Użytkownik tygodnia - Stroynowski
Raz w tygodniu chcielibyśmy przybliżać nieco sylwetkę jednego z was - autora smacznego shipu, ostrego rushu, kontrowersyjnego poglądu, bloga czy nowego członka naszego teamu. Wybór tym razem padł na naszego Diamenta, który zajął 2. miejsce na Unibet Open London.
![]() |
|
Chyba nikt nie oczekiwał innego wyboru? stroynowski wygrał 60 500 £ na Unibet Open London, także naturalną decyzją było zachęcenie go do napisania kilku słów o sobie.
stroynowski specjalizuje się w pot-limit Omaha cash. Chociaż po założeniu swojego powitalnego wątku zniknął na ponad trzy lata, wykorzystał ten czas do ciągłej nauki i poprawy swoich umiejętności. Rezultaty tej pracy widzimy dzisiaj - stał się profesjonalnym graczem, który od pewnego czasu utrzymuje się z pokera. Nie da się? To wszystko zależy od chęci.
Zapraszamy do wywiadu z naszym użytkownikiem tygodnia. Przeczytacie o szczegółach turnieju Unibet Open London, nieszczęśliwym 94s oraz jego podejściu do pokera.
PokerStrategy.com: Na początku gratuluję Ci świetnego występu na Unibet Open London. Słyszałem, że jesteś częstym uczestnikiem tych eventów. Wybierasz je z powodu ograniczonej ilości graczy, którzy mogą się zapisać?
stroynowski: Bardziej ze względu na dobre satelity. Unibet zwykle dokłada jakiś pakiet w niedzielnej satelicie, ze względu na małą ilość graczy. Co więcej Unibet Open jest fajnie zorganizowany, a sam cap nie ma dla mnie większego znaczenia.
PokerStrategy.com: Odwiedzasz także inne turnieje?
stroynowski: Rzadko. W zasadzie nie jestem nawet turniejowcem. Moja podstawowa gra to Omaha cash short handed.
PokerStrategy.com: Z Omahy cash do turniejów NLHE jest trochę daleko. Ciężko gra Ci się przy przejściu na tę odmianę, a może podstawy, założenia gry nie zmieniają się?
stroynowski: Oczywiście nie jest tak, że wstaję od stolików Omahy i bez żadnych podstaw siadam do turnieju. Kiedyś grałem więcej MTT, potem głównie cashe NLHE. Do Omahy trochę to ewoluowało i nigdy nie zostawiłem całkowicie gry turniejowej, choć ostatnio nie gram tego zbyt często. Założenia gry zdecydowanie są różne.
PokerStrategy.com: W takim razie przejdźmy do turnieju w Londynie. Grając live, czujesz, że posiadasz edge nad resztą graczy przy stole? Jak to wyglądało na Unibet Open, gdy dopiero byłeś w drodze na finałowy stół?
stroynowski: Tak, turnieje Unibet Open nie są jakoś szałowo obsadzone, choć oczywiście nie brakuje i dobrych graczy. W Londynie miałem dobre stoliki do gry w początkowych fazach, co pomogło mi w zbudowaniu stacka. W zasadzie większość turnieju miałem stabilny stack, powyżej średniego.
PokerStrategy.com: Na finałowy stół wchodziłeś z dwoma innymi Polakami. Mieliście jakąś "cichą" umowę, żeby nie wchodzić sobie w drogę? Tak naprawdę nie widzieliśmy wielu rąk, w których graliście przeciwko sobie. Czy może w ogóle o tym nie myślałeś, stwierdziłeś, że to są tacy sami przeciwnicy jak reszta?
stroynowski: Nie, nie było takiej umowy. Piotrek dostał chyba ze dwa 3-bety z mojej strony, z tego co pamiętam.
PokerStrategy.com: Znałeś wcześniej Piotrka i Darka? Czy miałeś o kimś innym ze stołu opinię dobrego gracza?
stroynowski: Darka kojarzyłem. Poul V. wygrał UO dwa lata temu w Londynie. Z Patrickiem Ghatge też miałem w czasie turnieju kilka ciężkich spotów i wiedziałem, że może tam stawiać solidny opór.
