song oraz Scott zagrali check do Emada, który postanowił pokazać nieco
agresji i uderzył betem za 5500. Scott spasował, czego nie miał zamiaru czynić
Michael. Tahtouh pokazał nietrafionego open ended straight drawa z
i
musiał pogodzić się z porażką, ponieważ Song wyłożył bardzo pasywnie
rozegranego pocketa
. Po tym rozdaniu Michael nabudował się do 50 000,
Eman spadł do 35 000, natomiast Scott został z zaledwie 17 000 w stacku.
Nie poszło totalnie
Steve'owi Big Show Topakasowi, który w jednym momencie znalazł się na
totalnym shorcie. Cała akcja między nim i jego rywalem rozegrała się na
turniej. Board pokazywał X Jx 8x 9x. Obaj gracze postanowili wsunąć się
ze wszystkimi swoimi żetonami do pota i mieli do tego prawo. Steve pokazał Tx
7x z trafionym właśnie straightem, ale to niestety nie wystarczało, ponieważ
rywal pokazał Qx Tx z wyższym sekwensem. Topakas mógł liczyć wyłącznie
na split, gdyby na ostatnim streecie spadła jedna z trzech pozostałych w talii
dam. Na jego nieszczęście nic takiego nie miało miejsca i tym sposobem został
on z kilkoma setkami w zanadrzu. - Powinienem się rzucić teraz ze SKYCITY
Tower .... bez liny - śmiał się Topakas i chyba nie był to do końca żart,
ponieważ już w następnym rozdaniu zagrał all-in z big blinda. Dostał jedno
sprawdzenie i okazało się, że jego
musiały szukać pomocy na boardzie
przeciwko
rywala. Na pierwszych trzech streetach spadły
, które
przybliżyły tylko klęskę Steve'a. Jednakże na turnie pokazała się dająca mu
upragnioną parę. Gdy na ostatnim streecie krupier wyłożył , Topakas więcej
niż podwoił swój stack, ale nadal był bardzo słaby z około 1000.
![]() |
| Grant Levy |
Po podniesieniu blindów
do 4. poziomu 150 / 300 i ante 25, swój stan posiadania podwoił również Grant
Levy. Wszedł all-in za mniej niż 5000 z
i dostał sprawdzenie od rywala,
który pokazał dominujące
. To jednak szybko się zmieniło, ponieważ już na
flopie
Grant złapał swoją parę. Gdy na turnie pokazała się
, rywal
był drawing dead, a Levy był już pewny swego. Na ostatnim streecie krupier dla
formalności wyłożył jeszcze i Grant mógł zbierać ze stołu około 10 000 pota.
Nie minęło kilkanaście
minut, a Grant miał już na swoim koncie niemal 20 000 po kolejnym podwojeniu.
Jednakże chwilkę później wdał się on w totalnie chorą walkę coolerów. Levy
otworzył przed flopem dostał sprawdzenia od dwóch rywali. Na pierwszych trzech
streetach pokazały się 8x 6x 6x. Jeden z rywali, siedzący na blindzie
zagrał check do Granta, który uderzył continuation betem. Został sprawdzony
przez obu panów i na turnie pokazała się parująca board po raz drugi 8x.
Tutaj cała trójka tylko stuknęła w stół i na ostatnim streecie spadł Kx.
Wówczas rywal z big blinda postanowił zaatakować za 2000. Levy przez chwilkę
pomyślał i tylko sprawdził, aby wyindukować bluff od rywala z pozycji. Nie
udało się, ten zagrał tylko flat call. To z całą pewnością szczęście Levy'ego,
który z całą pewnością byłby się wsunął z
i full housem trafionym na
turnie. Jednak to było zbyt mało na 6x 6x gracza z blinda, który już na
flopie miał karetę. Masakra. Po tym rozdaniu w stacku Levy'ego pozostało około
15 000.
Bardzo ładny stack miał
radzący sobie świetnie od początku Michael Shinzaki. Na flopie
Michael
znalazł się w pocie z jednym ze swoich rywali. Przeciwnik zagrał wówczas
continuation bet za 2700, na co Michael zapytał o chipcount. Gdy usłyszał, że
przeciwnik ma około 20 000 więcej, zagrał all-in. Rywal przez chwilkę się
zastanowił i zdecydował sprawdzić z
i top parą. Call okazał się bardzo
dobry, ponieważ Shinzaki miał
z gutshot straight drawem. Gdy na turnie pokazała
się , liczba outów Michaela wzrosła o kolejne 5 na minimum dwie pary.
