Zaktualizowano 03 mar 26 przez

2009 Aruba Poker Classic: Dzień 2 review

263 pokerzystów stanęło na starcie drugiego dnia Aruba Poker Classic. Sztuka awansu do kolejnej fazy turnieju udała się jednak tylko 86 najlepszym.


Normal
0
21
false
false
false
MicrosoftInternetExplorer4

/* Style Definitions */
table.MsoNormalTable
{mso-style-name:Standardowy;
mso-tstyle-rowband-size:0;
mso-tstyle-colband-size:0;
mso-style-noshow:yes;
mso-style-parent:"";
mso-padding-alt:0cm 5.4pt 0cm 5.4pt;
mso-para-margin:0cm;
mso-para-margin-bottom:.0001pt;
mso-pagination:widow-orphan;
font-size:10.0pt;
font-family:"Times New Roman";
mso-ansi-language:#0400;
mso-fareast-language:#0400;
mso-bidi-language:#0400;}

 Aruba Poker Classic 2009
MAIN EVENT - DZIEŃ 2

Wystartowało: 263 
Pozostało: 86
Pula: 2 303 750 $ Dla zwycięzcy: 753 330 $

Do drugiego dnia rywalizacji w ramach Aruba Poker Classic 2009 przystąpiło 263 pokerzystów. Gra rozpoczęła się od blindów 200 / 400 oraz ante 50. W roli chip lidera występował Jon Faualoro ze stackiem w wysokości 88 575. Tuż za nim plasował się Robert Mizrachi, który był najlepszym pokerzystą w dniu 1B.

Od początku dnia bardzo aktywny był Jean Robert Bellande. W jednym z rozdań przebił on do 4000 wcześniejsze podbicie do 1200 od gracza z UTG. Akcja doszła do Joe Tehana, który siedział na pozycji dużego blinda. Pokerzysta ten potrzebował trochę czasu na podjęcie decyzji i ostatecznie postanowił zagrać 4-beta do 14 500. Bellande zaskoczyła ta decyzja i zaczął on głośno myśleć. W końcu stwierdził, że i tak nie gra za swoje pieniądze, więc wybiera opcję all in. Tehan sprawdził niemal natychmiastowo i gracze wyłożyli swoje karty na stół. Obaj pokazali Ax Kx. Krupier wyłożył 9s Ts Js. Z racji faktu, że żaden z pokerzystów nie miał pika doszło do split pota.

Obaj gracze ponownie stanęli na przeciw siebie kilka rozdań później. Tym razem jednak rozdanie miało nieco dłuższą historię. Tehan postanowił pasywnie dążyć do showdownu grając na kolejnych streetach check / call ze swoim . Na ostatnim streecie przy boardzie obaj gracze już przeczekali i Joe zgarnął pota ze swoim tripsem króli.

J.T. Bisson nie będzie miał miłych wspomnień z Aruba Poker Classic. Drugi dzień tych rozgrywek był dla tego pokerzysty bardzo nieudany. Najpierw stracił ponad 2000 żetonów trzymając Ax Kx, później przyszła kolejna porażka i kiedy był już na short stacku zagrał all in na preflopie trzymając pocketa jacków. Humor Bissona na chwilę się poprawił, ponieważ zobaczył on u przeciwnika, który go sprawdził . Mimo sporej przewagi na preflopie, sytuacja z każdą kolejną kartą wykładaną przez krupiera zmieniała się na gorsze. Na turnie przeciwnik Bissona złapał open ended straight draw oraz flush draw. Na ostatnim streecie pojawił się trzeci diamencik, który pogrążył Bissona. Tym sposobem pokerzysta ten pożegnał się z Aruba Poker Classic 2009.

Na stoliku obok z turniejem musiał pożegnać się również Bryan Devonshire. On postawił swoje turniejowe być albo nie być na parę piątek. Matt Brady sprawdził all in ryzykując 10 000 żetonów z pocketem ósemek. Wśród 5 kart, które pojawiły się na stole nie pojawiła się żadna piątka i tym samym obrońca tytułu wyeliminował z rywalizacji Bryana Devonshire'a.

