jeffreyPL1: "na swingi jestem już uodporniony"
Nigdy nie sądził, że to właśnie na heads-upach będzie kreował swoją przyszłość. Kiedyś ich nienawidził, dzisiaj są dla niego źródłem utrzymania. O niezwykłej zmianie, zniszczonych myszkach i grach Hyper-Turbo rozmawiamy z naszym użytkownikiem tygodnia!
![]() |
|
jeffreypl1 okazał się człowiekiem, z którym można rozmawiać godzinami. Czas nas jednak gonił i wiedząc, że ciężko byłoby wam czytać kilkanaście stron wywiadu, ograniczyliśmy go jedynie do poniższych pytań.
Na co dzień gracz SnG HU Hyper-Turbo, który zwiedził różne zakątki internetu oraz Europy, nie tylko w poszukiwaniu soczystych gier. Zaczynał, zdobywając wirtualne żetony na wp.pl, ale to dopiero wizja operowania prawdziwymi pieniędzmi wciągnęła go do pokera online.
W naszej rozmowie podejmowaliśmy bardzo wiele tematów, jednak najważniejszy - gry Hyper-Turbo - może nadal wywoływać wiele kontrowersji. Duża wariancja, mniejszy edge, a jednak - wyższa stawka na godzinę i więcej graczy rekreacyjnych. Chcielibyśmy usłyszeć także twój głos w tej dyskusji:
Hyper-Turbo, Turbo czy Regular? O przyszłości pokera online.
Nie przedłużając już - zapraszamy do wywiadu z naszym użytkownikiem tygodnia!
PokerStrategy.com: W pokera grasz od dłuższego czasu, a na naszym forum przywitałeś się, będąc regularsem na low oraz mid stakes. Uważasz się za pokerowego weterana, który przeżył już bardzo wiele?
jeffreypl1: Weteranem może bym się nie nazwał, ale przetestowałem już sporo rodzajów gry i z pokerem mam styczność od liceum, więc już kilka lat. Zaczynałem na wp.pl. Wygrałem tam kilkanaście milionów wirtualnych żetonów, które wtedy można było sprzedawać 'nielegalnie' za doładowania do telefonów 😉 Pamiętam, że toczyliśmy boje z jednym gościem o nicku PacificPoker przy kilkunastoosobowej widowni, w większości proszących o wirtualną dotację 😉 Powiedział mi on, że grywa microsy na owym roomie. Zainteresowało mnie to i później udało mi się wygrać pierwsze $$ we freerollu. Poker strasznie mnie zajarał i po wyjeździe na studia do Poznania, które zresztą rzuciłem po 1,5 roku, zacząłem chodzić na lokalne ligi poznańskie, a dalej to już wszystko potoczyło się dość szybko. W międzyczasie zarejestrowałem się na forum, wcześniej jednak prowadziłem bloga na konkurencyjnym portalu. Przez ten czas przerobiłem sporo rodzajów SnG i MTT, a za mną już niejeden gruby swing.
PokerStrategy.com: Wcześniej pisałeś, że "przerobiłeś sporo różnych SnG, tylko HU nie trawisz". Co się zmieniło? Od pewnego czasu grasz przecież heads-upy Hyper-Turbo.
jeffreypl1: To prawda. Kiedyś sądziłem, że mogę w przyszłości grać wszystko, prócz HU SnG, które zwyczajnie mnie nudziły. Jednak wcześniej nie było zbytnio gier Hyper-Turbo. Osobiście lubię dużo akcji, a gdy gram 2-5 takich HU, to nie ma z tym problemu. Poza tym wymusiła to też sytuacja. Gry, w których wcześniej specjalizowałem się na iPokerze, czyli Hyper-Turbo 6-maxy, zrobiły się strasznie zaregowane.
PokerStrategy.com: Mógłbyś mi pomóc to zrozumieć? Wiemy, że poker idzie do przodu i gry stają się coraz trudniejsze, edge maleje. Dlaczego miałbyś przenieść się na Hyper-Turbo, gdzie możliwości wykorzystania tego edge'a jest jeszcze mniej, a wariancji dużo więcej?
jeffreypl1: Na 6-maxach Hyper-Turbo, które wtedy regowałem, wariancja była znacznie większa niż na HU. Szczególnie, że grało się głównie pod rakeback, a przy tamtejszym rake`u pod koniec mojej przygody wychodziło się z gry na sporawy minus. Jeśli dobrze ogarnia się fazę push/fold i potrafi kreatywnie wykorzystywać tendencje przeciwników, to na Hyper-Turbo HU wciąż ma się sporego edge`a. Można na nich kręcić duży volume, więc godzinówka jest lepsza, niż na wolniejszych grach. A na swingi jestem już dość uodporniony.
