Zaktualizowano 03 mar 26 przez

Użytkownik miesiąca: wywiad z Tegesem

Kolejna edycja promocji "Użytkownik Miesiąca" zakończona. Dziś przedstawiamy wam wywiad z drugim z laureatów konkursu, którym został nasz Black Member Teges. Serdecznie zapraszamy.

teges to osoba, której chyba nikomu z polskiego PokerStrategy.com nie trzeba przedstawiać. Gracz wysokich stawek no-limit Hold'em, który od jakiegoś czasu może poszczycić się statusem Black Membera w naszym serwisie. W ostatnim głosowaniu na "Użytkownika Miesiąca" udało mu się zająć pierwsze miejsce ex aequo z kfasem, z którym wywiad mogliście przeczytać wczoraj. Dziś zatem czas przedstawić rozmowę z drugim laureatem naszego konkursu (wywiad przeprowadził thorek).

PokerStrategy.com: Witaj Teges. Spotykamy się kolejny raz w takich okolicznościach. Czy nie męczę Cię już tymi wywiadami?

teges: Witaj. Faktycznie to już czwarty wywiad "tekstowy" i do tego na każdym zlocie każesz mi stawać przed kamerą :). Nie martw się... nie zmęczysz mnie nimi. Jedyne co się powtarzało we wcześniejszych wywiadach, to pytanie o Black Membera - teraz mam już to za sobą, więc pytanie zostaje oddalone.

PokerStrategy.com: To nie pierwsza edycja Użytkownika Miesiąca, w której toczyłeś boje. Tym razem udało Ci się wygrać, a dodatkowo pierwszy raz zdarzyło się, że dwóm osobom przypadł ten zaszczyt. Zaskoczył Cię taki wynik?

teges: Użytkownikiem Miesiąca jestem pierwszy raz, a dwa razy byłem w tym konkursie drugi. Czy wynik mnie zaskoczył? Pewnie, że tak. Gdy ankieta ruszyła, byłem akurat we Włoszech i tam widziałem, że prowadzę, z czego byłem bardzo zadowolony, ponieważ użytkownicy docenili to, ze faktycznie marzec był moim świetnym miesiącem, jeśli chodzi o wyniki, a do tego doszedł status Black Member. Po powrocie w ostatni dzień głosowania zajrzałem do ankiety, a tam mój nick widniał na drugim miejscu. Szczerze mówiąc zdenerwowało mnie to, tym bardziej że przegrywałem od momentu, kiedy na blogu konkurenta pojawił się tekst - chcecie ze mną wywiad, głosujcie... Jest to wybór Użytkownika Miesiąca, a nie głosowanie z kim chcemy dostać wywiad.

PokerStrategy.com: Wywiad ten będzie nieco inny od pozostałych, ponieważ to użytkownicy wymyślali pytania dla Ciebie, co zresztą sam zaproponowałeś. Skąd pomysł na taką formę?

teges: Jak byłem na zlocie pomyślałem sobie, że zaraz będę udzielał kolejnego wywiadu, a niedawno rozmawialiśmy przecież po tym, jak zostałem Black Memberem. Chciałem Ci po prostu nieco ułatwić pracę. Poza tym wywiad jest dla użytkowników, a to najlepszy sposób, żeby oni mogli mnie zapytać o cokolwiek chcą.

PokerStrategy.com: Przejdźmy zatem do pytań użytkowników... Jeżeli mógłbyś cofnąć się w czasie i zmienić coś w swojej karierze pokerowej, co by to było? 

teges: Jedyna myśl, jaka mi przychodzi do głowy, to szybciej skończyć pisać pracę magisterską, a później grać, ponieważ robiłem obie rzeczy na pół gwizdka. Nie raz jednak słyszałem, że przeszedłem przez kolejne limity jak burza, więc może tak miało być. Gdybym coś zmienił, to wszystko mogłoby się potoczyć zupełnie inaczej, a tego bym nie chciał.

