Zaktualizowano 03 mar 26 przez

Użytkownik tygodnia - gryzzlie

Raz w tygodniu chcielibyśmy przybliżać nieco sylwetkę jednego z was - autora smacznego shipu, ostrego rushu, kontrowersyjnego poglądu, bloga czy nowego członka naszego teamu. Wybór był dosyć trudny, ale to ostatecznie gryzzlie odpowiadał na nasze pytania!

użytkownik tygodnia

Gruby ship miał miejsce w poniedziałkową noc, a wątek na forum z satysfakcjonującą nagrodą 5717,80 € zachęcił nas do sprawdzenia, kim naprawdę jest gryzzlie.

Jakież było nasze zaskoczenie, gdy odkryliśmy grindera NL100 full ring oraz dobrze zapowiadającego się gracza turniejowego. Brzmiało to niesamowicie znajomo i nie mogliśmy przepuścić okazji, by dowiedzieć się trochę więcej o autorze tego smacznego shipa na Poker Heaven.

Okazuje się, że gryzzlie nigdy nie trzymał się kurczowo jednej odmiany. Postawił na wszechstronny rozwój, który zaowocował tysiącami wygranych dolarów. W wywiadzie dowiecie się, dlaczego każda odmiana może być profitowa oraz czego gryzzlie najbardziej żałuje w swojej pokerowej karierze.

PokerStrategy.com: Zapewne wszyscy chcieliby poznać bliżej historię użytkownika wyróżnionego w tym tygodniu. Zacznijmy może od tego, jak wyglądał Twój pierwszy kontakt z kartami?

gryzzlie: Pierwszy kontakt z kartami był na pewno w dzieciństwie, gdy grało się w jakieś inne gry niż poker. A jeśli chodzi o pierwszy kontakt z pokerem, to było jakieś 3 lata temu, gdy znajomi mnie nauczyli i grywaliśmy razem rozrywkowo wśród kolegów.

PokerStrategy.com: Posiadałeś na samym początku jakiegoś mentora, którym był jeden z tych kolegów? Jak bardzo w Twojej opinii taka sytuacja mogłaby pomóc początkującym graczom?

gryzzlie: Niestety nie posiadałem mentora, gdyż wszyscy z tych kolegów, z którymi grałem, nie traktowali pokera poważnie a jedynie zabawowo.

Myślę jednak, że taki mentor na początku mógłby dużo pomóc mnie samemu jak i innym graczom, którzy dopiero zaczynają swoją przygodę z pokerem, bo dzięki takiej osobie można na pewno o wiele szybciej dojść do pewnych rzeczy w pokerze i efektywniej się rozwijać.

PokerStrategy.com: W takim razie jak u Ciebie wyglądał ten rozwój?

gryzzlie: Na początku były to jakieś niewielkie gry live właśnie ze znajomymi, w których uświadomiłem sobie, że gram słabiej od nich i chciałem coś z tym zrobić dla własnej satysfakcji.

Później trafiłem na forum PokerStrategy.com, zacząłem oglądać filmiki, czytać artykuły, blogi itp. i powoli wchodzić w tematykę pokera i uświadamiać sobie, że to wszystko zależy od nas i naszych umiejętności.

W ciągu tych 3 lat grałem naprawdę w wiele odmian i rodzajów pokera, szukając dla siebie najbardziej odpowiedniego wariantu, widząc przy tym, że tak naprawdę każdy może być dla nas profitowy, jeśli tylko włożymy w to odpowiednią pracę.

PokerStrategy.com: Naprawdę próbowałeś wielu odmian. Zaliczyłeś chyba także przygodę z S'n'G Hyper Turbo.

gryzzlie: Tak, zgadza się.

PokerStrategy.com: Patrząc na Twój rozwój w kierunku MTT/cash, Hypery chyba nie przypadły Ci do gustu? Za duża wariancja? Pamiętamy w sumie o challenge'u phasE89, który zakończył się przed czasem.

gryzzlie: Szczerze mówiąc, czuję się dobrze w cashu i MTT, ale te S'n'G Hyper Turbo również lubiłem. Fakt, są one wariancyjne, ale mniej lub bardziej jest każda jego odmiana - taki już jest poker. Myślę, że to, co skłaniało mnie do wyboru, co grać w danej chwili, była dynamika tych gier. Przykładowo, kiedyś nie wziąłbym się na poważnie za MTT, gdyż perspektywa długich sesji przy turniejach mnie od nich odciągała.

