Zaktualizowano 03 mar 26 przez

Przegląd blogów

Prawda jest brutalna. Nie masz bloga - nie istniejesz. Brak wpisów jest pewniejszym dowodem tragicznej śmierci autora, niż urzędowy dokument.

przegląd najciekawszych blogów

Straciłem rachubę...Co dwa tygodnie staram się zaprezentować Wam nowe blogi, ale mówiąc szczerze już nie pamiętam za bardzo o kim pisałem, a o kim jeszcze nie...Żałuję, że nie sporządzałem żadnej listy. Może komuś się nudzi i przejrzy newsy z ostatnich 3 miesięcy? W każdym razie proszę autorów o skromny wpis w komentarzu w stylu: "mnie jeszcze nie było, albo ja już byłem". Bardzo ułatwi mi to pracę.
Nie chciałbym nikogo pominąć, ale trudno najwyżej napiszę o kimś dwa razy. W dzisiejszym zestawieniu znajdą się również blogi trochę mniej znanych graczy, gdyż Suseel żalił się na swoim blogu, że blogi początkujących nikogo nie interesują. Nic bardziej mylnego!!! Nie chciałbym też nikogo obrazić, więc będzie o początkujących i o zaawansowych, who is who and which is which, to już Wasze zadanie. W każdym razie sami wiecie śledząc kariery niektórych graczy, że jeśli Twoja gra jest oparta na solidnych podstawach to wbicie się na wysokie limity i błyszczący, pełen przepychu, budzący zazdrość i szacunek awatar to tylko kwestia czasu. Jakże biedni są Ci z pośród nas, którzy nie gromadzą punktów dla PokerStragegy...Szacunek dla nich, że są pomimo tego z nami. Jesteśmy dumni, że nie tylko jako szkoła pokera, lecz również jako społeczność mamy coś Wam do zaoferowania, w końcu jak powiedział Szczepans, mamy 4 solidnie opłacanych moderatorów...
Zacznę dyplomatycznie...


 

samradziwill
profil gracza

Blog: Sammy R. strikes back

Na PokerStrategy od:
21.01.2008

Liczba postów: 417

Komentarze: 29
samradziwill


Nie sądziłem, że w kolejnym przeglądzie blogów znowu będę wymieniał blog jednego z adminów. Życie jest takie nieprzewidywalne...Siedem dni admina ma już za sobą i obyło się bez klęski pod Waterloo, to że zostanie z nami można by porównać, korzystając już z wojennych metafor do bitwy pod Austerlitz. (Napoleon dał łupnia wszystkim).
Jest bardzo młody, dzięki czemu z pewnością odnajdzie wspólny język z równie młodymi adminami, jak i z naszą głównie studencką społecznością. (Niektórzy to tacy wieczni studenci, inni co prawda już nie studiują/w ogóle nie studiują, ale zachowują się bardzo studencko). Poprzez ten przymiotnik mam na myśli wszystko co najlepsze, młody, bezkonfliktowy, otwarty na świat i na dowolną ilość alkoholu. Zawsze chętny i zawsze gotowy...Taki z pewnością jest nasz nowy admin, aż nie mogę doczekać się kolejnego zlotu... Czuję, że alkoholowy trening z Panadolem będzie trzeba zacząć miesiąc wcześniej. Może to i lepiej, że nie jest kobietą? Przynajmniej prosząc o podwyżkę, nie będę próbował składać niedwuznacznych propozycji...
Wróćmy jednak do jego bloga...Znajdziecie tam między innymi ciekawą historię mówiącą o tym, że zagubione pieniądze mogą wrócić...Sam nie mogę wyjść z podziwu...Ciekawy tylko, czy będzie prowadził bloga częściej niż Simoo, czy ten niegodziwiec wywrze na niego zgubny wpływ...


