lukich1908: "swingi po 100BI nie są dla mnie czymś strasznym"
Dzisiaj do odpowiedzi wzięliśmy gracza średnich oraz wysokich stawek heads-up Hyper Turbo, który w tym miesiącu postawił sobie cel ugrania 6500 gier SnG. Mimo że październik zakończył na plusie, to już nie raz zdarzały mu się bywać po drugiej stronie wariancji.
![]() |
|
lukich1908 gra teraz stawki Hyper Turbo, w których downswingi mogą przyprawić o zawał serca ludzi starszej daty oraz panią Anię na kasie w Biedronce. Tysiące złotych każdego dnia opuszcza lub napływa do jego bankrolla. Dość powiedzieć, że na jeden pięciominutowy mecz wydaje od 60 do 100 $.
"Sky is the limit", jak sam twierdzi i ma nadzieję, że w przyszłości będzie grał na tych samych stawkach, co nasz trener - zapolek. Stosując konserwatywny bankroll management jest w stanie przeżyć negatywne skutki wariancji.
lukich1908 stara się jednak zabezpieczyć także w inny sposób na przyszłość. Nie sądzi, by kiedykolwiek naszła go ochota do pracy na etacie, ale szaleństwo hyperowskie nie odzwierciedla się w jego codziennym życiu.
Zapraszamy do wywiadu z naszym użytkownikiem tygodnia!
PokerStrategy.com: W tym miesiącu zagrałeś ponad 6500 Hyper Turbo HU SnG na stawkach 60-100 $. Jak sobie radzisz z niewyobrażalną ilością pieniędzy, którą stawiasz na szali w każdej sesji? Zapewne downswingi i upswingi o wielkości miesięcznych średnich zarobków w Polsce nie są Tobie nieznane.
lukich1908: Grając HU HT na stawkach mid/high stakes musimy przestać traktować pieniądze jako środek, za który możemy sobie coś kupić, a zacząć używać go jako narzędzie pracy. Kiedy zaczynałem swoją przygodę z Hyperami i w dość szybkim czasie zacząłem grać stawki 200-300$, a przyszedł pierwszy downsing, bywało ciężko - zjazdy jednego dnia o kilka tysięcy dolarów dały mi dużo do myślenia, skupiałem się się zbyt mocno na realnej wartości, jaka jest w pieniądzu. Obecnie nie przykładam zbyt dużej wagi do pieniędzy, jakie mam na stole. Wiem, że grając dobrze, w pewnym momencie będę po dobrej stronie wariancji (akurat tak się złożyło, że w tym miesiącu skończyłem bardzo dużo Bi nad ev, ale największy downswing, jaki mnie spotkał, to był zjazd na około 92BI, z czego 165 pod EV). W pewnej grze pomaga mi również konserwatywny bankroll management i swingi po 100 BI nie są dla mnie czymś strasznym.
PokerStrategy.com: W jaki sposób zaczynałeś? Grałeś od początku w formule Hyper Turbo?
lukich1908: Mając 18 lat postanowiłem spróbować swoich sił na maszynach online - niestety w bardzo krótkim czasie przyniosło to więcej strat niż korzyści (byłem młody i głupi). Na pokera trafiłem przez przypadek - obejrzałem film Casino Royale, w którym miejsce miał jeden z najsłynniejszych coolerów w historii pokera 🙂 I tak oto postanowiłem spróbować swoich sił w tej wspaniałej grze. Zacząłem od wpłacenia 50 dolarów na PokerStars, które przegrałem pierwszego dnia, na stoliku cashowym. Później trochę gier na playmoney i tak trafiłem na PokerStrategy.com, dostałem kapitał startowy na Partypoker, który również bardzo szybko roztrwoniłem na grach cash. Z natury jestem osobą bardzo ambitną i nie znoszę porażek, więc zacząłem się edukować - na poważnie zacząłem grindować SnG 45os oraz 180os, wrzucałem handy do analizy, oglądałem filmiki i w końcu zacząłem wygrywać. Po drodze był nieudany shot na Badugi PL400, gdzie niemal przegrałem wszystko, jednak udało się odbić. Po drodze była przygoda z Rushem, gdzie doszedłem do NL100, a także sporadycznie rozgrywane MTT, z których kilka udało się wygrać. HU odkryłem stosunkowo niedawno. Zaczynałem w czerwcu ubiegłego roku. W pokerze nie lubię nudy, a Hypery gwarantują mnóstwo akcji, rozgrywanie dużej ilości rąk - preferuję agresywny styl gry, więc od razu czułem, że jest to odmiana dla mnie.
