Zaktualizowano 03 mar 26 przez

Przegląd najciekawszych blogów

Prawda jest brutalna: nie masz bloga - nie istniejesz. Brak wpisów jest pewniejszym dowodem tragicznej śmierci autora, niż urzędowy dokument.

przegląd najciekawszych blogów

W dzisiejszym odcinku "The Grind" występują:
Pazurrr, kabulek, BVGZupa, AutystycznyAndrzej
Malv19.
 
Mamy więc jednego przedstawiciela wymierającej odmiany pokera, trzech no limitowców i jednego miłośnika SNG, który podąża śladami Boku. Nie wszyscy z nich zdołali już wyjść z mikrolimitów, ale wyróżnia ich duża dawka ambicji, profesjonalne podejście do pokera, no i oczywiście, że prowadzą bardzo fajne blogi...

Wszystkich tych, którzy jeszcze nie mają bloga, zapraszam do rozpoczęcia blogerskiej przygody.
Początki mogą być ciężkie, lecz z czasem powinno Wam się
spodobać...Dzięki temu możecie stać się wzorem do naśladowania dla
innych i pozostawić zapis swojej kariery step by step, little by little.

Breaking news:

Najnowsze badania przeprowadzone przez Główny Urząd Statystyczny dowodzą, że pojawienie się w newsie o blogach zwiększa ilość odwiedzin o 20%, winrate o 0,5% (jeśli akurat masz downswing to lepiej podziękuj, bo ujemny też zwiększa), skilla o 13%, dodaje 2 do inteligencji, 3 do siły i zręczności, 2000 EXP, a także niezwykle praktyczną umiejętność posługiwania się mieczem dwuręcznym. Jakby tego było mało, możesz wybrać sobie nową podklasę i rozwijać nowe umiejętności, w tym niezwykle cenne jak np. "mocny łeb" i "przychylność kobiet".

pazurrr 
profil gracza

Na PokerStrategy od:
04.01.200
8

Blog:



Koniec

i
Fajne dziewczyny potrzebuja opieki 😉 Ktoś chętny?

Liczba postów: 735

Liczba komentarzy: 15
Pazurrr

Pamiętacie to?
"Cześć! Jestem Pazurrr, geniusz matematyki, Gołota psychiki. Mój cel najbliższy - złoto. Więcej wkrótce...
"

Masa uśmiechów, bo wszystko wydawało się trochę zabawne. Mało kto zaczyna bloga jako basic, poza tym nie oszukujmy się większość z tych najbardziej "narwanych" dosyć szybko znika z naszego forum.

Pazurr był jednak inny, pokazał, że ma pazura (dzisiaj ma aż trzech fanów):

Cieszę sie na tak szeroki odzew, a teraz prosiłbym bardziej
doświadczonych Kolegów o rozwinięcie swych wypowiedzi, a pośmiejemy się
za kilka miesiecy znowu...

Pazurrr

Później przez 11 stron swojego bloga Pazurr odsłaniał przed nami swoją niezwykle ciekawą osobowość. Były zawodowy muzyk, aikidoka, którego zły los pchnął na emigrację. Odważył się zaryzykować i jako jeden z nielicznych członków naszego forum zostać profesjonalnym graczem pokerowym. Dzielił się z nami swoimi zainteresowaniami muzycznymi i przeprowadzał świetne matematyczne analizy różnych zjawisk w pokerze.

Warto więc przeczytać ten pierwszy blog od deski do deski, by zyskać siłę i inspirację, a także wiarę w to, że ciężką pracą i odpowiednim podejściem (Pazurrr sprawia wrażenie człowieka, który jest bardzo dobrze wewnętrznie poukładany, łudzę się, że to tylko kwestia wieku) można przenosić góry.

Na początku tego bloga złożyłem deklaracje. Cele, które założyłem,
osiągnąłem - na PS i Titanie mam najwyższy status, od wielu miesięcy
jestem wygrywajacym pokerzystą z EV>3BB/100, w fixie powoli zblizam
sie do najwyższych limitów, na których mozna znaleźć przeciwników.
Sukces najpierw rodzi sie w umyśle, dopiero potem nabiera realnych
kształtów. Tym blogiem chciałem się z Wami podzielić, co w moim umyśle
"siedziało".
Zamykam bloga, ponieważ ten okres mojego rozwoju, jako pokerzysty, któremu miał towarzyszyć - dobiegł końca.

P.S. Cytaty z artykułów z działu "psychologia", które mi sie bardzo podobają i były moja dewizą:

"Zarówno najlepsi gracze na świecie, jak i amatorzy stale musza zmagać
się z wariancją. Istnieje jednak duża różnica w sposobie, w jaki to
robią."