PokerStrategy.com: Rozumiem, że rolla zbudowałeś na cashu?

gryzzlie: Jeśli chodzi o rolla, to niestety budowałem go nie raz, zazwyczaj na cashu. Do czego zmierzam - robiłem ten błąd, że dużą część kasy z pokera wydawałem na życie i jakieś fajne rzeczy 🙂 Przez to musiałem go odbudowywać kilka razy. Nie polecam tego, gdyż hamuje to rozwój, a perspektywa ponownego budowania rolla nie jest przyjemna.

PokerStrategy.com: Co przy budowaniu rolla jest ważniejsze: uwalnianie bonusów na kolejnych roomach czy dłuższy pobyt na jednej platformie, gdzie posiadasz już wystarczające informacje o swoich przeciwnikach?

gryzzlie: Obie te rzeczy są ważne, ale myślę, że ważniejsze w tym momencie będzie uwalnianie bonusów i chwytanie dobrych ofert, gdyż rolla budujemy zazwyczaj na niskich stawkach, gdzie jeszcze można łatwo dostosowywać się do przeciwników. Poza tym gdy zaczynamy grać na jakimś roomie, to nasi przeciwnicy również nie mają o nas informacji.

PokerStrategy.com: Oprócz wypłacania rolla, który moment w pokerze wspominasz najgorzej? Jak sobie z nim poradziłeś?

gryzzlie: Ciężkie pytanie, nie mogę sobie za bardzo w tej chwili nic przypomnieć. Wydaję mi się, że nie miałem jakichś bardzo ciężkich momentów. Powtórzę się, ale raczej miałem problem, żeby posiadać rolla odpowiedniego do stawek, na których jestem w stanie być wygrywającym graczem i to mnie bardzo męczyło. Jeszcze innym takim problemem jest mobilizacja w danym momencie do pięcia się w górę. Gdy już zacząłem grać stawki, z których byłem w miarę zadowolony, to coraz ciężej było mi się motywować do pracy i ataków na jeszcze wyższe limity.

ship

PokerStrategy.com: A najlepiej wspominany moment? Wygrana 5717,80 € w nocy z niedzieli na poniedziałek?

gryzzlie: Miło wspominam wszystkie większe shipy w turniejach 🙂 Ten był moim największym, ale gdy zaczynałem grać w pokera i wygrywałem w turnieju 1500 $, to też bardzo się cieszyłem.

PokerStrategy.com: Czy w jakiś sposób Twoje nastawienie do pokera zmieniło się przez ten czas? Nie w sensie rozumienia gry, ale fascynacji nią, bardziej profesjonalnym podejściem, realizacją zamierzonych celów?

gryzzlie: Myślę, że ciągle się zmienia. Coraz bardziej lubię rywalizację w grze i uczucie dobrze zagranej ręki lub turnieju. Staram się też profesjonalniej podchodzić do każdej rozgrywanej sesji.

PokerStrategy.com: Jak chciałbyś, żeby wyglądała Twoja przyszłość w pokerze?

gryzzlie: Nie odkryję Ameryki, jeśli napiszę, że chciałbym móc ciągle się rozwijać, grać coraz lepiej i możliwie wyżej. Bardzo lubię także grę live i również chciałbym mieć możliwość grać więcej na żywo.

PokerStrategy.com: Masz postawione jakieś cele czy po prostu czekasz na to, co przyniesie kolejny dzień?

gryzzlie: Nie stawiam sobie konkretnych celów. Może to błąd, który spowalnia mój rozwój, ale niestety moi najbliżsi nie bardzo akceptują pokera, także nie wiem do końca, na ile będę mógł sobie pozwolić. Na razie chcę grać jak najlepiej każdą swoją sesję, czy to cash czy MTT, i w miarę możliwości ciągle podciągać swoje umiejętności.

PokerStrategy.com: Dzięki za rozmowę, chciałbyś na końcu kogoś pozdrowić?

gryzzlie: Pozdrawiam wszystkich znajomych pokerzystów, całe PokerStrategy.com i moją dziewczynę Olę 🙂 Dzięki!