Przegląd najciekawszych blogów - NL rządzi
Prawda jest brutalna: nie masz bloga - nie istniejesz. Brak wpisów jest pewniejszym dowodem tragicznej śmierci autora, niż urzędowy dokument.
Dzisiaj dla odmiany prawie wszystkie blogi dotyczą cadillaca pokera. Mam nadzieję, że usatysfakcjonuje to wszystkich tych, którzy kochają siedzieć przy stole i godzinami czekać na parę asów.
Członków naszego forum można podzielić na dwie kategorie. Pierwszą stanowią Ci którzy mają bloga, bądź też pisali w przeszłości i zaprzestali dalszej twórczości, nie chcąc afiszować się ze swoimi wysokimi dochodami. Drugą stanowią gracze, którzy dopiero zaczną się udzielać na tym polu.
Wiedziony doświadczeniami z poprzednich tygodni postanowiłem zmniejszyć liczbę debiutów, głównie dlatego, że przykro mi się robiło, gdy ciekawie zapowiadające się blogi, po jakimś czasie ginęły śmiercią naturalną, zapomniane przez twórcę i czytelników.
Zamiast tego chciałbym przedstawić Wam sylwetki kilku graczy (mało rzeczy lepiej bowiem charakteryzuje członków naszego forum niż blog, w przypadku dobrych graczy, tylko np. oceny rozdań), którzy w pokerze mogą poszczycić się pewnymi osiągnięciami i mają coś do przekazania.
Nie znaczy to oczywiście, że będę rezygnował z przedstawiania ciekawych blogów, których twórcy lubią być aktywni na forum, lecz grają w pokera niejako z poczucia obowiązku, by mieć alibi do przebywania tutaj. Myślę, że tacy niedzielni gracze stanowią spory odsetek członków forum. Nie wstydźcie się tego, bo nie ma czego, nikt nie mówi, że na pokerze trzeba dużo zarabiać, jeśli traktujecie to jako hobby, to jest ok. Najważniejsze jest to, żeby na pokerze nie tracić.
Poza tym cieszy mnie to, że na forum wywiązuje się coraz więcej ciekawych dyskusji. Jest to jedyne forum, z którego korzystam poza uczelnianym i jedno z niewielu miejsc, gdzie wstawienie komentarza pod artykułem nie kojarzy mi się z obciachem. Nie wywołuje też wielkich kłótni i nie prowadzi do wniosków, że 20 lat temu nas sprzedano...(dokładnie teraz mamy piękną, okrągłą rocznicę)
coorchuck
Prowadzi bloga dopiero od dwóch miesięcy, ale efekty są znakomite. Świadczyć może o tym chociażby drugie miejsce wśród najlepszych turniejowców minionego tygodnia i ponad 3000$ wygrane w turniejach. Nasz bohater specjalizuje się w NL i aktualnie grywa na NL50 i NL100, przeplatając to z turniejami. Ostatnio skacze trochę po platformach, nie mogąc się zdecydować i osiąść gdzieś na stałe. Z niecierpliwością czekam na kolejne wpisy i mam nadzieję, że autor zacznie zamieszczać więcej opisów swojej turniejowej aktywności.
Wypada podsumować miesiąc. W styczniu wiele nie grałem, na początku
był downswing na nl100, lekki tilt i na nl50 też byłem na minusie przez
chwile, ale wziąłem się za siebie, poczytałem artykuły, oglądałem
filmiki i zacząłem się odkuwać ale i tak na cashowkach -700e.
Grałem niedużo ze względu na sesje - koło 10k rąk i 4-5 turniejowych nocy.
ogólnie w styczniu + 1100e + 360e rakebacku za grudzień.
od 4k mieszane nl50/nl100 , później tylko nl50.
jednak w turniejach idzie nieźle ostatnio.
postanowiłem więcej grywać na żywo, coś w stylu 1/2, może jak wrócę na nl 100, to się przejdę do kasyna na 2.5/5.
bankroll od początku bloga: +2500e
Blog: By życie stało się SNEm... Qsy's SNE challenge.