PokerStrategy.com: Swingi są więc Tobie niestraszne. Grasz już jednak ponad rok, zaczynałeś od najniższych stawek?
lukich1908: Moja przygoda z HU HT zbiegła się z upadkiem FTP, gdzie miałem większość rolla. Na szczęście tuż przed zamknięciem Full Tilta udało mi się zająć drugie miejsce w Bigu za 11 $ na Pokerstars, co pozwoliło mi na spokojny grind od stawek 60 $ i nie musiałem schodzić niżej. Wówczas stosowałem agresywny BM, który zakończył się bardzo dużym zjazdem. Myślałem, że będę musiał grać HU za 15 $, jednak udało się, po raz kolejny zresztą, wygrać kolejne MTT i tym sposobem z powrotem mogłem grać 60 $. Jak widać, w mojej przygodzie z pokerem było dużo zwrotów akcji. Kiedy przychodził większy downswing, to udawało się wygrywać turniej, co pozwalało mi na grę na wyższych limitach.
PokerStrategy.com: Uważasz się mimo wszystko za wygrywającego gracza przed rakebackiem?
lukich1908: Oczywiście - to, co pisałem, miało miejsce na początku mojej przygody z Hyperami. Obecnie grinduję tylko HU i praktycznie co miesiąc udaje mi się osiągać profit prerakeback - zresztą serwisy trackujące nie kłamią i na stawkach do 100 $ udaje mi się być graczem wygrywającym. Inaczej sprawa wygląda wyżej. Tam jest naprawdę trudno - regwary są na porządku dziennym, fishów nie ma już tak wiele jak niżej, przewagi między poszczególnymi graczami maleją, a z kolei wariancja jest o wiele większa. W niedalekiej przyszłości, po raz kolejny, spróbuję zaatakować wyższe stawki. Tym razem będę musiał się co nie co doedukować i wykupić jakiś coaching. Nie można spoczywać na laurach i tak jak mówi nasz forumowy ulubieniec babel92 - "sky is the limit" 🙂
PokerStrategy.com: Całkowicie szczerze można więc Cię nazwać poker pro. Uważasz, że droga, którą przeszedłeś, była ciężka? Co byś robił, gdybyś nigdy nie trafił na pokera?
lukich1908: Poker pro - melodia przyszłości. Chociaż trzeba przyznać, że większość swojego wolnego czasu poświęcam na grę i traktuję to jak pracę, bardzo przyjemną pracę. Wiadomo, że zawsze trzeba mieć jakiś plan awaryjny - dlatego też studiuję, obecnie jestem na czwartym roku i jakoś udaje mi się godzić studia z grą w karty. Mam nadzieję, że nigdy nie będę musiał chodzić do normalnej pracy. Życie jest zbyt krótkie, żeby męczyć się np. w korporacji - to nie dla mnie. Jednakże różnie może być w przyszłości i nie wiadomo, co będzie za rok, dwa. Obecnie nie wyobrażam sobie życia bez pokera. Na pewno osiągnięcie poziomu, na którym jestem obecnie, zajęło mi trochę czasu i nie było łatwe. Bywały miesiące downswingów, fatalnej gry, złych runów - ale myśląc o "karierze" pokerzysty, trzeba umieć to zaakceptować. Duże zyski, płynące z gry, z nawiązką rekompensują trud włożony w naukę.
PokerStrategy.com: Gdyby pokerzysta, który nie ma pojęcia o grze Hyper Turbo, chciał zacząć grać właśnie w takiej formule, co byś mu proponował na początek?
lukich1908: Odradziłbym mu grę Hyperów, jeśli ma słabą psychikę 🙂 zapolek wielokrotnie powtarzał, że jeśli przeżyje downswingi w Hyper Turbo, to w pokerze już nic nie jest go w stanie zaskoczyć. Skoro już jednak znalazłaby się osoba, która chciałaby zaczynać grę w pokera od HU HT, to obowiązkowo musi obejrzeć produkcje Zapolka, które są dostępne w filmikach PokerStrategy.com. Oprócz tego na pewno musi zapoznać się z zasadami endgame i kalkulatorem Nasha, bo bez tego nie da się być wygrywającym graczem. Niestety oferta szkoleniowa PokerStrategy.com, jeśli chodzi o produkcje z Hyperów, nie jest zbyt szeroka, chociaż filmy, które zostały wypuszczone, posiadają dużą wartość merytoryczną i są bardzo przydatnymi pozycjami dla początkujących graczy heads-up. Hypery to dosyć specyficzna odmiana i nawet grając dobrze, można mieć bardzo długi downswing i przegrywać. Jest to też najbardziej niesprawiedliwa odmiana pokera. Dlatego też, bez odpowiedniego przygotowania mentalnego, nie zaczynałbym w ogóle gry HU HT - tutaj na pewno przydadzą się pozycje, które nagrał lechrumski.
