2008 Partouche Poker Tour – Cannes – Final table
Alain Roy okazał się najlepszy podczas finałowej rozgrywki Partouche Poker Tour w Cannes. Za zwycięstwo otrzymał nagrodę przekraczającą 1,4 miliona $.

Dobiegł końca jeden z najbardziej prestiżowych turniejów
pokerowych na Starym Kontynencie. „Prestiżowy" niestety nie oznacza w tym
przypadku „prezentujący wysoki poziom". Gracze, którzy naprawdę pokazywali
najlepszego pokera na świecie odpadli dość szybko w starciu z
nieodpowiedzialnymi niejednokrotnie gamblerami, których na Partouche Poker Tour
znalazło się zbyt wielu. Ten turniej można bardziej opisać, jako zwykłą
hazardowa gra w kasynie, a nie walkę żelaznych zasad, strategii oraz umysłów. Wygrał
Alain Roy, dla którego jest to pierwsze wielkie zwycięstwo w karierze, oraz
pierwsza taka wygrana. Z kluby Palm Beach w Cannes wyszedł on bogatszy o ponad
1,4 mln $, natomiast pokonany w
heads-upie Claudio Rinaldi zarobił prawie 730 tys. $.
| Chipcount przed rozpoczęciem final table |
||
| Seat | Gracz | Stack |
| 1 | Jean Philippe Rohr | 750 000 |
| 2 | Philippe Narboni | 1 456 000 |
| 3 | Brice Cournut | 1 102 000 |
| 4 | Michel Abecassis | 375 000 |
| 5 | Stephane Bazin | 2 387 000 |
| 6 | Claudio Rinaldi | 749 000 |
| 7 | Antonin Tesseire | 541 000 |
| 8 | Alain Roy | 2 225 000 |
Walka przy stoliku finałowym pomiędzy ośmioma graczami
trwała prawie 8 godzin. Na początku widać było ogromną przewagę Alaina Roya,
który podczas 3. dnia turnieju zachował chyba najwięcej zdrowego rozsądku w
szalonej wręcz końcówce budując się do 2 225 000. Chipleaderem natomiast
był Stephane Bazin, który po rozdaniu trwającym ponad 10 min zabrał lwią część
stacka Gusowi Hansenowi, przyczyniając się tym samym do wyeliminowania The
Great Dane'a na final table bubblu. Bazin rozpoczął turniej z 2 387 000
w stacku. Pomiędzy prowadzącymi, a resztą stawki była istna przepaść. Trzeci
stack w turnieju Philippe Narboni zgromadził zaledwie 1 456 000,
natomiast ostatni gracz z siedmiocyfrowym stanem posiadania Brice Cournut miał
przed sobą 1 102 000. Reszta graczy znajdowała się na shortach, co niemal
gwarantowało all-in festiwal już od samego początku. Losowanie miejsc przy
final table nastąpiło tuż przed rozdaniem pierwszych kart, a rozkład możecie
oglądać w tablece obok.
W dość dobrej sytuacji wyjściowej był Alain Roy, który miał
pozycję nad swoim najgroźniejszym rywalem Stapiane Bazinem przez większość
rozdań. Z późnej pozycji, na blindach natomiast miał dwóch shortstacków Jeana
Philippe Rohra oraz Philippe Narboniego, którzy prezentowali raczej średni
poziom nieodpowiedzialności podczas wcześniejszych dni, co dawało możliwość wykorzystania
dużego stacka i kradzieży blindów przy mniejszym ryzyku squeeza. W zgoła
odmiennej sytuacji był Bazin, który będąc na cut-offie miał na big-blindzie
Roya, natomiast z buttona dwóch najbardziej nieodpowiedzialnych graczy przy
final table Claudio Rinaldiego oraz Antonina Tesseire'a, których wyczyny z poprzednich
dni można porównać do czystego gamblingu po wielkiej ilości alkoholu.
