Zaktualizowano 03 mar 26 przez

Przegląd najciekawszych blogów

Prawda jest brutalna: nie masz bloga - nie istniejesz. Brak wpisów jest pewniejszym dowodem tragicznej śmierci autora, niż urzędowy dokument.

przegląd najciekawszych blogów

Na obrazku narzędzia, gdyż dzisiaj
mam zaszczyt przedstawić Wam blogi, które prowadzone są w precyzyjny sposób. Funkcjonują niczym dobrze naoliwiona maszyneria, każdy kolejny wpis przynosi
powiększenie się bankrolla.
W środku znajdziecie wiele ciekawych rozdań, analiz i wykresów.

W tym wydaniu blogersów chciałbym przedstawić Wam twórczość:  Strimer, Masterjari, evog, matelusz i zarobek. Zdjęcia pochodzą z bloga tego ostatniego.

Serdecznie zapraszam do rozpoczęcia swojej blogerskiej przygody.
Początki mogą być ciężkie, lecz z czasem powinno Wam się spodobać...
Jak widać nawet nasi najlepsi gracze przekonują się, że warto mieć u
nas bloga!!! Dzięki temu możecie stać się wzorem do naśladowania dla
innych i pozostawić zapis swojej kariery step by step, little by little.

masterjari
profil gracza

Na PokerStrategy od:
06.12.200
5

Blog:
Jak mozna wygrac millon dollarow ? Witam w moim blogu!


Liczba postów: 1013

Liczba komentarzy: 25
Masterjari

Legenda polskiej sekcji PokerStrategy. Całkiem niedawno udało mu się
zając trzecie miejsce w TOP250. Był naszym pierwszym adminem, od
którego się wszystko zaczęło. Blog naszego coacha należał do
najbardziej oczekiwanych od bardzo długiego czasu. Warto do niego
zaglądać, gdyż to fantastyczna lektura.

Czytając
wypowiedzi Jariego zdałem sobie sprawę, że za wielkimi sukcesami stoi
ciężka praca, jak i niewiarygodnie duży skill, wraz ze świetną znajomością teorii
pokera. Gdy masz to wszystko i przegrywasz, to czerwony kolor w
Trackerze będzie wynikiem jedynie krótkoterminowego braku szczęścia.

Co
ciekawe nasz coach zaczyna prowadzić bloga z rollem zbliżonym do wielu naszych graczy,
który wynosi kilkaset dolarów. Dzięki temu można na bieżąco
konfrontować swoje osiągnięcia.

No coz jest dzisaj 01.04.09, ale ten watek to i tak nie jest kawal. Ale jak juz znany chinski filozof powiedzial:

NIE MASZ BLOGA, NIE ISTNIEJESZ!

Strasznie mi sie to haslo podoba (nawet jak nie powiedzial go chinski
filozof), choc mam pewne obawy co do mojego bloga. Otoz w
przeciwienstwie do (prawie) Was wszystkich nie chodzilem nigdy do
polskiej szkoly i dlatego popelniam bledy (ortograficzne,gramatyczne),
szczegolnie jak szybko pisze.
W zwiazku z tym cale to przedsiewziecie stanowi dla mnie wyzwanie, wiec
prosze o wyrozumialosc i przymkniecie oka. Nie stosujcie natomiast
nigdy taryfy ulgowej przy merytorycznej ocenie mojej dzialalnosci.

Krotko o mnie:

Normalne zycie:

Nazywam sie Jarema Stus i mieszkam w Frankfurtie w Niemczech. Mam 25
lat i urodzilem sie w Opolu. Do niemiec przeprowadzilem sie 20 lat
temu. Moj ojciec mieszka w Opolu wiec zdarza mi sie tam bywac od czasu
do czasu!
Po maturze (a tak naprawde juz w traktie) zaczalem pracowac w
gastronomi i ogolnie do dzisaj tam jakos zostalem. Bylem managerem
kilkunastu duzych klubow i dyskotek w niemczech i szwajcari i mam tez
plany (dlatego tak naprawde gram w pokera) otworzyc wlasna firme w tym kierunku!

