Zaktualizowano 03 mar 26 przez

Użytkownik miesiąca: wywiad z kfasem

Kolejna edycja promocji "Użytkownik Miesiąca" zakończona. Dziś przedstawiamy wam wywiad z jednym z laureatów konkursu, którym został kfas. Serdecznie zapraszamy.

Kolejna edycja "Użytkownika Miesiąca" za nami. Tym razem byliśmy świadkami najbardziej zaciętego głosowania w historii tej promocji. Do samego końca ciężko było wskazać, kto wywalczy sobie ten zaszczytny tytuł. Jak się okazało pierwszy raz w historii tej promocji pierwsze miejsce przypadło dwóm graczom. Jednym z nich jest kfas, który zaskarbił sobie waszą przychylność tworząc świetnego bloga. Dziś chcielibyśmy zaprosić was do przeczytania wywiadu z tym użytkownikiem (rozmowę przeprowadziłthorek).

PokerStrategy.com: Witaj kfas. Na początku powiedz nam kilka słów o sobie.

kfas: Cześć, jestem kfas i goszczę na PokerStrategy.com już od jakiegoś czasu. Pochodzę z Olsztyna, studiowałem w Warszawie, a obecnie znaleźć mnie można w Tajlandii.

PokerStrategy.com: Zostałeś użytkownikiem miesiąca za wpisy na świeżo założonym blogu. Skąd pomysł na prowadzenie go i dlaczego tak późno podjąłeś taką decyzję... w końcu na PokerStrategy.com jesteś już od ponad 3 lat.

kfas: O założeniu bloga myślałem już od jakiegoś czasu, jednak nigdy nie był mi on tak naprawdę do niczego potrzebny, a i pewnie nie byłoby specjalnie o czym pisać. Blog zakładany jest przeważnie po to, by kontrolować samego siebie i swoją grę lub też dla motywacji, którą ja zawsze miałem. Mój wyjazd do Tajlandii był jednak okolicznością, która mogła zmotywować niektórych graczy do cięższej pracy, a na tym mi zależało, ponieważ poker to wspaniała rzecz (dziwię się samemu sobie, że piszę takie rzeczy po dzisiejszych 3 sesjach na gruby minus). Zdecydowałem się więc założyć taki pamiętnik i sadząc po komentarzach w blogu, udało mi się niektórych zainspirować.


PokerStrategy.com: Oprócz wyróżnienia w promocji Użytkownik Miesiąca, dostałeś się również od razu do super blogów. Czy dało Ci to jeszcze większą motywację, do prowadzenia tego bloga?

kfas: Ostatnio niestety nie miałem natchnienia do uaktualniania bloga, więc niektórym może się wydawać, że ta nominacja nic nie dala, jednak jest to duże wyróżnienie i bardzo dziękuję za oddane na mnie glosy. Pojawiła się dodatkowa motywacja i obiecuję, że w przyszłości na blogu pojawi się jeszcze sporo dobrych wpisów, czy to z obecnej wyprawy, czy z przyszłych.

PokerStrategy.com: Póki co żyjesz w Tajlandii utrzymując się z gry w pokera? Jak długo zamierzasz tam mieszkać?

kfas: Mój wyjazd sponsorowany jest przez słabych regularsów i tzw. fishy. Do Tajlandii poleciałem praktycznie zaraz po obronieniu pracy licencjackiej, tj. w grudniu, a zostajemy tutaj do końca maja tego roku.

PokerStrategy.com: Wrócisz do Polski, czy będziesz testował kolejne kraje?

kfas: Stęskniłem się trochę za ojczyzną i znajomymi - na wakacje wyjeżdżam zatem do Polski. Przed kolejnym dłuższym wyjazdem, który planuję na wrzesień-listopad, na pewno chciałbym odwiedzić ukochaną Barcelonę i być możne jeszcze jakiś inny kraj w celu pogrania trochę live. W Tajlandii niestety nie ma kasyn, w Polsce również, mam więc ogromny głód gry na żywo, którą bardzo lubię.