"By zabezpieczyć się przed psychicznym obciążeniem podczas downswings,
należy zaznajomić się z matematyczną naturą pasma szczęścia i porażek"

oraz

"Wielkością człowieka jest poddawanie się konieczności (Nietsche)"

Przyszła pora na nowy blog i pozostaje tylko liczyć na częste wpisy i na to, że będzie tak samo dobry (lub nawet lepszy!!!) niż poprzedni. Znając Pazurrra jest to niemal pewne. Rezerwuj sobie bilet do Polski, gdy będzie zlot, gdyż wielu członków naszego forum chce poznać Cię osobiście. Na razie w nowym blogu nie ma zbyt wiele o pokerze, lecz myślę, że wkrótce wszystko się rozkręci...

Aikido, jest to jedyna sztuka walki (jego klasyczne
odmiany), w której nie ma ataków. Za to do perfekcji jest rozbudowany
system obrony.
Steven Seagal, najbardziej rozreklamowana postać aikido. Wychowywał się
w Japoni. Tam bardzo nie lubią amerykanów. Postanowił się przekonać, na
ile aikido zdaje egzamin w praktyce - włóczył się po najgorszych
tokijskich knajpach i prowokował rozróby. Nigdy nie oberwał.
Tak jeszcze dodam, ze ostatnim elementem egzaminu na pierwszy dan, jest
równoczesna walka z czterema, wypoczetymi przeciwnikami. Maja za
zadanie uderzyć lub choćby przewrócić aikidokę. Jesli im się uda
chociaż raz - aikidoka oblewa egzamin.
Co do sporu, który styl jest najlepszy? Nieważne, jaki styl się
trenuje, ważne, by być w tym dobry, a także (i to chyba najważniejsze!)
- to, co galer napisał - ważne, co ma się w głowie
.
Na koniec jeszcze raz powtórzę - w aikido walka, to tylko jeden z elementów rozwoju i to niekoniecznie najważniejszy.

kabulek
Profil gracza

Na PokerStrategy od:
28.01.2009


Blog:

Full Tilt - NL25-NL50 / MTT
Liczba postów: 557
Liczba komentarzy:2
kabulek,


Bardzo przejrzysty i ładnie prowadzony blog. Nasz bohater wstawia sporo rozdań i wykresów, które omawia. Całość czyta się bardzo przyjemnie.

Kabulkowi ostatnio idzie coraz lepiej w pokera. Na co dzień grywa na Full Tilt Poker i niebawem zapewnie zaatakuje NL50. Dobrze sobie radzi również w MTT o czym świadczyć może ostatnia obecność w rankingu najlepszych turniejowców.

kabulek

No i nadszedł czas na mnie.
Co prawda już jakiś czas na tym forum sobie egzystuję, ale przedstawić
się jeszcze nie miałem okazji. Po co miałem to robić, skoro nie
wiedziałem, czy zabawię tutaj dłużej niż tydzień. Ale czarny scenariusz
się nie sprawdził, minął już ponad miesiąc, kapitału nie przegrałem,
złoto zdobyłem i nadszedł czas na posta powitalnego

Tak więc mam na imię Grzegorz, 26 lat na karku.
Studiowałem budownictwo na Politechnice w Krakowie i tam pierwszy raz
zetknąłem się z pokerem jakieś 5 lat temu. Przygoda ta była jednak
bardzo krótka - gdzieś ze 2-3 miesiące. Dostałem jakąś kasę z promocji,
bardzo szybko pomnożyłem nie mając pojęcia o pokerze. Zrobiłem wypłatę,
kupiło się prezent ówczesnej dziewczynie żeby już nie narzekała że
bawię się w "hazard" i tyle było pokera.

Aż do stycznia tego roku.
Zmieniłem pracę, nie pracuję już po 10-12 godzin dziennie (nie polecam
nikomu biur projektowych, szkoda młodości i zdrowia) mam znacznie
więcej czasu. Moje obecne zajęcie to inspektor budowlany, nie mam o tym
pojęcia, ale niby mam się dopiero wszystkiego nauczyć ;P
Czas wolny dzielę pomiędzy nauką pokera od podstaw i wypadami na deskę.
Na sylwestra pierwszy raz w życiu "jeździłem" na tym ustrojstwie,
spodobało się i praktycznie każdy weekend spędzałem w górach szlifując
tyłkiem stoki
A chłopczyk jestem pojętny, więc po 7 czy 8 wypadach, mogę powiedzieć, że potrafię zjechać nie stwarzając zagrożenia dla otoczenia.
Podobnie jest z pokerem, poczytałem, pooglądałem filmiki, jestem w
stanie grać i nie przegrywać (albo przynajmniej nie wszystko naraz)