Zycie wirtualne (i pokerowe):

w 1998 roku zaczolem grac online w gre zwana Starcraft:Broodwar. Bylem
w niej dosyc dobry i nawet do czolowki niemiec udalo mi sie dojsc. Tam
w druzynie naraodowiej poznalem nie jakiego Korn[pG] (sam bylem
FeNiX[pG]) i mistrza niemiec Kosh[pG] (ktory do dzisaj jest jednym z
moich najlpszych kumpli)! potem gralem jeszcze w Warcraft3 + The Frozen
Throne ale juz mniej niz w Starcraft z powodu czasu. Poza tym przez
jakies piec lat gralem w browser game Planetarion.com gdzie z nasza
druzyna bylismy w czolowce swiatowej z kilkuset tysiecy graczy.
No i w grudniu 2005 wlaśnie ten Kosh przy rundzie Dota (Defense of the Ancients, to taka
plansza z Warcraft3:Frozen Throne) mowi mi: "ey wiesz co, Dominik ma
szkole pokera i robi straszna kase!" Dominik to wlasne nasz stary
kolega z clanu (Korn). Mnie to nie intersowalo. Ale Kosh poslal mi na
starsach w koncu 5 dollarow i zaczolem grac 2/4 centy po kilku
artykulach. (fixed limit oczywiscie). w pare miesiecy doszedlem do 3/6
i juz pol roku pozniej zaczolem tlumaczyc Pokerstrategy w jezyk polski
(poczatki tej tutaj spolecznosci). rok pozniej nie przyjalem oferty
pracowania na stale dla pokerstrategy, bo nie bylem gotowy rzucic pracy
i przeprowadzic sie do Hamburga! Ale i tak caly czas pracowalem i
pracuje dla pokerstrategy.com co mi bardzo duzo umozliwilo. Rozegralem
z 1,5 millona rozdan fixa i duzo tez pracowalem dla
pokerstrategy. Od dwoch miesiecy poza tym daje lekcje prywatne! Lacznie
ile zarobilem na pokerze nawet dokladnie nie jestem w stanie
powiedziec, ale napewno kilkadziesiat tysiecy euro!

Ale i tak mialem fure downswingow i z cztery razy mnie ten poker juz
tak wkur*** ze zaczynalem od zero. I znowu jestem przy takim punkcie!

Od poczatku roku ucze sie grac NL SSS. Szlo bardzo dobrze gralem na
limitach miedzy nl25 i nl600 + zrobilem kilka cashoutow takze zaczynam
prawie od zera!


 

 

strimer
Profil gracza

Na PokerStrategy od:
05.05.2007

Blog:
Poker jako HobbY, by StrimeR. Dziennik pasjonaty. MTT + BSS SH NL 50

Liczba postów: 109

Liczba komentarzy:4
Strimer


Dawno już nie było nam dane śledzić tak błyskotliwej kariery. Jeśli
kiedykolwiek zastanawiałeś się, jak wiele czasu potrzebne jest by
przestać grać na zapałki, lecz zacząć walczyć o prawdziwą kasę,
koniecznie musisz odwiedzić tego bloga.

Pozostaje
mieć tylko nadzieję, ze dynamika rozwoju nie ulegnie spowolnieniu i że
nasz kolega nie raz nas jeszcze zaskoczy. Bardzo miło było nam, że
wybrał Bwin, gdyż była to jedyna platforma, na której mógł przypisać do
nas konto.

Jak widać można i zdobywać punkty dla PokerStrategy
i mieć świetne wyniki bez potrzeby uciekania się do gry na
peryferyjnych roomach.

TO WSZYSTKO W NIECAŁY MIESIĄC:





Z racji wyrobionego bonusu, muszę obrać nowy kierunek gry. Tzn. skupić
się na maksymalizacji zysków, bowiem wcześniej grałem tylko dla
wyrobienia bonusu. Co więcej, przestać zarywać nocki i traktować to
jako hobby, przyjemność która przy okazji daje mi profity. W związku z
tym podjąłem pewne postanowienia:

1) Grać maksymalnie 2 sesje dziennie w dni robocze po maksymalnie 2 h. W dni wolne 3 sesje.
2) Nie zaniedbywać obowiązków, szkoły, pracy, znajomych z powodu pokera (niekoniecznie w tej kolejności)
3) Grać maksymalnie 4 stoły SH jednocześnie, chyba że konieczność ugrania punktów w krótkim czasie wymaga inaczej.

Myślę, że te 3 punkty na dobry początek starczą.

