Zaktualizowano 03 mar 26 przez

"Pokerowe emigracje" - Poker w UK (cz.2) - wywiad z Countitem

Jakich formalności wymaga pokerowa przeprowadzka do Wielkiej Brytanii? Jakie to uczucie grindować bez obaw o wizytę smutnych Panów w kominiarkach o 6 nad ranem? Jakie plany ma jedna z legend naszej społeczności? O wszystkim dowiecie się z dzisiejszego wywiadu z Countitem.

Pokerowe emigracje

Jeśli chcesz przeczytać wcześniejsze artykuły z tej serii, kliknij na poniższy link

Pokerowe emigracje
 

Zgodnie z "emigracyjną" tradycją, w drugiej części odcinka zapraszam na wywiad. Dzisiaj krótko, ale treściwie, czyli countit w stylu klasycznym.

gaaish: Witaj legendo grindu ;]. Po pierwsze wielkie dzięki w imieniu społeczności za poświęcony nam czas, z pewnością będzie Ci to docenione.

countit: Siema, no raczej to nie mój pierwszy i ostatni wywiad, więc i tak się dziwię, że coś ciekawego jeszcze można się ode mnie dowiedzieć.

countit glowa

gaaish: Można, bo dzisiaj pytać będę wyłącznie o grę w UK - ojczyznę legalnego grindu. No właśnie, jakie to uczucie grać w pełni legalnie? Zero udawania, wymówek, ukrywania danych osobowych - przyjemniej pracuje się bez atmosfery paranoi?

countit: Jest to dobre uczucie gadając o tym, że się gra w pokera i jednocześnie wiedząc, że jest to teraz całkowicie normalna praca, no dobra, prawie całkowicie normalna praca, i jak się też dodaje, że się specjalnie przez to przeprowadziło do UK, to też to jakoś załagadza problem gamblingu. No bo kto by się przeprowadzał, gdyby na tym nie zarabiał?

gaaish: Otóż to, ten argument POWINIEN zamykać usta nawet rodzicom ;). Powiedz proszę teraz jak to odbywa się od strony technicznej; gdzie i w jaki sposób uzyskuje się zaświadczenia o wygranych, stanowiące podstawę do zalegalizowania pieniędzy pochodzących z pokera? Użytkownicy prosili również, żebyś zdradził, jakie formalności musiałeś przejść przenosząc się z Polski do UK i zmieniając kraj rezydentury na poker roomach, na których grałeś.

countit: No niestety nie opowiem co robiłem przy przeprowadzce z Polski do UK, bo przeprowadzałem się z Niemiec, ale w tym przypadku było to super easy, bo wymeldowałem się z mojego adresu w Niemczech, co trwało jakieś 30 sekund, po czym się po prostu przeprowadziłem do UK.

countit lampa
Countit trzymający lampę. Do tej pory
nie udało się ustalić dlaczego to robi,
ani gdzie byli rodzice.

W Wielkiej Brytanii ważne jest udowadnianie miejsca pobytu, to znaczy, umowa mieszkania, umowa internetu itp. Tym bardziej trzeba uważać, że głównym miejscem pobytu, tj. przez co najmniej 180 dni w roku, musi być właśnie UK. Oznacza to, że jeżeli ktoś dopiero pod koniec roku przeprowadza się do Wielkiej Brytanii, nie będzie mógł mieć uznanego minionego roku, jako roku w UK. Za to na przykład ktoś, kto ma mieszkanie przez cały rok w UK, ale jeździ w przeróżne kraje przez prawie cały rok, raczej nie będzie miał z tym problemu.

Jeśli chodzi natomiast o zaświadczenia to z tego co ja wiem, a mam te informacje od niemieckiego prawnika, specjalizującego się dokładnie w tych sprawach (Dr Robert Kazemi), wystarczają wpłaty zrobione na konto w UK. Co do ostatniego punktu, tj. zmiany kraju rezydentury na poker roomach, to był to też bardzo mały problem. Wysyłałem do poker roomu list z banku z moim adresem i na tym się też prawie zawsze kończyło, nie raz jeszcze dostawałem list z jakimś kodem aktywacyjnym, ale na tym to też się kończyło.

gaaish: Faktycznie, wygląda na to, że formalności nie stanowią tu problemu. A teraz z innej beczki - opowiedz nam o gierkach na żywo w UK. Jakie są Twoje doświadczenia, jaki poziom, traffic, atmosfera? Nie myślałeś kiedyś, żeby zostać graczem high stakes live for a living?

countit: Dużo ci na ten temat nie powiem, bo jedyne co ja grałem live w UK, to jeden turniej z BI 550 funtów. Poziom był niski, może nawet i bardzo niski, ale że odpadłem jako pierwszy, to może jednak to ja byłem największym fishem. Akurat w mojej miejscowości, Brighton, nie dzieje się zbyt dużo w kasynach, nie wiem jak to np. w Londynie wygląda.