Na PokerStrategy od:
24.04.2008
Liczba postów: 1975
Komentarze: 45

Qsypal na forum dał się poznać jako porządny moderator, którego pomysły i ciężka praca ulepszają forum. Jeśli z takim samym zapałem będzie prowadził bloga i grał w pokera, to o przyszłość jestem spokojny. Wyzwanie, które sobie postawił jest niesłychanie ambitne i wyczerpujące, tak fizycznie, jak i psychicznie. Pozostaje tylko trzymać kciuki i mieć nadzieję na to, że ten blog nie będzie przypominał słynnej pogoni za diamentem.
Domagacie się liczb -proszę bardzo.
Średnia ilość rozdań na godzinę przy stole to 75. Średnia ilość VPP na
100 rozdań to około 35. Stoły staram się zmieniać natychmiast po
opuszczeniu innego, ale wiadomo czasem po prostu nie ma wolnego. Dlatego
do obliczeń użyjmy 22 stołów.
Na godzinę gry otrzymujemy: 1650 rozdań, co daje ~580 VPP na godzinę.
W chwili obecnej brakuje mi do SNE 980k VPP.
Do zakończenia roku pozostało 334 dni, co po szybkich obliczeniach daje
potrzebę zbierania niecałych 3k VPP dziennie. A więc 5h efektywnej gry.
Co daje 3 sesje po 1,5h dziennie- rano, wieczorem i w nocy, lub 2x 2,5h
w dni, gdy jestem na uczelni od rana.
Niedługo skończę egzaminy i będę miał wolne 2 tygodnie. Planuję wtedy
pograć po około 10h dziennie, co daje mi zapas na dwa tygodnie wolnych
dni - czytajcie letnia sesja. Tak samo planuję grindować we wakacje.
Jeżeli utrzymam tempo, to możliwe, że wyrobię się jeszcze przed EPT w
Warszawie.
Teraz trochę odnośnie technicznych aspektów gry: gram na 12 stołach
rozłożonych obok siebie w 2 warstwach. Prawa ręka na myszy, a lewa
przypomina sobie czasy, gdy grałem na fortepianie i dzielnie przeskakuje
pomiędzy klawiszami alt+f4, alt+tab, enter i esc.
Tak więc mam grubo zapasu. Tiltu/załamania psychiki się nie spodziewam.
Bywały okresy w moim życiu, że na grę online w rpg poświęcałem przez
miesiąc po 15h dziennie... Więc tutaj akurat jestem mocny.
Pozdrawiam
Blog: Bankroll Building by RockyRaccoon NL BSS [850$]
Na PokerStrategy od:
11.11.2008
Liczba postów: 107
Komentarze: 6

Mam przyjemność zaprezentować Wam kolejny blog gracza, który nieźle radzi sobie w no limicie. Nie tak dawno próbował również limitu, lecz szybko się do niego zraził. Nie tak dawno, ponieważ nasz kolega jest z nami stosunkowo krótko. Mimo tego w ostatnich czasach może się poszczycić niezłym rushem, który zaowocował powiększeniem bankrolla. Blog prowadzony jest w interesujący sposób, znajdziecie tam wiele omówionych rąk, a także częste aktualizacje stanu rolla i wykresy. Dzięki temu w sposób przyjemny i interesujący można prześledzić jego pokerową drogę. Aktualnie grywa na NL25. Mam nadzieję, że za sprawą takich graczy blogi przestaną być zdominowane przez limitowców. Sądzę, że warto śledzić błyskawiczny rozwój tego gracza i miejmy nadzieję na to, że nie wydarzy się nic nieoczekiwanego....
Witam serdecznie!
I tak oto na fali pokerowej mody zdecydowałem się na założenie sobie
bloga. Nie pytajcie dlaczego, sam do końca nie wiem. Po trosze wynika
to z grafomanii w lekkiej postaci (tak to teraz zdiagnozowałem), ale
także chciałbym poprawić jakość swojej (nie najlepszej) gry. Nie będę z
góry zakładał, że np. codziennie będzie tutaj moja spowiedź i płacz, bo
dopadł mnie potwór o imieniu Downswing, który spowodował w moim
bankroll-u spustoszenie w wysokości 2$. Formuła będzie raczej luźna,
będę zamieszczał wyniki i co ciekawsze rozdania, ale także czasem
podzielę się spostrzeżeniami poza-pokerowymi (zachęcam do dyskusji w
obydwu przypadkach
).