Już w tej chwili wiem, że poker będzie moim dodatkowym źródłem dochodu.
Z pewnością nie jedynym. Za dużo w nim zależy od wariacji, cech
osobowości tj. samodyscypliny, opanowania, niepodatności na tilt. Wg.
mnie nie warto być pokerowym pro i uzależniać swoje życie od kart.
Utwierdziła mnie w tym przekonaniu redaktorka xxxxxxx.pl w swoim
najnowszym artykule. Rzuciła nowe światło, na realia jakie niesie ze
sobą zawodostwo w tą grę. Przede wszystkim razi brak emerytury,
zabezpieczenia na starość. Bo kto wie co nam się może przytrafić na
stare lata. Warto mieć zabezpieczenie, które umożliwi nam dostatnie
życie. Może nie w bogactwie i luksusach, ale na poziomie. Dlatego też
cieszę się, że nie zdecydowałem pożegnać się z moją pracą pół miesiąca
temu,a kłótnia z moją dziewczyną przyniosła taki a nie inny efekt.
Serdecznie jej za to dziękuję i wiem, że jestem szczęśliwym
człowiekiem, który pokera nie zostawi nigdy, ale i nigdy nie uzależni
od niego swojego życia.
Pozdrawiam. Miłego dnia życzę.

EVOG
Profil gracza

Blog: eVo on FL SH
Na PokerStrategy od:
07.05.2007

Liczba postów: 398
Liczba komentarzy: 16
evog

Nasz kolega próbuje swoich sił w walce z limitem. Niestety ma
trudności z pokonaniem levelu 0,5/1$. Zapewne wkrótce mu się to uda, zaś później pójdzie jak z płatka. Blog trafił do przeglądu, gdyż imponuje przejrzystością, zaś
autora można podziwiać za profesjonalne podejście do tematu. Zobaczcie
zresztą sami: (wcześniej oczywiście kolejna fotka).

Dziś napiszę jak wygląda moja sesja pokerowa.

Zacznę może od opisania, jak to wyglądało parę miesięcy wcześniej.
Przychodziłem z uczelni, włączałem na godzinkę pokera. Później trochę
czasu spędzałem na siłowni, prysznic, jedzenie i siadałem do pokera.
Jeżeli miałem coś do zrobienia na uczelnię, odsuwałem to na późniejsze
godziny, często nawet na późniejsze dni. Dzięki takiemu podejściu w
pokerze często wyniki były marne, i na uczelnie dość duże braki.

Jakiś czas temu postanowiłem tak rozdzielić sobie czas, aby obowiązki i
przyjemności nie kolidowały ze sobą. Siłownia godz. 19.00, poker 8pm+,
obowiązki studenta zaraz po przyjściu z uczelni i przeglądnięciu forum
PS. Jak na razie wszystko ładnie działa, czasami mam ochotę włączyć sobie
stoliki wcześniej, ale tłumaczę sobie, że ciężko będzie znaleźć dobre
stoliki. Po pewnym czasie funkcjonowania tego planu, nawet nie mając
nic grubszego do zrobienia na uczelnię, łapię się za książkę, coś czego
nie muszę zrobić „bo szkoda mi czasu”. Są też minusy takiego podejścia.
Już nie pamiętam kiedy ostatnio oglądałem film, lub grałem w grę.

OK! Czas na opisanie przygotowań i sesji właściwej.

Jest godzina 21, ja akurat jem obiad/kolacje (zależy czy po siłowni).
Do jedzenia, jeżeli mam w planach sesję pokerową, włączam sobie
VIDEO z odpowiedniej sekcji na PS. Wg mnie nie ma nic lepszego niż
„rozgrzanie mózgu” przed wysiłkiem. Podczas oglądania video często
zastanawiam się jak sam rozegrał bym taką sytuację. OK, jedzenie i
video skończone, czas zacząć właściwe przygotowania.