Witam wszystkich, którzy tu być może zajrzą

Postanowiłem zacząć pisać bloga, ponieważ brakuje mi motywacji do
porządnej gry i unikania tiltu, czego odzwierciedleniem stojący w
miejscu bankroll...

Dziś o poranku (punk szósta) postanowiłem poogrywać trochę
dogorywających już pewnie przy komputerach amerykanów na FTP. Zwykle o
tej porze gra szła łatwo i przyjemnie, ale nie tym razem... Po kilku
pechowych zagraniach poprzedniego popołudnia, miałem nadzieję na
odrobienie strat i kontynuowania drogi na NL50 (od dłuższego już czasu
nie mogę pokonać poziomu NL25, staje się to naprawdę frustrujące),
jednak już w trzeciej ręce mój set ósemek trafił na trafionego przez
oponenta na turnie seta waletów. I wtedy się zaczęło... Tilt był dość
konkretny i kolejne 3,5 BI poszły w siną dal

Wyłączyłem pokera i zacząłem się zastanawiać, co robiłem źle - oczywiście wyszło tego dużo
Po chwili jednak uznałem, że nie znam przyczyny tak słabej gry.
Myślałem, myślałem, myślałem... i wymyśliłem, że być może jednym z
powodów jest brak motywacji. A skoro niektórym w grze pomagają blogi,
to dlaczego ja miałbym nie spróbować? No i oto jest - blog fisha, który
nie potrafi przełknąć zbyt wielu bad beatów na raz i uniknąć tiltu
(czyli mój
)

Z tychże właśnie powodów powstał ten post i rozpoczął się swoisty
dziennik mojej gry. A co będę w nim opisywał? Oczywiście moje
poczynania pokerowe, na które składać się będą:

- gry stolikowe na Full Tilcie, jak na razie poziom NL25, mój bankroll przeznaczony na nie to na dzisiejszy dzień $672,25,
- turnieje SnG na Poker Stars, obecnie o buy-inach $5,50, bankroll na nie przeznaczony to $281,71,
- okazyjnie grane turnieje MTT i satelitki do nich, również rozgrywane
na Starsach, wpisowe "pobierać" będę budżetu przeznaczonego na SnG,
- inne rzeczy, które uznam za stosowne zamieścić w blogu

Tyle na razie ode mnie, nie zamieszczam jak na razie żadnych statystyk
ani wykresów, ponieważ dzisiejszy dzień uznam za dzień zerowy w mojej
grze i blog będzie opisem wszystkiego, co będzie się działo w moim
pokerowym życiu poczynając od tego momentu

Mam nadzieję, że ktoś z Was zainteresuje się moimi wypocinami i że
wystarczy mi samozaparcia do prowadzenia bloga. Życzę więc sobie
powodzenia

EDIT: pogrubiłem moje początkowe bankrolle, żeby były lepiej dostrzegalne w tekście


 

suseel
Profil gracza

Blog: Nielimitowe poczynania by Suseel

Na PokerStrategy od:
04.12.2007


Liczba postów: 334

Komentarze: 7

suseel

Masz bloga ! I nadal Nie istniejesz !



Chcialem chyba sie pozalic albo raczej wyrazic opinie ktora sam podzielam.
Bolesna prawda jest taka ze blog gracza ktory sam nie wyczlapie sie z
microlimitow jest pomijany szerokim lukiem. Nikogo nie interesuje gracz
ktory w pocie czola walczy o kolejne 2 ewentualnie 5 dolcow.Ciezko
znalesc tam rzeczowe wskazowki od bardziej doswiadczonych graczy czy
chodzby odniesc wrazenie ze staraja sie go w jakis sposob wspomoc.
byc moze wypowiedza ta sciagne na siebie mase pioronow ale opieram to
na dlugim i regularnym przegladaniu forum oraz przede wszystkim na
sobie