| PARTOUCHE POKER TOUR CANNES 2008 - DZIEŃ 4 Graczy: 8 Wpisowe: 8500€ Pozostało: 1 |
Rozpoczęli kończąc 26. poziom blindów 20 000 / 40 000
i ante 4000 i tak, jak się spodziewaliśmy od początku było ostro. Najbardziej
rozochocił się najkrótszy przy stole Michel Abecassis, który już w pierwszym
rozdaniu z under the gun zaprezentował push, który wzbogacił go o blindy oraz
ante. W drugim rozdaniu Abecassis znajdował się na big-blindzie, open raisem
rozpoczął Claudio Rinaldi z early position. Akcja przeszła dookoła stolika dość
szybko, ponieważ gracze nie byli zainteresowani rozdaniem, za wyjątkiem Michaela,
który ponownie zagrał all-in. Tym razem został natychmiastowo sprawdzony przez
Rinaldiego, który pokazał mu
na pocketa
Abecassisa. Tym razem obyło
się bez cudów i board
był ostatnim, jaki Michel Abecassis
zobaczył w tym turnieju kończąc ostatecznie na 8. miejscu z ponad 111 tys. $
nagrody. Po tym rozdaniu Claudio Rinaldi miał już ponad 1 000 000 w
swoim stacku i mógł nieco spokojniej patrzyć w przyszłość. Z faktu
wyeliminowania Michel Abecassisa cieszył się oczywiście chipleader Stephane
Bazin, który pozbył się nieobliczalnego shorta mającego nad nim pozycję.

ante w wysokości 5000 swoją agresję, nie tylko w stosunku do graczy przy
stoliku, ale również do krzeseł, pokazywał najpotężniejszy przy final table -
wagą oczywiście - Antonin Tesseire. Najpierw po open raise Jeana Philippe Rohra
do 120 000 bezpardonowo wszedł all-in zmuszając Rohra do zrzucenia ręki. Następnie
poradził sobie z krzesłem, na którym siedział łamiąc je, co oczywiście nie było
celowe, ale po rozmiarach fizycznych Antonina można było się tego spodziewać. W
kojonych kilku rozdaniach Antonin stracił nieco żetonów, ale po chwili szczęście
się do niego uśmiechnęło. Na flopie
po wcześniejszej agresji przed
flopem, gdzie dostał on call od Rinaldiego, Tesseire zagrał all-in, który
został przez Claudio sprawdzony. Widać ogromne zamiłowanie Francuzów do any
suited, ponieważ Rinaldi pokazał
, natomiast Tesseire uraczył go widokiem
. Na turnie wpadła
, na riverze
, które utrzymały na prowadzeniu
rakiety Antonina i podwoiły jego stan posiadania do około 800 000 w
żetonach.
Gdy po upływie kolejnej godziny gracze udawali się na przerwę o dziwo na
szczycie tabelki nie zmieniło się nic. Roy oraz Bazin grali bardzo ostrożnie
szanując swoje żetony, natomiast walka toczyła się pomiędzy shortami, którzy co
chwilkę traktowali się pushami. All-iny jednak nie były sprawdzane, ponieważ
shortstacki również chciały dojść w turnieju, jak najwyżej, więc sprawa
kończyła się na preflopie, a najpóźniej po wyłożeniu przez krupiera pierwszych
trzech streetów, gdzie akcja rozgrywała się na zasadzie, kto pierwszy powie
all-in, ten wygrywa. Taka fajna zabawa, gdzie najlepiej być na under the gun.
Tuż po podniesieniu blindów do 28. poziomu 30 000 / 60 000
i ante 6000 doczekaliśmy się pierwszej akcji chipleadera Stephane Bazina, który
wdał się w dyskusje na stacki z Bricem Cournutem. Rozpoczął Brice z cut-offa
open raisem do all-ina za 460 000. Bazin natychmiastowo sprawdził z
buttona pokazując
, na
Cournuta. Summa summarum był to czysty
coinflip, Brice miał dwie żywe karty. Na flopie shortstack był już szczęśliwy, ponieważ
złapał parę na boardzie
, teraz to Bazin musiał szukać jednego ze
swoich sześciu outerów, które dalej były w stanie wysłać Cournuta do kasy. Na
turniej spadł nieistotny dla układu sił , natomiast
na riverze
przypieczętowała podwojenie się Brice'a Cournuta do nieco mniej niż 1 000 000.
Bazin, który zabrał nieco żetonów wcześniej dalej siedział na pozycji
chipleadera z 2 327 000.
Jednakże po ponad 2 godzinach walki przy stoliku mieliśmy
wciąż 7 graczy, którzy niezbyt palili się do walki. Taka sytuacja była z całą
pewnością spowodowana świadomością, że każde miejsce wyżej, to znacznie większa
wygrana w tym turnieju. Tutaj zaczęła się gra, jaka zazwyczaj ma miejsca na
początku turnieju. Gracze wykazywali dość dużą ilość zdrowego rozsądku,
myślenia i ostrożności. Aż dziw bierze... Akcji doczekaliśmy się dopiero po
zmianie wielkości blindów na 29. poziom 40 000 / 80 000 oraz ante 8000.
