Zaktualizowano 03 mar 26 przez

Użytkownik tygodnia - Stroynowski

Raz w tygodniu chcielibyśmy przybliżać nieco sylwetkę jednego z was - autora smacznego shipu, ostrego rushu, kontrowersyjnego poglądu, bloga czy nowego członka naszego teamu. Wybór tym razem padł na naszego Diamenta, który zajął 2. miejsce na Unibet Open London.

użytkownik tygodnia

Chyba nikt nie oczekiwał innego wyboru? stroynowski wygrał 60 500 £ na Unibet Open London, także naturalną decyzją było zachęcenie go do napisania kilku słów o sobie.

stroynowski specjalizuje się w pot-limit Omaha cash. Chociaż po założeniu swojego powitalnego wątku zniknął na ponad trzy lata, wykorzystał ten czas do ciągłej nauki i poprawy swoich umiejętności. Rezultaty tej pracy widzimy dzisiaj - stał się profesjonalnym graczem, który od pewnego czasu utrzymuje się z pokera. Nie da się? To wszystko zależy od chęci.

Zapraszamy do wywiadu z naszym użytkownikiem tygodnia. Przeczytacie o szczegółach turnieju Unibet Open London, nieszczęśliwym 94s oraz jego podejściu do pokera.

PokerStrategy.com: Na początku gratuluję Ci świetnego występu na Unibet Open London. Słyszałem, że jesteś częstym uczestnikiem tych eventów. Wybierasz je z powodu ograniczonej ilości graczy, którzy mogą się zapisać?

stroynowski: Bardziej ze względu na dobre satelity. Unibet zwykle dokłada jakiś pakiet w niedzielnej satelicie, ze względu na małą ilość graczy. Co więcej Unibet Open jest fajnie zorganizowany, a sam cap nie ma dla mnie większego znaczenia.

PokerStrategy.com: Odwiedzasz także inne turnieje?

stroynowski: Rzadko. W zasadzie nie jestem nawet turniejowcem. Moja podstawowa gra to Omaha cash short handed.

PokerStrategy.com: Z Omahy cash do turniejów NLHE jest trochę daleko. Ciężko gra Ci się przy przejściu na tę odmianę, a może podstawy, założenia gry nie zmieniają się?

stroynowski: Oczywiście nie jest tak, że wstaję od stolików Omahy i bez żadnych podstaw siadam do turnieju. Kiedyś grałem więcej MTT, potem głównie cashe NLHE. Do Omahy trochę to ewoluowało i nigdy nie zostawiłem całkowicie gry turniejowej, choć ostatnio nie gram tego zbyt często. Założenia gry zdecydowanie są różne.

PokerStrategy.com: W takim razie przejdźmy do turnieju w Londynie. Grając live, czujesz, że posiadasz edge nad resztą graczy przy stole? Jak to wyglądało na Unibet Open, gdy dopiero byłeś w drodze na finałowy stół?

stroynowski: Tak, turnieje Unibet Open nie są jakoś szałowo obsadzone, choć oczywiście nie brakuje i dobrych graczy. W Londynie miałem dobre stoliki do gry w początkowych fazach, co pomogło mi w zbudowaniu stacka. W zasadzie większość turnieju miałem stabilny stack, powyżej średniego.

PokerStrategy.com: Na finałowy stół wchodziłeś z dwoma innymi Polakami. Mieliście jakąś "cichą" umowę, żeby nie wchodzić sobie w drogę? Tak naprawdę nie widzieliśmy wielu rąk, w których graliście przeciwko sobie. Czy może w ogóle o tym nie myślałeś, stwierdziłeś, że to są tacy sami przeciwnicy jak reszta?

stroynowski: Nie, nie było takiej umowy. Piotrek dostał chyba ze dwa 3-bety z mojej strony, z tego co pamiętam.

PokerStrategy.com: Znałeś wcześniej Piotrka i Darka? Czy miałeś o kimś innym ze stołu opinię dobrego gracza?

stroynowski: Darka kojarzyłem. Poul V. wygrał UO dwa lata temu w Londynie. Z Patrickiem Ghatge też miałem w czasie turnieju kilka ciężkich spotów i wiedziałem, że może tam stawiać solidny opór.