Faktyczny fart spadł właśnie na ostatnim streecie, gdzie pokazała się
uzupełniająca gutshota . Po tym rozdaniu w stacku Michaela znalazło się 65
000, natomiast pechowy przeciwnik musiał opuścić swoje miejsce przy stoliku.
Piękny powrót z dalekiej
podróży zaliczył Grant Levy, który po raz kolejny zaliczył double upa.
Przypomnijmy, że w jego stacku znajdowało się już zaledwie 3500, a po jeszcze jednym
double upie ta kwota urosła do 28 000. na flopie
grant zagrał bet za
1275, na co Bill Potts zareagował raisem do 2075. Wówczas krupier zapytał, co
Bill chciał zrobić, ponieważ ten raise był zbyt słaby. Wtedy Levy odparł, że
zgodnie z zasadami, Potts powinien dołożyć jeszcze do 2550, ponieważ dał więcej
niż połowę raise'a. Bill nie spierał się zupełnie, na co Grant poczęstował go
all-inem. Potts nie zastanawiał się wcale i wykonał call z
i dwoma
parami. Levy wówczas pokazał
ze straightem. Teraz Australijczyk nie chciał
zobaczyć żadnego z czterech outów Billa na dwóch ostatnich streetach. I nie
zobaczył. Na turnie spadła blank , natomiast na ostatnim streecie równie
nieistotny .
![]() |
| Graeme Putt |
Pięknym foldem popisał
się Mike King, który starł swoje hole cards z Graemem Puttem. Na boardzie
w pocie znajdowało się już około 14 000. Wówczas Putt bez większego
zastanawiania się zagrał bet do za 12 150, co stanowiło all-in. King wstał ze
swojego krzesła i począł rozprawiać. Rozmawiał z Puttem przez dobrych kilka
minut i w końcu zdecydował się na fold z ...
! Putt miał respekt do tego
zrzucenia. Powiedział - Pokażę ci jedną - i odsłonił . A za chwilkę
wyłożył jeszcze pasującą z trafionym już na flopie setem. King został w tym
momencie z 20 000, natomiast Putt nabudował się do około 27 000.
Nie trzeba było długo
czekać, aby oddanie tego pota zwróciło się Mike'owi. Chwilkę po rozpoczęciu gry
przy 5. poziomie stawek w ciemno 200 / 400 i ante 50, King wyrzucił jednego ze
swoich rywali. Na flopie
Mike sprawdził all-in przeciwnika za 10 000.
Rywal pokazał
z top parą, która jednak nie wystarczała, aby pokonać
rakiety
Kinga. Na turnie pokazała się tylko blank
, natomiast
na
ostatnim streecie utrzymała status quo z pierwszych trzech streetów. Po tym rozdaniu
Mike podbudował się do około 30 000.
Nieco pary odzyskał
również Stewart Scott, któremu udało się podwoić stack. Wszedł all-in przed
flopem z pocketem
, który dominował pockecika
rywala. Na flopie
spadły
, które w niczym nie pomagały przeciwnikowi. Sytuacja stała się
nieco nerwowa, gdy na turnie spadł dający oponentowi gutshot straight drawa.
Jednakże na ostatnim streecie niczego
nie zmieniła w tym rozdaniu i Scott mógł cieszyć się z double upa do około 25
000.
Wcześniejszy czas nie był
dobry dla Michaela Shinzakiego, który spadł poniżej 55 000. Jednakże i on
odzyskał formę stacka po starciu z Assadourem Assadourianem - ojcem Erica. Na
flopie
Michael zagrał check ze small blinda do Assadoura, który
kontynuował natarcie sprzed flopa za 1500. Shinzaki sprawdził, aby zobaczyć
na turnie. Michael ponownie zagrał check i tym razem musiał zapłacić 2000 za
obejrzenie karty na riverze. Bez większego żalu wykonał call i na ostatnim
streecie spadł . Tutaj żaden z graczy nie zdecydował się już na powiększanie
pota i Shinzaki bardzo ostrożnie wyłożył pocketa
. Para na ręce okazała
się wystarczająca, ponieważ Assadourian przesunął swoje karty twarzami w dół do
mucka. Po tym rozdaniu Michael podbudował się do 60 000, natomiast Assadour
spadł do 18 000.
Po podniesieniu blindów
do 6. poziomu 300 / 600 i ante 50, z turniejem pożegnał się Daniel Neilson,
który został już na dość poważnym shorcie z zaledwie 9000 do dyspozycji.