  • Porządek na biurku jest bardzo ważny, niepotrzebne elementy
    często rozpraszają moją uwagę. Zawsze mam przy sobie butelkę wody
    niegazowanej, nie muszę biegać po coś do picia.
  • Gram z muzyką, ale słucham jej tylko na słuchawkach (dobre
    słuchawki muzyczne, gdzie całe ucho wchodzi „do” słuchawki, a nie
    jakieś tanie, miniaturowe słuchawki komputerowe). Dobór muzyki jest
    bardzo ważny.
  • Staram się nie słuchać polskich kawałków czy też radia,
    ponieważ tekst w piosenkach mnie rozprasza. Raczej słucham trance,
    który pomaga mi wpaść w rytm sesji pokerowej.
  • Tilt Blocker bardzo się przydaje, aby nie zawracać sobie głowy
    chwilowym wynikiem. Kiedyś spoglądałem do elephanta co jakiś czas,
    teraz wynik oglądam dopiero po skończonej sesji, która nie rzadko trwa
    od 8-10pm do 3-4am.
  • Krótkie 2-5min przerwy robię co około 1h. Włączam sitouta na
    wszystkich stolikach, wstanę, wyprostuję się, pójdę do toalety. Podczas
    powrotu do sesji, analizuję wszystkie stoliki i zamykam te najgorsze (w
    trakcie gry również stosuję table selection).
  • Problematyczne ręce, które nie wiedziałem jak rozegrać, lub
    musiałem się nad nimi dłużej zastanowić, kopiuję od razu do pliku
    tekstowego. Może nie jest to właściwe podejście, bo trochę rozprasza
    moją uwagę, lecz nie jestem przekonany do przeglądania całego hand
    history poprzedniej sesji.
  • Jeżeli wiem, że szykuje się dłuższa sesja, często wezmę 2
    tabletki „Life energy” przed jedzeniem. Jest to tabletki na bazie
    guarany(kofeina), które pobudzają organizm. Należy jednak pamiętać aby
    je stosować najpóźniej 4 godz. przed snem.

To wszystko,
czym chciałem się dzisiaj podzielić. Wstałem wcześnie, wczoraj w nocy
nie grałem w pokera, i pomyślałem że na to spożytkuję mój czas. Dodam
że na mnie taki plan działa dużo lepiej niż bezmyślne włączanie pokera
na 0,5-1h kiedy mam „trochę” wolnego czasu. Jeżeli ktoś przeczytał cały
mój wywód, bardzo dziękuję za poświęcony czas. Liczę na komentarze
dotyczące pomysłu i oceny mojej sesji.

matelusz
Profil gracza

Blog:



bLoGaSek Matełusza 😛
Na PokerStrategy od:
04.04.2008

Liczba postów: 233
Liczba komentarzy: 3
matelusz


matelusz

Nasz kolega stawia pierwsze kroki w NL i jak dotąd z niezłymi rezultatami. Na NL10 udało mu się zbudować całkiem przyzwoity bankroll. Blog prowadzony jest w ciekawy, zabawny i interesujący sposób. Zwłaszcza pierwszy wpis wywołał uśmiech na mojej twarzy.

Znajdziecie tu również wiele ciekawych rozdań, w tym najlepiej rozegranego royala w historii, a także wykresy i wiele, wiele innych...

Mam na imię Mateusz, mam 22 lata, w chwilach wolnych od pokera studiuję politologię na UWr.
Prawie dokładnie rok temu dostałem kapitał startowy od PS. Grając
zgodnie z MSSS (Matełusz Short Stack Strategy) działałem jako
organizacja non-profit, pomagając budować BR mikrolimitowcom z OnGame.
Po kilku tygodniach organizacja zbankrutowała.

Poszedłem do konkurencji.
W ekspresowym tempie przegrałem 25$ na Party Poker. Potem zaczęła się
dłuższa przygoda z Titan Poker, która zaowocowała kilkoma sukcesami w
MTT, o których możecie przeczytać tutaj, pierwszą w życiu wypłatą jakiejkolwiek kasy z pokera i bankructwem.
Tyle historii. Mamy nowy rok, nowy miesiąc, nowy dzień i nowe pieniądze
z TAF.

zarobek
profil gracza

Blog:  "W poszukiwaniu fishy" - MTT | SnG | BSS | SSS | FL

Na PokerStrategy od:
10.01.2009


Liczba postów: 189

Liczba komentarzy: 2
zarobek

Nasz kolega próbował wielu odmian pokera, by skończyć na próbie zdominowania fixa. Miejmy nadzieję, że w końcu udało mu się odnaleźć swoją drogę. Świetnie czyta się tego bloga, jest bardzo przejrzysty, no i te zdjęcia. Tak trzymaj i prosimy o więcej!!!

W związku z przejściem na nową odmianę, postanowiłem również postawić sobie kilka celi:

A) Długoterminowe (Do końca roku):

Diamond
Regularna gra na 5/T
Diamond
Mieć gdzieś downswingi i bad beaty
Diamond
Zakup nowego kompa
Diamond
Utrzymywać się z pokera (nie mam dużych wymagań)

B) Krótkoterminowe (Na kwiecień):

Diamond
Przyzwyczaić się do FL
Diamond
Spokojna gra na 0.15/0.30
Diamond
Złoty status na PS
Diamond
Wyrobienie 1/4 bonusa od PP(potrzeba 390PP - jest 140PP)

LinkS