Najsampierw się przedstawię, mam na imię Mateusz, w tym roku będę miał
przyjemność zdawać egzaminy maturalne w VI lo. w Krakowie. Co może
dziwić, interesuję się polityką (mam dosyć wyraziste poglądy xD),
ponadto oczywiście pokerem, piłką nożną (Arsenal FC
), lubię też przeczytać ciekawą książkę.
Bonus od PokerStrategy otrzymałem bodajże w dniu rejestracji i zdania quiz-u (co nie było zbyt trudne), już nawet nie pamiętam dokładnie, ale chyba rozpocząłem grać w fixed
limit. Nie byłem całkowitym noob-em (grywałem czasem na koncie taty),
dzięki czemu w miarę sprawnie udało mi się powiększać bankroll. Aż do
limitu 1/2 FR, gdzie szło mi naprawdę nieźle. Jednak postanowiłem
przejść na stoły SH. W pierwszym dniu po zmianie -150$. Lekka masakra.
Trochę pechowych rozdań + wieeeeelkie braki w umiejętnościach. Trochę
poszarpałem się jeszcze z FL SH, po czym przeszedłem na NL BSS.
Aktualnie bankroll wynosi około 550$. Grać zamierzam na Full Tilt-cie, czekam póki co aż pieniądze dotrą na moneybookers.).
Na koniec... piosenka, czyli
skąd się wziął mój nick.
Tak mi się spodobała, że kiedy wybierałem nick-a, nie wahałem się ani chwili.
Blog: Stud(enckie) czasy
Na PokerStrategy od:
39.06.2008
Liczba postów: 526
Liczba komentarzy: 146
Jeśli odwiedzicie jego profil, zobaczycie, że to prawdziwy poliglota. Nic dziwnego, w końcu jest jednym z naszych najlepszych i najbardziej pracowitych tłumaczy. Zawsze chętny do pomocy, zawsze czujny, pierwszy do komentowania newsów, dzięki czemu jest najlepszym przyjacielem naszych redaktorów. Ma wiele wspólnego z Ojcem Chrzestnym. Podobnie jak on, wie, że prawdziwy mężczyzna na pierwszym miejscu w swoim życiu stawia rodzinę i przedkłada ją nad inne rzeczy. Oczywiście wskutek takiej godnej podziwu postawy, nie ma zbyt wiele czasu na pokera. Zadanie postawił sobie ambitne, dlatego też jego blog jest troszkę niszowy. Mimo dużej ilości odsłon wypowiada się w nim tylko kilka osób, ale za to z dużą regularnością. Sądzę, że warto śledzić te zmagania i kibicować naszemu koledze. Miejmy nadzieję, że jego cel się spełni i zostanie pierwszym trenerem Studa. Sam blog jest logiczny, uporządkowany i bardzo przejrzysty. Nic tylko czytać...
Po pierwsze wielkie dzięki dla Jacka, madavaster i VictorM za
zaglądanie do mojego bloga i podtrzymywanie mnie na duchu w mojej walce
z mikrolimitami.
A teraz pora na podsumowanie miesiąca:
Rozegrałem w sumie 3586 rozdań, wynik jest na przyzwoitym plusie (4,3BB/100).
- Niestety nie udało mi się rozegrać zaplanowanej ilości rąk (4000), ale rodzina ma tutaj pierwszeństwo przed pokerkiem.
- W porównaniu do pierwszej połowy listopada zwiększyłem tempo wzrostu, co mnie wywindowało do 154BB na plus.
- Czytać Sklansky'ego, to był mój ostatni cel na listopad. Owszem,
zacząłem, jestem już w drugim rozdziale, ale ciężko dostosować jego
rady do Studa Hi/Lo.
Pora się zastanowić, skąd nagle taki wynik?