PokerStrategy.com: Widzieliśmy pełno ciekawych rąk z finałowego stołu (AJo, T6s, dzięki któremu zdobyłeś wielki stack), ale zastanawia mnie głównie jedna. Już w heads-upie otrzymałeś 94s i na riverze zobaczyłeś check/shove Ghatge'a. Jaki był Twój proces myślowy?

stroynowski: Nie musisz mi przypominać tej ręki. Od razu powiem, że to powinien być zdecydowanie call.

Otworzyłem limpem, żeby zobaczyć, jak będzie adaptował się do takich zagrań. Po moim check backu i call do beta na turnie, rzeczywiście mógł mieć w range'u 87 i może Q8, jeżeli widząc słabość w moim check backu na flopie, chciał betować wiele kart na river. Jego check/overbet all-in na river był zaskakujący - nie mógł mieć w range'u żadnych setów (może czasem czwórki), AT, AJ i A9 też mogłem wykluczyć. Ciężko było tam spodziewać się takiego zagrania od gorszych dwóch par. Dlatego też był zbalansowany do bluffa lub nutsa, więc powinienem to callnąć. Problem w tym, że mimo takiego procesu myślowego, popełniłem duży błąd, oceniając tę rękę jak cashowiec - uznałem, że zainwestowałem w tę pulę mało i mogę zrzucić tu do tak dużego overbeta, ze względu na to, że mój stack pozwoli mi jeszcze na jakieś ruchy.

PokerStrategy.com: Później już niewiele rozdań poszło po Twojej myśli?

stroynowski: No niestety, ten błąd był chyba kluczowym w HU.

PokerStrategy.com: Mimo wszystko drugie miejsce jest świetnym osiągnięciem. Co dalej? Pojedziesz na kolejny Unibet Open?

stroynowski: Zapewne tak, ze względu na klasyfikację generalną. Jakoś nie ma jej chyba teraz na stronce Unibet, ale ponieważ to mój drugi finałowy stół w tym roku, powinienem mieć teraz drugie miejsce, co daje mi wszystkie pakiety na Unibet Open w przyszłym roku, a to wartość 10 000 €, więc wypadałoby tego bronić. Z drugiej strony, sam wypad na Karaiby z pokerowego punktu widzenia nie jest zbyt opłacalny. Tam jest jeszcze jakaś chora kwestia z podatkami.

Wcześniej w listopadzie jest The World SNG Masters w Pradze, bardzo fajny tur. Byłem rok i dwa lata temu, oba cashowałem. Teraz chciałbym powalczyć tam o jakieś wyższe lokaty.

PokerStrategy.com: Życzę powodzenia. Chciałbym Cię jeszcze zapytać, co może wydać się dziwne po wygraniu 60 000 funtów, czy poker jest już dla Ciebie sposobem na dobre życie?

stroynowski: Tak, żyje z pokera od kilku lat, to zdecydowanie dobre życie. Ale nie polecam nikomu rzucać pracę i jechać do Vegas.

PokerStrategy.com: Tak złą opinię masz o Las Vegas?

stroynowski: Chodzi mi bardziej o to, że życie z pokera nie do końca jest takie łatwe.

PokerStrategy.com: Mógłbyś rozwinąć tę myśl? Z jakimi problemami musi według Ciebie borykać się profesjonalny pokerzysta?

stroynowski: Dla gracza omahowego będzie to oczywiście duża wariancja. Trzeba ciągle pracować nad rozwojem swojej gry i oczywiście mindsetem. Nie ukrywam, że w obu kwestiach korzystam z dobrodziejstw PokerStrategy.com.

PokerStrategy.com: Wielu graczy staje na początku przed problemem: w jaką odmianę zacząć grać? Gdzie widzisz najwięcej value? Gdybyś miał teraz zaczynać, czy ciągle wybrałbyś PLO?

stroynowski: Wydaje mi się, że tak. Tam chyba jest jednak obecnie najwięcej value. Przy tym polecam, szczególnie na początek, grę na mniejszych poker roomach, gdzie poziom jest zdecydowanie niższy.

PokerStrategy.com: Dzięki za rozmowę.

stroynowski: Proszę bardzo, pozdrawiam.