Zaktualizowano 03 mar 26 przez

Użytkownik miesiąca: wywiad z Siewasem

Kolejna edycja promocji "Użytkownik Miesiąca" zakończona. Dziś przedstawiamy wam wywiad z laureatem konkursu, którym został Siewas. Serdecznie zapraszamy.

Kolejna
edycja promocji Użytkownik Miesiąca za nami. W ankiecie 35% głosów
otrzymał siewas,
który w rywalizacji wyprzedził Enta, Endruxa, szoka38 oraz Bąbla92. Z tej okazji postanowiliśmy
przeprowadzić z Siewasem wywiad, do
przeczytania którego serdecznie was zapraszamy.

thorek: Zacznijmy standardowo. Jak się czujesz w roli Użytkownika Miesiąca?

siewas: Jest to dla mnie wielki zaszczyt, że moje wyniki zostały docenione przez użytkowników forum.

thorek: Oprócz satysfakcji i wywiadu udzielonego w naszym serwisie, będziesz miał możliwość skorzystania z prywatnego treningu z jednym z naszych trenerów. Wśród wielu użytkowników naszego serwisu chodzi opinia, że osobom takim jak Ty tego typu treningi nie są potrzebne. Jak Ty się zapatrujesz na ten temat? Skorzystasz z sesji treningowej, a jeśli tak to kogo wybierzesz?

siewas: Myślę, że każdemu przyda się taka forma nauki, jaką jest prywatny trening u jednego z naszych trenerów. W końcu każdy uczy się całe życie. Na pewno skorzystam z tego. Zastanawiam się nad treningiem u Ninjai'a. Chciałbym poprawić trochę swoją grę na stolikach i myślę, że dużo się nauczę od naszego chwalonego przez wszystkich trenera.

thorek: Użytkownikiem miesiąca zostałeś za świetne wyniki w MTT, ale jak wspomniałeś przed chwilą, grasz również na stolikach cashowych. Którą z tych odmian bardziej preferujesz?

siewas: Kiedyś grę MTT traktowałem jako oderwanie się od gry cash, gdy traciłem na nią chwilowo ochotę. Grałem ich około 10 w tygodniu. Ostatnio dzięki mojemu znajomemu zacząłem grać je agresywnie, co zaowocowało dużo lepszymi wynikami. Myślę, że gra NL SH przydaje się w MTT. Lepiej można określić range rywala i bardziej czytać jego grę. Dlatego będę starał się rozwijać w obu tych odmianach.

thorek: Zostałeś wyróżniony za swoje świetne wyniki w MTT, a szczególnie za wynik z połowy lutego, kiedy to wygrałeś turniej z pulą nagród przekraczającą 110 000 $ zgarniając 17 657,18 $. Mógłbyś powiedzieć nam coś więcej o samym turnieju?

siewas: Grałem w tym czasie 2 turnieje. Jeden z wpisowym 162 $, a drugi właśnie ten, który wygrałem. Oba grałem w początkowej fazie bardzo dobrze i dobre karty pozwalały mi się w obu nabudować. W tym za 162 $, gdy zostało 100 osób byłem 30 i zestackowałem się z rywalem, który miał większy stack, ale niestety przegrałem KK na TT. Turniej grałem z satelitki i pokładałem w nim nadzieje na wielką wygraną. Trochę mnie to stiltowało. Kumpel napisał mi, żebym się nie martwił, bo dobrze grałem, tylko trochę nie dopisało mi szczęście. Po chwili uspokoiłem się i powiedziałem mu: "Nie no luzik, przecież wygram ten drugi turniej". Zostało wtedy około 200 graczy z ponad 2000 startujących. No i się zaczęło. Najpierw agresywny resteal z Q9o. Potem kilka dobrych kart. No i wygrywałem praktycznie każdego flipa. Sam final table był na bardzo niskim poziome. Można powiedzieć, że zdominowałem go. Grałem dosyć agresywnie. Gracz, który był z mojej lewej strony, nawet nie bronił swojego BB. Przed samym HU mój rywal zaproponował mi deal. Mieliśmy praktycznie takie same stacki (ja 3,4 mln, a on 3mln). Ja z uśmiechem na twarzy ładnie mu odmówiłem, bo był jednym z gorszych graczy. Cały HU skończył się po jakiś 12 rękach. Life's good.

thorek: Jak Twoi bliscy zareagowali na taką wygraną?

siewas: Wszyscy oczywiście mi gratulowali i był to wielki szok dla nich. Zaczęły się pytania, co zrobię z tak dużą sumą pieniędzy. Póki co zabrałem moją dziewczynę na zakupy, zapisałem się w końcu na prawo jazdy i planuję zakup samochodu. Przy okazji dużo osób z mojego otoczenia bardziej zaczęło interesować się pokerem.