W ciągu pierwszej półtorej godziny odpadło naprawdę sporo graczy. Al Riccobono dokonał ciekawego wyczynu eliminując w rozdaniu 2 przeciwników. Na jednokolorowym flopie wszyscy trzej gracze złapali flusha. Riccobono był w tej komfortowej sytuacji, iż miał najwyższego kickera i dzięki temu wygrał rozdanie zaliczając przy okazji niezłe doładowanie stacka z 23 000 do 60 000 żetonów.

Gdy jedni walczyli o turniejowe życie, inni dzięki pokaźnemu stackowi mogli pozwalać sobie na nieco luźniejszą i bardziej ryzykowną grę. Justin Young podbił na preflopie do 1050 z pozycji UTG trzymając 2c. W rozdanie to postanowił wejść również Larry Sharp ze swoim . Na flopie Js 9s Young postawił zakład kontynuacyjny za 1400, który został sprawdzony przez przeciwnika. Po pojawieniu się na turnie Justin postanowił już tylko przeczekać. Larry ze swoim top pair również nie zamierzał się wychylać chcąc osiągnąć showdown jak najtańszym kosztem, dlatego zdecydował się na check behind. na ostatnim streecie był o tyle niebezpieczną kartą, że skompletował ewentualne drawy do koloru oraz strita. Young postanowił wykorzystać ten fakt do kradzieży puli i zabetował za 2900. Układ Sharpa na riverze uległ poprawie dając mu drugą wyższą parę, aczkolwiek obawiał się on głównie koloru. Sporo czasu minęło zanim Larry podjął decyzję, ale ostatecznie zdecydował się na call łapiąc tym samym przeciwnika na blefie.

Niewielu pokerzystów mogło sobie pozwolić na przywilej walki o pulę nie ryzykując przy okazji odpadnięcia z turnieju. Nick Binger był kolejnym pokerzystą, który musiał pożegnać się z marzeniami o wygranej Aruba Poker Classic 2009. Flopa 9s obejrzało 3 graczy. Adam "Roothlus" Levy przeczekał, natomiast Binger zabetował za 2600. W grze brał udział jeszcze gracz z pozycji Cut off, który postanowił podbić do 6000. Levy od razu odpuścił, natomiast Nick zagrał all in. Po przeliczeniu żetonów okazało się, że CO aby sprawdzić push od przeciwnika, będzie musiał dołożyc 11 125. Pokerzysta obstawił Bingera na drawa i sprawdził ze swoim . Jak się okazało nie pomylił się, ponieważ Nick trzymał , który dawał mu open ended straight draw. 3c oraz 4s na 2 ostatnich streetach nie pomogły Bingerowi i został on wyeliminowany z turnieju.

Przed pierwszą przerwą drugiego dnia Aruba Poker Classic 2009 odpadli jeszcze Jason Gray oraz Alfonso Cammarota. Ten pierwszy poległ po all inie preflop z pocketem króli. Jego zagranie sprawdził gracz z UTG, który trzymał parę asów. Cammarota miał ten przywilej, że mógł obejrzeć pierwsze wspólne 3 karty. Trzymając 9s zabetował on na flopie 7s za 2100, a następnie sprawdził push od przeciwnika, który pokazał . Alfonso mógł jeszcze liczyć na kilka outów do flusha, ale 2 ostatnie streety nie przyniosły czwartego pika. W ten sposób Cammarota pożegnał się z turniejem, a gracze którzy pozostali w turnieju udali się na zasłużoną krótką przerwę.

