Wywiady z trenerami - Walderam
Newsman, moderator forum oraz trener fixed-limit Hold'em. Taki opis może pasować tylko to jednej osoby, a jest nią Walderam, z którym specjalnie dla was przygotowaliśmy wywiad.
Mimo iż odmiana fixed-limit Hold'em full ring przeżywa mały kryzys, to wciąż wiele osób zaczyna swoją przygodę z pokerem właśnie od tej odmiany. Z pewnością nie daliby oni sobie rady, gdyby nie walderam, który jest jedynym trenerem tej odmiany w polskiej sekcji PokerStrategy.com. Serdecznie zapraszamy do przeczytania wywiadu z naszym trenerem.
thorek: Witaj Walderam. Na początek powiedz coś o sobie użytkownikom PokerStrategy.com.
walderam: Cześć. Jak nietrudno się domyśleć, na imię dano mi Waldek. Obecnie mam 30 lat i od niemal 2 lat pracuję dla PokerStrategy.com.
thorek: Jak rozpoczęła się Twoja przygoda z pokerem?
walderam: W pokera zacząłem grać jeszcze podczas studiów. Bodaj w 2003 roku ze strony wp.pl dowiedziałem się, co to Texas Hold'em i zacząłem tam grać na wirtualne pieniądze. Szło mi bardzo dobrze właśnie w odmianie fixed-limit, przy której zostałem do dziś. Na początku wirtualną kasę sprzedawałem za doładowania do telefonu, ale bardzo szybko przesiadłem się do stolików na prawdziwe pieniądze. W tych czasach mocno interesowały mnie zakłady bukmacherskie i u jednego z internetowych buków znalazłem zakładkę poker. Ściągnąłem soft i zacząłem grać cashówki na micro stawkach FL oraz freerolle, których w tych latach było naprawdę mnóstwo. Raz udało się nawet jeden taki turniej wygrać i pokonać ponad 7000 osób.
thorek: Swoją współpracę z PokerStrategy.com zacząłeś prawie 2 lata temu po pierwszym zlocie polskiej społeczności. Powiedz w jakich okolicznościach do tego doszło.
walderam:
Jeszcze na kilka miesięcy przed pierwszym zlotem PokerStrategy.com na naszej stronie pojawiło się ogłoszenie o pracy. Poszukiwano wówczas redaktora. Wtedy to simoo zorganizował publiczny chat, na którym można było wypytać o wszystkie szczegóły. Wstępnie wyraziłem swoje zainteresowanie tą posadą. Na zlocie jeszcze trochę o tym pogadaliśmy i zostałem poproszony o przesłanie maila z namiarami. Później odezwał się do mnie Fizoloff, napisałem newsa testowego, tekst się spodobał i poszło. Po jakimś miesiącu pracy przyjęto mnie również do grona moderatorów, których w tych czasach było raczej niewielu.
thorek: Piszesz newsy, moderujesz forum i prowadzisz treningi. Można powiedzieć, że jesteś osobą od wszystkiego. Jak znajdujesz na to wszystko czas?
walderam: No właśnie z czasem jest u mnie największy problem. Świat nie kończy się na pracy dla PokerStrategy.com i muszę mieć też trochę czasu dla siebie. Rzekłbym nawet, że dla siebie potrzebuję bardzo dużo czasu, szczególnie w okresie letnim, kiedy sezon wędkarski jest w pełni. Generalnie dość mało śpię i staram się jakoś sensownie organizować swoją pracę, aby ze wszystkim zdążyć na czas. Sam wiesz, że pisanie newsów wymaga nieco czasu i samodyscypliny, żeby nie zawalić terminów. Póki co jakoś sobie jednak radzę i raczej się nie wypalam, więc jak widać wszystko da się pogodzić.
thorek: Jak już wspomniałeś jesteś trenerem fixed-limit full ring. Odmiana ta w ostatnich miesiącach przeżywa lekki kryzys. Jak myślisz czym to jest spowodowane?
walderam: Sądzę, że stosunkowy spadek popularności fixed-limit full ring, szczególnie na wyższych stawkach, spowodowany jest zbyt małym odsetkiem fishów tam grających. O ile na micro stawkach można przebierać w dobrych stolikach, o tyle wyżej siedzą niemal sami regularsi. Ale nie jest też tak, że nie da się z nimi wygrywać, a najlepszym dowodem na to jest Kopoland, który ostatnimi czasy ostro grinduje na full ringach i to ze świetnymi wynikami. Taki przeciętny fish szuka dużo akcji i emocji przy stoliku, a niestety gra w fixed-limit takowych w nadmiarze nie dostarcza, stąd pewnie popularność tej odmiany spada.
thorek: Czy mimo wszystko wciąż jest to dobra odmiana dla osób, które zaczynają przygodę z pokerem?