thorek: A jakie było podejście rodziny czy znajomych do Twojej gry w pokera przed tą wygraną?

siewas: Ogólnie nie mieli nic przeciwko. Zwracali mi tylko uwagę, żebym nie zawalił nauki. Nie udało mi się jednak pogodzić jednego i drugiego. Po pierwszym semestrze zrezygnowałem ze studiowania. Możliwe, że spróbuję za rok na jakimś mniej wymagającym kierunku niż teleinformatyka.

thorek: A myślisz o grze w pokera jako podstawowym źródle utrzymania, czy raczej traktujesz to wciąż jako łączenie przyjemnego z pożytecznym?

siewas: W Polsce chyba jest to nie możliwe, żeby był to sposób na życie. Póki co mam zamiar skończyć jakieś studia, będę grał w pokera, żeby mieć pieniądze na własne wydatki. Później będzie to jakiś dodatek do wypłaty w pracy... taki duży dodatek <śmiech>. No i oczywiście bardzo lubię grać w pokera, czyli tak jak napisałeś, łączę przyjemne z pożytecznym.

thorek: Osiągasz spore sukcesy w turniejach online. Powiedz nam, czy próbowałeś swoich sił w grze live?

siewas: Oczywiście. Gram w Bydgoskiej Lidze Pokera, a także często w większych turniejach, które są organizowane w mieście z wpisowym około 200zł. Często znajomy organizuje turniej 50zł z rebuy'em w swoim domu. Ostatnio mogę się pochwalić, że go wygrałem. Nawet przy 14 osobach pula była całkiem spora (2300 zł). Gram też regularnie raz w tygodniu ze znajomymi z Bydgoszczy cash 1/2 zł.

thorek: Bardziej podoba ci się gra przez internet czy na żywo?

siewas: Myślę, że gra na żywo jest dobrym sposobem na oderwanie się od tej blaszanej skrzynki. Gra na żywo ma dużo zalet. Spotkanie się ze znajomymi, by pogadać czy wypić jakieś piwko. Poznałem przez to bardzo wiele interesujących osób. Z wieloma się zaprzyjaźniłem. Tak więc można powiedzieć, że wolę grę live.

thorek: A czy zamierzasz w przyszłości brać udział w większych turniejach typu seria European Poker Tour albo może World Series of Poker?

siewas: Na pewno. Myślę, że póki co nie mam bankrolla na takie turki i będę próbował grać satelitki o pakiety startowe. Być może wezmę udział w serii turniejów Unibet Series of Poker, aby nabrać doświadczenia.

thorek: Niedawno rozpocząłeś współpracę z PokerStrategy.com jako judge w dziale MTT. Jak Ci się pracuje i czy zamierzasz w przyszłości prowadzić treningi lub też nagrywać filmy dla PS?

siewas: Na razie pozostanę przy ocenianiu rozdań. MTT bardziej profesjonalnie gram od niedawna i staram się rozwijać swoje umiejętności. Póki co myślę, że mamy bardzo dobrą ekipę turniejowców na PokerStrategy.com. Trochę mi jeszcze brakuje do Simona czy Oloriona, którzy w końcu już od dawna grają MTT, ale kto wie, może kiedyś? A co do pytania jak mi się pracuje, to dziś właśnie dostałem od Filipa grzeczne upomnienie co do moich ocen. Myślę jednak, że nie jest źle i postaram się poprawić.

thorek: Jakie masz hobby poza pokerem?

siewas: Interesuję się sportem i staram się chociaż raz w tygodniu wybiegać porządnie na boisku. Ostatnio zakupiłem sobie nawet Wii. Teraz, gdy poker mnie stiltuje, mam dobry sposób na odreagowanie. Kiedyś jeszcze interesowałem się nowinkami technicznymi, ale teraz już trochę mniej.

thorek: A jak wygląda standardowy dzień Siewasa?

siewas: Ciekawe pytanie. To zależy od wielu rzeczy, ale taki pokerowy dzień zaczyna się po 20:00. Gram najczęściej tylko w nocy, a potem odsypiam do południa. Czasami jak jest jakieś granie w mieście, to często się tam wybieram lub też spędzam wieczór z dziewczyną. Bywa też, że jakieś „fishaki” wpadną do mnie na weekend z laptopami i wtedy wspólnie gramy MTT.

thorek: Dziękuję za poświęcony czas. Na koniec Twoje 5 minut na pozdrowienia.

siewas: Oczywiście pozdrawiam moją dziewczynę, rodzinkę i wszystkich znajomych, tych pokerowych i nie tylko. Pozdrawiam również wszystkich użytkowników PokerStrategy.com.


Linki