Zaktualizowano 03 mar 26 przez

Trenerzy na Gibraltarze – podsumowanie i wywiad

Czwórka naszych trenerów: mcmoe, majstereo, manyac, muckinfella oraz mivosh84 - Diament, który wygrał wycieczkę w naszej specjalnej promocji – odbyli pełną wrażeń podróż na Gibraltar. Oto krótkie podsumowanie ich wizyty. Nie zapomnijcie też obejrzeć wywiadu z naszymi trenerami!

Wszystko, co dobre, musi się skończyć – chciałoby się powiedzieć. Czwórka naszych trenerów mcmoe, majstereo, manyac, muckinfella oraz oznaczony diamentem mivosh84 wyjechali już z Gibraltaru. Pomimo wielkich zniszczeń, które stały się ich udziałem (czytaj: puste kegi oraz butelki w pubach, kilku bankrutów w kasynie oraz dwie zaginione małpy ze „Skały”), pozostawili po sobie aż 14 filmowych produkcji, którymi będziemy was raczyli w najbliższym czasie. Każdy znajdzie w nich coś dla siebie – mamy bowiem nowości z no-limit Hold'ema, fixed-limit oraz heads-up.

Pata
Gliniany kufel w Patagonice

Cała piątka pojawiła się w zeszły wtorek, nieco na raty, ale po zakwaterowaniu w ekskluzywnym Eliot Hotelu, już wspólnie zasiedli przy zorganizowanej przez Filipa kolacji. Jedzonko oczywiście musiało być wyborne oraz syte, aby nasze VIPy nabrały sił na to, co działo się w środę. Czas nastał bowiem, aby zobaczyć w całej swej okazałości Gibraltar oraz kwatery PokerStrategy.com. Zdjęcia z wycieczki na skałę możecie zobaczyć w naszym poprzednim newsie. Jednakże Gibraltar to nie tylko kamelot wznoszący się dumnie ponad morzem, ale również przepiękne miasto z Ogrodem Botanicznym, warownią, tłoczną Main Street oraz cypel Europa Point, z którego można zobaczyć Afrykę.

Po całym dniu wrażeń, przyszedł czas na nie tyle zasłużony, co konieczny wypoczynek. Wszystko dlatego, że dwa następne dni nasi trenerzy spędzili na nagrywaniu filmików. Nie myślcie jednak, że nasi goście spali w niebieskim wieżowcu niedaleko Ocean Village. Wieczorne przyjemności owszem również były – między innymi kolacja w jednym z najbardziej niesamowitych lokali w tej części świata. Mowa oczywiście o słynnej Patagonice mieszczącej się po hiszpańskiej stronie w miejscowości La Linia, serwującej wyborną argentyńską wołowinę oraz przepyszne piwo w zmrożonych glinianych kuflach.

Nasi specjaliści udali się również do gibraltarskiego kasyna, gdzie postanowili pokazać, że Polak potrafi. Niestety wyniki z tej wycieczki są ściśle tajne i sami zainteresowani nie pamiętają, jak im poszło.

Sobotni wieczór zarezerwowany został na pełne przepychu oraz szampańskiej zabawy posiedzenie w klubie ChinaWhite. Oczywiście nasi goście nie poszli tam pieszo, ale podjechali ekskluzywną limuzyną. Jak udała się impreza? Słowa są zbędne, wystarczy zobaczyć zdjęcia, które zamieściliśmy na naszym profilu na Facebooku.

Niedziela to już czas na regenerację sił i wypoczynek. W tym celu Kuba zabrał naszych gości z tłocznego Gibraltaru do swojej jaskini w hiszpańskiej Alcaidesie. Tam przy grillu, piwie, wśród zieleni, z widokiem na plażę i ... upiorną muzyką w głośnikach nasi trenerzy próbowali odpocząć po nocnych hulankach. Zgodnie z wieloletnią tradycją, posileni i napojeni goście zasiedli też przy pokerowym stole, a tegorocznym zwycęzcą okazał się muckinella.

Poniedziałek to już dzień pożegnania, jeszcze tylko nagranie wywiadów w naszym profesjonalnym studio, wizyta w hotelu, spakowanie rzeczy, pamiątek oraz wspomnień z wycieczki i wylot do domu.

Limo
Siostro, mamy jakieś kaftaniki?
Goście gośćmi, ale kobiety moje
Patagonica Grill
Jaskinia argentyńskiej rozkoszy
Takie rzeczy, to tylko w Patagonice!