Myślę że dopóki nie trafi się nowa "lepsza połówka" będę zgłębiał
tajniki pokera i oby ciężka praca została wynagrodzona pozytywnymi
wynikami.
Czego i sobie i wam życzę

BVGZUPA 
Profil gracza

Blog: Zupa's Blog / NL4 @ Unibet

Na PokerStrategy od:
17.06.2008

Liczba postów: 515

Liczba komentarzy: 20
BVGZupa

Chyba nikomu tak nie zależy na pozytywnych ocenach swojego bloga i dużej ilości odwiedzin. Privy z "proszę oceń mój blog na 10" i "Kaczuba załóż trochę kont fake, żeby mi się ocena podniosła" przeszły już do historii tego forum.

To bardzo miłe, że komuś tak strasznie zależy, dlatego też nie mogłem pozostać głuchym na zapotrzebowanie i blog znalazł się w dzisiejszym przeglądzie.

Trzeba uczciwie przyznać, że BVGZupa stara się i robi wszystko co może, by zasłużyć na te pozytywne oceny. Nawet dzieci wiedzą jednak, że najbardziej skutecznym sposobem zyskania popularności jest przetiltowanie sporej ilości gotówki. Na NL4 o to trudno, więc niestety musisz bardziej przyłożyć się do gry...

Z NL 10 Zupę wygoniła seria bad beatów, pozostaje mieć nadzieję, że wkrótce uda mu się powrócić i że śledzimy blog przyszłego prosa. IMO to jego BM jest troszkę zbyt konserwatywny. Nie ma czego się bać!!!

Poza tym na blogu znajdziecie trochę fotek uroczych koleżanek BVGZupa, (do których zalicza się między innymi Penelope Cruez) jak i kilka nietrafionych pomysłów, jak próba prowadzenia go po angielsku. Cóż człowiek uczy się przez całe życie... Oprócz tego oczywiście wykresy i rozdania.

PODSUMOWANIE KWIETNIA

Nie wiem ile zagrałem rąk w kwietniu (ale myślę, że około 20tyś
będzie). Udało mi się w tym czasie z samego wygrywania uzbierać 120euro
z 70euro. Więc na czysto wygrałem 50euro i myślę, że koło 70 z RB. RB
dostanę najpóźniej do 5 Maja, ale wiem ile go będzie, bo RB na Unibet
to StrategyPoints dzielone przez 10. Nie wiem o ile dni opóźnione jest
podliczanie StrategyPoints na unibet, ale na dzień dzisiejszy brakuje
mi 150pkt do 800 (tj do Złota). Mam nadzieję, że za kilka dni, gdy
podsumują mi wszystkie punkty będzie złoto ^_^

Podsumowanie w liczbach:

Spade

Limit: NL4 Spade


Diamond


Rozdań: około 20tysięcy Diamond


Heart


Dochód z wygranych: 50euro Heart


Club


Dochód z RB: 70euro Club


Diamond


Club
Łączny dochód: 120euro Heart
Spade

Myślicie, że to dobry wynik jak na miesiąc grania NL4?

Jeżeli natomiast chodzi o plany na Maj:


1. Z 20BI przejść na NL10.

2. Podejmować jak najlepsze decyzje podczas gry.
3. Powtórzyć sobie wszystkie arty z brązu, srebra i nauczyć się tych z złota (o ile uda mi się je osiągnąć).


autystyczny andrzej
Profil gracza

Blog: Pan AA się spowiada.

Na PokerStrategy od:
12.01.2009

Liczba postów: 523
AutystycznyAndrzej


Celem bloga jest mój własny rozwój. Spiszę tutaj kilka rzeczy które
będę chciał robić albo zrobić. Mam nadzieję że fakt że będą publicznie
dostępne zmotywuje mnie do ich przestrzegania. A jakbym ich nie
przestrzegał to mam nadzieję że pojawi się głos który przypomni:
"dzisiaj jest środa, miałeś się wyspowiadać".

Jak mówi, tak robi... Spowiedź ukazuje się regularnie. Wszystko wskazuje na to, że nasz kolega jest na najlepszej drodze do stania się dobrym graczem. Aktualnie więcej niż przyzwoite wyniki osiąga na NL10 na P*. W jego blogu aż roi się od rozdań, co bardzo dobrze świadczy o jego podejściu do gry, które jest analityczne:

Jeszcze na czerwono. Sądzę jednak że trend się odwróci. Powód?
E-pshyjaciel zwrócił mi uwagę że za dużo second barreluje i... Eureka!
To jest to! Po co ja second barreluje? Dla value czy dla blefu?

