Wywiad z najlepszym newsmanem na całym PokerStrategy - Fizoloffem
Tego nie możesz przegapić!!! Poznaj sylwetkę legendy PokerStrategy, która jest z nami już od samego początku. Trudno wyobrazić sobie to forum bez niego, prawda?

Wywiad przeprowadził
![]()
damianpat
PokerStrategy:
Przedstaw się proszę.

Fizoloff:
60/90/60, plus broda, czasami więcej zarostu, zależy od
samopoczucia.
PokerStrategy:
To idealne wymiary, musisz mieć duże powodzenie u płci
przeciwnej, czyż nie?
Fizoloff:
Powodzenie u kobiet owszem mam, ale do momentu kiedy świec nie
zapalą... później gorzej. Poza tym, nie jestem w typie
mojego typu kobiet.
PokerStrategy:
Opowiedz mi proszę, gdzie nauczyłeś się pisać.
Fizoloff:
Już w przedszkolu... tak zdecydowanie. W podstawówce miałem
fory...no cóż, najpierw był taki elementarz kolorowanka. To
było coś niesamowitego w czasach, kiedy miałem 4-5 lat. Wiesz, to
chyba była pierwsza kolorowa rzecz na tym zadu... iu na jakim
dorastałem. Tam były literki... długo mi to nie zajęło. Później
miałem talent do matematyki. W sumie nigdy nie podejrzewałem, że
zostanę kimś innym niż matematykiem - fizykiem. Byłem nawet
pierwszym w 110 letniej historii mojej szkoły laureatem ktoregoś
tam etapu olimpiady fizycznej... nieważne. W czwartej klasie liceum
począłem czytać... a póżniej sobie postanowiłem, że
spróbuję pisać... z resztą, z mojego fakultetu z liceum
jeszcze jeden tak zaczął 🙂 Teraz jest sławnym dramaturgiem... to
chyba klimat naszej pracowni...
PokerStrategy:
Na kim sie wzorowales?
Fizoloff:
Na sobie.
PokerStrategy:
Tzn czytałeś i myslałeś... będe tak pisał, kiedyś
😉
Fizoloff:
NIGDY, jestem zbyt zarozumiały.
PokerStrategy:
Nie baw się we mnie, to zapytam inaczej, ulubieni
pisarze?
Fizoloff:
Mogę zaskoczyć... rozbieżnością...Faulkner, Joyce...
Stasiuk, Kołakowski.
PokerStrategy:
Jak trafiłeś na PS?
Fizoloff:
Totalny przypadek.
PokerStrategy:
Tzn. szukałeś czegoś, pomyliłeś się i wpisałeś poker?
Fizoloff:
Jeden z naszych userów - Mimz miał blog na jednym z
konkurencyjnych portali pokerowych. Zamieścił tam link do
PokerStrategy. Popatrzyłem...spodobało mi się...
PokerStrategy:
Co robiłeś na konkurencyjnym portalu? Interesowałeś się
pokerem?
Fizoloff: Zarejestrowałem się... Czekaj, bo to kariera Nikosia Dyzmy.
Zobaczyłem, że są jakieś rozdania do analizy, napisałem coś na
temat dwóch, czy trzech i za parę godzin dostałem maila od
simoo. Na drugi dzień byłem już moderatorem, to było pod koniec
sierpnia 2007.
PokerStrategy:
Kiedyś to można było błyskawicznie zrobić karierę. Czemu
zacząłeś się interesowaś pokerem? Ty, artysta i
nadwrażliwiec?
Fizoloff:
To drugie tak, pierwsze nigdy nie przechodziło mi przez gardło.
Poker to również przypadek. Nawet nie wiem dokładnie, jak
zacząłem grać, wiem tylko, że jakoś trafiłem na PokerStars. Coś
tam wpłaciłem, ale grałem totalnie bez żadnej strategii, bez
niczego. Następnie dostałem 50$ z innego portalu... coś tam
łyknąłem i oczywiście po początkowych sukcesach poszło się
wszystko paść podczas jednej tiltowej sesji na Titan
Poker.
PokerStrategy:
Mógłbyś opowiedzieć o swojej karierze pokerowej? Jeden z naszych
użytkowników - Piachu jest Ci bardzo wdzięczny, za to że go
ukształtowałeś.