PokerStrategy.com: Widzieliśmy pełno ciekawych rąk z finałowego stołu (AJo, T6s, dzięki któremu zdobyłeś wielki stack), ale zastanawia mnie głównie jedna. Już w heads-upie otrzymałeś 94s i na riverze zobaczyłeś check/shove Ghatge'a. Jaki był Twój proces myślowy?
stroynowski: Nie musisz mi przypominać tej ręki. Od razu powiem, że to powinien być zdecydowanie call.
Otworzyłem limpem, żeby zobaczyć, jak będzie adaptował się do takich zagrań. Po moim check backu i call do beta na turnie, rzeczywiście mógł mieć w range'u 87 i może Q8, jeżeli widząc słabość w moim check backu na flopie, chciał betować wiele kart na river. Jego check/overbet all-in na river był zaskakujący - nie mógł mieć w range'u żadnych setów (może czasem czwórki), AT, AJ i A9 też mogłem wykluczyć. Ciężko było tam spodziewać się takiego zagrania od gorszych dwóch par. Dlatego też był zbalansowany do bluffa lub nutsa, więc powinienem to callnąć. Problem w tym, że mimo takiego procesu myślowego, popełniłem duży błąd, oceniając tę rękę jak cashowiec - uznałem, że zainwestowałem w tę pulę mało i mogę zrzucić tu do tak dużego overbeta, ze względu na to, że mój stack pozwoli mi jeszcze na jakieś ruchy.
PokerStrategy.com: Później już niewiele rozdań poszło po Twojej myśli?
stroynowski: No niestety, ten błąd był chyba kluczowym w HU.
PokerStrategy.com: Mimo wszystko drugie miejsce jest świetnym osiągnięciem. Co dalej? Pojedziesz na kolejny Unibet Open?
stroynowski: Zapewne tak, ze względu na klasyfikację generalną. Jakoś nie ma jej chyba teraz na stronce Unibet, ale ponieważ to mój drugi finałowy stół w tym roku, powinienem mieć teraz drugie miejsce, co daje mi wszystkie pakiety na Unibet Open w przyszłym roku, a to wartość 10 000 €, więc wypadałoby tego bronić. Z drugiej strony, sam wypad na Karaiby z pokerowego punktu widzenia nie jest zbyt opłacalny. Tam jest jeszcze jakaś chora kwestia z podatkami.
Wcześniej w listopadzie jest The World SNG Masters w Pradze, bardzo fajny tur. Byłem rok i dwa lata temu, oba cashowałem. Teraz chciałbym powalczyć tam o jakieś wyższe lokaty.
PokerStrategy.com: Życzę powodzenia. Chciałbym Cię jeszcze zapytać, co może wydać się dziwne po wygraniu 60 000 funtów, czy poker jest już dla Ciebie sposobem na dobre życie?
stroynowski: Tak, żyje z pokera od kilku lat, to zdecydowanie dobre życie. Ale nie polecam nikomu rzucać pracę i jechać do Vegas.
PokerStrategy.com: Tak złą opinię masz o Las Vegas?
stroynowski: Chodzi mi bardziej o to, że życie z pokera nie do końca jest takie łatwe.
PokerStrategy.com: Mógłbyś rozwinąć tę myśl? Z jakimi problemami musi według Ciebie borykać się profesjonalny pokerzysta?
stroynowski: Dla gracza omahowego będzie to oczywiście duża wariancja. Trzeba ciągle pracować nad rozwojem swojej gry i oczywiście mindsetem. Nie ukrywam, że w obu kwestiach korzystam z dobrodziejstw PokerStrategy.com.
PokerStrategy.com: Wielu graczy staje na początku przed problemem: w jaką odmianę zacząć grać? Gdzie widzisz najwięcej value? Gdybyś miał teraz zaczynać, czy ciągle wybrałbyś PLO?
stroynowski: Wydaje mi się, że tak. Tam chyba jest jednak obecnie najwięcej value. Przy tym polecam, szczególnie na początek, grę na mniejszych poker roomach, gdzie poziom jest zdecydowanie niższy.
PokerStrategy.com: Dzięki za rozmowę.
stroynowski: Proszę bardzo, pozdrawiam.