Chodz sam walcze na micolimicie i staram sie z niego wyczlapac
to
glownie czytuje blogi ludzi z jakimis juz sukcesami z nadzieja ze
znajde jakias podpowiedz, chodzby najmniejsza na to jak osiagnac
sukces. Kazda wskazowka ktora ukierunkuje Nas w dobrym kierunku rzec
mozna iz jest bezcenna dlatego nigdy sie nie dziwilem ze mojego bloga
nikt nie czytuje czy nawet ciezko o jakis komentarz

Limit automatycznie pociaga za soba status a ten z koleji idzie w parze z powazaniem na forum (jak ja to nazywam
)
Ilekroc czytalem posta...i mysle kto to napisal, patrze a user 200 czy
300 komentow ma juz za soba czyli anonimowy nie jest ale ze ma
przylepiony braz czy sreberko to zwyczajnie umyka mej uwadze, nie wiem
moze jestes wzrokowcem i tylko ja tak mam. Sossick84 i Akhnes (pisze z
pamieci wiec sorki za ew przekrety) z tego co pamietam nie rozpisywali
sie nigdy za wiele na forum , ba sam osobiscie widzialem moze z 5-6 ich
postow ale pamietam ich doskonale bo mieli odpowiedni Diamencika i
Platynke, odrazu mi sie zakodowalo i pozniej na forum ich poszukiwalem
, szczegolnie ich wypowiedzi i opini na rozne tematy z mysla ze cos
moze mi sie przydac .

Powypisywalem troszke demagogii , troche z nodow, troche w celu poruszenia swego bloga

Chodz czuje ze umiera on swa powolna smiercia naturalna.
Mysle juz nad przejsciem na NL25 i oblatuje mnie lekki strach, kto
przeczytal ten moj shit (a ze nikt to przypomne ze po ostatnim skoku na
nl25 zbanczylem
) wie ze ostatnie nie poszlo mi za dobrze.

Nie wiem za bardzo jak sie do tego przygotowac, chodz chyba glowny moj
problem bedzie lezal w podlozu psychicznym , wiadomo zwsze ma sie przed
oczyma wido ostatniej porazki, dlatego mysle ze to bedzie moim
najwiekszym problemem.

Tak przemyslalem piszac te bzdety ze jest to moj pierwszy blog w moim zyciu w ktorym zmiescilem wiecej niz jeden wpis
Kiedys juz przymierzalem sie do prowadzenia bloga na jakims smiesznym
portalu le zakonczylo sie na wstepie, nie mialem nigdy zaciagow by
zwierzac sie innym, nawet anonimowo

Tym staram sie usystematyzowac siebie i swoje podejscie do tego co chce robic.

Jak widac poki co wychodzi to srednio z przewaga na kiepsko ale od czegos trzeba zaczac

C.D.N

Bardzo ciekawe opinie i dlatego zostały przytoczone w całości...Prosze Was nie pozwólcie mu wierzyć, że blogi graczy grających nisko są nic nie warte...Nasz kolega czeka na Wasze wpisy, więc szturmujcie jego bloga. Kiedyś będzie jeszcze wielkim pokerzystą i naszym trenerem, ja Wam to powiadam. Przewidziałem już 1776$ ranczerpola ;), więc jak na początkującą wyrocznię to nieźle...

 

 

jkramer
Profil gracza

Blog: Kramer podbija na preflopie, czyli blog pokerzysty, który pokerzystą jeszcze nie jest