PokerStrategy.com: Jak bardzo fakt, że ukończyłeś matematykę, wpływa na Twoją grę oraz analizy?

teges: To że skończyłem matematykę nie daje mi przewagi, pod względem robienia jakichś wnikliwych wyliczeń podczas analiz swoich przeciwników. Nic z tych rzeczy... Jedyna zaleta to fakt, że skoro lubię matematykę oraz ją studiowałem, to potrafię analitycznie myśleć. Może sobie z tego nie zdaję nawet sprawy, ale na pewno gdzieś to się łączy. Zanim trafiłem na PokerStrategy.com, grywałem w jakichś freerolach i sam kombinowałem z różnymi zagraniami - w longrunie nie było to pewnie mistrzostwo, jednak największą "rybą" też nie byłem.


PokerStrategy.com: A Twoim zdaniem to matematyka czy psychologia, ma aktualnie większe znaczenie w Twojej grze?

teges: Matematyka jest według mnie potrzebna do optymalnej gry, czyli tego czego można się nauczyć, a następnie stosować. Psychologia jest bardzo ważna w grze do otrzymywania value często od „air”. Ważne jest, żeby mając seta nie grać linią bet, bet, bet, lub bet, check/raise, bet. W dzisiejszym pokerze nie ma miejsca na schematy. To jest właśnie ta różnica między dobrymi i słabymi graczami. Przy każdym spocie trzeba pomyśleć, jak wyciągnąć kasę od przeciwnika, ile zabetować, żeby go podpuścić.

PokerStrategy.com: Ile czasu zajęło ci dojście do stawek, na których obecnie grasz?

teges: Na NL 1000 $ wszedłem trochę ponad półtora roku od momentu rozpoczęcia nauki gry w pokera, jednak należy pamiętać, że na początku grałem SSS. Dopiero pół roku później, przerzuciłem się na BSS short handed.

PokerStrategy.com: Jak radzisz sobie z grą na tak wysokich stawkach? Czy nie przytłacza Cię fakt, że w ciągu jednego dnia masz takie swingi, jak niektórzy przykładowo roczną pensję?

teges: Czy sobie radzę? Uczę się ciągle, a łatwo nie jest, ponieważ zdarza mi się grać z ludźmi, którzy mają wykres po 500 000 rozdań skierowany w prawy górny róg pod kątem 45 stopni :). Mam jednak nadzieję, że będę poprawiał ciągle swoją grę i będzie się to przekładało na wyniki. Nie myślę o moich przegranych i wygranych, jak o pieniądzach, tylko traktuję je jak żetony, które mogą zostać zamienione na prawdziwe dolary dopiero w momencie transferu na Moneybookers. Grając jeszcze NL50 czasami byłem zlany potem, gdy przegrywałem dziesiątego stacka. Gdybym teraz miał patrzeć na pieniądze w grze tak jak kiedyś, to dawno wylądowałbym w szpitalu. Dla przykładu - wczoraj przegrałem 8 BI, dziś zarobiłem 6 i nie dałem nawet tego po sobie poznać. Bardziej denerwuje mnie, gdy jakiś reg zagra coś fancy i trafi, ale na to nic nie poradzę.

PokerStrategy.com: Wiadomo, że wysokie stawki to spore swingi. Jak sobie z nimi radzisz i co robisz, żeby nie przenosić emocji ze stolików na życie prywatne?

teges: Zazwyczaj po sesji odpalam sobie Call Of Duty i może to sprawia, że jak już wstaję od komputera, to nie myślę o przegranych. Czasami po sesji z większą przegraną szybko robię analizy największych przegranych. Jeśli widzę, że mimo wszystko zagrałem dobrze, od razu staję się spokojniejszy. Niemniej tak jak już mówiłem, staram się po prostu nie myśleć o żetonach jak o kasie.


PokerStrategy.com: Jesteś typem grindera... Jak długie są Twoje sesje oraz w jakim cyklu się odbywają?

teges: Nie mam odgórnych założeń, chyba że grinduję pod jakąś promocję. Zazwyczaj jednak jak mam czas i widzę, że są stoliki, to siadam i gram. Nie mam problemów z długościami sesji i mogę grać bez przerwy nawet 8 godzin. Lubię pokera i sprawia mi to przyjemność – jest to jeden z kluczy do sukcesu, jaki odniosłem.