Wtedy również Francuzi pokazali swoją prawdziwą naturę gamblerów. Akcja
przebiegała pass aż do siedzącego na cut-offie Brice'a Cournuta, który zagrał
open shove za 500 000. Dostał natychmiastowy call od Stephane Bazina.
Brice pokazał
, z których poważył się na steal od Bazina, a ten uraczył go
wcale niedużo lepszą ręką Tx 9x, która jednak dominowała przed flopem
pozostawiając Coutnutowi tylko 3 outy na niskim flopie. No cóż... na pierwszych
trzech streetach zobaczyliśmy
i tu mogło zanosić się na split, gdyby
tylko na boardzie pokazała się jeszcze jedna karta większa od T, wyłączając
waleta. Na turnie spadła , która dalej umożliwiała splita, jednak na riverze
krupier wyłożył
![]() |
| Claudio Rinaldi |
, który gutshotem dawał straighta Bazinowi i wyrzucił z
turnieju jurnego Brice'a Cournuta na 7. miejscu z ponad 143 tys. $. W dosłownie
kolejnym rozdaniu mieliśmy kolejną akcję. Rozpoczął Claudio Rinaldi open-raisem
do 225 000 i dostał all-in od Jeana Philippe Rohra. Rinaldi sprawdził trzymając
, czekając na coin-flipa z
Rohra. Kolejne, no cóż... Wszystko stało
się jasne już na początkowych streetach, gdzie krupier wyłożył
, gdy na
turnie spadła Rohr był już drawing dead i ostatecznie skończył turniej na 6.
miejscu z ponad 175 tys. $ nagrody. Po tym rozdaniu Claudio Rinaldi znalazł się
na poziomie Alaina Roya z 2 100 000 tracąc jednak nieco więcej do Stephane
Bazina. Jednak w kolejnych rozdaniach poczynał sobie świetnie i po wojnie
blindów z Antoninem Tesseirem nabudował się do 3 400 000, co
wypchnęło go niemal na sam szczyt tabeli.
Tuż przed kolejnym podniesieniem blindów do 30. już poziomu 50 000
/ 100 000 i ante 10 000 pożegnaliśmy niewidocznego wcześniej Philippe
Narboniego. Wszedł on all-in przed flopem z
i dostał call od Alaine'a
Roya, który pokazał pocketa
. Na boardzie
dziesiątki Roya
się utrzymały i Nabroni musiał opuścić stolik finałowy Parouche Poker Tour 2008
na 5. miejscu z ponad 223 tys. $ nagrody. Po tym rozdaniu Alain Roy wysunął się
na lekkie prowadzenie z 3 400 000, natomiast po oddaniu dwóch potów
Claudio Rinaldi spadł na 2. pozycję tracąc do prowadzącego 600 000. Stephane
Bazin stanął najzwyczajniej w miejscu i ze stackiem 2 300 000 zajmował
3. lokatę. Na szarym końcu z 940 000 znajdował się Antonin Tesseire, który
po drodze wygrał z kolejnym... krzesłem.
![]() |
| Antonin Tesseire |
Kolejne rozdanie to melodramat Tesseire, który poważył się na wejście all-in z
i dostał super call przed flopem od Rinaldiego pokazującego
. Zarzućmy
tu kotarę milczenia... Dalej był to coin-flip, ponieważ Claudio miał dwie żywe
karty. Na flopie czwórki Antonina się utrzymywały za sprawą
, jednak na
turnie pojawił się , który dał lepszą parę Rinaldiemu. I tym sposobem Antonin
Tesseire ukończył turniej... ale chwilka, jeszcze river. Na riverze nikt już jest
cudów nie spodziewał, aż tu nagle... ratuje wielkiego Antonina od klęski i
buduje go do około 2 000 000 w żetonach. To nie był jedyny super
popis Tesseire. Niedługo później rozpoczął mini raisem do 200 000 i dostał
3-beta od Roya do 600 000. Wtedy Antonin zdecydował się na wejście all-in
i dostał instant call od Alaine'a, który pokazał mu
. Antonin powinien się
spodziewać o Roya bardzo silnej ręki, ponieważ ten gracz naprawdę pokazywał grę
rozsądną oraz zachowywał się bardzo tight przy stoliku nie kradnąc open-raise'ów
z byle czym mając świadomość, że any two może go sprawdzic. Jednak w tym
rozdaniu dalej mieliśmy coin-flipa, ponieważ Tesseire pokazał
. Na flopie
zrobiło się wspaniale dla Alaina. Za sprawą
zyskał on kolejnych 12
outów na monster układ. Na turnie pojawiła się blank , która nie zmieniła nic
w układzie sił. Jednakże, jak bardzo pechowe były tego dnia A-K, a jak
szczęśliwy ostatni street dla Antonina Tesseire pokazał po raz kolejny river,
który w postaci dał kolejne podwojenie Antoninowi. Jeszcze raz... no cóż... to
chyba staje się monotonne. Po tym rozdaniu szczęśliwy zwycięzca zasiadał sobie
spokojnie z ponad 2 500 000 stackiem (wcześniej stracił kilkaset
tysięcy w różnych dziwnych rozdaniach).
