Wywiady z diamentami: Kopoland
Dziś w serii wywiadów z diamentami zapraszamy do przeczytania rozmowy z kopolandem.

thorek: Witaj. Na początku przybliż nam nieco swoją osobę.
kopoland: Yo didżeje! Nazywam się Krzysiek, mam 24 lata i pochodzę z Częstochowy, jednak od paru miesięcy moje życie związane jest z Krakowem, gdzie próbuję swoich sił jako profesjonalny pokerzysta. Mówiąc krótko, utrzymuję się z gry w karty.
thorek: Niewiele osób może poszczycić się diamentowym statusem, ale wielu do niego dąży. Powiedz innym użytkownikom, w jakiej odmianie i na jakich limitach udaje Ci się wypracować odpowiednią liczbę punktów, potrzebnych do wyrobienia diamentowego statusu.
kopoland: Aktualnie gram tylko fixed-limit Hold'em 5 $ / 10 $ na platformie PokerStars. Jeśli chodzi o ilość wyrabianych StrategyPoints, to jest to około 1000 punktów dziennie, jednak ciągle nie mogę znaleźć czasu, aby móc konsekwentnie grindować przez cały miesiąc.
thorek: Czy pamiętasz kiedy po raz pierwszy wywalczyłeś diamentowy status?
kopoland: Było to 11 listopada 2008 roku, czyli około 6 tygodni po tym, jak rozpocząłem swoją przygodę z fixed-limit. Wcześniej grałem trochę no-limit strategią short stack, jednak ta odmiana na tyle mnie zniechęciła do gry, że przerwałem przygodę z kartami na blisko rok.
thorek: Diamentowy status daje dużo więcej przywilejów aniżeli pozostałe statusy. Możesz przybliżyć użytkownikom PokerStrategy.com, jakie korzyści daje posiadanie diamentu?
kopoland: Rzeczywiście, status diamentowy daje zdecydowanie więcej niż pozostałe. Przede wszystkim należy tu wymienić filmy szkoleniowe z wysokich limitów, w których można zobaczyć, jak grają nasi najlepsi użytkownicy, tacy jak na przykład kobeyard. Nie można również zapomnieć o zlotach, na których diamenty mają zdecydowanie więcej przywilejów od pozostałych. Do tego raz na jakiś czas dochodzą dodatkowe promocje przeznaczone wyłącznie dla użytkowników z diamentowym statusem. Wbrew powszechnej opinii naprawdę warto mieć diament na PokerStrategy.com.

kopoland: Jeśli chodzi o strefę VIP dla ticketów to bardzo mało z niej korzystam, ponieważ z każdym problemem uderzam bezpośrednio do adminów, którzy zawsze starają się mi pomóc. Warto wspomnieć też o dostępie do specjalnego forum dla diamentów, na którym często można przeczytać o różnych projektach czy planowanych promocjach. Pozostali użytkownicy dowiadują się zazwyczaj o tym z lekkim opóźnieniem.
thorek: A jakie rady miałbyś dla osób, które mają dopiero w planach wyrobienie diamentowego statusu?
kopoland: Wiem, że niektórzy z naszych użytkowników mają spory problem z wyrobieniem diamentu. Przede wszystkim trzeba koncentrować się na poprawie swojej gry, a razem z wynikami przyjdzie odpowiedni status. Starajcie się każdego dnia być o 1% lepsi niż w dniu poprzednim. Jeśli wam się to uda, to już po miesiącu będzieci lepsi o 30%, a co dopiero gdy przedstawimy to w skali roku. Dlatego droga do sukcesu to trening, trening i jeszcze raz trening, a status sam przyjdzie.
thorek: A masz w planach zostać Black Memberem?
kopoland: Jasne że tak. Black Member daje nam olbrzymie możliwości i nie mówię tutaj nawet o specjalnych zlotach dla użytkowników z tym statusem, chociaż to też jest ogromna zaleta. Wchodząc do elitarnego grona Black Member, dostajemy dostęp do forum, na którym udziela się mnóstwo bardzo doświadczonych graczy i gdzie na pewno poruszane są takie tematy, jakich nie znajdziemy nigdzie indziej. Kiedy uda mi się ten status osiągnąć? Ciężko na to pytanie dokładnie odpowiedzieć, jednak jeżeli do końca bieżącego roku nie uda mi się wywalczyć BM, to będę wielce rozczarowany.
