Użytkownik tygodnia - Demiurg12
Raz w tygodniu chcielibyśmy przybliżać nieco sylwetkę jednego z was - autora smacznego shipu, ostrego rushu, kontrowersyjnego poglądu, bloga czy nowego członka naszego teamu. Demiurg12 wygrał właśnie challenge 100 BI na NL100, dzięki czemu pojawił się w naszym cotygodniowym wywiadzie!
![]() |
|
demiurg12 jest postacią, której pojawienie się na naszym forum towarzyszył istny boom. Na jego blogu mogliśmy podziwiać czerwoną linię non-showdown lecącą niezachwianie w górę, co spotkało się z szokiem wśród innych grinderów full ringów.
Najważniejszy jest jednak wynik takiego stylu gry. Miesiąc za miesiącem notuje profit i doprowadza do szału resztę graczy NL100 FR na PokerStars, którzy ciągle nie są w stanie znaleźć na niego sposobu. Jeśli do tej pory myśleliście, że na full ringach znajdziecie samych nitów, na pewno zmienicie zdanie po zapoznaniu się chociaż z jedną ręką na jego blogu.
Przedstawiamy wam gracza, któremu niestraszne są check/raise'y na riverze. demiurg12 w wywiadzie mówi przede wszystkim o bardziej agresywnym podejściu do gry i celach na kolejne miesiące.
PokerStrategy.com: Gratulacje wygranej drugiego challenge'u 100 BI na NL100+. Jak długo zajęło Ci ugranie tych 100 buy-inów? Było ciężko?
demiurg12: Challenge zaczął się 10 lipca, wzięło w nim udział sporo ludzi, ale później trochę się wysypało. Na początku byłem sporo w plecy, bo po dwóch tygodniach niektórzy mieli już ponad 40 BI, więc myślałem, że nie dam rady. Konsekwentną grą udało się wygrać. Czy było ciężko? Trochę na pewno, ale nie było dużego ciśnienia z powodu braku nagród. Challenge był tylko dla nas, ale każda motywacja jest fajna 🙂 Na końcu pomógł lekki up.
PokerStrategy.com: Takie challenge'e są potrzebne dla graczy? Z jednej strony jest to pewna motywacja, ale patrząc na towarzyszący im stres, można pomyśleć, że pokerzyści odejdą od swojej A-game.
demiurg12: Plusem takiego challenge'u jest na pewno wyznaczanie sobie celu na najbliższy czas i możliwość dążenia do niego. Nieważne, czy ustalimy sobie dany volume, czy ugranie BI/$, czy cokolwiek innego. Po prostu dążymy do czegoś.
Co do drugiego pytania, sam się nad tym ostatnio zastanawiałem, bo zrobiłem swój challenge do końca roku i jeżeli będę czuł za dużą presję, poczuję, że moje wyniki są gorsze, za bardzo staram się wygrać lub szukam dolarów na siłę, to też z niego zrezygnuję. Bo nawet teraz, w ostatni dzień, chociaż nie graliśmy o nic, to chciałem jak najszybciej ugrać te 2 BI, co mi zostały, i zakończyć te challenge, ale poskutkowało to wtopionym jednym buy-inem.
PokerStrategy.com: Czy trzeba przygotowywać się do takiego challenge'u? Ty sam posiadałeś rutynę, codzienny plan, co będziesz grał i jak długo?
demiurg12: Akurat do tego nie trzeba było, dlatego że był bezterminowy, ale gdybyśmy mieli określony czas, to trzeba by wykalkulować, na jaki winrate oraz volume nas aktualnie stać i mniej więcej ile by nam to wyszło. Wtedy musielibyśmy grać na danym poziomie przez potrzebną nam ilość rąk. Tutaj natomiast mieliśmy nieokreśloną ilość czasu.
PokerStrategy.com: Dzięki, zakończmy więc ten temat. Pytanie zupełnie innego rodzaju: dlaczego akurat FR? Niektórzy gracze SH grają bardziej tight od Ciebie.
demiurg12: Tak naprawdę to nigdy nie próbowałem gry na SH, od początku grałem FR i tak zostało. Doszedłem do wniosku, że dopóki nie dojdę do NL200-400, to nie ma sensu zmieniać odmiany. Możliwe że na SH lepiej bym się czuł. Sam nie wiem, ale nie chcę zaczynać nauki od nowa. Na FR wciąż mam sporo leaków do poprawienia i jak piszę - chcę grać wyżej. Kolejną sprawą jest to, że mój mindset nie jest najlepszy i trochę boję się swingów i szerokich zasięg na SH. Na FR nie mam aż tak trudnych decyzji i gra mi się łatwiej. Poza tym stworzyłem jakąś dynamikę z graczami i dlatego też łatwiej mi się z nimi gra.
Jeśli gramy tight, to przy statystykach 14/11 ograniczamy sobie value z fishami oraz łatwiej gra się na nas regom. Wiadomo, że granie 20/15 jest swingowe, ale za to, jeżeli przyjdzie upswing albo dobrze się ogarnie taki styl, to jesteśmy w stanie wyciągnąć więcej niż na 14/11.