Na PokerStrategy od:
05.12.2008


Liczba postów: 48

Komentarze: 4
jkramer

Miałem chwilę rozterek, ale nie chciałem żeby było, że jestem stronniczy. Po prostu chodziło mi o wartość merytoryczną bloga...Historia jakich pełno, nie mogłem się zdecydować na odmianę, nie do końca stosowałem się do zasad, wprowadzałem swoje udziwnienia, stwierdziłem, że jak przegrałem 4/5 to przegram resztę. Złapałem trochę bad beatów, może nawet downswing, wykończyła mnie wariancja...Autor, który uważa się za "samca alfę" (taki zoologiczny termin, w stadzie tygrysów jeden to alfa, a reszta to bety, kto czytał fenomenalne "Życie Pi", wie o co chodzi. Każdy kto znalazłby się oko w oko z tygrysem, modli się, żeby to była beta, bo z nią można... hmm negocjować...), twierdzi, że w jego przypadku będzie inaczej, że pieniądze które dostanie od poleconych pozwolą mu na nowe otwarcie. Miejmy nadzieję, że tak będzie i szczerze na to liczę. Wierzę w Ciebie i życzę Ci wielu sukcesów, wykorzystaj dobrze swoje srebro. Wielu naszych dobrych graczy, w tym Panadol zaliczyło bankruta, lub straciło znaczną część swojego kapitału...więc to o niczym nie świadczy...
W każdym razie jeśli chcecie bym szybko o Was napisał, nie krępujcie się, jest droga na skróty, wystarczy mnie solidnie skrytykować...(Z uwagi na nadmiar chętnych tylko połowa blogowiczów będzie pochodziła z krytyki, taka restrykcyja mała)


Doszczętnie zirytowany przegrałem wszysciutko (nie, nie trzymałem się
żadnych zasad poza własnymi, a pod koniec grałem żeby przegrać i nie
być już kuszonym przez drobne na koncie
). Jutro (mam nadzieję) wpływa nowy kapitał. Studiuję sobie od paru
dłuższych chwil SSS i zamierzam jutro pograć bez ŻADNYCH odstępstw od
SHC - może faktycznie ktoś wie o pokerze więcej niż ja i warto to
sprawdzić (
).

Przeczytałem też, żeby nie brać się za BSS wcześniej niż po 10k rąk - zamierzam się dostosować

Mam nadzieję, że uda mi się przeskoczyć samego siebie i... nie, nie -
niekoniecznie wygrywać - po prostu trzymać się wyznaczonych zasad

 

fingolfin1939
Profil gracza

Blog: poker na emeryturze

Na PokerStrategy od:
20.12.2008


Liczba postów: 17
fingolfin1939



Bardzo nas cieszy to, że nasze forum przyciąga ludzi w każdym wieku, którzy są młodzi duchem. Zresztą nie przesadzajmy z wiekiem, autor jest młodzieniaszkiem w stosunku do bohatera naszego ostatniego newsa Doyla Brunsona. Warto zobaczyć ten blog, by poznać bardzo ciekawą postać autora. Poza tym znajdziecie w nim dużo dobrej zabawy i przejaw świetnego poczucia humoru członków naszego forum, jak choćby zabawę w piramidki... Uwielbiam takie poczucie humoru i jest to powód dla którego kocham to forum. Zobaczcie zresztą sami...

Qsypal:
Każdy następny post z piramidą będzie usuwany.

Riverneed: To jeszcze tylko ja i piramida Pałkiewicza - chodzi o znaczenie woli przetrwania, więc jak najbardziej na temat:

Pyszu:

Cytat:
0.25-0.5$ a pół roku 500k rozdań później będziesz 20/40
Teoretycznie wygrywa się bardzo łatwo, w praktyce różnie to wygląda

Kfas:
Bardzo wazna jest tez piramida Maslowa.

No ale wróćmy do naszego bohatera:

witam serdecznie. od paru dni za namową syna gram w pokera online przez
internet. trochę się w tym gubiłem bo jestem starej daty i z komputerem
jestem raczej na opak ale już jakoś sobie radze. kiedyś czesto grałem w
pokera ale to było wieki temu i to prawie dosłownie.

dzisiaj siedziałem jakieś 6-7 godzin wiec troche długo. jako że
czytąłem troche wasze forum i Syn nauczył mnie troche slangu wiec
powiem że rozegrałem dzisiaj około 2000 rąk. nie wiem dokładnie bo nie
wiem gdzie to sie zapisuje.