Ale żeby uzyskać tę samą hourly co mam online, to chyba bym musiał grać z NL5k live, a już co najmniej NL2k, a takie gierki raczej prawie wszędzie na świecie chodzą bardzo rzadko. Nie mówiąc już o tym, jakie swingi na NL5k bym musiał mieć, nawet o tym nie chce mi się myśleć. Siadam do stolika i już 15k w dół? Nie, lepiej nie.

countit karton
Countit i jego nowy, brytyjski kwadrat.

gaaish: Może źle szukasz, bo od znajomego z Brighton słyszałem, że cashe latają tam całkiem nieźle, jak wie się kiedy i gdzie szukać, chociaż fakt - jeśli chodzi o stawki, to na pewno nie jest to Macau. Zdradzisz na co teraz grindujesz? Na Twoim blogu przewijał się już pomysł nowego mieszkania, samochodu - takie historie elektryzują wyobraźnię graczy i motywują ich do dalszej pracy, więc może uchylisz rąbka tajemnicy?

countit: W Macau byłem w 2009 albo 2010 roku i naprawdę kręciły się wysokie stawki, ale wtedy niestety już przy NL200 martwiłem się o rolla, więc nie mogłem sobie zbyt wysoko pograć. Teraz na razie sam nie wiem na co grinduję, ale po prostu oszczędzam, żeby przy powrocie (albo raczej przeprowadzce) do Polski mieć sporo oszczędzone i móc sobie pozwolić na co się chce i już finansowo o nic się nie głowić. Jak raczej większość ludzi wie, planuję biznes na większą skalę, więc każda złotówka jest potrzebna.

gaaish: No właśnie, jakie plany przeprowadzkowe? Rozumiem, że nie osiedlasz się w UK na pokerową emeryturę?

countit: Na pewno nie, nie podoba mi się życie w UK i jak najszybciej chcę się stąd wyprowadzić. Liczę, że jeszcze do końca 2013 posiedzę na dupie i będę ostro grindował, ale jak najszybciej chcę się znowu znaleźć w Polsce.

gaaish: W takim razie powodzenia i wracaj do nas zarobiony, będziesz miał dużo do opowiadania ;). Z mojej strony to wszystko, dzięki za wywiad, jeśli jeszcze nie znudziły Ci się pozdrowienia, to masz teraz czas i miejsce na ich shipnięcie.

countit: Jeszcze się nie zdarzyło, żebym kogoś pozdrowił, bo wiem, że zawsze o kimś zapomnę, więc dzisiaj pozdrawiam wszystkich z nickiem od A do D!

gaaish: Widzę, że jesteś pewny, że na tym wywiadzie nie koniec ;). W takim razie życzę, żebyś jak najszybciej dał nam powód do pociągnięcia Cię przed majka z powrotem. Powodzenia! 🙂

countit: Dziękuję bardzo, do następnego wywiadu!

countit szampan

Więcej o przygodach countita, nie tylko tych karcianych, dowiecie się z jego bloga:

Forum: Blog Countita

 

W następnym odcinku

To już wszystko na dzisiaj. Zgodnie z uświęconą tradycją, tematyka następnego odcinka pozostanie tajemnicą aż do jego publikacji.

Jak zwykle zapraszam do specjalnego tematu na forum i dziękuję za uwagę wszystkim, którzy doczytali do tego miejsca.

Forum: Pokerowe emigracje.

 

by gaaish

Jeśli zachęcony kiszakami kliknąłeś/aś (sprawiajmy chociaż złudzenie, że czytają to jakieś kobiety) dalej, mam dla Ciebie dobrą wiadomość - najlepsze dopiero przed nami (będą kabanosy).

W dzisiejszym odcinku zajmiemy się ojczyzną PokerStrategy.com - Gibraltarem. W pierwszej części przeczytacie praktyczne informacje na temat kraju, wzbogacone starannie dobranymi, żenującymi żartami autora, w drugiej natomiast rąbka tajemnicy na temat kraju pod Skałą uchyli Wam w eksluzywnym wywiadzie dwójka bohaterów naszej społeczności. O życiu na Gibraltarze opowie Wam (wait for it) ścisłe kierownictwo naszej sekty - marta oraz madavaster.



by gaaish 

جبل طارق