thorek: Black Member Party jeszcze przed Tobą. Póki co możesz uczestniczyć w zlotach dla diamentów. Byłeś jednym z uczestników ostatniego zlotu, który odbył się w styczniu w Łodzi. Jak oceniasz tamtą imprezę?
kopoland: Kiepski był DJ w Elektrowni... oczywiście żartuję. Mówiąc już całkiem poważnie, impreza naprawdę była bardzo udana. Szkoda tylko, że trwała tak krótko, ale jak to mówią, to co dobre, szybko się kończy. Jak się jednak okazało, na powtórkę nie trzeba było długo czekać, ponieważ już za parę tygodni mamy zlot w Krakowie, za co warto podziękować naszym adminom.
thorek: W Krakowie planujemy pobawić się nieco dłużej. Czego oczekujesz po czerwcowym zlocie?
kopoland: Aby był co najmniej tak dobry, jak ten poprzedni. Nic więcej mi nie jest potrzebne. Z tego co zdążyłem przeczytać, na zlocie będą także osoby z niższym statusem niż diamentowy, co na pewno jest sporym plusem, ponieważ pomaga to w integracji społeczności, a poza tym im więcej ludzi, tym lepiej.
thorek: Wiadomo, że jako diament będziesz miał dodatkowe przywileje, jak pierwszeństwo w zapisach do turnieju, czy też opłaconą sobotnią imprezę. Czy uważasz, że tego typu dodatki dla diamentów to dobry pomysł?
kopoland: Tego typu bonusy na pewno zachęcają do wyrobienia diamentu, jednak osobiście wcale bym się nie obraził, jakby ktoś z niższym statusem zajął moje miejsce przy turniejowym stoliku. Z drugiej strony diamenty dają zarobić PokerStrategy.com więcej pieniędzy niż użytkownicy z niższymi statusami, więc mają prawo również więcej oczekiwać. Z punktu widzenia diamenta takie dodatki to dobry pomysł.
thorek: Jesteś graczem fixed-limit Hold'em. A jak zapatrujesz się na inne odmiany? Zamierzasz spróbować swoich sił w NL lub Omahę?
kopoland: Przez najbliższe miesiące mam zamiar grać tylko FL, jednak od jakiegoś miesiąca zacząłem także pogłębiać swoją wiedzę o no-limit Hold'em. Niemniej jednak z finansowego punktu widzenia, aby wyciągnąć podobne zarobki w NL, jakie w tej chwili mam w FL, musiałbym grać zdecydowanie wyżej, niż mój skill na to pozwala. Gdy uznam, że będę gotowy zacząć grać no-limit Hold'em na przyzwoitych limitach, wtedy na pewno spróbuję swoich sił w tej odmianie.
thorek: Jednym z Twoich hobby jest podróżowanie. Wiem, że całkiem niedawno byłeś w Nepalu wraz z kilkoma osobami z PokerStrategy.com. Jak oceniasz ten wyjazd?
kopoland: Na początku kwietnia wraz z Panadolem i Maggmanem udaliśmy się do Nepalu. Wyjazd ten można zaliczyć do jednego z ciekawszych, głównie za sprawą faktu, że do końca nie wiedzieliśmy, co nas czeka na miejscu. Bilety lotnicze zamawialiśmy na parę dni przed odlotem, a wcześniej mało kto z nas czytał na temat tego kraju. To co udało mi się tam przeżyć, na długo pozostanie w mojej pamięci, ponieważ niestety nie każdemu było dane zobaczyć ośmiotysięczniki, czy pojeździć po dżungli na słoniu. Mam nadzieję, że jeszcze nie raz uda nam się gdzieś pojechać taką ekipą.