zaczalem od tych 50$ startowych. grałem tą waszą taktyką SSS. i nie
powiem na początku to ładnie działało. zrobiło się 55$ poźniej pare
nieprzemyślanych akcji masa pecha. wychodziąc na flopa z 88 doszło 8 2
2 i wciągnałem w gre dwoch graczy. pula 6$ a tu na następne dwie karty
J J jeden gracz miał J 5 i zrobił mu się z tego JJJ22 trochę mnie to
zdenerwowało.

parokrotnie przegrałem po 2$ bo na river im dochodziło. spadłem do 45$
zdenerwowałem się wpłaciłem 3$ przegrałem mając QQ z najmniejszym
stritem na A (3 doszła na river)

poźniej wpłaciłem 5$ też przegrałem na końcówce bo na flopie było moje...

oczywiście nie poprzestałem na tym i wpłaciłem 10$ z ten sam gracz
wszedł ze mną wszystkim miałem AK. oni 2 cos tam. i ostatnia karta
jaka? oczywiście 2 i pwygrał tą nędzną parą ehh. pomyślałem że to chyba
będzie na tyle... mając 22$ wróciłem do SSS. i troche go udoskonaliłem.
częściej dokładałem po 0,10$ majac cos dobrego żeby wciągnąć ich na
flopa i wzmocnić ewentualnie swoja pozycje.
bo czesto jak miałem AA KK czy cokolwiek innego i dałem podbicie jakie
pisze w SSS to odrazu Pas wszyscy ai blindy to troche mało na takie
karty. grając w ten sposób jak to opisąłem czasami udawało się wciągnąć
nawet dwoch graczy tak że na river czesto dawali ALL w co mi tylko graj
hłehłe.

 

luklach2
profil gracza

Blog: Loose Player [The Dark Side of Poker]

Na PokerStrategy od:
28.08.2008


Liczba postów: 161

Komentarze: 13
luklach2

Bardzo podoba mi się ten blog...Fajnie się go czyta i wypada pochwalić autora za regularność i zapał z jakim wykonuje kolejne wpisy. Wszystko to jest godne uwagi. Ciekawe są jego roważania dotyczące poszczególnych graczy, a także droga jaką wybrał. Granie LAGiem jest trudne, gdyż musisz mieć bardzo duży edge na postflopie, by móc wybrnąć z ciężkich, marginalnych sytuacji. O dużych swingach nie będę nawet wspominał, bo wydają się być oczywiste, jak równie oczywiste jest to, że gra NL. Granie loose limitu wygląda na czyste rozdawanie kasy, chyba, że ktoś jest Bogiem gry na postflopie...


No więc tak spróbujemy w końcu zabrać się za opis graczy grających tight.

Moim zdaniem jest ich ostatnio coraz więcej, i to, że ktoś gra tight na
preflopie nie powinno nas aż tak "zniechęcać" do grania z nim.
Poza tym kochamy ich blindy!!!!