PokerStrategy.com: Nie zaprzeczysz jednak, że emocje ciężko czasami powstrzymać, gdy kolejne buy-iny lecą w kierunku Twojego przeciwnika. Jak sobie z tym radzić, żeby jednocześnie nasze myszki nie skończyły na ścianach, podłogach, a później - w śmietniku?
jeffreypl1: Jak dla mnie główną kwestią tutaj jest roll. Większy budżet daje większy komfort gry i emocje są mniejsze. Za czasów grindhouse`u w poprzednim roku rozwalałem ogromną ilość myszek. Wynikało to właśnie z bankroll managementu, który był za mało 'strict' 😉 Teraz wygląda to już inaczej. Czasami zdarzy mi się jeszcze trzasnąć myszką czy słownie sponiewierać przeciwnika, przy okazji informując o tym połowę bloku, ale to jednostkowe sytuacje. Poza tym nawet w czasach masowej destrukcji myszek nie wpływało to negatywnie na moją grę. Warto znaleźć też coś, co odpręża - może to być cokolwiek- sport, serial, kobieta, a dla mnie ostatnio gotowanie 😉
PokerStrategy.com: Na Twoim blogu można znaleźć to wszystko. Balans w życiu jest najważniejszy? Podchodzisz na luzie do wszystkiego, nie pytasz o sens istnienia, nie martwisz się na zapas.
jeffreypl1: Zdecydowanie tak. Poza tym ja po prostu lubię pisać, a może bardziej wypowiadać się na przeróżne tematy, bo do pisania miewałem już słomiany zapał.
PokerStrategy.com: Czy to jednak znaczy, że wolisz żyć tu i teraz? Nie masz żadnych planów na przyszłość?
jeffreypl1: Nie jest tak, że nie mam planów na najbliższe lata. Są to jednak bardziej luźne postanowienia bez konkretnego czasu realizacji.
PokerStrategy.com: Jest to zdrowe podejście do życia. Jednym z kolejnych Twoich hobby wydają się być podróże. Nie umiesz nigdzie zagrzać miejsca na dłużej?
jeffreypl1: Jednym z tych planów z poprzedniego punktu są właśnie podróże. Co prawda dopiero od niedawna zacząłem swoje wojaże, ale w najbliższym czasie na pewno sporo ich zaliczę. Nie jest tak, że nie potrafię nigdzie zagrzać miejsca, ale w dzisiejszych czasach, gdzie podróżowanie staje się coraz łatwiejsze i tańsze, aż żal nie zwiedzić świata. Szczególnie, że poker daje ku temu ogromne możliwości.
PokerStrategy.com: Wyjechałeś ostatnio do Pragi na World SnG Masters. Jakie wrażenia wyniosłeś z tego turnieju oraz samego miasta?
jeffreypl1: Z Pragi wróciłem kilka dni temu. Wrażenia na pewno pozytywne - było kilka niedociągnięć organizacyjnych, ale poza tym poziom bardzo przeciętny i grało się dobrze. Miałem okazję poznać kilku polskich graczy i zebrać doświadczenie na kolejne turnieje live. Miasto oczywiście jest piękne, Czesi bardzo przyjaźni, a piwo najlepsze na świecie.
PokerStrategy.com: Słyszałem, że zastanawiałeś się nad opuszczeniem naszego kraju na dobre. Z jakiego powodu naszły Cię takie myśli? Było to spowodowane tym wyjazdem?
jeffreypl1: Nie tyle z powodu samego wyjazdu, ale nawet po wizycie w Pradze aż nie chce się wracać do Polski, porównując komunikację, sytuację pokera i ludzi. W Polsce po prostu żyje się źle, scena polityczna jest bardziej niż żenująca, panuje cenzura, a gdy trzeba coś załatwić po powrocie z innego kraju, to idzie dostać białej gorączki. Poza tym pogoda też niespecjalna. Prócz świetnych znajomych i rodziny nie widzę za bardzo plusów mieszkania w naszym chorym kraju.
PokerStrategy.com: Twoje przyszłe zarobki będą pochodziły z pokera? Jest to na pewno ważne przy takich sprawach. Zgaduję, że w Polsce na tych stawkach żyjesz na wysokim poziomie.
jeffreypl1: Może właśnie jeden plus Polski to niskie ceny, porównując standard europejski, ale to taki mini plusik. W ciągu najbliższych lat chcę grać w pokera, ale też rozkręcić jakiś biznes, póki co bez konkretów.
PokerStrategy.com: Sądzisz, że gry Hyper-Turbo to przyszłość pokera online?
jeffreypl1: Ciężko powiedzieć, w pokerze wszystko zmienia się dynamicznie, w jednym okresie opłaca się grać jedną odmianę, w kolejnym inną. Na pewno w najbliższej przyszłości te gry będą nadal dochodowe, widzę spore rezerwy.
PokerStrategy.com: Dzięki za rozmowę. Chciałbyś na końcu kogoś pozdrowić?
jeffreypl1: Dzięki! Pozdrawiam moją kobietę, ekipę ze starego grindhouse`u, która pewnie cieszy michę, czytając moje wypociny oraz wszystkich czytelników bloga.
//
