Zaktualizowano 03 mar 26 przez

Wywiad z Miss Rosyjskiej Społeczności "trilling"

Usiedliśmy z Julią aka "trilling", aby porozmawiać o jej zwycięstwie, licznych zainteresowaniach i ukraińskiej blogosferze pokerowej.





PokerStrategy.com: Witaj Julia! Dlaczego zdecydowałaś się wziąć udział w konkursie? Czy spodziewałaś się, że zostaniesz Miss Rosyjskiej Społeczności?

trilling: To była spontaniczna decyzja. Po wyborach w 2015 roku nie chciałam już więcej brać w nich udziału. Wciąż jednak je śledziłam i kibicowałam Nonnie w ubiegłym roku. W tej edycji zaskoczył mnie fakt, że po otwarciu wątku z zapisami, bardzo długo nie było ani jednego zgłoszenia. Bałam się, że ta legendarna zabawa może zostać odwołana, więc napisałam własny post z jedynym nowym zdjęciem i odpowiedziami na pytania. Potem napisałam do Snezhany i Mari, ponieważ wiedziałam, że dziewczyny są aktywnymi blogerkami, zainteresowanymi konkursami tego typu.

Zaraz po rejestracji nie myślałam o wygranej, ale kiedy zaczęłam rozbudowywać swój post zgłoszeniowy, brałam to już pod uwagę.

PokerStrategy.com: Jakie były twoje pierwsze odczucia po ogłoszeniu wyników?

trilling: Otrzymałam od znajomych wiele wiadomości z gratulacjami, a sama przystąpiłam do świętowania. Tegoroczny konkurs był bardzo spokojny. Stresowałam się tylko troszeczkę podczas wstępnych przygotowań.

"Podobały mi się dodatkowe zadania"

trilling, red dress PokerStrategy.com: W tym roku format był nieco inny. Jak opisałabyś te zmiany? Były dobre? Jaki format, twoim zdaniem, byłby najlepszy?

trilling: Nawet zanim się zarejestrowałam, bardzo podobały mi się te dodatkowe zadania. Okazały się jednak trudniejsze, niż mogło się to na pierwszy rzut oka wydawać. Zmusili nas do poznania kilku nowych dziedzin, a to zawsze pozytywne.

Od uczestniczek wymagano pokazania swoich umiejętności. Musiałyśmy stworzyć pokerowy komiks, zaproponować jakiś przepis kulinarny związany z pokerem, a potem sam proces gotowania. Baza konkursu wciąż jest tak samo dobra.

Wydłużanie wyborów i dodawanie kolejnych zadań, z punktu widzenia uczestniczki jest sporym wyzwaniem, ponieważ towarzyszy nam dodatkowy stres i presja. Można było jednak utworzyć osobną kategorię, np. "Miss Oryginalności" i podwyższyć zwyciężczyni status, aby mogła skorzystać z większej liczby dobrodziejstw, jakie oferuje strona.

Jest jeszcze jedna rzecz, o której warto wspomnieć. W przyszłym roku organizatorzy powinni zawczasu wysyłać zaproszenia dziewczynom. Byłoby bardzo smutne, gdyby tradycja tego konkursu została przerwana przez małą frekwencję.

PokerStrategy.com: Większość głosujących była pod wrażeniem twoich profesjonalnych zdjęć. Zrobiłaś sobie sesję fotograficzną specjalnie na potrzeby konkursu?

trilling: Dobre pytanie. Tak się składa, że kocham fotografię i często robię zdjęcia znajomym i bliskim. Niepisaną zasadą jest, że fotograf ma bardzo mało zdjęć samego siebie. W momencie rejestracji nie miałam żadnych dobrych, a co ważniejsze aktualnych zdjęć. Selfie się nie liczą; poza kilkoma wyjątkami, trudno nazwać je wysublimowaną sztuką.