Już wielokrotnie pisałem, że mikrolimity rządzą się swoimi prawami,
podbicie i przebicie nic nie znaczą. Trochę dostosowałem moją grę do
tego limitu, czyli podbicie/przebicie stosuję jedynie wtedy, gdy jestem
pewien, że mam najlepszą rękę (obojętnie w którym kierunku) i zawsze
jestem sprawdzany. Poza tym pasuję więcej rąk, nawet na riverze, jeżeli
moja sytuacja jest niejasna. Gram jedynie na jednym stole, dlatego tak
mało rozdań, ale dzięki temu mogę lepiej obserwować sytuację i
oszacować przeciwników. Na temat doboru rąk startowych pisałem już przy
podsumowaniu pierwszej połowy listopada, nadal stosuję wymienione tam
kryteria, co jak widać przynosi wyniki.
Na grudzień nie wyznaczam sobie na razie żadnych celów, bo to miesiąc wyjątkowy i nie wiem, ile czasu będę miał na grę.
Całkowity wykres po 9568 rozdaniach:
Limit: 0.04$/0.08$, ante 0.01$
Rozegrane ręce: 9568
Zysk/strata w BB/100: 0,16 -> średnia po 9568 rozdaniach
Obecny BR: 29,44$ (1,19$)
Blog: W pogoni za "no" limitami.
Na PokerStrategy od:
05.12.2007
Liczba postów: 200
Komentarze: 2

Gdyby autor bloga założył się z kimś o to, czy znajdzie się w newsie, miałby sure beta. Przejawiam pewną słabość do graczy, którzy w "dacie urodzenia" mają 2007. Pamiętam go ze swoich początków na PokerStrategy. Jego blog zapowiada się bardzo interesująco i miejmy nadzieję, że autorowi starczy chęci i zapału na częste aktualizacje. Myślę, że wielu z nas o takim winrate może tylko pomarzyć. Tym chętniej będę czytał jego bloga, próbując odkryć tajemnicę sukcesu...
Witam
Jak to bywa z każdym nowym rokiem, człowiek zakłada sobie cele i
podejmuje nowe wyzwania. Z racji, że przyjemnie się czyta blogi kolegów
po "fachu", postanowiłem na nowo rozpocząć blogowanie i dać coś od
siebie. Poprzedni mój blog to masa niezrealizowanych celów, wzlotów i
upadków. Najlepiej zapomnieć o tym.
Krótko o sobie...mam na imię Marcin, studiuję na UZ i lubię grać w pokera.
Co do gry, to skupie się w blogu na nl sh. Próbowałem omahy i nl fr, ale
wydaję mi się, że nl sh jest najciekawszy i trzeba mieć spore
umiejętności, by grać ten rodzaj pokera. Kiedyś grałem 6-7 stołów sh
jednocześnie, teraz wiem że nie tędy droga. Czytając blogi innych
graczy zrozumiałem, jak ważne jest "czytanie" przeciwników i staty.
Postanowiłem sobie na początek zrobić
taki mały challenge, otóż .... utrzymanie winrate`a powyżej 13bb/100
przez 50k rąk grając na stołach 20NLsh 5-max (0,10/0,20).
Z góry mówię, że nie gram w znacznej mierze dla pieniędzy tylko po to, by
w końcu zrealizować jakiś zamierzony cel. Gra z myślą o pieniądzach
bardzo źle wpływa na jakość samej gry. Dlatego tak dużo rąk mam zamiar
rozegrać, gdyż chce się przekonać, jak to jest pokonywać downswingi.
Chcę doświadczyć złej gry spowodowanej zbyt dużą pewnością siebie. Poza
tym chcę się nauczyć systematyczności i konsekwencji w dążeniu do celu.
Stan na dzień dzisiejszy wygląda tak:
17 202 rąk i winrate 18,57 bb/100
+ masa starych złych nawyków
W skrócie ten blog ma jeszcze bardziej pomóc mi w usunięciu tych złych nawyków
| Zobacz nowy: Rozkład jazdy treningowej na PokerStrategy |
||
| Obserwuj grę najlepszych graczy PokerStrategy: Sekcja wideo PokerStrategy |
||
| Wstaw rozdanie do oceny na nasze forum! Forum no limit - Przykłady rozdań BSS Forum no limit - Przykłady rozdań SSS Forum fixed limit - Przykłady rozda |
||