PokerStrategy.com: zapolek jest pewnym wyznacznikiem, gdzie chciałbyś dojść? Znajdujesz motywację w sukcesach innych graczy?
lukich1908: Obecnie nie ma Polaka, który grałby wyżej tej odmiany (nawet soft nie oferuje wyższych stawek 🙂 ), więc to chyba oczywiste, że należy mu się ogromny szacunek i jego rewelacyjne wyniki motywują mnie do jeszcze lepszej gry. Poza tym doskonałym motywatorem jest mój przyjaciel ze studiów - derus. Zaczynaliśmy grę w pokera praktycznie w tym samym momencie, razem pokonywaliśmy limity, a obecnie gramy tę samą odmianę. Nie ma lepszego motywatora niż dobry znajomy, a taka mała "wewnętrzna rywalizacja" zawsze pomaga w grze. Również analiza trudnych spotów jest łatwiejsza - zawsze można podrzucić znajomemu jakąś rękę do oceny czy też dostać opieprz za fatalne zagranie 🙂
PokerStrategy.com: Sądzisz, że kiedyś jeszcze zmienisz odmianę? Jeśli tak, z jakiego powodu mogłoby coś takiego nastąpić?
lukich1908: Hypery tak bardzo mi się spodobały, że raczej nie zmienię odmiany. Na pewno będę łączył HU HT z grindowaniem MTT, bo również w tej odmianie jest duży potencjał, a moje wyniki turniejowe też nie są najgorsze, pomimo niedużej próbki. Poza tym warto mieć pojęcie o pokerze turniejowym, by w przyszłości móc pojechać na jakiś duży event live i być może osiągnąć jakiś dobry rezultat. Zwycięstwa turniejowe to również coś, co sprawia mi bardzo dużo przyjemności. Nie ma nic lepszego niż dotarcie do stolika finałowego po kilku godzinach gry i wygranie go. Hypery jednak, pomimo dużych downswingów, gwarantują bardziej stabilny miesięczny zysk niż MTT, dlatego też moją główną odmianą najpewniej pozostaną heads-upy.
PokerStrategy.com: Gwarantują większy zysk, jeśli tylko robi się wystarczający volume?
lukich1908: Volume w HT jest najważniejszy - nie zawsze udaje się uzyskać zysk z gry, a tak mamy pewność, że dostaniemy spory rakeback. Wiadomo, że bycie rakeback pro nie jest tym czymś, po co gramy w pokera, ale w Hyperach rakeback również jest bardzo istotnym elementem.
PokerStrategy.com: Twoim zdaniem jaki to powinien być volume?
lukich1908: Im więcej, tym lepiej. Trudno mi określić, jaka powinna być to ilość. Każda osoba grająca HU musi podejść do tego indywidualnie - powinno zagrać się możliwie najwięcej HU, grając swoją A-game. W tym miesiącu zagrałem rekordową ilość HU i poczułem, co oznacza prawdziwa praca - wiadomo, że wynik finansowy jest bardzo dobry, ale jednak nieprzespanie kilku nocy z rzędu negatywnie odbijało się na moim ogólnym samopoczuciu. Poker nie jest przecież moim jedynym zajęciem w życiu. Należy więc zachować zdrowy rozsądek przy grindowaniu - nie samym pokerem człowiek żyje. Nie można przedkładać gry w karty nad życie towarzyskie i trzeba umieć pogodzić tę przyjemną pracę z normalnym życiem.
PokerStrategy.com: Dzięki za rozmowę i podzielenie się swoimi doświadczeniami. Życzę Ci, żeby kolejne miesiące były równie owocne. Chciałbyś na końcu kogoś pozdrowić?
lukich1908: Jasne - przede wszystkim chciałbym pozdrowić derusa, który niestety nie runnuje tak dobrze jak ja, a na pewno skillem mi nie ustępuje. Chciałbym również pozdrowić całą ekipę HU HT, a także mojego nowego idola soczko, którego miałem okazję poznać w Pardubicach. Pozdrawiam także moja grupę na studiach - naprawdę super spędzone 3 lata. Oczywiście nie mogę także zapomnieć o moich kumplach z rodzinnego miasta, z którymi trzymam się od gimnazjum i zawsze chętnie spotykamy się przy piwku, mimo że los rozsiał nas po różnych częściach Polski. Szczególne pozdrowienia chciałbym przesłać moim rodzicom, którzy starają się prowadzić mnie przez to życie jak najlepiej. Powoli udaje mi się ich przekonywać do mojej gry w pokera, chociaż nie jest to łatwe zadanie 🙂