Odbyłam specjalną sesję zdjęciową tylko na potrzeby konkursu, a moim fotografem tym razem był facet. To była prawdziwa frajda.

trilling on a couch

"Naprawdę chciałabym, żeby faceci spróbowali przygotować moje rybne naleśniki"

PokerStrategy.com: Dlaczego do swojego pokerowego dania wybrałaś tak specyficzny przepis? Skąd przyszło ci to do głowy?

trilling: Tylko przez to, że ma w sobie naleśniki i ryby. Na początku chciałam zrobić jakąś wizualizację kolorów pokerowych, ale potem uznałam, że to musi być coś od serca, a jednocześnie łatwego w przyrządzeniu. Naprawdę chciałabym, żeby faceci (którzy stanowią tu zdecydowaną większość), spróbowali przygotować moje rybne naleśniki.

PokerStrategy.com: Skąd wzięłaś inspirację, na swój pokerowy komiks?

trilling: Oh, próbowałam różnych rzeczy i rozmawiałam o tym z naprawdę wieloma ludźmi. Doradzali mi przeróżne motywy – od kociąt do historii tylko dla dorosłych, które były jednak tak odważne, że chyba nie miałabym odwagi ich opublikować.

Na początku chciałam umieścić jedno ze swoich niesamowitych rozdań ze śmiesznymi obrazkami i komentarzami, ale to wcale nie jest takie proste. To zabawne, że im więcej obrazków przeglądałam, tym więcej pomysłów przychodziło mi do głowy i z czasem zaczął się robić straszny mętlik. Koniec końców skorzystałam z porady jednego trenera z Białorusi.

trilling outside PokerStrategy.com: Opowiedz nam o swojej karierze pokerowej i sukcesach. Co grasz i czym dla ciebie jest dzisiaj poker?

trilling: Szczerze mówiąc, nie zaczęłam jeszcze na dobre grać. Ale tak NAPRAWDĘ grać, a nie tylko dla zabawy odbębnić 20 000 rozdań w miesiącu. Gram na NL5 shorthanded, czasem schodząc na NL2 przy gorszych dniach, a czasem nieśmiało sprawdzając, co dzieje się na NL10.

Poker to hobby, gram, żeby się zrelaksować. Był taki okres, że miałam trenera, ale byłam kiepskim uczniem. Nie wiem, jak mnie tolerował, chyba był po prostu dobrym nauczycielem.

"Ukraińskie blogi są spokojne, panuje na nich przyjacielska atmosfera"

Thoughtful trilling PokerStrategy.com: Jesteś bardzo aktywna w ukraińskiej blogosferze. Jak ważne jest to dla tej społeczności?

trilling: Gdyby nie było ukraińskiej blogosfery, nie byłoby mnie już na PokerStrategy, to jest fakt. I nie chodzi tu tylko o mnie. Kiedy zaczynałam swoją przygodę z tą stronę, mój kraj przeżywał bardzo trudne chwile, także pod względem komunikacji przez Internet. Ukraińskie blogi były, i nadal są, spokojne, panuje na nich przyjacielska atmosfera. Duża w tym zasługa naszego moderatora Vladimira aka iva123. Wielu ludzi z tego środowiska poznałam offline, to naprawdę fantastyczne osoby.

PokerStrategy.com: Jakie są twoje inne zainteresowania? Co lubisz robić, kiedy masz chwilę wolnego czasu?

trilling: Nie mam go zbyt wiele, bo w pierwszej kolejności jestem matką. Interesuję się psychologią, neurobiologią i fizjologią. Czytam wiele artykułów i ogólnie bardzo poświęcam się tym dziedzinom.

Zacząłem też studiować chrześcijaństwo i święte księgi hinduizmu – tak wiele można się z nich nauczyć. No i oczywiście filozofia – nie mogę bez niej żyć. Wspominałam już o fotografii, a w piwnicy wciąż jest kilka moich obrazów, które czekają na ukończenie. Ostatnio kupiłam jeszcze jedno płótno, bo mam już pomysł na kolejny. Fakt, że są nieukończone, w ogóle mnie nie martwi, bo wiem, że kiedyś do nich wrócę. Bardzo lubię też rękodzieło. Najbardziej jednak pociągają mnie spacery, podziwianie widoków, szczególnie blisko wody, a także medytacja i yoga.

PokerStrategy.com: Dziękujemy za wywiad Julia. Gratulujemy wygranej i życzymy powodzenia w 2018 roku!