Fizoloff:
Postanowiłem zainwestować i trzymać się porządnej gry. Wtedy
szło mi dobrze, kolejne limity przełamywałem, ale niestety
cierpiałem na cashouta. W końcu przestałem grać
zupełnie.
.
PokerStrategy:
Znam ten ból. Miałeś jakieś sukcesy?
Fizoloff:
Jeśli chodzi o turnieje to nie. Chyba tylko liga w Krakowie, kiedy
wpadłem znienacka i nieco pechem przegrałem heads-upa. Ale 2
miejsce było i tak sporym sukcesem. Natomiast największym moim
sukcesem jest rozwój... zdobywanie skilla... możliwość
wejścia na stolik PLO heads-up i rozegranie 10 000 rozdań z
przychodem 15BB / 100 hands. To jest chyba największy
sukces.
PokerStrategy:
Grasz jeszcze?
Fizoloff:
Obecnie mam możliwości grać, ale niestety nie mam na to czasu.
Wiesz, wolę rozegrać 2 godzinną sesję z wynikiem 10BB / 100 hands
na pełnej koncentracji, niż męczyć się całą noc na up &
down.
PokerStrategy:
Słyszałem, że miałeś pewne kłopoty z pokerem...
Fizoloff:
Miałem okres, kiedy tilt bardzo dużo mi w życiu nabruździł
niestety. Grałem za kasę, którą miałem na życie, a tego
nikomu nie polecam. Komfortu nie ma, a pojawia się wyłącznie napis
"MUSISZ WYGRAĆ" - to już jest TILT.
PokerStrategy:
Chcesz o tym opowiedzieć, ku przestrodze?
Fizoloff:
Hmmm, chyba powiedziałem wystarczająco dużo. Chodzi o
podejście. Chodzi o to, że jak nie masz rolla, to nie grasz. Ja
grałem za pieniądze, które miałem na życie. Co za tym
idzie, nie mogło być możliwości porażki. Musiałem być na
plusie. Jeżeli kasę, którą masz na roomie przeliczasz na
polskie nowe, za które masz sobie kupić żarcie, to jest
totalnym nieporozumieniem. Nie można niestety traktoważ środków
do gry poważnie. To są "żetony". Ja niestety tak
zrobiłem. To był ... mogę powiedzieć gambling...
PokerStrategy:
Rozumiem, dobrze, że z tego wyszedłeś. Opowiedz o początkach
PokerStrategy, jak to wtedy wyglądało? Jesteś jednym z
pracowników z najdłuższym stażem.
Fizoloff:
Początki na PS były dziwne. Gdy przyszedłem, PokerStrategy
było ... puste 🙂 Niejednokrotnie było nas więcej obsługi niż
klientów.
PokerStrategy:
Fajnie musiało być wtedy pracownikiem, kiedy zaczęło się to
zmieniać? Byłeś człowiekiem od wszystkiego?
Fizoloff:
Hehe, wiesz, to było coś. Rozmawialiśmy bardzo dużo z Szymonem,
jak to wszystko zorganizować. Szukaliśmy pomysłów. W sumie,
ja jeszcze wówczas miałem teatr... nie mogłem poświęcić
tak dużej ilości czasu na pracę. Szymon był zawsze głównym
motorem działania. Był jeszcze wówczas "good macromia
always helps", szczerze przyznam, że brakuje mi go
dzisiaj.
PokerStrategy:
Nie wiesz może, co się z nim stało?
Fizoloff:
Nie wiem, co się stalo z macromią. W pewnym momencie, po prostu się
wycofał. Nagle nadszedł moment około stycznia, kiedy coś
zaskoczyło. Portal zaczął pobijać kolejne rekordy ilości
rejestracji oraz wizyt na forum. Zaczęło brakować rąk do pracy...
prawdę mówiąc nie wiem, jak to się stało. Podobno, to było
przez nas... ale dokładnie nie jestem w stanie powiedzieć.
Pewnikiem Szymon uruchomił jakiś tajny mechanizm.
PokerStrategy:
Od razu sie dobrze dogadywaliscie?
