Użytkownik tygodnia - odompl
Raz w tygodniu chcielibyśmy przybliżać nieco sylwetkę jednego z was - autora smacznego shipu, ostrego rushu, kontrowersyjnego poglądu, bloga czy nowego członka naszego teamu. Ciekawe, czy Odompl wolałby triumfować w pardubickim Masters, czy ograć Ewrana w "Osadników"?
Dla tych, którzy przespali przełom tygodnia - krótki reminder: odompl zajął szóste miejsce w niezwykle wymagającym turnieju Masters podczas tegorocznego Poker Festival Pardubice.
PokerStrategy.com: Gratuluję osiągnięcia stołu finałowego podczas bardzo wymagającego eventu pardubickiego festiwalu - naszpikowanego czeskimi prosami Mastersa. Czy dla Ciebie wynik ten jest czymś wyjątkowym, czy stanowi dopełnienie statusu turniejowego regularsa?
odompl: Cześć. Dziękuję - wynik faktycznie całkiem niezły, ale oczywiście mogło być znacznie lepiej. Wydaje mi się jednak, że mogę być zadowolony z 6 miejsca, biorąc pod uwagę, że tak naprawdę stawiam dopiero pierwsze kroki na scenie pokera live.
Oczywiście fajniej byłoby zasiąść do heads upa z VojtaRem i pokazać mu kilka kiepskich zagrań, ale tym razem się nie udało. Czuję jednak, że z turnieju na turniej grałem coraz lepiej, dlatego też ten końcowy wynik cieszy mnie i napawa pozytywnie w kontekście przyszłych wyjazdów.
PokerStrategy.com: Wydajesz się być graczem wyjątkowo ambitnym, czego może nie widać po Twoim powściągliwym zachowaniu przy stole i wokół niego. Czy pokerzysta zawsze powinien być niepocieszony, gdy w turnieju zajmuje miejsce inne niż pierwsze?
odompl: Niepocieszony to dobre słowo - uważam, że można się tak czuć, jeżeli nie udało się wygrać, czy powiedzmy dojść do top 3 w momencie, gdy mamy jakiegoś deepa, ale zdecydowanie nie powinno się być wkurzonym czy zrezygnowanym. Wszystko tak naprawdę zależy od wielu czynników i każdy podchodzi do tego indywidualnie - dla niektórych sam stolik finałowy jest spełnieniem pokerowych ambicji, ale jednak dla graczy, którzy grę traktują troszkę bardziej poważnie, najważniejsze jest jednak wygrywanie.
To dotyczy tak naprawdę wszystkich sportowców - za pierwszym razem, gdy jedziesz na igrzyska, liczysz na to, by dać z siebie wszystko i jak najlepiej się zaprezentować. Jeśli jesteś już jednak utytułowanym zawodnikiem wiadomo, że celujesz w najwyższy stopień podium. Tak samo jest też w pokerze, jednak trzeba mieć świadomość, że tutaj nie wszystko zależy od nas. Jeżeli każdą rękę rozegrałeś najlepiej jak było można, a mimo to nie udało się odnieść sukcesu i tak powinieneś być z siebie zadowolony.
![]()

odompl: Nie da się ukryć, że Ewran jest dużo bardziej aktywny forumowo niż ja, chociaż i jego zaangażowanie maleje. Był on również tak miły i korzystał z działu staking w moim imieniu, ponieważ nie miałem dostępu do tego forum. Ja tak naprawdę nigdy nie czułem potrzeby do wypowiadania się w sieci, podejmowania dyskusji czy wyrażania opinii. Taką już mam naturę, że wolę przeglądać PokerStrategy.com czy facebooka, zamiast samemu tworzyć posty. Chyba, że da się gdzieś zrobić dobry żart - wtedy nie można przegapić takiej okazji.
PokerStrategy.com: Czy poker jest tym, czym Domin chciałby zajmować się zawodowo po założeniu rodziny? Czy cele, tak naturalne dla mężczyzn, w Twoim przypadku mierzalne są jedynie grubością portfela, czy konkretne tytuły/zwykłe bycie lepszym stanowią dla Ciebie poprzeczkę?
odompl: Cóż, w pokera idzie mi przyzwoicie, a do tego pokrywa się on z tym, co lubię najbardziej - życiem bez większego pośpiechu, jak i nocnym funkcjonowaniem. Również zarobki są tutaj dużo większe niż w innej pracy, jestem też sam sobie szefem. Poker ma wiele zalet, przynajmniej dla mnie. A jeśli pytasz o to, czy jako mężczyzna czuję potrzebę wspinania się po szczeblach kariery czy posiadania władzy - nie, te potrzeby są mi całkiem obce. Chciałbym wieść całkiem dostatnie, spokojne życie, rozwijać się w pokerze i założyć jakąś fajną rodzinkę.
PokerStrategy.com:Jakie są twoje wspomnienia z niedawnej czeskiej podróży? Czy wynik w Mastersie pozwala uznać wyjazd za pokerowo udany?
odompl: Było bardzo fajnie, podobnie z resztą jak w zeszłym roku. Miałem nadzieję na nabranie doświadczenia w turniejach live i moje oczekiwania się spełniły. Może powinienem trochę więcej czasu spędzić grze, ale jednak inne rozrywki trochę mnie odciągnęły od 3 piętra AFI Palace.
PokerStrategy.com: A jak grind "planszówek"? Wiem, że był to jeden z jaśniejszych punktów pardubickiego planu. Opowiedz o tym, co zwyciężyło z nocnymi turbinkami i wielogodzinną grą cash.
odompl: Było to coś absolutnie niesamowitego, wspomnienia nie do opisania. Niewiele chwil można porównać z momentem ułożenia ostatniego miasta i zdobyciem 10 pkt. w osadników. Szkoda tylko, że mi się to nie udało ani razu... a grindowałem niemal bez przerwy. Niestety Ewran na tyle dobrze traduje owcami i zbożem, że zawsze zostawiał nas wszystkich w tyle. Drugą grą była Mafia, choć nie wiem, czy wszyscy czerpali z niej tyle radości co niektórzy.
PokerStrategy.com: Ja z pewnością. Czy za rok także pojawisz się w Pardubicach? A może masz w planach inne pokerowe przystanki?
odompl: Prawdopodobnie. Jednak w świecie pokera w ciągu roku może zdarzyć się tak wiele rzeczy, że ciężko jest składać jakiekolwiek deklaracje. Być może się zbustuję, a może będę miał takiego rolla, że pogardzę pardubickimi turkami z niskim wpisowym? Na pewno będę jednak starał się zagrać więcej eventów live, głównie w krajach basenu Morza Śródziemnego.
by acebestini