TAG

Najgorzej gra mi się tak naprawdę z DOBRYM LAGiem, wchodzimy w sobie w
drogę, ale drugi na liście jest DOBRY TAG, na szczęście VPIP >20 i
AF <3.0 nie uprawniają jeszcze nikogo do nazywania się dobrym.
Jeżeli jednak trafimy na dobrego TAGa to jest na prawdę ciężko z nim
grać - na szczęście gra tight, także możemy unikać rozdań z nim. Jednak
lepiej zmienić stolik - co jest luksusem gry online, łatwo można
zmienić stolik nieprzyjazny na przyjazny; jedyne co może nas
przytrzymać na tym stole, to jakieś mega fishe, które razem z nim można
golić. Jak grać dobrze TAG vs LAG nie będę pisał - bo nie mam zamiaru
strzelać sobie sam w kolano. "se pokombinujcie" sami. Trafiają się
jednak kolesie, którzy łatwo odpuszczają flopy, które im nie leżą, nie
lubią floatować albo tracić inicjatywy, są dobrymi graczami, ale grają
bardzo rozważnego, przemyślanego pokera (hmm jak jakiś coach na PS?
). Mają wysoki AF i często c-betują, dobry sposób np call z BB i na
niskim flopie check/raise, lub donk bet, chociaż check/rise jest b.
efektywny bo sugeruje jakiegoś monstera, którego wmawia sobie nasz
przyjaciel (np set) i zrzuca, a my mamy any two
. Oczywiście nie wolno robić tego często. Druga sprawa taki nazwijmy to
"uważny" TAG jeżeli trafi będzie albo raisował bo myśli, że jako
totalny idiota nie skumasz, że ma tego asa (niezbyt często), albo
callował żebyś się sam wykrwawił (częściej) tu już trzeba wziąć pod
uwagę każdego gracza osobno, jeden calluje tylko powiedzmy z top parą,
albo dobrym drawem, drugi na tyle nie ufa naszemu image, że idzie np z
middle pair do końca (co bardzo lubimy). Na takich niedowiarkach, można
dobrze zarobić. Co do TAGów to najciężej gra się z nimi "z marszu"
nawet na "czystych" statsach, z każdym trzeba troszkę pograć i "wyczuć"
go, tu trzeba podchodzić indywidualnie do każdego, jeżeli nie masz
dobrych readów na graczy to lepiej unikaj gry z TAGiem bo wtopisz. Ja
osobiście TAGów, z którymi gra mi się ciężko zaznaczam na FTP na
czerwono, tych, z którymi lubię grać na zielono.

MUREK

Lubie ich, co tu pisać... nie ma o czym bo oni tak naprawdę nie grają.
Doładowuje blindami cały stolik, gra tylko parę najlepszych rąk, w 90%
jego podbić preflop w stolik uderza fala foldów, a jak gra to jeszcze
ma tendencje do zrzucania... Lubie ich.

TIGHTFISH

W dobie wielu opracowań dostępnych na większości stron, szkół
internetowych i innych poker społeczności, wytworzyła się grupa graczy,
którą nazywam tightfiszami. Są to gracze, którzy po przeczytaniu kilku
artykułów i tabelką starting hand charts przyklejoną/połozoną w
widocznym miejscu przy monitorze myślą, że zawojują świat, bo
"wystarczy tu tylko ABC pokera". Często grają za dużo stolików.
Najczęściej to kolesie, którzy bez tej tabelki byliby zwykłymi fiszami,
a tak są fiszami z tabelką. Powiedzcie mi jaką trzeba być cipą, żeby
grając z VPIP 15-19% mieć agresję 0,8-1,5. Granie tight sprzyja
nabijaniu poziomu agresji, bo grasz tylko dobre ręce, które często
betujesz, no ale u nich widocznie tak nie jest
, trzeba tylko uważać, na wysoki flop, bo jak trafi i nie zraisuje nas
to możemy wtedy "oddać" mu pieniądze. Zasady podobne jak do gry ze
zwykłą fiszą (opisane już wcześniej).

PODSUMOWANIE
Po pierwsze statystyki nie grają, często zdarza się, że mając "super
statsy" koleś będzie przegrywał, bo grają ludzie, a każdy z nas jest
inny. Mamy czasem pecha a czasem szczęście, czasem gorszy dzień, czasem
lepszy, także nie można szufladkować do końca według statystyk, bo
monstera albo AA może trafić TAG, LAG, Fisz w tylu samo % po równo.

Dla nas jako LAGa liczy się bardziej pasywność gracza a nie zakres jego
rąk, im łatwiej odpuszcza pule, tym większy nasz zarobek i tym w ocenie
opłacalności grania z danym konkretnym graczem musimy się kierować.

Najważniejsze jednak:

"DO NOT UNDERSTIMATE STUPID PEOPLE LUCK"

LinkS