Postanowił zagrać all-in przed flopem z
i dostał sprawdzenie od jeszcze
krótszego przeciwnika, który pokazał gorsze
. Gdy na flopie pokazały się
, liczba outów rywala spadła do zaledwie czterech, ponieważ Daniel miał
flush drawa. Wszystko wyglądało całkiem dobrze również na turnie, gdzie
pokazała się parująca board . Jednakże pechowy był river. Tam krupier wyłożył
dającą dwie pary rywalowi i tym sposobem Neilson został z zaledwie 3000 w
stacku. Kilka rozdań później, Daniel wypchnął resztki żetonów z
i dostał
sprawdzenie od lepszych
. Board
był przeznaczony dla
przeciwnika, który złapał swoją parę i wysłał Neilsona do domu.
![]() |
| Emad Tahtouh |
Na poważnych rushach byli
wtedy Emad Tahtouh oraz Michael Shinzaki. Ten pierwszy nie wiedzieć kiedy,
nabudował się do 107 000, natomiast Michael podniósł wartość swojego stacka do
90 000. Obaj panowie bili się wówczas o prowadzenie w turnieju. Niedługo po tym
chipcouncie, na prowadzenie wysunął się Shinzaki, który przekroczył 110 000.
Rozpoczął open raisem do 1550 z middle position i dostał sprawdzenie od rywala
siedzącego na big blindzie. Flop przyniósł
i tutaj obaj panowie tylko stuknęli w stół. Gdy
na turnie spadła , gracz na big blindzie postanowił zaatakować za 2600 i
został momentalnie sprawdzony przez Michaela. Wówczas krupier uraczył obu
graczy widokiem bardzo groźnej na riverze. Teraz pan z big blinda zwolnił i
stuknął w stół do Michaela, który zażyczył sobie opłatę w wysokości 3000 za
pokazanie kart. Przeciwnik stwierdził, że cena jest OK i dołożył. Jednakże
bardzo szybko wyrzucił swoje karty, gdy zobaczył
z nut flushem u
Michaela.
Po podniesieniu blindów
do ostatniego tego dnia 7. poziomu 400 / 800 i ante 75, w gamblera począł się
bawić Grant Levy. Zwycięzca APPT Sydney 2006 otworzył z under the gun i akcja
foldem przeszła do Martina Cardno na cut offie. Ten zagrał wtedy all-in z
bardzo krótkim stackiem. Levy stwierdził zapewne, że opłaca mu się sprawdzenie
na 40 % szans z
. Faktycznie okazało się, że Levy miał coin flipa,
ponieważ Martin pokazał pocketa
. Już na flopie
Grant złapał
swoją parę. Na turnie pokazała się jeszcze , która dała mu dwie pary, a na
ostatnim streecie blank . Po tym rozdaniu Cardno musiał pożegnać się z
turniejem, natomiast Levy podbudował stack do 30 000.
W jednym z ostatnich
rozdań starli się dwaj prowadzący w turnieju Emad Tahtouh oraz Michael
Shinzaki. Po trzech limpach, akcja przeszła do siedzącego na big blindzie
Emada, który zobaczył w swoje karty i ... zagrał potężny raise do 3000. Akcja
foldem przeszła do Michaela Shinzakiego, który sprawdził z buttona. Zapowiadał
się wielki pot. Na flopie
, Tahtouh jednak nie zagrał continuation beta
i posłał stuknięcie do swojego rywala. Ten również nie zamierzał się na tą pulę
przy takim boardzie i zagrał check behind. Identyczną linię obaj gracze
zaprezentowali na turnie, gdzie spadła scary , oraz na riverze, po wyłożeniu
przez krupiera . Tahtouh pokazał wtedy pocketa
i okazało się, że to
wystarczy, aby zgarnąć pota i nabudować się do ponad 160 000.
Nie masz jeszcze konta na PokerStars?
Inne newsy o PokerStars i turniejach:
- APPT Auckland Dzień 3: Francuz Gerome Guitteau liderem przy stole finałowym
- APPT Auckland: 32 pokerzystów w turnieju po drugim dniu
- APPT Auckland: Emad Tahtouh liderem po pierwszym dniu
- PokerStars.com EPT Londyn: Poznaliśmy zwycięzcę
- Rekord pobity na EPT Londyn
- PokerStars.com EPT Londyn: Skład Final Table
- Sunday Million - 04.10.2009
- PokerStars Million Dollar Challenge: Premiera w tym tygodniu
- PokerStars.com EPT Londyn: Czterech graczy PokerStrategy nadal w grze!
- EPT Londyn Main Event – Dzień 1B review
- PokerStars.com EPT Londyn: Podsumowanie dnia 1B
- EPT Londyn Main Event - Dzień 1A review
- EPT High Roller Event: Matt Glantz wygrywa
- PokerStars.com EPT Londyn: Trader w ścisłej czołówce
- PCA 2010 - rozkład jazdy