Jeżeli miałbym zaczynać coś nowego, to prawdopodobnie wybrałbym MTT.
PokerStrategy.com: Pytam, ponieważ jestem pozytywnie zaskoczony Twoim stylem i jego opłacalnością. Od początku tak grałeś? Niższe limity wyglądały u Ciebie na wykresie podobnie?
demiurg12: Po upadku Full Tilt Poker ciężko grało mi się na PokerStars, bo styl gry całkiem się tutaj różnił. Zastałem masę MSS-ów i grinderów Supernovy. Starając się grać jakoś tight ABC na NL25 non-stop trafiałem nuts vs send nuts. Nie pamiętam, jak to się stało, ale ogólnie zmieniałem swoją grę na bardziej aggro, żeby cisnąć tych grinderów, co do showdownu dochodzili jedynie z nutsem, setem lub czymkolwiek naprawdę mocnym. Na NL100 jest o o tyle łatwiejsze, że gracze myślą i wiedzą, co ja reprezentuję, gdzie na NL25-50 był z tym trochę problem. Gracze tam nie rozumieli, że "i play it like a set" i robili calle z overparkami.
PokerStrategy.com: Jak teraz wygląda ta gra u Ciebie? Większość nicków przy stołach jest Ci znana. Oni posiadają statystyki na Ciebie, widzieli Twoje showdowny. Czy gra jest cięższa? A może niektórzy zupełnie nie zwracają na to uwagi i robisz to samo, co kilka miesięcy temu?
demiurg12: Teraz trochę się to zmieniło, bo wielu graczy zna mnie i wie, że jestem crazy, robię sick akcje. Teraz już tak bardzo ich nie atakuję i staram się grać bardziej for value niż blef. Czasami na pewno blefuję, ale na przykład mój check/raise i raise c-bet raczej już nie działają (chyba że ostatnio mam niefart i trafiam na top range all time -.-), bo najczęściej dostaję ship lub call. Ale jest też spora liczba pokerzystów, którzy po prostu grają dalej swoje. Sam pomyśl. Gra 20 stołów i nie przejmuje się, że czasem odda mi parę BB, bo to nie jest takie złe. Trafiasz spota, gdzie typek może często blefować, ale włożyłeś do puli parę BB i wolisz już teraz się wycofać, niż bluffcatchować go za całego stacka.
PokerStrategy.com: Jesteś również sędzią w dziale oceny rozdań FR. Swoim uczniom także polecasz bardziej agresywną grę? Niektórzy liczyli, że ich czerwona linia poszybuje w górę. Masz dla nich jakiś specjalny zestaw porad?
demiurg12: Uczę gry takiej, jaką znam i jaka przynosi mi profity. Często wolę agresywniej zagrać. Czy ich czerwona zmieniła się z tego powodu? Nie wiem, trzeba by ich zapytać. Możliwe że zmienił się pogląd na niektóre spoty. Zestawu porad raczej nie mam, bo każdy spot jest inny. Często widziałem podstawowy błąd u wielu graczy, że gdy raise'ują c-bet, robią to z automatu 3x, niezależnie od struktury boardu i przeciwnika. Często widziałem akcję, że board był mega drawy, fish donk betuje 2 $ w pulę 8 $, a Hero wykonuje raise do 6 $, zamiast 10-12 $.
Tak w ogóle ostatnio nie ma co oceniać, więc wrzucajcie więcej łap.
PokerStrategy.com: Mówiłeś, że podchodzisz do kolejnego wyzwania, nie wierzę jednak, że podążasz jedynie za modą. Mógłbyś opisać założenia tego challenge'u?
demiurg12: Czy podążam za modą? Nie wiem, może tak. Do końca roku muszę ugrać na NL100 około 160 000 rozdań, bo mi ucieknie Mileston za 200 000 VPP, a tego bym nie chciał. Pomyślałem, że założę sobie cel 200 000 rąk. Do tego ostatnio zauważyłem, że moja gra stoi w miejscu, więc żeby jakoś zmotywować się do polepszenia jej, dodałem drugi aspekt challenge'u - winrate powyżej 8 bb/100. Mam nadzieję, że uda mi się to, bo prawdopodobnie wcześniej wejdę na NL200 i tam chciałbym mieć wyniki w okolicach 4-5 bb/100.
PokerStrategy.com: Życzę w takim razie sukcesu. Chciałbyś na końcu kogoś pozdrowić?
demiurg12: Pozdrawiam yaca, z którym ostatnim staram się pracować :D, chociaż ma mało czasu przez przeprowadzkę, oraz marinero36, z którym często rozmawiam na skypie.
Także chciałbyś podjąć się swojego wyzwania lub rywalizować z innymi użytkownikami PokerStrategy.com? Zajrzyj na nasze forum: Forum: Challenge i sukcesy