kopoland: Co do rzeczy śmiesznych, to było ich na prawdę sporo. Praktycznie na każdym kroku było się z czego pośmiać. Niebezpiecznych sytuacji było zdecydowanie mniej, jednak niestety nie ominęły one nas całkowicie. Pewnego dnia szliśmy szlakiem w Himalajach, aż tu znienacka wyskakuje guziec.
thorek: Zaraz zaraz... A dlaczego ta świnia ma kły?
kopoland: Bo to jest guziec... taka świnia z Afryki <śmiech>... Naprawdę niewiele brakowało, aby zwierze poturbowało jednego z członków naszej ekipy. Do ekstremalnych przeżyć należy też zaliczyć podróż nepalskim autokarem, nie mówiąc już o samolocie, w którym również można było poczuć sporą adrenalinę.
thorek: Wyprawa do Nepalu nie była Twoim pierwszym wyjazdem. Powiedz, jakie inne ciekawe miejsca do tej pory udało Ci się odwiedzić?
kopoland: Trzy dni po powrocie z Nepalu wyruszyłem w kolejna podróż. Tym razem były to kraje bałtyckie: Litwa, Łotwa oraz Estonia. Ostatnio zaliczyłem też wyjazd na Krym. Jak tak teraz liczę, to udało mi się zwiedzić już 22 kraje i każdy z nich ma w sobie coś wyjątkowego. Sporo także zależy od sposobu podróżowania, ponieważ nie zawsze latam samolotem i nocuję w hotelach. Na moim koncie mam również wyprawy rowerowe np. do Turcji, czy też jakieś bardziej surwiwalowe wypady, jak wcześniej wspomniane kraje bałtyckie, gdzie w ciągu 10 dni wydałem na wszystko tylko 150zł.
thorek: Swego czasu wygrałeś pakiet na turniej Aussie Million w Australii. Czemu postanowiłeś zrezygnować z udziału w tej imprezie?
kopoland: Był to drugi miesiąc od podjęcia decyzji o utrzymywaniu się z pokera. Na początku przede wszystkim liczyła się kasa. Dlatego też spieniężyłem ten pakiet z nadzieją, że jeszcze kiedyś uda mi się wywalczyć coś podobnego. W tym miejscu jeszcze raz chciałem podziękować naszemu Black Memberowi Petersonowi, który podtrzymywał mnie w ciężkich chwilach, ponieważ bez niego na pewno nie zdołałbym wywalczyć tego pakietu.
thorek: Podobnie jak TheNaturat, postanowiłeś żyć z gry w pokera. Nie korci cię, żeby wyruszyć razem z nim w poszukiwanniu nowego miejsca na Ziemii dla siebie?
kopoland: Jeżeli dałoby się zamienić TheNaturata na jakaś atrakcyjną blondynkę, to ja się na to piszę. A tak poważnie... Gdy byliśmy w Nepalu, Maggman sporo mówił na temat Filipin. Zainteresowałem się tematem i jeżeli znalazłaby się jakaś osoba, która chciałaby wyjechać tam na jakieś pół roku, to czemu nie.
thorek: I tradycyjnie na koniec Twój czas na pozdrawienia.
kopoland: Przede wszystkim chciałem podziękować tym, którzy pomogli mi w mojej pokerowej karierze. Nie będę wypisywał dokładnie nicków, ponieważ głupio by mi było, jeślibym o kimś zapomniał. Generalnie – pozdro for all! DJ kopoland.
- Wywiady z trenerami - tmfinger
- Użytkownik miesiąca: wywiad z valkyrosem
- Wywiady z diamentami: PatriceMilev
- Ekskluzywny wywiad z naszym trenerem - TheNaturatem - część 2
- Ekskluzywny wywiad z naszym trenerem - TheNaturatem - część 1
- Użytkownik miesiąca: wywiad z malarzem1990
- Nowa seria wywiadów z diamentami - Qsypal
- Użytkownik miesiąca: Wywiad z Siewasem
- Użytkownik miesiąca: Wywiad z GoodReason
- Użytkownik miesiąca: Wywiad z Olorionem
- Użytkownik miesiąca: Wywiad z Shuma87
- Użytkownik miesiąca: Wywiad z Janosikgdy
- Użytkownik miesiąca: Wywiad z simonem1989
Co do rzeczy śmiesznych, to było ich na prawdę sporo. Praktycznie na każdym kroku było się z czego pośmiać. Niebezpiecznych sytuacji było zdecydowanie mniej, jednak niestety nie ominęły one nas całkowicie. Pewnego dnia szliśmy szlakiem w Himalajach aż tu znienacka wyskakuje guziec.