Blindy ponownie poszły w górę, tym razem do 300 / 600 z ante 75. W drugim rozdaniu po wznowieniu rozgrywki Vinny Pahuja miał szansę wyeliminować z turnieju kolejnego gracza, który postawił wszystkie swoje żetony o wartości 8775 na . Pahuja sprawdził to zagranie trzymając . Zdominowany pokerzysta pogodził się z porażką i powiedział "Good game, guys", ale jak się okazało karty nie pozwoliły mu jeszcze odejść z turnieju i na flopie złapał on seta. Pozostałe 2 streety nie zmieniły sytuacji i egzekucja została odłożona w czasie. Natomiast Pahuja drugi raz tego dnia przegrał większego pota z pocketem dam. Stack tego pokerzysty spadł po tym rozdaniu do 56 000.

Chwilę później na tym samym stoliku mieliśmy kolejną ciekawą akcję. Gracz z middle position podbił do 1500. Zagranie to zostało sprawdzone przez BU. Jeffrey Vanchiro zasiadający na pozycji małego blinda postanowił zagrać all in wrzucając swoje ostatnie żetony o wartości 9150 na środek stołu. Zagranie to sprawdził pokerzysta z pozycji buttona. Jeffrey pokazał swoje i naśladując kolegę, który chwilę wcześniej wygrał z pocketem jacków na damy przeciwnika, powiedział "Good game, guys". Vanchiro był jednak faworytem, ponieważ przeciwnika trzymał . Obaj pokerzyści złapali parę dam i Vanchiro wygrał dzięki wyższemu kickerowi.

Mnóstwo ludzi w pewnym momencie skupiło się przy stoliku, przy którym toczył boje 11-krotny zdobywca bransoletek World Series of Poker. Na stole leżały , a pula wynosiła już 20 000. W tym momencie Tiffany Michelle zabetowała za 10 000 na ostatnim streecie. Phil bardzo długo zwlekał z decyzją, próbując wyczytać coś z oczu przeciwniczki. Niestety była ona niewzruszona niczym skała. W końcu Hellmuth wziął 2 różowe żetony, każdy o wartości 5000 i sprawdził bet od rywalki. Michelle pokazała , które dawały jej fulla. Po tym rozdaniu Phil z rozgoryczeniem powiedział "Dostałem 4 razy monstera i każdego przegrałem".

Kolejna przerwa i kolejny raz blindy poszły w górę (400 / 800, ante 100). Co ciekawe gra od tego momentu gra nieco zwolniła i gracze przestali masowo odpadać. Nie oznacza to jednak, że pokerzyści zrezygnowali z zagrania all in. Przykładowo Matt cwp394 Ross postanowił zagrać push stawiając 35 000 na preflopie. Jego spotkało się z Robbi'ego Cunningham, który miał wystarczająco żetonów, aby pokryć all in przeciwnika. Coin flip padł łupem Rossa, który już na flopie złapał nutsa w postaci top seta. Cunningham na pocieszenie dostał na turnie dzięki czemu miał on top pair z top kickerem. Było to jednak marne pocieszenie, ponieważ postawiło Robbi'ego w sytuacji drawing dead. Tym samym Ross zapewnił sobie spokój na jakiś czas, ponieważ jego stack wynosił w tym momencie 73 000 żetonów.

Rosnące poziomy blindów co raz bardziej nękały graczy na short stacku. W takiej sytuacji znalazł się między innymi Scott Ian. Przy blindach 500 / 1000 oraz ante 100 jego stack w wysokości 20 000 wyglądał dość mizernie. Dlatego na flopie Ian postanowił postawić wszystkie swoje żetony na 8c . Zagranie to zostało sprawdzone przez jednego z przeciwników, który jednak ze swoim miał gorszy układ. 3d oraz na dwóch ostatnich streetach nie zmieniły sytuacji i Scott zaliczył double upa.