Zbyt często sądziłem, że rywal sfolduje, a przecież gram na
mikrolimitach, gdzie ludzie nie wiedzą, że powinni spasować. A kiedy
trzymają totalny trash, to spasują już po cbecie. A więc przestałem
second barrelować, chyba że mam silną kartę albo na stół spadła scary
card i rywal jest odpowiedni.

Przyjrzałem się również cbetowi i znowu zauważyłem mój błąd. Zazwyczaj
betowałem w 3/4 puli, czasami nawet 4/5 i znowu... Sporo osób nie
wiedziało, że powinni spasować. Oczywiście 4/5 powinno bardziej chronić
rękę niż 2/3, ale nie wtedy gdy:
- Nie ma czego chronić.
- Rywal i tak pójdzie do showdownu z byle syfem i z gutshotem sprawdzi przebicie o pulę...
Więc obniżyłem standardowe podbicie do 2/3, niby drobna różnica, ot te
~4-6 (2-3BB) centów. Ale biorąc pod uwagę że w co 10 ręce stosuje
cbeta, a w co ~20 jest on sparwdzony, to daje niemałą kwotę podczas
sesji.

Na dodatek zawężyłem zakres rąk z którymi startuje, a także niskie
pocket pairy zamierzam rozgrywać pasywnie (poza CO/BU). I jeszcze
postanowiłem baczniej przyglądać się stolikom. Wychodzić kiedy mam
sporo żetonów (150BB), oczywiście wtedy, gdy jest ktoś kto może mi je
zabrać.

Podsumowując jednym zdaniem:
- Gram więcej kartami.

Podsumowując:
- Gram bardziej tight.
- Cbet z 3/4 - 4/5 -> 2/3 - 3/4
- Second barrel z reguły stał się wyjątkiem.
- Bardziej uważać na stack (ograniczenie wariacji).
- Częściej iść do showdownu z średnimi rękoma.
- Uważać na przegywane "drobne" (10BB) kwoty.

Sądzę że dzisiaj uda mi się wyjść na zielono.

malv19
profil gracza

Blog: Fisz z Czętochowy 10 000$ w 7 miesięcy CHALLENGE - sng 45/90/180

Na PokerStrategy od:
25.09.2007


Liczba postów: 137
Malv19.

Nasz kolega wyspecjalizował się w SNG i wzorem Boku postawił przed sobą bardzo ambitne wyzwanie. Dla niektórych 10k$ w ciągu roku to nie jest dużo (Ent tyle przepuszcza, jak kupuje bułki i pani jest na niego zła, bo nie ma drobnych i wtedy Entowi jest przykro i musi odreagować), ale dla większości studentów, to olbrzymia suma pieniędzy. Założenia są ambitne, ale plan wydaje się być jak najbardziej do zrealizowania.

Boku miał 15 dni na ugranie 10 000$ i udało mu się.
Ja mam zamiar pójść w jego ślady, co prawda okres w którym zamierzam ugrać, to nie 15 dni, tylko okrągły rok.

Więc od dzisiaj 30.04.2009 mam 365 dni na ugranie 10 000$ !!!!

Wychodzi około 833$/miesiąc, a że miesięcznie na pokera postaram się
przeznaczyć około 100h to będzie to 8,3$/h. Jak dla studenta to ładna
kasa, zobaczymy tylko, jak to będzie w praktyce.

Gram turki 45/90/180 osobowe myśle tak koło 12 stołów na raz, ale to się jeszcze zobaczy.

Roll na dzień dzisiejszy to 108,02$ na pokerstars.

P.S. Aha zapomniałbym, jeśli uda mi się ugrać te 10k$, to zrobię sobie
kolejny challenge. Jadę na miesiąc na Filpiny i wszystko przepuszczę co
do centa.

Na razie wszystko wygląda nienajgorzej:

Sesja 3

Banroll 278,26
ROI : 153,9%
Zysk : 105$
Liczba turków : 50
Czas gry : 5,4h

Jak na razie była to najlepsza sesja w tym challengu zacząłem miksować
pomiędzy stawkami 1,1 a 2,2. Mniej wiecej 3 turki za 1,1 i 1 za 2,2.
Gram cały czas 10 stołów jednak przyznam, że są momenty, gdy się nudze i
myślę, że na chwilę obecną spokojnie mogę grać 14 stołow bez utraty
jakości gry. Najbardziej mnie cieszy to że coraz lepiej czuję gre
mtt i podejmuję lepsze decyzje. Gram bardziej loose i przynosi to dobry
efekt, zobaczymy jak będzie dalej.

LinkS