Następnie mieliśmy powtórkę z poprzedniego dnia, który to
pokazał nam, że dominujące przed flopem pockety Q-Q dostają na pierwszym
streecie asa i okazują się szybko zdominowane. Nie inaczej było w rozdaniu Claudio
Rinaldiego, który przed flopem pushował po open raise Stephane Bazina mając na ręce
Ax 3x. Bazin pokazał mu pocketa
i na open streecie wpadł
. Dalej
widzieliśmy
i Rinaldi dostał kolejną szansę budując się do 2 000 000.
Bazin, który spadł w tym momencie do 1 400 000 w następnym rozdaniu
wypchnął wszystkie swoje żetony na środek stołu z 9d 9s i dostał instant call
od Alaine'a Roya wykładającego . Dziewiątki Bazina, który naprawdę grał
porządnie przez cały turniej utrzymywały się aż do turna, gdzie board wyglądał
następująco
, jednak Ace on the river w postaci
dał ostatecznie
zwycięstwo Royowi, który wysunął się na zdecydowane prowadzenie ze stackiem w
wysokości 5 340 000. Za 4. miejsce w turnieju Stephane Bazin otrzymał
ponad 320 tys. $ nagrody.
![]() |
| Alain Roy |
Chwilkę później z turniejem pożegnał się w końcu szczęściarz
Antonin Tesseire, który tracąc po drodze znaczną część stacka wypchnął swoje
ostatnie 500 000 przed flopem i dostał dwa sprawdzenia od Roya oraz
Rinaldiego. Na flopie pojawiły się 2x
, obaj callerzy nie wykazywali
agresji na kolejnych streetach, gdzie na turnie zobaczyliśmy , a na riverze
5x. Nie wiadomo dlaczego Alain Roy nic nie obstawiał, ponieważ na showdownie
pokazał Kx Jx, które było dość mocną ręką, aby wyciągnąć nieco żetonów od
Rinaldiego. Tym samym Roy nabudował się potężnie do 8 020 000 naprzeciw
1 640 000 Claudio Rinaldiego. Natomiast Antonin Tesseire zakończył
swój udział w turnieju na najniższym stopniu podium i prawie 480 tys. $
wygranej.
Heads-up trwał zaledwie 3 rozdania. W trzecim handzie Rinaldi,
który siedział na buttonie zagrał open-raise do all-ina i dostał call od Alaina
Roya. Claudio pokazał pocketa
, natomiast Roy nieco wyższą parę
. Na
flopie
sytuacja się nie zmieniła, to samo na turnie, gdzie spadła
blank . A na riverze
przypieczętowała zwycięstwo Alaina Roya w tym
turnieju.
Na zakończenie relacji z Cannes trzeba powiedzieć, że poziom
tego turnieju był wprost żenujący. Po poznaniu całości można by wysnuć wysnuć wniosek,
że ten turniej nie różnił się niczym od przysłowiowego freerolla na Evereście,
jedynie wielkość wpisowego oraz wygenerowanej przez graczy puli nagród mogła
budzić respekt. Jak to się mówi, fishe są na każdych stawkach, a Parouche Poker
Tour tylko potwierdza tą regułę. Możemy się jedynie cieszyć z dwóch faktów.
Pierwszym z nich jest wygrana chyba najbardziej rozsądnego i „normalnego"
gracza przy stoliku finałowym oraz że Partouche Poker Tour w Cannes odbywa się
tylko raz w roku.
Inne Newsy o Partouche Poker Tour oraz europejskich eventach