PokerStrategy.com: A jak Ci się w ogóle podoba idea poker for living?

kfas: Jeśli masz dobre dochody, jest to genialna sprawa. Możesz mieszkać gdzie chcesz, a wszystko czego potrzebujesz, to jedynie dobre połączenie z internetem. Nie będę się rozpisywał, ponieważ na ten temat można napisać spory artykuł, ale zdecydowanie mogę polecić takie rozwiązanie, jeśli ktoś ma możliwości i wiarę w siebie.

PokerStrategy.com: Przejdźmy teraz do Twojej gry. Na jakich stawkach grasz aktualnie i czy zamierzasz grać wyżej?

kfas: Obecnie gram NL SH 200-400 z okazjonalnymi wyskokami wyżej. O ile są to satysfakcjonujące stawki, to nie wyobrażam sobie nie wspinać się dalej po pokerowej drabince. Oprócz grania czas poświęcam także na naukę, ponieważ mam ambicje grać wyżej. Oprócz większych zarobków w pokerze ważny jest także element rywalizacji, co dodatkowo motywuje do polepszania swoich umiejętności.

PokerStrategy.com: Długo grałeś na full ringach, żeby ostatecznie przerzucić się na stoliki short handed. Czym spowodowana była taka decyzja?

kfas: Na FR po dojściu do NL 200 zacząłem regularnie przegrywać. Oglądałem wszystkie dostępne filmy o full ringach na PS i CR, grałem podobnie i nie mogłem zrozumieć, dlaczego przegrywam. Wtedy też podjąłem decyzję, że poker na pewno nigdy nie będzie moim głównym źródłem dochodu. Nie wyobrażałem sobie bowiem przegrywania przez pół roku, co na full ringach mnie spotkało. Stało się jednak inaczej i obecnie jestem szczęśliwym grinderem stołów short handed, na których jest o wiele więcej akcji. Nie wyobrażam sobie powrotu na stoły 9/10 osobowe.


PokerStrategy.com: A zamierzasz iść krok dalej i spróbować swoich sił w heads-upach?

kfas: Myślałem o tym i nawet poczyniłem jakiś czas temu próby bumhuntingu NL50 na Starsach, jednak szybko wróciłem do robienia dobrych pieniędzy na SH i póki co tutaj zostanę. Nauka gry heads-up pomogłaby mi jednak z pewnością także w grze na stolikach short handed, nadejdzie więc i czas na naukę tej odmiany. Omahę też trzeba będzie kiedyś ogarnąć. Póki co jednak chcę zmiażdżyć obecnie grane gry i dopiero wtedy zabrać się za rozwój umiejętności w NL HU i PLO.

PokerStrategy.com: Jak zapatrujesz się na grę turniejową?

kfas: Lubię sobie czasami odpalić jakiś turniej, jednak niezbyt często. Poker to dla mnie niezależność i wolność, a turnieje je ograniczają poprzez przymus siedzenia przed kompem kilku(nastu) godzin bez możliwości dłuższej przerwy.

PokerStrategy.com: Byłeś na pierwszym zlocie PokerStrategy.com, jednak kolejne 3 opuściłeś. Czy i kiedy zawitasz na zlot PS?

kfas: Jak tylko będzie taka możliwość, to na pewno wpadnę poprzestawiać płonące śmietniki z Panadolem, czy spotkać inne znajome i nieznajome twarze. Oby już w te wakacje!


PokerStrategy.com: A jakie są Twoje plany na przyszłość?

kfas: Te najbliższe już przedstawiłem - powrót do Polski w czerwcu i ponowny wyjazd na kilka miesięcy pod koniec roku. Co do dalszej przyszłości, to póki co nie wiem, ale to oczywiście nie znaczy, że o niej nie myślę. Jest wręcz przeciwnie, no ale jak będzie, zobaczymy. Dużo zależy od przyszłych zdarzeń.

PokerStrategy.com: Życzę Ci zatem powodzenia. Na koniec Twój czas na pozdrowienia.

kfas: Chciałbym pozdrowić współlokatorów z pokerowej chatki, którzy pewnie niedługo przeczytają ten wywiad i będą się ze mnie nabijać, jak to mają w zwyczaju oraz wszystkich użytkowników i pracowników PokerStrategy.com, którzy dali dyszkę mojemu blogaskowi!