Po pewnym czasie przypomniał o sobie Matt cwp394 Ross. Z pozycji UTG podbił on do 2400 i został sprawdzony przez jednego z przeciwników. Na flopie Ax Qx 3x Ross postawił zakład kontynuacyjny za 4600, który ponownie został sprawdzony przez przeciwnika. Po pojawieniu się 4x na turnie Matt zwolnił i przeczekał, ale tylko po to, żeby po przejęciu inicjatywy przeciwnika, przebić go stawiając jednocześnie na all inie. Pokerzysta z buttona niemal od razu powiedział call i pokazał 2 pary skompletowane dzięki Ax 4x. Rossowi spadł kamień z serca, ponieważ trzymał on Ax Qx, które dały mu wyższe pary już na flopie. River nie zmienił sytuacji w rozdaniu i krupier przesunął wygrane żetony. Stack tego pokerzysty wynosił w tym momencie około 125 000.

Heroiczną walkę o przetrwanie w turnieju toczyła Susie "SusieQue" Moncek. Najpierw sprawdziła ona ze swoim pocketem króli push od przeciwnika, który swoje ostatnie 11 000 żetonów postawił na Ax Jx. Los chciał, że wśród pięciu wyłożonych przez krupiera kart pojawił się as, który dał przeciwnikowi SusieQue wyższy układ. Po tym rozdaniu stack tej pokerzystki spadł do 8300 i była ona zmuszona do gry push or fold. Postawiła ona wszystkie swoje żetony na Ax 5x, które musiało zmierzyć się z pocketem czwórek przeciwnika. Dzięki 5x, która pojawiła się na turnie, Moncek wyszła z tego pojedynku zwycięsko. Kilka rozdań później miał miejsce kolejny coin flip z udziałem Susie. Tym razem postawiła ona wszystkie swoje żetony na Ax Kx, które musiało zmierzyć się z pocketem piątek jednego z przeciwników. I tym razem szczęście dopisało Moncek i dzięki królowi, który pojawił się na stole zaliczyła ona drugiego double upa.

O sporym pechu może mówić Vinny Pahuja. Otrzymał on na pozycji buttona i zdecydował się na 3-bet do 11 000 po wcześniejszym podbiciu do 3000 od pokerzysty z pozycji UTG. Gracze z blindów spasowali swoje karty, natomiast UTG postanowił zagrać all in wrzucając pozostałe 17 000 żetonów trzymając . Pahuja wiedział, że ma sporą przewagę nad przeciwnikiem, ale zdawał sobie również sprawę, że dopóki nie pojawią się na stole karty wyłożone przez krupiera niczego nie może być pewny. Rozdający wyłożył na flopie 6c 2c, które bardzo ucieszyły Vinny'ego, ponieważ jego przewaga została potwierdzona parą króli. Gracz z UTG mógł liczyć już tylko na runner runner do tripsa, do strita lub też... koloru. Ciężko opisać wyraz twarzy jaki miał Pahuja, kiedy zobaczył, że 2 ostatnie streety przyniosły oraz , które skompletowały u pokerzysty z pozycji UTG flusha.

Matt cwp394 Ross drugiego dnia Aruba Poker Classic grał bardzo dobrego pokera i przy okazji miał trochę szczęścia. Te 2 czynniki pozwoliły Rossowi na zbudowanie całkiem pokaźnego stacka. W poprzednich 2 opisywanych rozdaniach Ross miał przynajmniej 50% szans na zwycięstwo, jednak nie zawsze sytuacja przedstawiała się tak różowo. W jednym z kolejnych rozdań Ross zdecydował się na open raise za 2500 ze swoim , a następnie sprawdził 3-bet do 6200 od przeciwnika z CO. Na flopie 3c Matt złapał nut flush draw i postanowił rozegrać to poprzez check, a następnie all in mając stack powyżej 100 000, po becie kontynuacyjnym za 8000 od przeciwnika. Gracz z CO zastanawiał się przez dłuższy czas co należy zrobić w tej sytuacji i dość szybko podjął decyzję o sprawdzeniu pokazując . Zapewne liczył na to, że oprócz overpair będzie mógł liczyć na ewentualne outy do koloru. Nie przewidział jednak, że cwp394 może mieć drawa z lepszym kickerem. Póki co CO jednak był na prowadzeniu i to Ross musiał się matwić o swoje żetony. na turnie nie zmieniła sytuacji. Gdy krupier wyłożył na ostatnim streecie mieliśmy pokaz niepohamowanej radośći Matta Rossa, który wcześniej w napięciu oczekiwał na kolejne karty. Tym samym pokerzysta ten ze stackiem 230 000 zaczął deptać po piętach Robertowi Mizrachi'emu.