PokerStrategy.com: A jak radzisz sobie z problemami motywacyjnymi i kryzysami, które dopadają każdego, kto gra dużo?

teges: Mnie takie kryzysy nie spotkały. Jak coś robię, to staram się być w tym czymś najlepszy. Wiadomo, że w pokera najlepszy nie będę, ale mogę starać się być dobry. Do tego wchodzę w taki wiek, że zaczynam myśleć o własnym mieszkaniu, chcę zobaczyć jeszcze kawałek świata, a na to wszystko potrzebne są pieniądze. Skoro zarabianie ich daje mi też przyjemność, to pozostaje po prostu grać.

PokerStrategy.com: Jaki był najtrudniejszy moment Twojej pokerowej kariery?

teges: Pamiętam jak na NL100 i następnie NL50 straciłem ponad 40 BI. Był to duży kryzys, a jedyny komfort jaki miałem to fakt, że wypłaciłem już wtedy trochę pieniędzy i wiedziałem, że jeśli bankroll mocno się uszczupli, to i tak mogę zostać na NL50, ponieważ będę mógł zrobić reload. Na szczęście nie było to konieczne. Były jeszcze dwa ciężkie momenty w mojej karierze. Pierwszy to listopad, kiedy to spadłem 40-50 BI na NL1000 w moim drugim miesiącu grania na tym limicie. Trzeci kryzys to 28 godzin ostatnich dni marca, kiedy to spadłem o około 25 BI - nie wiedziałem, co się dzieje. Na moje szczęście dzień później przyszła szybka korekta i 14 BI na plus spowodowało, ze zapomniałem o całym incydencie.

PokerStrategy.com: A czy problematyczne byłoby dla Ciebie zejście na niższe stawki? Co jeśli miałbyś duży downswing i musiałbyś grać kilka limitów niżej niż w tym momencie?

teges: Gdybym musiał zejść niżej, to myślę że na NL 400 mógłbym spokojnie grać, tym bardziej że bardzo lubiłem ten limit. Poza tym zejście niżej daje Ci komfort gry i często łatwiej podjąć decyzję. Na PokerStars grałem niedawno NL25, NL50 czy NL100 i nie miałem z tym problemu. Jedyną zmianę jaką zauważyłem, to fakt luźniejszej gry.

PokerStrategy.com: Co Ci daje największa satysfakcję w pokerze?

teges: Póki co największą satysfakcję dało mi ósme miejsce w turnieju MM na PartyPoker. Poszedłem spać o 6 rano, poleżałem godzinkę i wstałem, ponieważ emocje były zbyt duże. Jeśli chodzi o gry cashowe, to satysfakcję czuję, gdy widzę, że podkusiłem kogoś do tego żeby zablefował i dostaję kasę od air lub też gdy z mocnym układem kontroluję pulę i na showdownie okazuje się, że przeciwnik miał nutsy, a ja nie oddałem mu całego stacka.

PokerStrategy.com: Na koniec zapytam, jakie są Twoje pokerowe plany na najbliższe miesiące?

teges: Pisałem w swoim blogu o chęci zaatakowania NL2000, jeślibym dobrze zakończył zeszły miesiąc, jednak ostatnie swingi zweryfikowały nieco moje plany. Póki co chcę dalej poprawiać swoją grę, a także porządnie rozbudować bankroll tak, aby żadne swingi nie były mi straszne. Na pewno chcę co jakiś czas grać MTT i mam nadzieję, że uda mi się kiedyś wygrać jakiś duży turniej.

PokerStrategy.com: Dziękuję za kolejny szczery wywiad. Na koniec standardowo Twoje 5 minut na pozdrowienia.

teges: Pozdrawiam wszystkich użytkowników oraz pracowników PokerStrategy.com. W szczególności chciałbym pozdrowić ludzi, z którymi bawiłem się na zlocie - zarówno tych, których wcześniej znałem, jak i nowe twarze. Wszyscy jesteście zajefajni ^^.