walderam: Oczywiście. Fixed-limit full ring to świetna sprawa właśnie dla początkujących pokerzystów. Grając w tą odmianę naprawdę minimalne jest ryzyko niepowodzenia i spokojnie można rozbudować bankroll do sensownych rozmiarów, aby wtedy podjąć decyzję, w co grać dalej. Jedni zostają przy FL na dłużej, inni szukają czegoś innego. Podobnie zresztą jest u mnie. FL FR gram aktualnie tylko na niskich stawkach, a wyżej siadam już tylko do stolików RAZZ-a.
thorek: A jak byś zachęcił użytkowników PokerStrategy.com do uczęszczania na Twoje treningi?
walderam: Gra na micro stawkach fixed-limit jest stosunkowo prosta. Bardzo szybko można nauczyć się podstawowych zasad i osiągnąć przyzwoity winrate, dzięki któremu szybko powiększymy swój bankroll. Trzeba tylko przełamać niechęć do FL, która generalnie panuje wśród większości pokerzystów. Przecież nie od dziś wiadomo, że FL Hold'em postrzegany jest jako odmiana "dla dziewczynek". Skoro jednak w łatwy sposób można wygrywać, to dlaczego z tego nie skorzystać?
thorek: Która z form nauki jest według Ciebie najbardziej skuteczna. Uczęszczanie na treningi, oglądanie filmów czy korzystanie z forum oceny rąk?
walderam: Nie da się tego jakoś sklasyfikować. Każdy człowiek w inny sposób przyswaja wiedzę - dla jednego najbardziej efektywną formą nauki będą treningi, a dla innego dyskusja o rozdaniach czy oglądanie filmów. Najlepiej korzystać ze wszystkich dostępnych metod.
thorek: A jak widzisz przyszłość fixed-limit w perspektywie kilku najbliższych lat?
walderam: Ciężko powiedzieć. Boom na fixed-limit już za nami i podejrzewam, że popularność tej odmiany będzie spadać. Sądzę jednak, że liczba grających w fixa tak czy siak nie spadnie, bo przecież ogólnie rzecz ujmując coraz więcej ludzi na świecie gra w pokera. Po prostu w FL będzie grać coraz mniejszy odsetek ogółu.
thorek: Jednym z Twoich hobby jest wędkarstwo. Powiedz co Cię fascynuje w tej dyscyplinie, w której osiągasz przecież niemałe sukcesy?
walderam: Oj, w tym temacie to mógłbym naprawdę wiele powiedzieć. Wędkuję w zasadzie od dziecka i jest to moja największa życiowa pasja. Dla mnie jest to najlepsza forma spędzania wolnego czasu. Jeszcze do ubiegłego roku byłem przede wszystkim wędkarzem spławikowym i gruntowym, ale teraz, po paśmie zeszłorocznych sukcesów, zdecydowanie przerzuciłem się na spinning. Jednak połów drapieżników jest dla mnie najbardziej pasjonujący.
thorek: "Niedzielni" wędkarze mogą pochwalić się jedynie wielkością złapanej ryby... Ty jednak masz na koncie większe osiągnięcia. Opowiedz o nich.
walderam: Mniej więcej od 5 sezonów regularnie trafiam na podium zawodów o mistrzostwo mojego koła - w gruntowych i nocnych zazwyczaj wygrywam, a w spławikowym mam kilku silnych konkurentów, których nie zawsze udaje się wyprzedzić. Wiesz, wędkarzem spełnionym jeszcze nie jestem... nie mam na koncie jeszcze żadnego dużego suma, takiego powyżej 20 kg. Jeśli chodzi o inne gatunki występujące w mojej okolicy, to łowiłem praktycznie wszystko. Ogromne leszcze, karpie, karasie, liny, płocie - po tylu latach wędkowania trafiło się po kilka okazów z każdego z wymienionych gatunków. W tej chwili jednak skupiam się na połowie ogromnych szczupaków, takich jak ten na zdjęciu. W ubiegłym roku złowiłem ponad 25 sztuk metrowych lub ponad metrowych. W tym sezonie dopiero cztery, no ale najlepsze miesiące dopiero przede mną. Gdy pokazuję fotki innym wędkarzom, to naprawdę nie mogą oni uwierzyć w to, że w Polsce regularnie można łapać takie „krokodyle”. Można, ale nie powiem gdzie... <śmiech>
thorek: Wędkarstwo wymaga sporej cierpliwości. Czy zdobycie tej cechy pomagało Ci w pokerowej karierze?
walderam: Właśnie z cierpliwością to u mnie różnie bywa. Na rybach owszem, jestem spokojny i cierpliwy, ale przy pokerze bywa różnie. Grając na niskich stawkach wszystko jest ok, ale gdy gram wyżej, to robi się zbyt nerwowo. Zatem jak widać, muszę jeszcze sporo popracować nad psychiką, aby zdecydowanie polepszyć swoją grę na wyższych stawkach.
thorek: Dziękuję za rozmowę. Na koniec Twój czas na pozdrowienia.
walderam: Dzięki również. Oczywiście pozdrawiam całą ekipę PokerStrategy.com i wszystkich znajomych z forum oraz z treningów. Pozwól, że nie będę wymieniał nicków, żeby nikogo nie pominąć.