Przyszedł czas na ostatni poziom blindów tego dnia (600 / 1200, ante 200). W grze wciąż pozostało 86 pokerzystów, a średni stack na gracza wynosił 67 000. Gavin Smith mógł tylko pomarzyć o takim stacku. Członek zespołu Full Tilt Pros walczył o swoje turniejowe być albo nie być mając niecałe 10 dużych blindów. To nie był jednak jeszcze moment dla Smitha na pożegnanie się z turniejem. Ze swoim 3d udało mu się złapać przy boardzie 2d 4s strita i przy tej okazji jego all in został sprawdzony przez jednego z przeciwników. Dzięki temu Gavin podniósł swój stack do 50 000, ale wciąż nie była to komfortowa sytuacja.

2009 Aruba Poker Classic
  Klasyfikacja po dniu 2
Miejsce Nazwisko Żetony
1 Robert Mizrachi 353 200
2 Jon Favaloro 255 300
3 Ty Reiman 226 900
4 Matthew Ross 222 300
5 James Mordue 207 700
6 James Czarneck 197 300
7 David Perkins 191 500
8 Eric Baldwin 166 400
9 Max Greenwood 152 800
10 Ryan Caldwell 146 900
 

Przyszedł czas na ostatni poziom blindów tego dnia (600 / 1200, ante
200). W grze wciąż pozostało 86 pokerzystów, a średni stack na gracza
wynosił 67 000. Gavin Smith mógł tylko pomarzyć o takim stacku. Członek
zespołu Full Tilt Pros walczył o swoje turniejowe być albo nie być
mając niecałe 10 dużych blindów. To nie był jednak jeszcze moment dla
Smitha na pożegnanie się z turniejem. Ze swoim 3d udało mu się złapać przy boardzie 2d 4s
strita i przy tej okazji jego all in został sprawdzony przez jednego z
przeciwników. Dzięki temu Gavin podniósł swój stack do 50 000, ale
wciąż nie była to komfortowa sytuacja.

Natomiast Robert Mizrachi kontynuował swoją dobrą i skuteczną grę.
Podobnie jak Gavinowi, udało mu się złapać na riverze strita 5-high.
Przy boardzie Eric "basebaldy" Baldwin zabetował za 16 500, a Mizrachi odpowiedział na to zagraniem podbiciem do 56 500 ze swoim .
Baldwin długo zastanawiał się, jak zareagować na to zagranie.
Ostatecznie postanowił sprawdzić, ale szybko żałował swojej decyzji,
ponieważ rozdanie to przegrał i jego sytuacja stała się zagrożona,
ponieważ musiał on kontynuować grę ze stackiem 55 000. Z kolei Robert
Mizrachi umocnił się na pozycji chip lidera i 355 000 żetonów pozwalało
mu z nadziejami patrzeć w przyszłość.

Tuż przed zakończeniem zmagań drugiego dnia Aruba Poker Classic z
turniejem musiał pożegnać się jeszcze James Honeybone. Swoje ostatnie
15 000 postawił on na Js. Jego zagranie zostało sprawdzone przez przeciwnika, który trzymał . Wszystko układało się po myśli Jamesa, aż do rivera, na którym niespodziewanie pojawiła się . Karta diametralnie zmieniłą sytuację w rozdaniu i wyeliminowała Honeybone'a z turnieju.

Linki