Fizoloff:
Od pierwszej rozmowy na SkyPe, z resztą, to jest bardzo dziwne,
ponieważ zaprzyjaźniliśmy się, nie widząc się nigdy na oczy. Co
więcej, na zlocie gapiliśmy się na siebie przez kilkadziesiąt
sekund i nie poznaliśmy się. Dopiero Jacek, którego poznałem
od razu, powiedział mi, gdzie siedzi Szymon.
PokerStrategy:
Nie trudno jest poznać Jacka, urodzony menadżer, ten
energiczny krok.
Fizoloff:
Raczej, ten brak włosów, hahahaha. Siedział wtedy, więc po chodzie nie mogłem go poznać.
PokerStrategy:
Jak to sie stalo że zająłeś się newsami?
Fizoloff:
Szymon powiedział, że "szukamy" newsmana. Potraktowałem to jak propozycję i powiedziałem, że zgłaszam swoja kandydaturę.
PokerStrategy: Co on na to?
Fizoloff: Ucieszył się, pamiętam te słowa do dzisiaj "No właśnie! Przecież Ty potrafisz pisać!"
PokerStrategy: Na poczatku musieliscie pewnie ciężko pracować...
Fizoloff: Teraz musimy, wtedy to była przyjemność i niemal zabawa. Teraz praktycznie nie mam wolnego weekendu...
PokerStrategy: Nie myslałeś o zostaniu kolejnym adminem?
Fizoloff: Myślałem, ale nic z tego nie wyszło. Byłem nawet na rozmowach w Hamburgu, ale zostałem w Polsce i pracuję z Polski. Miałem być "tym od newsów" no i jestem. Szczerze powiem, że nie żałuję. Jedynym minusem jest to, że nie mogę się z Szymonem piwa napić.
PokerStrategy:
Mi się dostało za artykuł o Murzynku, bo Niemcy pomyśleli że jesteśmy rasistami.
Fizoloff: hehe, no bywa... trochę mało wyczucia, mają wiesz... nieco kurcze... bad history... i teraz są przewrażliwieni
PokerStrategy:
Lubisz te newsy? sprawiają Ci satysfakcje?
Fizoloff:
Bardzo lubię swoją pracę, sprawia mi sporo satysfakcji. Czasami tylko, jak po napisaniu 10 newsów nie ma ani jednego komentarza, to jednak człowiek dostaje wątpliwości.
PokerStrategy:
Wiem co czujesz, nie wiesz czy ktokolwiek to przeczytał, ale ponoć ludzie czytaja, wystarczy zobaczyć na forum, ile jest wpisów a ile komentarzy.
Fizoloff: Wedlug statystyk czytają, jak jeszcze mam pracę, to znaczy, że newsy są czytane. Moment, poleję sobie.
PokerStrategy:
Gdzie widzisz siebie za kilka lat?
Fizoloff: Tutaj cały czas na PokerStrategy, wiesz,poker jest bardzo nową dziedziną na polskiej scenie. Ludzi, którzy się na tym znają jest mało. Ludzi, którzy się na tym znają i potrafią o tym napisać, jest jeszcze mniej. Natomiast ludzi, którzy się na tym znają, potrafią o tym napisać i...umieścić w CMSie, można policzyć na palcach jednej ręki.
PokerStrategy:
Co lubisz robic w wolnych chwilach?
Fizoloff: W jakich wolnych chwilach?
PokerStrategy: Jeśli masz takie.
Fizoloff: Powiem Ci szczerze, że jak pracuje długo i nagle mam trochę wolnego czasu, to dziwnie się czuję. Nie wiem, co mam ze sobą zrobić, hahaha. Autetycznie! Zazwyczaj oglądam jakiś film, wychodzę do knajpy... gram w pokera tudzież luzuję się przy jakiejś grze... lubię strategie 😉
PokerStrategy: Pamietam, że jakiś czas temu było u Ciebie ciężko, czy teraz jest już lepiej?
Fizoloff: Cięzko było... nawet bardzo... ale jakoś wyszedłem z dołka. Wiesz, rozwód to nie jest łatwa rzecz...Hm, myślisz, że dożyję publikacji tego wywiadu po wypiciu whisky z redbullcolą?
CDN WKRÓTCE... Fizoloff odpowie na kilka dodatkowych pytań 😉